Dziękuję, że tak cierpliwie wklejasz te zdjęcia :)
Maksio twardo na tarasie dni spędza. Też się już nie może prawdziwej wiosny doczekać.
A ja wychodzę do ogrodu, patrzę ze smutkiem na to błoto i czekam z nadzieją, że w końcu zacznie się sezon i będziemy z Maksiem kopać, sadzić, podlewać, pielić. Już się nie mogę doczekać :)
a tak poza tym, to minęło 7 miesięcy razem z Maksiem :)