Jump to content
Dogomania

Aśka Belkowska

Members
  • Posts

    1071
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aśka Belkowska

  1. O matko o córko, jaka ona wymęczona. Jest matowa, bo skóra nie oddychała pod tymi kołtunami. Fidel długo odbudowywał włos. Tak naprawdę pomogły mu żółtka. Zdrówka życzę. Zapalenie oskrzeli nic przyjemnego.
  2. Dziewczynka przebywa w tej chwili w gabinecie wet po sterylce. Podobno jest młoda sunią, roczną?, bardzo miłą i ciekawą świata. Została wyrzucona z samochodu, facet który to widział zabrał ją do siebie, żeby jej samochody nie potrąciły. Sam ma trzy psy więc zgłosił ją do przytuliska i przetrzymał do sterylki. Prawdopodobnie poejdziemy jutro lub w niedzielę, wtedy dopiero ją zobaczę i się okaże czy psy się zaakceptują. Nie wiem czy robię dobrze. Fidel jest łagodnym psem, zupełnie bezproblemowym dla nas, z wyjątkiem strachu wobec obcych. Mam nadzieję, że obecność drugiego psa bez zahamowań wobec ludzkiego świata doda mu trochę śmiałości. A przede wszystkim "odpępni" go od nas. Jesteśmy całym światem dla niego, a to też nie jest dobre.
  3. Jeżeli dobrze pójdzie, Fidel będzie miał psiapsiółkę
  4. Przypuszczam, że dziewczynka szybko znajdzie domek. Wszystkie, które wpadają mi w oko znajduja sie na Śląsku, Dafi też do Was pojechała, bo mój mąż był taki .... rozsądny. W niedzielę jedziemy z Fidkiem do ewentualnej psiapsiółki aż pod Opoczno.
  5. Ciekawe jak wygląda doprowadzona do ładu, bo zdjęcia ze schronu to horror. Dobrze, że rana wygojona pomimo brudu.
  6. Ech, żeby mój Fidel tak ładnie chodził na smyczy. W obcym miejscu ciągnie jak lokomotywa, żeby jak najszybciej stamtąd zwiac. Morisek pięknie Ci ufa, tylko te uszka jeszcze skulone ze strachu i ogonek pod sobą. Za to jaka będzie satysfakcja, gdy to się zmieni. :)
  7. Zaglądam sobie do Dafi z nadzieją na jakieś informacje. Pewnie już Krakowianka pełnym pyszczkiem. :)
  8. Każdy postęp cieszy. A może Moris czułby się lepiej z drugim psem?
  9. Szukam psiolubnych kwater najchętniej na Roztoczu, Podlasiu, ogólnie w zasięgu Lublina. Ktoś ma fajne wspomnienia? Oczywiście planujemy wyjazd z psem, z nastawieniem na spacery na łonie natury.
  10. Pokazałam mężowi wątek. Oczywiście jemu też się sunia podoba, ale, zawsze jest jakies ale. "Ale" stanowi odległość pomiędzy Gorzowem a Lublinem, Duża przeszkoda w zapoznaniu psów. Będę szukała dalej, może coś bliżej Warszawy, chyba że się Warszawa rozrośnie aż do morza. ;) Tak czy inaczej wątek będę podglądała, chociaż domyślam się, że sunia szybko znajdzie DT. Interwencję w Oleśnicy widzieliśmy, ledwo zamknęliśmy link w necie - w tym momencie rozpoczął się materiał w TVN 24. I dobrze niech ludzie widzą to draństwo.
  11. Widziałam dzisiaj zdjęcia z tej interwencji, wybitne okrucieństwo. Tinkę dzisiaj pokażę mojemu mężu. ;)
  12. Jakoś nie mogę trafić na te kudłacze. Szukam niewielkiej suni, żeby pasowała (żeby nie było - charakterem, charakterem ciotki drogie ) do tego poniżej drania. A Tina ma wyraz mordki mojego psiunia.
  13. Trafiłam całkiem przypadkiem. O tym furminatorze też pomyślałam. Swojego Fidelka też nim wyczesuję, mimo że ma pudelkowe włoski. W każdym razie efekt jest widoczny. Sunia śliczna, bardzo żywiołowa? Szukam wciąż dla Fidka towarzystwa, z Poker chyba się spotkałyśmy na wątku Dafi. Mnie niestety wciąz "uciekają" kudłaczki do adopcji, bo zima przeszkadza w dalszych podróżach, a mąż łaskawca wyraził zgodę na adopcję pod warunkiem, że znowu będzie włochacz. ;) Zapisuję sobie wątek.
  14. Nie jest źle, nie jest źle. Kładzie się swobodnie na boku, interesuje się smaczkami. Sam podchodzi na powitanie. Fidel dopiero teraz zachowuje się "normalnie", a już tyle czasu minęło. Na wylewność czekaliśmy 3-4 lata, wcześniej kochał nas ale bez przesady. ;) Natomiast z adopcją Moriska moze być problem, bo dom musi być świadomy ograniczeń, tym bardziej, że Moris jak sierota może na początku cofnąć się w socjalizacji. Wczoraj była u nas siostra mojego męża. Patrzyłam na nią jak zaczepiała Fidka i tak sobie myślałam, że miał 200% szczęścia trafiając na nas, pełnych zrozumienia i spokoju wobec jego lęków. U niej w domu byłby bardzo sfrustrowany. A najfajniejsze było jej zaskoczenie, że nie protestowaliśmy gdy przymierzał się wskoczyć na kanapę. Mój mąż całkiem rozsądnie powiedział: "przecież to jego miejsce". :)) Życzę Moriskowi domu psolubnego.
  15. Morisek ma takie same zachowania jak Fidel. Wiosenko dla niego wszystko będzie nowe. Uważaj na niego szczególnie i oczy miej dookoła głowy. Będziecie dla niego przewodnikami, z czasem pokona powoli kolejne strachy, Ale i tak jak Fidel będzie szczególnie uwrażliwiony na nowe miejsca i rzeczy. Fidel też się boi dzieci zwłaszcza takich 8-10 lat, co to krzyczą i biegają. Tymi jego strachami jednak nie przejmuj się aż na tyle, żeby takich miejsc unikać. Z czasem nauczy się tolerowac inne, ale już znane sytuacje.
  16. Dopiero teraz spokojnie przeczytałąm cały wątek. Porównuję zachowanie Moriska z Fidelkiem. Nie jest źle. Nam było łatwiej, bo mieliśmy tylko jednego psa w domu, ale z kolei absolutny brak doświadczenia w wychowywaniu psów z problemami. Morisek jest dość odważnym psem. Dużo pracy przed Wami, żeby go socjalizować i przywyczajać do życia wśród ludzi. Ale wyraźnie robi postępy. Fidel był psem głodzonym, więc smaczki to był sposób na wszystko. Spróbuj moze i Ty łączyć ulubione smaczki z zapinaniem smyczy. Masaż to fajny sposób, w podobny sposób odczulałam przednie łapki Fidka, choć do tej pory je chroni, ale już nie tak panicznie. Pozdrawiam i życzę szybkich postępów. :)
  17. Fidel był psem z pseudo tak jakby. Tak jakby, bo facet hodował pudelki i buldożki, a obok biegało stadko typowych kundelków. Było ponad 30 psów. Fidel miał już pół roku, gdy został zabrany przez fundację. Ten pseudóch to był starszy facet i chyba kopał te psy. Fidel uczył sie wszystkiego, Nie pił i nie jadł z miski. Na dwór wynosiłam go na rękach, przywierał do ziemi i tylko łypał gdzie czmychnąć. Długo to trwało, dopiero gdzieś po dwóch miesiącach mogliśmy z nim normalnie wyjść na smyczy. Teraz to największy przytulak na świecie. Zrobiliśmy najlepszą rzecz na świecie, gdy juz trochę się oswoił (adoptowaliśmy go w maju) zapisaliśmy się do psiego przedszkola (od sierpnia). Polecam.
  18. Przyciągnął mnie wyraz dziki w tytule. Początki takie same jak mojego Fidelka. Zaczął się otwierać dopiero u nas w mieszkaniu, ale dwa tygodnie nie wychodził spod stołu. Do tej pory obszczekuje obcych, kiedy do niego "ciumkają".
  19. Bardzo się cieszę. DAfi będzie na pewno wielką radością dla swojej Pani. My się przymierzamy do suni "urwanej" z łańcucha. Jeżeli tylko oba psiaki się zaakceptują. Najśmieszniejsze, że Pan oddając ją TOZowi myślał, że ma psa a nie sukę. Ale tacy też są na tym świecie.
  20. Drugi raz go nie pytałam, wtedy przed świętami był niechętny.
×
×
  • Create New...