-
Posts
124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia$diana
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
basia$diana replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
to jest jakiś cholerny sezon na debili... ja miałam taką samą sytuację jak Onomato-Peja a mianowicie. Ja, ruda, Paula uwielbiamy biegać z górki więc najpierw trzeba było się na górkę wdrapać. na górce husky? malamuty? akity? nosz nie odróżniam ale cos w ten deseń,sztuk 2, więc kiedy gówniarze zobaczyli nas z rudą popuścili psom smycze i wydali komendę, psy do rudej, komentarz co piesku nie udało ci sie dopaść.......Więc ja jako że panowie pili piwo, wykręciłam numer policji na co gówniarz sie mnie pyta co pani robi? Ja na to teraz ja sie zabawię z Wami.... nie zdążyłam policzyć do pięciu już ich nie było....:diabloti: ja nie wiem czy to jakiś sezon, czy odkąd mam psa to rownież i na tym polu chwaściory. -
Beatrx Nie ma mowy by suka jadła cos poza karmą typu ciateczka itp, bardzo tego pilnuję a o barfie tutaj czytałam stąd pomyślałam że jak jej dorzucę miecha do karmy to lepiej zje, no i też mam 1 bład ugotowalam jej szyję indyczą nigdy więcej, dostała zatwardzenia od tej cholernej kości. Wczoraj była mega burza, to co wyprawiała psica przechodzi pojęcie strachu jaki ten pies odczuwał, w pewnym momencie obudziałam się a psica dosłownie siedziala mi na głowie hahahaahahahaha serio serio i nie dała sie sciągnąć, więc dla swiętego spokoju pozwoliłam jej spać w nogach więc wtuliła pysk w zakamarek między szafką tv a ścianą, byłam w szoku że ona aż taaaaaaaak sie bała, to była schiza a ja nie wiem jak mam jej pomóc, nie wiem jak ten pies przeżył tyle czasu uwiązany pod gołym niebem, nie spałam całą noc, chętnie uwiązałabym tego kolesia co ją trzymał do płota na łańcuch i niechby tak sobie postał pare sezonów to może by zrozumiał co to znaczy tak traktować psa.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
basia$diana replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
O tak :) bardzo chętnie :) Ruda jest mega cywilizowana ja zależy od pory :diabloti: a córeczka jest pokroju psicy. zostawię namiary na pw :) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
basia$diana replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']Spoko, we Wrocławiu też, w centrum (mieszkamy przy Rynku, niedaleko elektrowni) jest łączka, na którą przychodzi większość psiarzy. Jest z dwóch stron otoczona pojemnikami - po jednym przy każdym wejściu na łączkę. Sprząta kilka osób, choć przecież nawet byłoby im po drodze :roll: Ale to już jest wieśniactwo, słoma z butów wyłazi niezależnie od pochodzenia :roll:[/QUOTE] Witam Wrocławiaków :) a ja dodam tylko że po mojej ulicy potrafię maszerować z workiem z psią kupą bo nie ma kosza powyrywali wandale, no i cóż zasuwam, to jest chamstwo zwłaszcza że z naszego boiska korzystają dzieci, dziś spytałam się jednej pani czy moja Paulina ma biegać po gównie czy jednak posprząta po Yorku, na to pani nie ma worka, ja proszę bardzo, wyciągnęłam woreczki notabene sniadaniowe pana jana bo są grubsze :) i pani posprzątała, u nas tak ze wszystkim, straż miejska powinna wlepiać mandaty za złe parkowanie, psią kupę, śmiecenie, rozbijanie butelek i picie w parku, wczoraj w parku Tołpy rozpędziła sie suka z piątkami na wierzchu w naszym kierunku, bo własciciel pił wódke pod drzewem, na szczęście miała porządnie zawiązaną smycze wokół ławki, a właściciel tylko bełkotliwym sorry nie lubi innych suk, no super, szkoda że psu tez nie dał "kieliszka" -
