Jump to content
Dogomania

j0anka

Members
  • Posts

    86
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by j0anka

  1. Zgryz szczupaczy to inna nazwa przodozgryzu. Tyłozgryz to zgryz karpiowaty. Ale to sa tylko nazwy. Tutaj mamy doczynienia z ewidentnym tyłozgryzem. ps. poza tym tak naprawdę to nie jest tak ze ta żuchwa jest cofnięta, ona poprostu nie dorosła do szczęki co jest unormowane genetycznie. Tak sie tylko mówi ze jest cofnieta, to uproszczenie, ale ona jest poprostu za krótka, nie wykształciła się prawidłowo.
  2. No to jak jest niedorozwój żuchwy i to tak znaczny to szanse na cofniecie się wady są znikome. Druga sprawa ze tak znaczny tyłozgryz nie powstaje w 3 tygodnie. Jesteś pewna ze przy odbiorze ten szczeniak miał poprawny zgryz nożycowy?
  3. Jeśli kły wbijają sie w podniebienie, tzn że tyłozgryz jest w kłach a taki niestety bardzo rzadko sie wyrównuje. Tyłozgryz w siekaczach - wyrównuje się bardzo często, i jest częstym zjawiskiem u szczeniąt psów z długa kufą. Tzn częstym w sensie nie że nie u co drugiego ale zdarza się i nie jest niczym niezwykłym. Jednak sznaucer miniaturowy to nie jest pies z wybitnie długa kufą poza tym to rasa mala i szanse na wyrównanie są u niego znacznie krótsze niz u ras dużych. Jeśli nie wyrówna się do 8-9 miesiąca to juz raczej niestety nie. Z doświadczenia - rozmawiaj o tym przede wszystkim z hodowcą, on znając rasę i znając różne przypadki będzie wiedział najlepiej jakie są szanse. Rożni ludzie mogą gadać różne rzeczy, nie warto czasem słuchać wszystkiego. Bo czas na naprawę takiego zgryzu nie jest do wtedy gdy pies wymieni zęby - jest to wtedy gdy rośnie jego głowa, a jak wiadomo głowa rozwija się najdłużej u psów. Jeśli chodzi o wizyte u weta to radze tylko do specjalisty od stomatologi i nie naciągacza na apraty na zęby! On oceni czy jest to wada do wyrównania czy wada która się nie naprawi. Pamiętaj ze jesli stałe kły będą sie nadal wbijać w podniebienie to jest to kwalifikacja do ich spiłowania, bo to tortura dla psa. Oczywiscie w takiej sytuacji z wystawami będzie się trzeba pożegnać.
  4. szczerze to ja juz nie wiem o co chodzi w tym wątku :) tak tu zaglądam przy kawie w robocie :P także wybaczcie jeśli nie łapię aktualnego tematu :) :)
  5. Nie no bez przesady - rozumiem że barf to jest najlepsza dieta, ale nie oznacza to że wszystkie karmy suche to gówno. Nowe linie acany bez zbóż maja wysokie zawartości mięs. Poza tym sa karmy które zamiast ryżu czy kuku maja ziemniaki - ja karmie takimi (np brit care) i mój pies jakoś wygląda dobrze, jest zdrowy i nawet prawidłowo sie rozwinął od szczeniaka. ja bym chetnie karmiła barfem - ale nie mam czasu na te wyliczenia dawek, suplementacje glonami czy czyms tam, nie mam big zamrażarki a zwyczajnie akurat nie mam tyle czasu aby codzień bywac w sklepie po świeże mięcho. Ale mój pies dość często dostaje jakaś kość. Ale ze mnie podły morderca fuj! ;)
  6. [quote name='panbazyl']dzięki za odpowiedź. A teraz czemu pytałam - bo się tylko utwierdzam w wiedzy, ze dzieci matek wege rodzą się duże.... za dużo duże w stosunku do dzieci wszystkożernych mam. A teraz sobie wyobraź jaki to wysilek, ból i jak się rozdzierają wszelakie tkanki przy porodzie dziecka 4 kg i dziecka ok 3 kg.[/QUOTE] o nie to na pewno jest nie prawda - znam co najmniej kilka dzieciaków - olbrzymów bynajmniej nie po wege rodzicach (w tym mój wujek 5kg, moja babka opiera dietę głównie na tłuszczu zwierzęcym), znam tez dzieci po wege rodzicach - jak najbardziej normalne. takie tezy bez poparcia badaniami to jedynie gdybanie.
