Sliczny Laki, obys szybko rozkochal w sobie przyszly domek!
Jak na niego patrze, to widze wroclawskiego Rubina, pieska, ktorego wyprowadzalam na spacerki na poczatku mej wolontariackiej "kariery". Tyle, ze Rubin to juz starszy psiak i nikt sie nim nie interesuje, co wciaz lezy mi na sercu i boli. On i jego kumpel Topaz (tez starszak) to takie przyjazne, kochane psiury i pewnie dalej tam tkwia...:-(
Trzymam mocno lapska za szczesliwe adopcje i baaardzo jestem (stale) Wam wdzieczna za serce, zaangazowanie...:buzi: