Bezdomna, ładna, krótkowłosa, czarno-biała, nieduża suczka, przybłąkała się do zakładu pracy na Ursynowie, gdzie w bardzo niedostępnym miejscu urodziła szczeniaki i przebywa tam do dziś.Robimy wszystko, aby uratować je przed schroniskiem.Zwracałyśmy się o pomoc, ale od nikogo jej nie uzyskałyśmy .Pragniemy oszczędzić im psychicznego okaleczenia wynikającego z pobytu w schronisku.Idzie zima, czy ktoś zapewni im kochający dom na zawsze?Sunia jest łagodna i nieśmiała, ma w sobie coś ujmującego, wzruszającego. Pęka serce, gdy patrzy się w jej smutne pełne nadziei oczy, które jakby pytają "Czy mogę Ci zaufać? Czy mogę być Twoja?" Pilnie szukamy choćby DT dla suni i dzieciaków. Nie wiemy ile ich jest bo małe nie wychodzą z dziupli pod schodami. Mają ok 3 tyg.Idą zime noce i dni i nie możemy pozwolić aby tam zginęły!!Pomóżcie!!!