  7. [quote name='Sybel']Słowo-klucz wegetarian: suplementować :) Idealne podsumowanie kwestii "człowiek urodzony roślinożercą" :)[/QUOTE] dokładnie :) bo to przecież sama naturka hehehe żeby byłojasne nie mam nic przeciwko diecie wegetariańskiej - ale weganie, frutanie i inni "dziwianie" to juz absurd - szczególnie ci co jedza padlinę z drogi co by sie nie zmarnowała :) :)
  8. tak bardzo chciałam stac sie dobra - a tu prosze - tylko bezduszność mnie spotyka :evil_lol: jesli ktos sie czegos dorabia uczciwą praca i przez zdobywanie wiedzy to czemu ma sie tego wyzbyc? szczególnie ty Hej - sama siedzisz w ciepłej chacie przed kompem i zjadasz eko ciasteczko - a tu dzieci w Afryce głodują - po co ci ten komputer i to ciasteczko? oddaj je biednym ! a ty bezag nie masz argumentów na zabijanie pcheł, robaków i wogóle uważasz że ich zycie jest mniej warte niz krówki i świnki!
  9. ej no weźcie, ja już ide wyrzucić te buty, teraz zrozumiałam ze one niszcza świat. zostawie sobie tylko kapcie i chodaki na zime. ej no bezag dlaczego taka jestes skoro ja chce sie od ciebie uczyc a ty jesteś taka nie miła! dlaczego uważasz ze pchelke można zabić??
  10. ale pchełka to zwierze!!! dlaczego uważasz ze można je zabić dla obrony własnej? czyż głęboka ekologia nie nakazuje szanować każdego zwierzęcia?? ja sie teraz nawrócilam - bede wyciągać te pchełki z pieska i je wypuszczę, wiesz jak każdy będzie zabijał pchełki to one moga wyginąć!!! ejj tak mi smutno ze mam tyle butów :placz: jak ja moge - ide je teraz wyrzucić, wyrzucę tez buty mojej matki ona ma tyle butów!!! ale ona jest okropna!! ej bezag wez sie nie obrażaj - ja chce zmieniać swiat jak ty!! rdzenni mieszkańcy to mordercy!!
  11. masz racje możesz mieszkać nie na syberii, mozesz mieszkać gdziekolwiek poza cywilizacja bo ona jest złaaaa i niszczy świat! okropni rdzenni mieszkańcy - oni sa mordercami!! trzeba tam jechać zrobic z nimi porządek!
  12. eejj a jesli piesek ma pchełki to mozna je zabić??? bo nie wiem co zrobic - nie chce zabic tych pchełek a mój piesek bardzo cierpi :placz::evil_lol: co wy robicie wtedy, jak sobie z tym radzicie ? i ma chyba jeszcze takie okropne robaczki, nie wiem czy moge je zabic , to zwierzęta!!?? :evil_lol:
  13. [quote name='Hej'] A tymczasem do szczęścia nadmiar dóbr materialnych nie jest potrzebny.[/QUOTE] noo dokładnie - masz racje - tylko czemu siedzisz w ciepłej chacie przed komputerkiem - uzywasz internetu, sikasz do kibla, myjesz sie mydłem i nosisz ciuchy? jak możesz tego uzywac? powinnas mieszkać na syberii w zgodzie z natura, w dziczy - aby byc zgodnie ze swoimi przekonaniami - bo jesli jest inaczej to ty jestes hipokrytka. :)
  14. [quote name='jonQuilla']wolno żyjące koty były od zawsze, od zawsze towarzyszyły człowiekowi właśnie do celów łownych więc poniekąd są częścią ekosystemu... no nie powiesz mi że kot który kiedyś sobie mieszkał w szopie i miał za zadanie tępić myszy był zakodowany do tego stopnia że nie pokusił się nigdy na żadnego ptaka ani jego lęgi[/QUOTE] pies tez kiedys był wilkiem - a jednak teraz nie wolno psom biegac luzem i robic co chcą. Koty mnożą sie na potęgę, ludzie bezmyślnie je dokarmiają i umożliwiaja im zycie na działkach, a one łażą po polach i kłusują. Między naturalnie zyjącymi w ekosystemie swierzetami zachodzi konkurencja pokarmowa - między dopasanymi kotkami nie - a one dodatkowo sobie poluja wnikając w środowisko nie jednokrotnie rzadkich gatunków. to tak jakby powiedziec ze krowa czy świnia sa częścia naturalnego środowiska.
