-
Posts
1071 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aśka Belkowska
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Aśka Belkowska replied to Ayam1980's topic in Psy do adopcji
Faktycznie. Pani odpowiedziała, że mają na fb "Psy z Radys" i tam są aktualne zdjęcia. A pysio cudny. -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Aśka Belkowska replied to Ayam1980's topic in Psy do adopcji
Wiecie coś o tym piesku? Nr 3932 -
Pytam, bo mój mąż kiedy go zobaczył na fb, to aż się zdziwił, że go o Czakiego nie męczę. Klon naszego Fidka. Ciekawa jestem dlaczego wrócił z adopcji. Na tych zdjęciach wyglada jak nasz pies, tylko bardziej jedwabisty.
-
Oczywiście podglądam. :) Mój Fidel też siedzi 9 godzin. Za to potem..... Przynależymy do psa. Rano nie ma problemu z wychodzeniem do pracy, ale po południu nawet mowy nie ma ruszyć się bez niego. Słuchajcie nie ma idealnego domu, A i tak mają lepiej niż w schronisku. Rzeczywiście warto wziąć trochę wolnego na początku - i dla siebie, i dla psiaka.
-
Patrząc na te zdjęcia na pewno bym jej nie oddała. Zreszta taki był w tle zamiar, o czym mój mąż świetnie wie. Padło na kiepski okres, który mu dał argumenty dość skuteczne. W dodatku mój pies rozciął sobie łapę w piątek tuż przed świętami. Teraz jeździmy na opatrunki, bo skończyło się szyciem. Alez ona ma mordkę. Mój mąż też by poległ. Życzę Wam wszystkim spokojnego Nowego Roku, żeby pod psim względem był pełen radości, a nie trosk. I 100% udanych adopcji. :)
-
Cieszę się bardzo, że malutka dojechała do wspaniałego domku. Nie mogłam sobie odmówić zajrzenia na watek, choc moge dopiero teraz. Anecik zazdroszczę Ci bardzo, bo mnie brak siły żeby przekonać męża. Zresztą powiedział, że on już dobrze wie jak to DT by się skończyło. i ma rację. Tak jak wy uważam, że dwa psy to lepiej niż jeden. Będę podglądała losy Dafi.
-
Jestem z Lublina, o moim Fidku pisałam dopóki dogo nie zaczęło się "ulepszać" Trochę możecie poczytac w linku w podpisie. Moge obiecac, że porozmawiam z mężem, nie moge obiecać, że się zgodzi. Od jakiegoś czasu męczę go o towarzystwo dla naszego Fidka. Idzie jak po grudzie, nigdy nie byliśmy DT. Fidel był od razu świadomą adopcją. Tyle o nas. ;)
-
Czy możecie napisać coś więcej o małej? Wczoraj pokazywałam ją mężowi, bo szukam suni. Mam już jednego pieska. Problem polega na tym, że oboje pracujemy i nie możemy poświęcić czasu psu, który nie jest w stanie wytrzymac te 9 godzin. Brzmi okrutnie, ale nasz pies daje radę. Wtedy, gdy adoptowaliśmy jego, po prostu wzięliśmy urlop na cały miesiąc. Malutka wygląda na staruszkę, ale to może być efekt zaniedbania.
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Aśka Belkowska replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Alez cudna, to starszy psiunio, czy taka skulona ze strachu? -
Przecudnej urody białasek. Będzie miał wątek?
-
Dziękuję bardzo, widzę że wątek stracił sens bez zdjęć. Dogo przegrało rywalizację. Tak czy inaczej pozdrawiam psiolubnych. Ponieważ to wątek Fidelka to dodam, że wyrósł na kochanego przytulniaka. Jest już u nas 4 i pół roku, ale dopiero po dwóch latach zaczął szukać bliskości z nami. Teraz w domu mamy "zwykłego" futrzaka, który uwielbia kłaść mordkę na naszych nogach, albo układać się wzdłuż ciała. Zgodnie z mężem twierdzimy, że takiego miłego i posłusznego psa jeszcze nie mieliśmy. Sądzę, że Fidel jest szczęśliwy, zwłaszcza, że stanowi bardzo ważny element naszego życia. Z racji na jego głęboko zakodowany strach przed obcymi dopasowujemy nasze plany do jego obecności.
-
Z trudem odnalazłam włąsny wątek. Dogo staje się mało przyjazne.
-
I ja popędziłam, jak zwykle cacka, ale nie, tym razem nie ulegnę. Już mi się szuflada zacina. :)
-
Za to waśni jest mniej. Mnie natomiast spodobała się opcja kupowania obróżki dla konkretnego pieska .... mimo, że w ten sposób wykupiona została obróżka, którą miałam na oku.
-
Byliśmy z naszym bąblem w ubiegłym roku w Chorwacji. Zero problemów, zastanawiam się czy w ogóle na jakiejkolwiek granicy ktoś go zauważył. Zwykle lezy na podłodze za fotelem kierowcy. Nie miałam okazji nawet, zeby wyciągnąć jego paszport. Jechaliśmy trochę inną trasa, bo przez Węgry. Niedługo powtarzamy podróż i mam nadzieję, że będzie podobnie. :)
-
Jaki piękny kudłatek. W wydaniu grzywacza też miał mnóstwo uroku. Jak mój Fidek - co strzyżenie to nowy piesek. :)
-
Owczarek pikardyjski tak jakby
-
I niech mi nikt nie mówi, że zwierzęta nie umieją się uśmiechać!!!!!
-
Dużo psów jest teraz alergikami. Mojej kolezanki sunia ma ataki padaczkowe po aplikacji nieodpowiedniego środka, albo założeniu obroży o nieodpowiednim składzie. Jeden z moich piesków morelowy pudelek miał silne reakcje na Frontline, ktore kończyły się sterydami. Obecny kundelek jest skutecznie od małego zabezpieczany Fiprexem, który sobie bardzo chwalimy. I oby tak pozostało. :)
-
Fidel znosi całkiem dobrze zmianę diety. Daję mu może trochę za mało,ale staram sie nie przełądować mu żołądka. Koleżanka doradziła, żebym go potraktowała jak aktywnego psa i dostaje porcję 2,3% a właściwie trochę mniej. Mieszam mięso z żołądkami/żwaczami (mało istotne bo śmierdzą niezaleznie od nazwy, hahaha). Dzisiaj spróbuję mu przemycić tartą marchewkę.