Jump to content
Dogomania

stepelkaa

Members
  • Posts

    1331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stepelkaa

  1. zawsze gdy wchodzę na ten wątek już wiem,że będę płakać a mimo to jestem.
  2. Myślę, że z tą świnką morską trzeba dać mu czas. To dla niego taki mały piszczący kosmita :)
  3. Wszyscy mają takie śliczne galerie, więc i ja postanowiłam takową założyć. Co prawda nie sądzę by dużo osób tu zajrzało, no ale może jednak ktoś ;) [COLOR=#3399ff][B]KOKA ( Kokunia, Kuśka, Kokulina ) 6 letni kudłacz w typie sznaucera miniatury, pełna sprzeczności, moja pierwsza, najlepsza i kochana[/B][/COLOR] :loveu: [B]Jak to się wszystko zaczęło ? [/B] Od zerówki chciałam mieć psa i mimo, że zwłaszcza mama odradzała mi to, ja ciągle chciałam i chciałam i do każdego czworonoga pędziłam ile sił w nogach. Zawsze były tłumaczenia, że mam alergię więc z psa nici. Potem chciałam yorka - były za drogie. Potem dowiedziałam się, że sznaucera też mogłabym mieć. No i po tych pięciu latach rodzice się zgodzili. :loveu: Przywiozłam z tatą do domu 2 miesięczną kulkę, nazwałam ją Koka i dziś kiedy mam te 16 lat a ona 6 myślę, że jak na pierwszego psa to podołałam jej wychowaniu ;) Koka kocha nas bardzo, jest wielkim zazdrośnikiem ( mieliśmy 2 tymczasy - ona traciła jakąkolwiek radość z życia). Z psami bawić się nie lubi, tylko czasem i tylko z niektórymi. Aportować nie chce, mimo nauki. Zabawek piszczących się boi - lubi tylko swojego pluszowego banana. ;) No i podgryzać mi ręce ;) [B]Co umie ?[/B] Umie siedzieć, leżeć i podawać obie łapy na zawołanie. Wie, że ma skądś zejść, stać, zostać w miejscu, ruszyć, iść przy nodze, poczekać na mnie. Nigdy nie ruszy nieproszona jedzenia, nawet gdy trzymam ją na kolanach nad talerzem pełnym mięsa ;) ( no nie torturuję jej tak :eviltong:) a wołanie zazwyczaj przychodzi a jedyną rzeczą której nie udało nam się jej nauczyć jest szczekanie. Jak jej się chce to szczeka i już, ale cóż :loveu: Koka nie lubi dzieci, zawsze gdy głaszczą ją na spacerach uważam, żeby czasem po kryjomu któregoś nie dziabnęła. Już dwóch braci ciotecznych ugryzła w łapki - z tym, że byli nachalni. Akceptuje tylko te starsze, a moją siostrę uwielbia :loveu: I to w sumie właśnie generalnie jej "broni" [B]Co robi ?[/B] Generalnie jest psem w typie śpiocha, za to także bardzo energicznym ( same sprzeczności) Ma dużo energii, ale w domu woli słodkie lenistwo. No chyba, że dostanie jakąś kostkę do gryzienia, wtedy zajmuje się nią. :) Uwielbia kiedy jeździmy na wieś, wyleguje się wtedy w piaskownicy. Nienawidzi pływać, nienawidzi wody, cóż. Lubi za to czesanie, bo wie, że zawsze dostanie nagrodę. To chyba tyle, zdjęcia będę dodawać w miarę chronologicznie od początku ;) Dziś z czasów szczenięctwa " pierwsze wakacje " zdjęć mam z tamtego okresu tylko kilka, niestety. [COLOR=#800080]Na dywanie u kuzynów na wakacjach jako kilkumiesięczne szczenię : [/COLOR] [IMG]http://i44.tinypic.com/2mrisde.jpg[/IMG] [COLOR=#800080]W koszyku od wózka:loveu: : [/COLOR] [IMG]http://i42.tinypic.com/330tdzs.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/bdmyc0.jpg[/IMG] [COLOR=#800080]I na plaży z Kasieńką :[/COLOR] [IMG]http://i43.tinypic.com/33c3vbq.jpg[/IMG] [COLOR=#800080]Oraz ze mną z tamtego czasu ;) [/COLOR]: [IMG]http://i41.tinypic.com/t52iqc.jpg[/IMG] ZAPRASZAMY :)
  4. stepelkaa

