-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Jak tu parę osób suńki zauroczyły, tak znajdą ten swój wymarzony dobry domek. Wierzę w to i trzymam kciuki mocno! -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Strasznie żal malucha. Iwonko, przytulam Cię do serca. Robiłaś, co w Twojej mocy -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
Figunia replied to doris66's topic in Już w nowym domu
I ja zaglądam do sunieczki i życzę Łezce, by po łzach smutku, bólu, strachu przyszedł czas na łzy radości i szczęścia - tylko już takie łezki!!! -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby właściciel, oprócz mieszkania, miał też serce... Trzymam kciuki!!!! -
Vikunia, zaglądam do Ciebie i głaszczę życząc upragnionego dobrego domeczku.
-
Daisy, za trzymanie kciuków o twój domek to już mnie ręce nieźle bolą...
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za dzisiejsze dobre wieści o wszystkich czworonożnych stworzonkach. Za 2-nożnego (bociana) też. Oby kociątko Iwoniam wyzdrowiało, Sonia Hell angell znalazła odpowiedni domek i tak po kolei wszystkie "bidy" odchuchane, zdrowiutkie trafiły w dobre ręce. -
[quote name='paula_t']A wcześniej się nie udawało? Czemu nie pisałaś? Już tam byłam, Malgoska ma zawsze fajne rzeczy na bazarkach :D[/QUOTE] Nie umiałam po prostu. Nadal niewiele umiem...więc zapewne będę Was często męczyć ;) Instrukcji udzieliła mi Barb z wątku Iwoniam. Ale już myślę - i spytam - jak się toto likwiduje, bo niebawem koniec tego bazarku i chętnie wkleję kolejny. Kochane psiaczki tak cierpią. Nawet jeśli całe, zdrowe, ale bezdomne. A te "połamańce" przeróżne, chore, po wypadkach, czy innych strasznych przejściach, to już jest tragedia i rozpacz. A wystarczyłoby, gdyby ludzie byli odpowiedzialni, tyle mniej cierpienia byłoby na tej ziemi.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Szkoda pieseczka ogromnie. Jeden z tych, które skradły mi serce odkąd go zobaczyłam na zdjęciu. Piękny, smutny, skrzywdzony czarnulek. Śledziłam jego losy z nadzieją na happy end. To co się stało jest nie do przyjęcia! Taki młody, cudowny pies... W ten sam dramatyczny sposób straciłam moją Figunię. Nikt mi nie pomógł, żaden lekarz! I byłam z tym sama. To już półtora roku a ja zasypiam z płaczem i budzę się tak samo. Czasem chcę walić głową w ścianę. Jechałam taksówką (pierwszy kierowca odmówił jazdy, bo Figa, spuchnięta jak balon co chwilę popuszczała a on był wrażliwy) po ratunek do dyżurującego weta (sobota ok. 22) po to by wracać z pustymi rękami. Jedyny wet. który mógł pomóc, miał akurat jakąś b. trudną operację (był sam) i czekającym na psa ludziom kazał wszystkich odprawiać, nawet zamknąć wejście do lecznicy. Płaczę dziś za Czarnym i tą moją kochaną malutką biedną jamnisią.[/COLOR] -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Jestem. Musiałam najpierw przeczytać co Cioteczki tu napisały kiedy mnie nie było.:lol: I spróbuję odpowiedziec Figuni jak umieścić link w podpisie.;)[/QUOTE] Dziękuję pięknie barb!!! Ściąga zrobiona, zaraz robię próbę generalną. -
małe i średnie psiaki-chłopaki z wrocławskiego schroniska
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
aleś go wypatrzyła!!!!! Jak dobrze, że kochany maleńtas już nie w schronie... -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Iwonko, dziękuję za instrukcję. Nazarek Diabełka wysłany do wrocławskiej Dogomaniaczki. Niezbyt jednak fortunnie, bo dziewczyna tuż przed rozwiązaniem i ciuszków kupowac nie może. Za to obiecała zaglądać do Diabełka, bo poczuła do niego wielka sympatię. Będę oczywiście wysyłać innym osobom, ale chciałabym umieć zrobić tak, by link bazarkowy był pod moim postem. Zapytam Dogomaniaczek (krakowskich zresztą z wątku o połamanym Marianku), bo Tobie nie chcę już zawracać głowy. Dziś jakieś niesamowite kłopoty z internetem (do południa i przed chwilą) do tego kolejne nagłe wyłączenie prądu, aż boję się o mojego kompa-staruszka, jak on to zniesie. Przykro mi z powodu Gizuni. Zła też jestem na tego niefrasobliwego weta. Ale to nie on chodził 3 dni z głodnym brzuszkiem... wiem, jaki piesek jest wtedy biedny, jak trudno spojrzeć mu w oczy, samemu jeść się odechciewa... Oby malutka wydobrzała jakimś cudem i operacja rzeczywiście nie była potrzebna. -
