Jump to content
Dogomania

stepelkaa

Members
  • Posts

    1331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stepelkaa

  1. [quote name='Handzia55']Jeżeli chodzi o naukę prawidłowego stosunku do zwierząt, to nikt ani nic nie zastąpi rodzinnego domu. To z domu się wynosi miłość do zwierząt (albo jej brak), empatię albo obojętność. To w domu dziecko się uczy, że kota nie wolno ciągnąć za ogon, ani psu wsadzać palca w oko, bo to boli i kot może udrapać, a pies ugryżć. To jest taki elementarz, którego mnóstwo ludzi nie poznało i dlatego mamy tak dużo krzywdzonych zwierząt.[/QUOTE] Jeszcze wrócę, do tego się odniosę. Ogólnie to też twierdzę, że dom rodzinny ma baaaardzo duży wpływ, jednak jak patrzę na mojego ojca, to pochodzi ze wsi, gdzie pies do tej pory to łańcuch + buda, rodzeństwo jego na słowa o cierpieniu zwierząt reaguje dźwięcznym rechotem a psy są traktowane przedmiotowo, to mimo tego wszystkiego kocha wszystkie zwierzęta. Może nie pokazuje tego po sobie, ale na prawdę z nich wszystkich tylko jego ich los obchodzi, teraz mieszka w bloku, ma psa w bloku i tylko się zachwyca, że "pies to ma sny! całe życie nie wiedziałem, bo zawsze w budzie był! " "temu to trzeba pomóc" "jakiś pies go pogryzł to mu przemyłem tą rankę chyba go nie boli " Także nie wiem skąd to wyniósł, ale chyba po nim ta moja zwierzolubność. Ale ogólnie w rodzinie akurat mam osoby albo lubiące albo przynajmniej tolerujące zwierzęta ( w większości ) plus wariat na ich punkcie czyli ja , no i moja siostra co to ma 9 lat a już od ilu słyszę, że ona to by chciała kiedyś psa zaadoptować i to tego który nie ma szans, bo jest np. stary, bo takiemu polepszy świat ( przy czym inne, że oooooo jaki słodki puchaty szczeniaaaaczeeeek - nie mówię, że to złe ale tak dla porównania ;) ) No ale od 3 roku życia się chowała z psem o którego ja błagałam 5 lat, także rośnie zwierzolub. A przy tym wie, że zwierze to też może się różnie zachować i po różnych przejściach być. I myślę, że tak powinno być wszędzie, a tak to ludzie wynoszą z domów te beznadziejne zasady ( gdzie np. słyszę z ust znajomego, że tam babka "dała psu kotki, bo takie mizerne były... " i hahaha hihih ) i dlatego świat wygląda jak wygląda.
  2. [quote name='Avilia']Ojejku jejku! Serdecznie dziękujemy! :D Jak dojdą na pewno dam znać, a jak zapomnę to męczyć do bólu :)[/QUOTE] Dobrze, jakby co będę męczyć ;)
  3. [quote name='rosa']stepelkaa dobremu złodziejowi wystarczy kilka sekund żeby psa zabrać.[/QUOTE] oj wiem wiem, ale jak już robię te zakupy i ją zostawiam to zazwyczaj w tym samym miejscu no i mam ją na oku, nawet kupując widzę ją ;)
  4. [quote name='Maron86']Tacy ludzie w ogóle nie powinni uczyć, udowadnia się babie że głupoty plecie - a ona jak ten osioł w swoje brnie :mad:. Swoją drogą nikt jej nie lubił i każda klasa jakieś świństwa bardziej lub mniej wybredne czyniła :roll:... Taki dzieciak co nauczy się że pies to ani duszy, ani rozumu co sobie myśli? No taka żywa zabawka, taka 'interaktywna', jak się znudzi/będzie stara chora/brzydka - to sobie wymienię. Moim zdaniem tu jest największy błąd w wychowaniu rozumnych pokoleń.[/QUOTE] ooj tak, jak mi siostra mówiła, to argument był, że pies nie ma duszy ani rozumu bo : gdyby miał to nie zarażał by się chorobami takimi jak np. wścieklizna i psy bezdomne by nie gryzły. na co moja siostra, że ludzie też się zarażają i co ? a Pani nic. Wg mnie to taka gadanina kogoś kto o zwierzętach nie wie nawet minimum. aa i jeszcze dowiedziała się, że pies to organy i kupa futra TYLKO. Skoleli u mnie w liceum ksiądz mówił, że psiarze nie wyobrażają sobie nieba bez zwierząt i nie wykluczone, że tam będą, że nikt tego nie wie. Dodatkowo opowiadał o tym, jakiego to miał yorka także można ? Można.
  5. z tego bazarku : http://www.dogomania.pl/forum/threads/248466-DARMOWO-G%C5%81OSUJEMY%21-ZAPRASZAM-M%C3%B3j-pies-mnie-kocha-ja-kocham-psa-na-Arkadi%C4%99-do-30-11 i za 30 zł od Pani Bożenki za ogłoszenia mam 160 zł, zamówiłam psiakom i kociakom 20 kg żwirek, 7l żwirek, no i 30 kg Chappi, przyjdą na adres fundacji. Jak już będą to proszę o informację na bazarku ;):)
  6. [quote name='Maron86']Jak tak patrzę na to wszystko to myślę że tu nie chodzi o nakazy chipowania czy sterylizowania itp itd. Macie rację tu jest brak edukacji. Nie wiem jak u innych, ale ja miałam WOS w gimnazjum. Kobieta była bardzo 'bio/eko/itp', pokazywała nam jakie eksperymenty przeprowadzają na zwierzętach, co to znaczy testowanie na zwierzętach, jakie środki teoretycznie nie są właśnie testowane na zwierzętach, zrobiła grupkę wolontariuszy którzy jeździli do schroniska dając dary dla psów, zbierała karmy itp... Ta 'lekcja' była naprawdę pouczająca i ucząca empatii. Pokazywała z jaką brutalnością są traktowane zwierzęta. Jednocześnie na lekcjach katechezy nauczycielka tłumaczyła nam że 'przecież zwierzęta to nie mają duszy, tak są urocze i miłe, przywiązują się przez instynkt. Jednak to co się im robi to je nie boli i one tego nie rozumieją'. Z jednym się zgodzę - zwierzęta nie rozumieją dlaczego dosięga je to całe zło, tylko czy my jako ludzie byśmy zrozumieli będąc na ich miejscu? Teraz jak się zastanowimy - ci bardziej 'religijni' uwierzą babie od katechezy, ci bardziej 'wrażliwi' pójdą śladami babki z WOSu. Gdyby tak ze szkoły usunąć oszołomów, a dodać więcej bardziej konkretnych ludzi. Wtedy może by się coś ruszyło, bo zazwyczaj dzieci uszom się szybciej empatii i zrozumienia, rodzice tylko 'przechwytują' niektóre 'nauki' (no chyba że rodzice są ogarnięci i to właśnie od nich zaczyna się nauka).[/QUOTE] zgadzam się w 100 % chociaż ze szkoły podstawowej to pamiętam te ciągłe kłótnie, że my "zwierzęta mają duszę" a babka, że nie mają. Tzn może u nas konkretnie to obgadywane nie było, ale już u mojej siostry tak, się dowiedzieć można, że "ANI DUSZY ANI ROZUMU, AMEN " a we mnie sie az gotuje ..
  7. W sumie to chyba nie mają sensu te dyskusje bo co do ludzi - to zawsze trzeba ich rozpatrywać indywidualnie, a co do poglądów to też każdy ma inne ( sama nie sądziłam, że poglądy niektórych się mogą tak różnić od moich ! ;) ) i nikt się nie przekona do tych które odbiegają od jego rozumowania, można się tylko pokłócić właśnie. a swoich nie będę nawet mówić, bo aż bym się bała tych hejtów szczerze mówiąc :lol:
  8. nikt Ci nie pomoże na odległość, udaj się do weterynarza. Ja to już z jęzorem na brodzie bym leciała po pierwszym ataku, bo czy to padaczka czy inne świństwo na pewno jest szkodliwe..
  9. jestem na zaproszenie, też liczę, że się uda to ;):)
  10. dodaje zdjęcia : [IMG]http://i44.tinypic.com/bdo8aw.png[/IMG] a gdzie wysłali ? : [IMG]http://i39.tinypic.com/1042j3q.png[/IMG]
  11. [quote name='Anja2201']Dzięki :):) Jak tylko dotrze napiszę tu i na bazarku :)Dzisiaj też dotarła karma od _Nivy_ , więc do połowy grudnia mam spokój :)[/QUOTE] Boże w ogóle to przepraszam, że ta karma to było 10 kg plus 3 puszki, aale jest pewien problem ( całkiem spory ) cieszę się chociaż że dowody znalazłam to wam tutaj wkleję, jejku, sam kłopot. Otóż jak zamawiałam na allegro, to podałam Twój Aniu adres jako adres do wysyłki a oni przysłali karmę do Starachowic. W dodatku konto na allegro jest na osobę która nie mieszka ze mną tylko na całkiem innej ulicy i nie spodziewała się, że w ogóle jakaś karma jej dojdzie. Jej babcia odebrała, w dodatku worek przerwany ( zaraz bym się kłóciła, bo przecież równie dobrze tam może wcale nie być 10 kg mogło się wysypać ! ) i dobrze że się domyślili, że to ja mogłam to zamówić. No cóż pewnie to chwilę potrwa ale napisałam do tego sklepu, że albo niech oddają pieniądze, albo zabierają sobie tą karmę i zawożą tam gdzie powinno ( ale taką nieprzerwaną ) albo niech zawożą tam gdzie powinni drugą.. Jejku, dodaję obrazki, że na pewno wysłałam adres do przesyłki inny. Tzn obrazki to wyślę na PW ( bo tam adresy ) ale jak sobie Anja2201 życzy je tu dodać, to proszę bardzo. Bo nie dość, że kłopot to jeszcze to nie są moje pieniądze przecież tylko z dogo.. oj oj..
  12. [quote name='WiedźmOla']Mi strasznie szkoda takich psiaków, które zostawiają pod sklepami. Ostatnio szłam do piekarni a na parkingu do lampy był przywiązany psiak - zdezorientowany, przestraszony, trząsł się (domyślam się, że i ze strachu i z zimna). Serducho pęka na taki widok.[/QUOTE] Nie wiem jak było z tamtym psem, ale moja suka haha zawsze jak czeka to się trzęsie - z emocji... wiem, bo jak tylko a coś się doczeka, w jednej sekundzie trzęsienie się ustaje. Także jak idę z nią - ok. potem ktoś wchodzi z nas do sklepu a druga osoba zostaje - ona się trzęsie - osoba przychodzi - u Koki trzęsienie jak ręką odjął. W sumie moją czasem zostawiam, ale w przedsionkach sklepów no i to trwa może z 5 min ;) W sumie zwyczajnie bałabym się, że ktoś mi ją zwinie...
  13. [quote name='Anja2201']Potrzeba przede wszystkim karma , jutro powinien dojść worek Brita od _Nivy_ więc na jakieś dwa tygodnie znów starczy :) więc jak uważasz :)Dzięki ogromne za super bazarek :)[/QUOTE] Zamówiłam Butchersa 13 kg, podaj mi na PW adres do wysyłki ;) No i oczywiście potem potwierdź na wątku bazarku jak dojdzie ;)
  14. myślę, że masowa eutanazja nie zmniejszyłaby ilości zwierząt. Ja tam na miejscu bezmyślnych rozmnażaczy stwierdziła bym poprostu niestety, że jak psa wywalę to przynajmniej zabije go za mnie ktoś inny, no osoba która to spowodowała nadal czułaby się bezkarna. a reszta zaczęłaby się cieszyć, że będzie mniej podatków na schroniska na kundle ! ( bo już się naczytałam jak to ludzie ubolewają nad tym, że na schroniska jakaś tam część ich podatków idzie - ??? - szkoda, że nikt nie pomyśli, że to "CZŁOWIEK" przysporzył cierpienia zwierzętom ) Powinny być chipowane wszystkie zwierzęta nie wiem przy okazji szczepień na wściekliznę np. - tylko, żeby z tego coś wynikało potem żeby każdego porzucacza można było dorwać. Do tego właśnie kastrować i sterylizować, wszystko co nie ma rodowodu. Nawet mi się w głowie nie mieści, że schroniska tego nie robią, to w ogóle nie powinno wchodzić w grę. I mógłby się wreszcie ktoś dobrać do tyłka urzędasom i wszystkim , którzy teoretycznie zwierzętom pomagają a w praktyce każdy pies to tylko kolejne cyferki na koncie. Zresztą ostatnio katechetka tłumaczyła siostrze, że psy " nie mają duszy ani rozumu bo zarażają się chorobami i gryzą, są tylko kupą futra i wnętrznościami" - wystarczy, że tak pomyśli tyle z tych osób to widać co mamy na tym świecie.. Co do mięsa, sama może i bym dała radę przestać jeść, ale uważam, że psy to mięsożercy i nie ma co tego zmieniać. Chociaż jak się karmi psa 4% mięsną karmą to w sumie prawie wegetarianizm ;)
  15. chyba zebranie w kupie tego co sądzę ;) straszne to wszystko..
  16. kasuję bo dogo dodało mi 2 posty..;/
  17. Kochana, z bazarku mojego 61 zł się uzbierało, podaj nr konta do wpłat mi, no chyba, że może mam coś zamówić np. na allegro to też proszę o informację bo może coś potrzebne ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248515-ZAKO%C5%83CZONY-do-24-11-na-KARM%C4%98-w-BDT-Anji2201-%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248515-ZAKO%C5%83CZONY-do-24-11-na-KARM%C4%98-w-BDT-Anji2201-%21%21%21[/URL]
  18. a mi się wydaje, że nie powinniście brać na razie do siebie żadnego psa, jedynie zaprzyjaźniać dziecko z tymi znajomymi psami. znajomych córcia też się bała panicznie - więc dziadkowie kupili psa - a skończyło się to tym, że wnuczka nie chciała jeździć do dziadków. Wydaje mi się, że jak będzie miała psa obok to trochę jakby była przymuszona do zaakceptowania go. Tak jak ciocie mówiły, dobrze poszukać kogoś w okolicy, poznać córcię z psami, pokazać, że psy mogą być dobre ( ze szczeniakami różnie bywa - moja 9 letnia siostra np. uwielbia psy natomiast tego podgryzania szczeniaków zarazem nienawidzi i trochę się boi ). Przekona się córa, ja miałam tak, że mnie stadem psy chciały zaatakować bo im koło jedzenia przeszłam no ii też chwilę trwało zanim się przekonałam do bezpańskich psów znowu. Także potrzebuje pewnie czasu ;)
  19. Tak szczerze mówiąc to nie wiadomo co robić żeby tym zwierzętom było lepiej. Nawet wśród pomagających opinie się różnią i to nie znaczy że jedne są dobre a drugie złe. Ogólnie nie ma szans pomóc całemu światu, chyba tylko na danej psiej czy kociej jednostce można się skupić. To wszystko w sumie jest straszne, bo tyle ludzi chce pomagać a i tak najważniejsze są pieniądze i Ci co mają największe możliwości to tylko zamiast zwierzętami hajsem się przejmują.
  20. a ja jeśli mogę to tak do tematu wątku trochę, bo mi się przypomniało. może zaraz zostanę zlinczowana bo to z dogomaniaforumwzięte aale denerwują mnie osobiście wypowiedzi, które sugerują, że jak np : pies ma mieszkać w budzie to już na pewno złe warunki i oj Boże Boże nigdy tam psa nie damy! ( a przecież zależy jaki pies, bo taki kaukaz w przeciwieństwie do yorka świetnie sobie poradzi.. ) lub np. ostatnio się spotkałam "dobrze, że nie oddaliśmy psa tej co na kanapy psów nie wpuszcza oj ufff" Bo piesek to musi być na podusi i wtedy jest gites majones. A tak szczerze to co temu psu szkodzi, kwestia decyzji właściciela i temu psu krzywda się nie dzieje a takie domy są skreślane często, przynajmniej w rozmowach to widziałam, może trafiłam tak akurat. No i już nie z dogo, może też urwałam się z choinki, ale nie lubię też skreślania domków wychodzących dla kotów. zazwyczaj w grę wchodzą tylko niewychodzące i zabezpieczone, rzadko widzę w ogóle wzmiankę w ogłoszeniach o tym, że wychodzący w spokojnej okolicy jest ok. A jeśli ktoś mieszka właśnie w okolicy spokojnej, to przynajmniej ja widzę to tak, że ( z mojego życia) lepiej ma kot wychodzący i łapiący sobie myszki, niż kot koleżanki z tłuszczem na brzuchu niedoganiający nornicy. Jakoś tak myślę, że to zwierze jest szczęśliwsze wychodząc ( chociaż tam gdzie spokojnie bo też nie chciałabym zeskrobywać pupila z ulicy.. :( )
  21. się zgadzam w 100%. A no i wg mnie też psa można uśpić tak jak już tu mówiłam gdzieś - wtedy jak każda chwila dla niego jest cierpieniem. Jeśli ma jakąś radość z życia a się go uśpi - to już myślę pójście na łatwiznę, czułabym się z tym podle. a co do DT, to sama podziwiam te które starają się dać radę samemu i tym zazwyczaj ludzie rzadko pomagają - nie ma ryzyka, że wywalą psa. Bo z PDT nie ma deklaracji nie ma domu i każdy biega i wpłaca ;) A sama przyznaję się jak się zdecyduję kiedyś na tymczasowanie ( bo narazie nie ma opcji przynajmniej DT dla psów) to będę płatnym DT prawdopodobnie, tyle, że na tyle z niskimi opłatami, że za te pieniądze będę psy np. żywić i leczyć. Zamiast się o to prosić - od razu będę to miała. Dla siebie ani grosza ale przynajmniej nie zostanę sama. Chyba, że będzie mnie stać na całą gromadkę to inna sprawa ;) A no i wybaczcie ale nikt mi nie powie, że psu jest gorzej w DT jako jednemu z hmm 13, niż w schronisku z 200-ma innymi psami za kratami.
×
×
  • Create New...