    Metamorfozy

    u mnie tylko chwilowo była, teraz mieszka sobie pod Warszawą i wielki pieszczoch z niej, śliczna to fakt ;):)
  5. stepelkaa

    Metamorfozy

    Szarlotka tuż po tym, jak znalazłam ją za blokiem, wystraszoną, nie znającą dotyku : [IMG]http://i35.tinypic.com/34sfl0w.jpg[/IMG] I u mnie na łóżeczku ok. 10 dni później : [IMG]http://i37.tinypic.com/2chrh20.jpg[/IMG]
  6. [quote name='AgusiaP']My też bardzo się cieszymy ;) W życiu bym nie pomyślała, że Czakuś w tym tygodniu będzie już w SWOIM DOMKU :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Chyba nikt by nie pomyślał ;)
  7. BOŻE!!!! Czemu ja nic nie wiem ?!?!?! ;):):):) Jak się cieszę, strasznie! ;) Jej, co do tej dziwnej sytuacji u nas nigdy tak nie robił, zastanawiające .. Ale w sumie, nie wiemy jakie ma chłopak wspomnienia. Jej, aż mam łzy w oczach, kochany Czakunio ;:loveu::loveu::loveu:
  8. Boże tak mi szkoda tego chłopca również, pamiętam jak ja będąc w jego wieku się cieszyłam jak dostałam psa. Z tym, że on musiał Milvę oddać . I to zabiera mu ją własna matka która wcześniej mu ją dała..
  9. [quote name='Ania102']Niestety wieści sa i to złe! Milva wraca z adopcji. Powód: żaden, pani po prostu nie jest taka doskonała jak miała być. Pozory znowu przekłamały fakty. Karilka dostała od niej telefon. Nie poradzę sobie jeśli nie uzbieramy nowych deklaracji, nie miałabym sumienia oddać Milvy do schronu. W tym momencie nie potrafię myśleć realnie i powodem nie jest Milva, mam inne problemy. Niestety nie udzwignę tego sama.[/QUOTE] Tracę wiarę w ludzi. W tych "dobrych". Ojej..
  10. jej, ile się dzieje :loveu: Od siebie mogę dodać tylko tyle ( może ktoś już napisał?) że Czaki będąc u mnie NIGDY nie drapał w drzwi, no chyba, że niechcąco zamknęłam go w pokoju w którym nikogo nie było ;) Jej, prześliczne zdjęcia, przekochany Czakunio ;)
  11. biedactwo moje.. narazie dom nie szukany jeszcze ? jak tam z jego zachowaniem ?
  12. Witam, ostatnio nurtują mnie wszystkie te sprawy żywienia psa ;) Otóż tak od początku zacznę, że nie chciałabym, żeby ktoś mnie źle ocenił, pytam bardziej teoretycznie i mam nadzieję, że nikogo mój wątek nie zdenerwuje . To tak, moja suczka przez pierwsze 5,5 roku swojego życia była karmiona karmami marketowymi ( byłam pewna że takie Chappi czy Pedigree jest lepsze od np. karmy tesco czy winnera z biedronki no i jadła głównie Chappi) - nawet jako szczenię dorastała na pedigree junior. Dostawała jedynie coś z obiadu ( ale tylko to co nie jest dla psa trujące) Wyniki badań świetne, zdrowie świetne, kondycja świetna, brak jakiegokolwiek łupieżu. Pół roku temu zaczęłam się zagłębiać w tematy żywienia psa i zaczęłam od Brita, wszystko było ok, potem Brit/Royal. Nie dawno zaczęłam gotować + suplementować. a sunia? sunia dostała alergii ( prawdopodobnie na kurczaka, ponieważ po odstawieniu objawy przechodzą, testów nie miała robionych) I teraz zastanawiam się, czy był sens cokolwiek zmieniać. [COLOR=#0000cd]Czy karmicie swoje psy dobrymi karmami?