Beatrx U nas dobrze, chyba miałyśmy większego stresa niż piesa, która to ładnie chodzi już bez smyczy w parku, ale przy ruchliwej ulicy zapięta bo ma głupkowate pomysły no i nie zna się na sygnalizacji świetlnej :) ładnie bawi się z nami i z innymi psiurami, dzis to nawet dała dyla do łatka bo miała ochotę pobrykać, dostała ochrzan, za samowolkę. Ulubiona zabawka to piłka do tenisa, piszczałek sie boi, ulubiona zabawa pogoń za nami a potem rundki psiej radości i kopanie w piasku. Potrafi przeskakiwac około 70cm płot co mnie przyprawiła o zdumienie kiedy rozpędzona przeskoczyła jak łania płocisko, by pogrzebac w piachu. Minusy: żarełko nosz cholera nie rozumiem, dostała brit z jagnięciną i ryżem bez zbóż i joserę z rybą, dostaje taką mieszankę, bez domieszki trochę mięsa z obiadu nie zje :( wiec kombinuję, wrzucam do zarełka ugotowane żółtko, innym razem mięsko, ale szczerze powiedziawszy to dziwnie z tym żarciem, ponadto zdarzyło jej sie lizać koopę młodej z nocnika, pytałam weta brak witaminy b. Ruda jest po augumentinie, zgodziłam sie wziąć rudasa na antybiotyku miała zapalenie ucha, pomyslałam przecież i tak kiedyś czeka nas leczenie, po kontroli z uszami okey. Szału z żarciem nie ma, no i dziś ukradła mi kostkę czekolady ale wyciągnęłam jej z pyska bo czekolada dla psa to trucizna a ponadto za czekolade to ja jestem w stanie pogryżc sucze (hihihi) Ogólnie to: Fajne rude psisko które czasem zadużo kombinuje jak tu zalegnąć na łożku ale skorzystałam z twojej rady i pozwalam jej poprzytulać się ale na komnedę musi zejść co robi ale najpierw mega podlizywanie się by odwlec złażenie z łozka. Dziecko z psem dobrze sobie radze piesa wita ją rano z taką samą radością jak mnie, chya pomogła pielęgnacja psa przez córkę i wspólne zabawy. Tak sobie myślę że nie mam na co sie poskarzyć.... aaa już wiem cholera czasem szczeka w nie odpowiedniej porze, kiedy chcę by młoda jeszcze po spała bo to wolność dla mnie a piesa nic nie rozumie i dalej zjadając swoje boczne fafle robi hau hau, hihihihihihi Piesa tylko sie pcha kiedy musi zrobić siku na już , ale w drzwiach wchodzi do domu ostatnia chociaż ma dużo miejsca by wejść razem :) bardzo fajnie że jest z nami.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
basia$diana replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A ja dziś miałam ochotę rzucić w właścicielkę Labradorki z mojej ulicy gównem które zostawiły po sobie pod moja bramą w które wdepnęłam ja i ruda przednią łapą wrrrr, nie rozumiem tego we Wrocławiu mamy pojemniki pełne czarnych woreczków. Naprawdę podszkolę ruda i bedę chodziła wyprózniać psiaka pod jej bramą może to jej da do myślenia? No nie rozumiem, deptanie po gównie nie jest fajne, ani zdrowe. -
Proszę o radę, wytrawnych psiarzy - co zrobić w takiej sytuacji.