  15. Ja już nie mam siły na tą dyskusje - jednak musze sprostować fakt że niektórzy piszą tu jakoby kot był naturalna częścią ekosystemu - no niestety nie jest. Kot tak samo jak pies - powinien byc pilnowany i nie wyłazić poza chate/działke/ogród swojego własciciela! Koty nie zjadaja tylko osłabionych ptaków - niszczą ich lęgi, a jk wiadomo lęgi wszystkich ptaków sa objete ochrona pawną. Nie cierpię kotów srajacych w o ogrodzie u mojej rodziny - jakim prawem tam włażą - ludzie sobie nie zyczą mojego psa gdzieś - a ja sobie nie życzę niczyjego kota. Koty snujace się po polach i lasach (i dokarmiane o zgrozo prze ludzi!!) powinny delikatnie mówiąc zniknąć.
  16. [quote name='bezag']Pamiętajcie, że nauka nie ma duszy i uczuć, to nauka.[/QUOTE] a co ma dusze ? moze filozofia która tez jest nauka ? :))) wiesz bredzisz ...
  17. To nie jest publikacja naukowa - tylko popularnonaukowa. Nie ma tu opisu badań na temat konkretnej sytuacji. Monogamia u ptaków objawia się w taki sposób że konkretne osobniki sa ze soba przez kilka sezonów - ale czasem sie rozstaja a po smierci jednego spokojnie znajdują nowego partnera. Nawet u monogamicznych gatunków występują np zdrady. Akurat biorę czynny udział w badaniach na łabędziach (NAUKOWYCH) gdzie znakuje sie je obrączkami - i jest pełno doniesień o tym ze konkretne osobniki gniazdują co roku z innym.
  18. [quote name='lika1771'] labedzie,łabądź potrafi popelnic samobojstwo,gdy jego partnerka zginie.To jak to nazwac?[/QUOTE] HAHAHA bzdura - pokaż mi o tym artykuł naukowy a nie wymyślaj - jak łabędziowi zginie partnerka to znajduje nową - poniewaz zwierzeta dążą do zwiększania swojego fitness.
  19. tak może tasiemiec, pająk oraz gąsienica również kierują sie w życiu miłością, altruizmem oraz przekazują 1% podatku na organizacje? Głównym celem życia zwierząt jest przekazywanie dalej materiału genetycznego i utrzymanie gatunku. Zwierzeta nie kochają swoich dzieci w takim sensie jak my. Potomstwo w swiecie zwierzat jest inwestycja w geny. I dlaczego nie potraficie zrozumieć że człowiek w wyniku ewolucji osiągnął na tej chwili najwyższy sukces. Niestety tak jest.
  20. [quote name='Faustus']A ja się nie zgodzę. Był. Nawet w Europie.[/QUOTE] ok mam na myśli że nie jest on moralnie poprawny u homo sapiens. to że przypadki były nie oznacza że wszyscy ludzie zjadający z głodu innych czuli się z tymm dobrze. A zwierzęta tym sie od ludzi różnią ze sie nad tym nie zastanawiają.
  21. [quote name='bezag']Znów temat od końca. I ludzkość widziała akty kanibalizmu.[/QUOTE] weź nie odpowiadsz bo twoja arkumentacja sie wreszcie kończy. u zwierząt zjadanie/zabijanie potomstwa jest normalne! to częsta strategia rozrodcza :) kanibalizm nie jest i nie był nigdy czyms normalnym!! :)
  22. Ale ty wmawiasz tu ludziom że zwierzęta kochają i czuja jak ludzie - ludzie nie zjadają swoich dzieci :) a zwierzęta tak. Skoro zwierzęta nie maja wyboru - robią to co im podpowiada instynkt - to czemu chcesz to zmieniac i dawac psom soje?? To jest okropne i chore!
  23. oo a gdzie empatia samic zżerających swoje potomstwo przy braku pokarmu?? czyż nie powinny sie same zabić - a nie biedne, malutkie dzieciątka :)
  24. myślę ze moderator tego forum powinien przed rejestracja robić forumowiczom testy psychiczne i kazać pokazywać dowód ;P jak czytam co sie tu dzieje. bezag - podaj proszę dlaczego uważasz ze człowiek nie jest naturalnie przystosowany do jedzenia miedzy innymi mięsa? Choć kilka przykładów? Bo ja widzę ze jest - 1. uzębienie, 2. - enzymy trawiące białko, witaminy które musimy pobierać z mięsa bo nie sa endogenne ( wybacz ale soi nie znano w czasach australopiteka). Tak samo podaj mi powody dla których kot także jest do mięsa nie przystosowany. Tak kochasz zwierzaki a chcesz sama je krzywdzić karmiąc koty soja. Haha wiesz ze kot może umrzeć nie pobierając pewnych substancji z NATURALNEGO dla siebie pokarmu?
  25. [quote name='asiakot']A ta dłuższa (wg Ciebie preferowana przez płeć przeciwną, ciekawe z jakiego powodu...moze kojarzyła się samicom sie z ...fallusem? :roll: ) szyja żyrafy to powstała tak sama z siebie? Tak za sprawą czarodziejskiej różdzki, a może siły nadprzyrodzonej? No proszę Cię! Naprawdę kończyłaś biologię? Z samego preferowania nie wydłuza się kregi szyjne! Naprawdę. Chyba,ze maczał w tym palce słynny David Coppperfield. Piszesz: [B]W dodatku piszesz że zmiany w wyglądzie sa wynikiem mutacji. sa wynikiem zmienności osobniczej a moga byc tez i mutacji (np zespół Downa)[/B] A Twoim zdaniem skąd się bierze zmiennosć osobnicza? Dlaczego postrzegasz mutacje wyłacznie jako źródło negatywnych/szkodliwych cech i chorób? Nie, nie uwierze,że jesteś po biologii. No chyba że po kierunku biologii w płatej szkole typu "Zarządzanie i Marketing" Albo po prostu nie udało Ci sie zrozumieć tego działu...[/QUOTE] Widzisz - nigdzie nie napisałam że postrzegam mutacje jedynie jako zło - wymyśliłaś to. Jedyne co umiesz to mnie obrażać co świadczy o twoim poziomie a nie o moim. Zmienność bierze się z a- z wpływu środowiska (zmienność fenotypowa) b- z mutacji (zmienność mutacyjna) c- z rekombinacji genetycznej - i właśnie dlatego osobniki moga się między soba różnić a byc tym samym gatunkiem. Jakbyś choc poczytała o hodowli psów to może bys zrozumiała - że utrwalanie pewnych cech wynika z doboru odpowiednich osobników - co potem sie utrwala w genach. Ale nie oznacza to że dwa np psy o długich szyjach (od 7 pokoleń) nie mogą mieć wśród potomstwa osobnika z szyją krótką. I takiego się nie dopuszcza do następnych miotów jesli tej cechy nie preferujemy. Nie umiesz odpowiedzieć na moje pytanie o gatunkach bliźniaczych. Także jakim prawem piszesz ze nie jest możliwe wyodrębnianie się jednego gatunku sarny z drugiego? Jeśli wiesz tylko o mutacjach i barierach geograficznych to chyba należy doczytać kilka działów a nie obrażać ludzi. Ja nie wyrzekłam się swoich ideałów ani się nikomu i niczemu nie zaprzedałam tak btw :) i również jem mięso - szanuję wegetarian - ale jednak nie wiem dlaczego ktos miałby komuś coś w tej kwestii narzucać?
×
×
  • Create New...