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
W lipcu to ja namieszałam z tymi wpłatami. :oops: Najważniejsze, że pieniądze wpłynęły i kasa gra... Zgadzam się z Larą - każdy pies dobrze traktowany, kochany, uczony podstawowych zasad jest wspaniałym stworzeniem. Jeśli coś jest "nie tak" to z reguły jest to wina człowieka. Tylko na mnie nie krzyczcie, ale jak słyszę "Niemcy" to włos mi się jeży...czytałam o tym, po co i dlaczego biorą psy z Polski. Wiem, to może być też dobry, normalny człowiek, czy polska rodzina, ale czy można to sprawdzić??? A jak suczki pojadą i słuch o nich zaginie??? Boję się. Lepiej chwilę jeszcze poczekać i niech zostaną w kraju. Kto je odeśle, w razie gdy dana osoba się rozmyśli??? przecież tak bywa. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Małgosiu dzięki za wsparcie. Może podwójna presja da pożądany efekt...;) -
ja podrzucę maleńką po południu... Jak babunia znosi te piekielne upały?
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Iwonko, jasne że będę rozsyłać Wasze bazarki! Tylko ktoś, kto ma czas (raczej nie Ty) i cierpliwość do starszej, mało kumatej w komputerowych sprawach osoby, powie mi jak to się robi... Również i to, czy zanim wkleję ten bazarek, muszę kogoś pytać o zgodę??? Nie znam zasad, a nie chciałabym zrobić jakiego głupiego błędu. Proszę zatem o info. Cieszę się ogromnie z domku Sarci, naczekała się dziewczynka, teraz pora na Korunię... Opis Czokusia tak łapie za serce, że MUSI kogoś (dobrego, kochającego) przyciągnąć. Iwonko, sen jest b, ważny. Człek jest tak skonstruowany, że długo nie można tak żyć, bez uszczerbku na zdrowiu. Wszystkie narządy muszą odpocząć, zregenerować się. Dokąd jest się młodym, wydaje się, że jest się niezniszczalnym, ale niestety, wszystkie zaniedbania kiedyś wychodzą. Nie gniewaj się, że pozwalam sobie na takie nauki, że Ci "truję". Zapewne dobrze o tym wiesz. Robię to z pozycji osoby, która chciałaby dla Ciebie jak najlepiej. Już lepiej byłoby, gdybyś (jeśli to możliwe) kładła się np. o 22-ej, i wstawała o 5,6-ej, nawet 4-ej, ale nie tak że 2,3 w nocy a Ty jeszcze nie śpisz. To w tym czasie, od 22-4, sen jest najbardziej wartościowy i potrzebny. Zmyj mi nawet głowę, opieprz, wyrzuć z wątku, ale proszę pomyśl o tym i stopniowo (tak najlepiej), powolutku, przestawiaj się. Dla Natalki i piesków, że o innych drogich Ci osobach nie wspomnę...[/COLOR] -
czasem to już śmiać mi się chce z siebie. Za wszystkie pieski trzymam kciuki o każdym mogłabym napisać, że jest wyjątkowy i zasługuje na wspaniały dom. No i piszę tak, bo w rzeczywistości każdy z nich zasługuje na dobre, godne życie. Biały, rudy, czarny i w łatki. Cały, zdrowy, młody, wesoły i ten połamany, stareńki i po przejściach. Każdy! Vikunia znajdzie dom. Oczywiście, co robię? Trzymam kciuki...;)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
No to Szczęściara doczekała się swojej pani. Strasznie się cieszę!!! Oby wszystkie psie dramaty tak dobrze się kończyły. Najlepiej, żeby tych dramatów nie było, wiadomo... Powodzenia dla Trzech Wyjątkowych Szczęściar!!!! -
Jak mnie się zdarzy coś takiego, jak MagdzieH, to leżę... Poczytałam o Irokezie (już bez irokeza), poryczałam (przy pożegnaniach psiaczków) ale ogólnie jest dobrze! Jak kraj długi i szeroki, wszędzie wrażliwi, dobrzy ludzie. Szkoda jedynie, że w mniejszości, niestety. A Vikuni życzę domku wypisz-wymaluj, jaki trafił się Irokezowi-Czesiowi. Czas po temu najwyższy!!!