[/COLOR] Każdy z was? Bo na forum natykam się na ogólną krytykę karm marketowych ( z czym się zgadzam, ach w końcu te 4 % mięsa, cóż za ilość!) [COLOR=#0000cd]Ale czy naprawdę każdego z was stać na drogie karmy ? [/COLOR]Proszę tylko, żeby osoby które nawet by się przyznały nie spotkały się zaraz w falą krzyków. Ja właśnie proszę o wyrażenie prawdziwego zdania na ten temat. [COLOR=#0000cd][/COLOR] Czy znacie/ zdarzyły się wam przypadki, kiedy pies z jakiegoś powodu ucierpiał przez to, że jadł karmy z niższej półki? I tak moje zastanowienia opieram głównie na tym, że .. no podam przykładowe żywienie psów z mojego otoczenia: * sunia lat 11, od zawsze je zwykła karmę plus kaszę z kurzymi łapkami bez suplementacji i resztki wraz z kośćmi drobiowymi- trzyma się świetne * dwa psy lat 7 i 2 - zwykła sucha karma plus gotowane i resztki- trzymają się świetnie * psy- karma niskiej jakości plus wszelkiej maści resztki i gotowane ( dożywają w tym domu np. 16 lat, bernardyn 13) * psy karmione kaszą z łapkami kurzymi, bądź warzywami z koścmi i łapkami oraz owsem ( także żyją długo) * psiak karmiony całe życie Chappi + smażoną kiełbaską z cebulką - ma już 10 lat i czuje się świetnie dodam, że psiaki kondycja świetna, bez jakiś chorób skóry itd. z tego wynika, że mój pies je najlepiej ze wszystkich osób które znam ;) I właśnie, czy to na naprawdę tak wielkie znaczenie? Czy ile ma żyć tyle żyć będzie, jak myślicie i profilaktycznie badania żeby sprawdzić co i jak i już można karmić "prawie czymkolwiek"? Osobiście uważam, że jak kogoś stać to wiadomo- lepiej więcej pieniążków w psiaka wpakować, ale czy to ma znaczenie? Ponawiam pytanie, czy znacie przypadki ucierpienia psa przez to, że jadał gorzej ?
  13. oby wszystko się powiodło ;)
  14. przynajmniej ma wakacje i to nawet przed wakacjami ;) ale szkoda mi go, zbyt dużo zmian..
  15. Mam nadzieję, że wszystko się uda ;)
  16. o Boże, ja także, oj trzymam kciuki, trzymam !
  17. Musi przeżyć biedaczek!
  18. oj ja pamiętam jak musiałam go zaszczepić, nie było aż tak źle i super, że przytył chłopak :loveu:
  19. Jej jak tak patrzę to tęsknię za Czakulcem, tak mi żal że nie ma tego swojego DS. Ach. A z tym chodzeniem, u nas chodził normalnie, chyba, że bym nie zauważyła, w sumie nie znam się jakoś bardzo, ale no chyba by mi nie umknęło ;)
  20. Kurcze to nie wiem, bo naprawdę jest mi o wiele szybciej jak robię ze swoim. I wydaje mi się, że jak ktoś zainteresowany to i tak się odezwie jak napiszę, że telefoniczne- w końcu gdyby chciał szybko szybciutko to od razu by dzwonił. ;)
×
×
  • Create New...