basia$diana replied to natakia's topic in Wszystko o psach
Do autorki tematu. Jam mam psa z domu tymczasowego i nie wierzę by jakakolwiek fundacja opiekująca się psami w Polsce w taki sposób postąpiła. Jest odwrotnie, mają duże wymagania jeżeli chce się opiekować psem, ja byłam w szoku że aż tak wysokie, ale trudno się dziwić ponieważ te psiaki mają już swoją historię, dużo przeszły i ludzie ci wiedzą że taki psiak musi trafić do odpowiedzialnego domu, ponieważ kolejne porzucenie psiaka, albo oddanie powoduje złamanie psa, rzadko który jest aż tak odporny by dostawać cały czas po nosie od człowieka. Ja nie wierzę, że tylko we Wrocławiu są ludzie którym zależy na psach. Fundacje takie skupiają ludzi którzy dobrowolnie pomagają i poświęcają swój czas. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
basia$diana replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
nie, za mało przebywali na deszczu za młodu i sie niektórym nie wykształcił :diabloti: Wczorajszy tekst właściciela jamnikowatego psiaka, nieeeee, lepiej żeby sie nie witali, a ja dlaczego? odpowiedż bo mój to pitt bull. ja oczy jak pięć złoty i moja odpowiedż a nie wygląda :evil_lol: pan widocznie nie wie kogo ma w domu bo nie dość że się przywitali to jeszcze była ochota na zabawę :) Zdarzenie numer dwa: jedzie karawana czyli rower, na rowerze prawie cały dobytek właściciela, właściciel mocno zmęczony życiem, przy nodze właściciela coś na kształt wilczura :) wilczur leci do rudej merdając ogonem, pan do psiaka, zostaw bo z rudymi nigdy nic nie wiadomo :diabloti: i nie wiem dlaczego ale patrzył na mnie :) haha. Tak się złożyło że i pani i psiaca rude :). dziecko przez pomyłkę blond. -
aha czyli można porcję żarcia dawać podczas ćwiczeń :) np? no naturalnie w malusich procjach.
-
Beatrx za żarciem nie jestem ponieważ ruda tyje :( od żarcia, jest wysterylizowana, jak ją utuczę to będzie miała problemy z 4 piętrem. Wolę ją poklepać i zrobić cmok cmok (coś na kształt klinkieru tylko że ustami) niż przyzwyczajać do jedzenia w nagrodę. Dziś pięknie szła przy nodze na wysokości kolan pysk, no ale byłyśmy w centrum, pięknie smyczka luzna psica przy kolanie jak sie poczuła pewnie to znowu, ale dziś byłyśmy na wrotkach i pobiegałam z psicą i jej trzeba zmęczenia wtedy nie ma siły ciągnąć tylko ładny trucht do domu Wydaje mi się że właśnie mi zakopała do szafy tchawicę , składałam pranie a tchawicy niet na posłaniu, no było by bosko ją nadepnąć, nie ma co. Jak dostała bułe od naszej młodej karmiacej kaczki to zakopała do piachu i przyklepała nosem wiec na bank zakamuflowała w domu tylko że królewstwo temu kto odgadnie gdzie psica schowała tchawicę, jak myslicie po jakim czasie zacznie podsmierdywać ? Znów dziś złapała w łapy kołdrę jak przebierałam pościel i hurra "kopulować z nią" to dobrze czy żle że ona tak sie odstresowuje? Pająka omija łukiem bo zostaje ofuknięta. Dziś koncertowo bawiła się sama, turlała sobie piłkę i próbowała ją łapać zębiskami...potem z patykiem to samo, hyhyhy ale powera ma Zdarzenie: w rynku podbiegło do nas bydle, ja na rękach młodą bo bolał ja brzuch, ruda na smyczy, podbiega wyrośnięty, meeega wyrośnięty wilk, no to cóż było począc skoro już prawie na mnie wlazł a raczej sie przytoczył to wystawiłam łapę do powąchania, oraz poczekałam aż ruda się przywita, jako że był wyższy w kłębie parę sekund zwlekała z witaniem się, kiedy sie witali wyskoczył właściciel i się darł na tego psiaka, zaczął nim szarpać nadmienie że pysk miał przy moim boku bo tak jakoś sie miział do nas, no ale jak tylko ten zaczął na niego wrzeszczeć to w tym psie sie zrobiło coś takiego iż widac było nasilającą się agresję, no to powolutku sie zacżęłam wycofywać, czułam przez skórę iż ten psiak zaraz sie rozładuje na mnie albo na rudej, to był taki przepływ energii negatywnej z psiaka przyjaznego zaczął sie stawać takim psiakiem co to może chapnąć, ja to odebrałam tak iż ten własciciel przelał na psa negatywną energię. Po co ludzie spuszczają psy ze smyczy a potem sie na nie drą że wąchają obcych? Przecież psiak musi sobie powąchać, myślę ze gdyby psiak wyczuł ze się go boje to by mnie ugryzł, czy ja żle rozumuje że to możliwe iż tym darciem się nakręcił psa negatywnie??
-
auć :) faktycznie oczywiste rzeczy. idę poczytać o uszach, mój kłapouch ma antybiotyk na prawe ucho
-
Beatrx dlaczego nie wolno wypowiadać imienia? U nas nie ma problemów z psicą, ona wpatrzona we mnie, widać że mnie lubi, zresztą Paulę też lubi, przychodzi ją porzywitac jak się obudzi.Musze przełknąć to że podczas zabawy jest jak czołg, aż nie wierze że ma 6lat. Oraz to że każdy sie na nią dosłownie gapi, na jej wąsy i futro, każdy chce ją macnąć, dotkąć wąsów czy prawdziwe, jeden pan od metra widział już 6-tki które mu diana pokazała, cóż po co pchał łapska...Ona nie lubi wszystkich facetów, trudno. Myślę ze psu jest u nas dobrze, dzis zostawiłam ją na 4 godziny otwieram drzwi patrzę a rudziak sie przeciąga, tak spać bezczelnie jak pani nie było :) no cóż musiałam przełknac fakt spania na fotelu, dałam ciała z jej łożkiem i jej ciągnie od podłogi, nie daje rady spać na nim, czeka mnie zmiana łożka dla diany.
-
Wiem że dla doświadczonych psiarzy to jest absurdalne pogłaskać śpiącego psa :) Jednak kiedy jest sie zielonym i ma się 5 lat to sie już wie że piesa może sie wystraszyć. Bardzo dziękuję za rady, wiecie co? Ta nasza piesa to nie taki anioł jak reklamowali, ale może to i lepiej bo byśmy się zagłaskały na śmierć. Kolejny temat: kaczki i gołębie. uwielbia gonić nie można spokojnie przejść gna do stawu jak głupia, więc mój pomysł to taki że łapię krótko smycz i przechadzam sie między kaczkami by ją oswoić z tym że mieszkamy obok kaczek, trudno, dzis zrobiłyśmy 4 rundki między kaczkami które chodziły po chodniku, tylko raz jej puściły nerwy i hyc, ale kaczki mają skrzydła :) smycz krótko jak widze że się szykuje do skoku klepię i mówię jej imię. nic mądrzejszego nie wymyśliłam, chcę ją przyzwyczaić bo to jedyny park w okolicy.
-
no to podstawowe błędy moje to takie że robiłam krótkie szarpięcie, po czym następowała krótka poprawa po czym znów mordobicie na smyczy, ech. czyli suka ciągnie ja robię tył zwrot a piesa za mną? poczuję luz klepię ją po boku robiąc cmok cmok cmok dobry pies?
-
To i ja się podepnę ze swoimi sprawami: U nas sprawa nie wygląda poważnie, albo ja jestem optymistką :) Nasza sucza nie umie się bawić koniec kropka, no nie umie. Zabawa polega na tym że podbiega i łapie rękę właściciela w zębiska i tarmosi, krótko mówiąc bawi się z nami tak jakbyśmy byli psami, jest gonitwa i podskoki, robi dokładnie tak jak to robiła z psem na spacerze adaptacyjnym. Czyli : rzucam patyk, psica leci po patyk, robi fantastyczną rundkę z patykiem w pysku no dzikie manewry i to jest ok, potem tarmosi w pysku patol i to też jest ok, to jest jej sposób zabawy, problem wychodzi wtedy że w dzikim pędzie biegnie do nas i szarpie zębiskami i pazurami tak nas zaczepiając to nie jest ok, jak to zmienić? Jedyną zabawą jaką zaobserwowałam na spacerach adaptacyjnych było tarmoszenie się za kark zębiskami z innym psem, wiem że to nawyk. A teraz bardzo poważny problem: 1.Podczas zabawy sucz nie chce oddać zabawki, dziś próbowałam jej wziąć to kłapnęła tak zębiskami że mi się odechciało zabierania, za chwilę przyszła tańcząca i uległa się podlizywać. Co nie zmienia faktu iż startowanie z zębiskami do pana jak jej wejdzie w krew będą kłopoty. 2.Wczoraj Paula pogłaskała ją podczas snu zrobiła ten sam odruch kłap zębiskami. A teraz idę szukać jakiś konkretnych zabaw dla psa, oraz zabaw z psem bo te odrapane uda, oraz szarpanie kłami za rękaw, ręke itp jakoś mnie nie rajcują.
-
No to ja mam dziwnego psa, zero zniszczeń została 2 godziny sama, tchawica nietknięta, wszystko w pokoju leżało tak jak leżało oprócz sławetnego pająka, bałam sie drzwi otworzyć a tu nic, zero, null . W nagrodę puściłam ją luzem na boisku smycz turlała sie po ziemi psiak sie z nami potarmosił i spuściłam ją całkiem ze smyczy na klatce schodowej, oprócz tego że poszła powąchać drzwi gdzie mieszka Yorkshire Terrier to grzecznie szła do góry. Beatrx Musze ustalić sobie co jest priorytetem, no i tak myślę że to wyjadanie śmieci z podłogi to jest to priorytet, trzeba ją oduczyć, ponadto trzeba ją oduczyć ciągnięcia, bo ona nie idzie przy nodze pana tylko leci na oślep tam gdzie coś poczuje, a zazwyczaj czuje padlinę, psią pocztę ciekawe śmieci. Czy ja dobrze myślę że nauka chodzenia przy nodze ma się odbywać cały czas tzn cały czas trzeba jej przypominać ? w mieście gdzie jest ruch, w drodze do parku itp, a w parku trzeba psu pozwolić przecież na luz, dobrze myślę? Generalnie to chodzi ok, tylko ciągnie i to ciągnięcie jest mega niebezpieczne, bo wczoraj zobaczyła amstaffa i nie wiem dlaczego ale najpierw wydarła do przodu na parking a potem dosłownie czołgała się i to było niebezpieczne. Dziś na przystanku znalazła kości, kurczaka, więc wsadziłam jej rękę do pysia i wyciągnęłam kość powiedziałam feeee takie głośne bo tak została nauczona i ok potem tylko pilnowałam by nie szła w tamtą stronę, chociaż to proste nie było, ale nagrody nie miałam niestety nie było warknięcia.
-
Beatrx bardzo ci dziekuję za rady wieczorem przeczytam solidnie bo to co piszesz to jest odmienne od tego co powiedziała mi osoba od adopcji psów, właśnie ujęłaś sens tego co ja chcę osiągnąć bo dziś wyciągałam jej z pyska stare kości, które znalazła, naturalnie wbrew jej woli. Zostawiłam na posłaniu tchawicę, myślę że to ją zajmie, ja idę po córke do przedszkola, nie chce znów psicy wlec tramwajem, starczy na dziś podróży będę za 1,5 godziny powiem Wam cóż to narobiła psica.
-
Beatrx Ja dzielę łóżko z dzieckiem jak mam cholera jeszcze dzielić z psem to chyba ja pójdę do legowiska. Myślę że póki co to zostaje tarmoszenie w domu, bo dzis 3 dzień co prawda dzis mi się uwolniła obroży i poszła w "długą" krótka komenda i wróciła jednak po pierwsze sprzyjające okoliczności, teraz był ogrodzony, a dwa aż taka optymistka nie jestem bo jak piesa pójdzie w długą to my obydwie a zwłaszcza młoda depresja murowana, tak pokochała tego psiaka, dziś był tramwaj, uwiązanie pod płotem na sekundę przy przedszkolu by dziecko oddać, potem wspólna praca, no nie powiem jestem z piesy dumna chyba zaczyna ufać bo jakoś tak było średnio ale bez histerii i wafle suche, bo tak kiedy się denerwuje to wąsy mokre na maksa. Może ta wczorajsza zabawa tak ją nakręciła? tarmosiła torbę która ja trzymałam w rękach, potem jak chciałam odebrac to mnie chapnęła ale tylko tak ostregawczo typu nie rusz, wiem nie powinnam pchać łap aż piesa sama nie oddda ale się zapomniałam, obydwie się czegoś nauczyłyśmy bo psiak, to psiak. Ja też się nauczyłam że nie każdy warczący pies to od razu gryzie, dziś na wąskim chodniku mijały sie labka z moją, labka wyskoczyła z piatkami :) ale merdała ogonem :) więc poczekałam spokojnie aż przestanie ujadać i sie grzecznie przywitały :) tylko najpierw ja odważnie podstawiłam pod pysk labkowi swoje paluchy, to i ruda od razu przestała sie kulić :) poszłyśmy dalej :) wczoraj pozwoliłam na przywitanie jamnika i mojej rudej chociaż pani piszczała że mam wziąć swojego psa, a ja na to po co? Pani pies ma wściekliznę? robaki? chory jest? pani na to nie :) no to ja na to mieszkam tam, pokazałam palcem, wiec i tak będą sie mijać na spacerach więc niech mają powitanie odbębnione :) Kiedy piesa się wkurza tak na serio, w kłębie staje jej futro przy ujadaniu, wiec wtedy myslę sobie ocho ocho, wczoraj tak miałam, podszedł facet z biglem, przywitali sie no i ok, ale piesa na faceta dawaj ujadać, a ten zamiast sobie pójść zaczął do niej gadać że on dobry człowiek jest nie szczekaj piesku , po dłużej chwili, złapałam młodą za rękę, szarpnęłam smyczą by się uspokoiła poszłam drugą stronę a pan nie zrażony dalej krzyczeć za nami, nie szczekaj piesku ja dobry człowiek jestem... hahahha skąd piesa moze wiedzieć czy dobry skoro nie spróbowała, karcić psa za takie fukanie na obcych, czy tak jak ja zrobiłam szarpnąć smyczą, powiedzieć krótko spokój i iśc w swoją stronę? Szkolenie. 6cio letnia suka wisząca całe swoje psie życie na płocie dosłownie, mieszkaniec, ale bardzo mądry potrzebuje szkolenia? My tak na dobrą sprawę sie nie znamy z piesą cóż można powiedzieć po 3 dniach?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
basia$diana replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Filodendron Tak to suka z avka :) hyhyhyhy nic nie mówiłam bo córka wszystko przeżywa co związane z psem. Co tam kurczaki teraz można zamówić taką perukę że heeeey :) -
Baetrx dziękuję :) tak włąśnie myślałam. Kochani a co powiecie na to: Wczoraj po szaleńczej zabawie w domu, którą zafundowałyśmy z córką, pieś smyczowy boję sie że pójdzie w długą mamy ją 2 dzień, więc póki co w parku musiała sie oblizać na wspólna zabawę z innymi psiakami(bardzo przyjacielska do innych jedyne to obszczekuje większe suki, mało co jej serce nie stanęło na widok amstaffa aż bidula wylazła na parking w pozycji czołgającej się) A więc po wspólnej zabawie, suka podeszła do ikeowskiego pająka(nadmuchany jajowaty balon w kolorze czarnym siedzisko) i go zdominowała, po prostu wlazła na niego i udawała kopulację jak pies, moje reakcja nie zbyt mądra bo psina wyglądała przy tym cudacznie :) Ale kiedy otarłam łzy z oczu pomyślałam sobie aha..... I tak Po prosiłam córkę by zajęła się bajką, a ja obserwowałam co robi, powtórzyła zachowanie podchodziła do siedziska i "kopulowała" Została skarcona, przy następnej próbie zabroniłam zbliżania sie krótkim słowem "zostaw". Z braku pomysłu co mam jej dalej powiedzieć poszłam na materac do oglądającej córki bajkę, no nie minęła minuta przyszła, tańcząca dooopką Diana, uszy skulone na maksa, miziająca, tyłek z jej prostym ogonem jak w młynie i bez kozery siup na łozio, ja oczy jak 5zł, a piesa helikopter z ogona i milion całusów, więc bez dotykania piesy krótki komentarz "złaż" piesa oczywiście na chwilę ogłuchła i dalej to przystępowac do podlizywania się , więc powtórzyłam tym razem na "dół" Tym razem przy akopaniamencie psich całusów piesa owszem zlazła ale parę razy ładowała przednie łapy z pyskiem miziającym :) Ciągle słyszała dół, a potem tylko "nununu". I poprosiłam córkę by zero reakcji do piesy. Po 10 minutach zrozumiała że nici z tego i zaległa przy mnie na podłodze. Diana spędziła ostatni czas z psiakiem, pies dominator, myślę że to on ją nauczył, no ale czy to że po tym "kopulowaniu z siedziskiem" od razu atak na łożko to jest to ze sobą jakoś powiązane? Czy po prostu piesa pomyślała sobie miło by było posadzić tyłek koło pańci na łożku? Czy już zaczyna się układac w stadzie i sprawdza na ile moze sobie pozwolić?
-
Myślę że nie ma sensu zakładać nowego wątku. Po proszę o poradę, bo szkoda mi mojej psicy. Zanim adoptowaliśmy psice to chodziliśmy na spacery adaptacyjne i widać było że suczka jest za nami. Od wczoraj(hip hip hurra) jest z nami. I tak zachowuje się jakby była od zawsze z nami, mam w domu rozgarniętego 4,5 latka, zakochały się w sobie na zabój. Spacery pozytywnie trochę ciagnie, ale to myśle do dopieszczenia, ciągnie wtedy jak wyniucha smakołyk(wszelkie krzakowe kości, zdechłe ptaki mniam mniam wiem że ona tak robi to uważam by czegoś nie zeżarła) W tramwaju poradziła sobie ze strachem ale poradziła. Martwi mnie jedno pies śpi na tak zwanego czuja, czyli co chwilę otwiera oko i gapi się i waruje pilnuje tak jakbyśmy miały być fatamorganą która zniknie, no ale minęła doba, należy jej się sen, wstaje psica nie odstępuje mnie na krok, szkoda mi jej naprawdę tak wygląda adaptacja że ona sama musi zrozumieć że to już nic się nie zmieni? Czy po prostu to tak ma być? W nocy na bank nie spała bo co chwile czułam jej wąsy na twarzy, przez co mam oczy na zapałkach. Psica jest namolna, bardzo uległa, ciepła, zero agresji, dodatkowo niezły świrusek na punkcie zabawy, jak na dorosłą sukę. Namolność jej polega na domaganiu się ciągle pieszczot, ale można przecież zagłaskać kota na śmierć :) Ciesze się że mamy takie małe problemy. Czy kiedy jej ustępuję to teraz jej pomagam w adaptacji czy szkodzę?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
basia$diana replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
najdziwniejsze to może to nie było ale za to ubaw miałam po pachy. dialog: co pani daje suce że jej urosły wąsy? ja: nic ona taka się urodziła no ale serio pytam, może mojemu psu też zapuszczę. ja:banan na buzi to po witaminach tak jej futro na pysku urosło?? ja: cisza po odejściu od pana moja córka oburzona, przecież nasz pies nie ma wąsów, przecież to ddziewczyna :) -
Autorem jest schronisko dla bezdomnych zwierząt w Milanówku.