-
[quote name='paula_t']Nie miałam dzisiaj dostępu do internetu przez cały dzień, wreszcie jestem i ile mam do nadrobienia czytania i oglądania!!:crazyeye: Jaki Marianek jest zapatrzony w michelle, jak w obrazek, cudwonie się na takie zdjęcia patrzy:loveu: Figuniu, tutaj większość osób jest megazwierzolubnych, psiaki traktują, jak członków rodzin, dbają o nie i te DT to są domki, których się szuka dla tych wszystkich bid, tylko niestety ilość osób, metraży w domach i finansów ograniczona :([/QUOTE] Kochana, wiem to wszystko, wiem i dlatego stale siedzę przed kompem, czytam o tych psich dramatach, płaczę, cieszę się gdy idzie ku dobremu. Niebawem jednak będę chyba chodzić z białą laską, bo za dużo tego kompa (przesadzam), łez też za dużo. To przez ten podły świat (a raczej złe, niegodziwe, okrutne ludzkie serca). Ale Wy, Jesteście w tym wszystkim nadzieją i wytchnieniem i wiarą, że może być lepiej, normalnie. Dlatego Was tak lubię, podziwiam i wspieram w miarę skromnych, niestety, sił.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Figunia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']Ta duża to moja najukochańsza sunia na świecie. Znaleziona na autostradzie 13 lat temu, połamane 2 nogi, zdarta skóra, brak pazurów, w stanie tragicznym. Zoperowana, poskładana, żyje sobie u mnie tyle lat. W zeszłym roku niestety miała wylew i bardzo się postarzała...ale wyszła z tego, nie ma śladu paraliżu łapek, który się pojawił ani skręcenia główki, z resztą jej wylew sprowdził mnie na dogomanię bo tu szukałam info na ten temat i już zostałam. W maju tego roku miała operację, z której też wyszła obronną ręką. Generalnie to twarda sztuka jest. A przy tym miła, łagodna, kochana, wspaniała, kocha wszystkich i wszystko. Na zdjęciu z awatarka to nie smok tylko sprasowana kostka, już zjedzona dawno temu :) Szeleczkę przyjęła wspaniale. Mała biega za nią wpatrzona, wtula się w nią a ta zawsze jest gotowa ją przyjąć :) Figunia, dziękujemy za wpłatę, dopiszę ją do bazarku, który teraz trwa.[/QUOTE] Suńka ze smoczkiem, czy z kostką wygląda cudownie i intrygująco. Zazdroszczę takiego wspaniałego przyjaciela. Sama mądrość, łagodność, wierność, no i wielka uroda. Szkoda, że musiała przejść przez takie piekło, zanim trafiła na Ciebie. Współczuję Wam obu zresztą tego, co przeżyłyście. Na szczęście to już przeszłość. Proszę ucałować dużego nochalka i tego maleńkiego od ciotki z Wrocławia i potarmosić suńki, tak leciutko... Petycję-protest podpisałam.