-
Posts
6887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ptysiak
-
[quote name='magdabroy']http://img822.imageshack.us/img822/1453/35316874.jpg jakie uchole :loveu: I właśnie za to go kochasz :evil_lol: Uwielbiam te niesymetryczne kształty u szczeniaków, za duża głowa, za duże uszy itd :loveu: jeszcze chwila i zacznie machać nimi i poleci :evil_lol: Kocham go tez jak jest grzeczny i np. śpi i mogę spokojnie obrać ziemniaki :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ptysiak replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']I jak tu dogodzić kobiecie :mdleje: Zimno źle, za ciepło też źle :roll:[/QUOTE] Wystarczy tak po pół :evil_lol: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ptysiak replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Mam taką nadzieje ;) Byle nie było za ciepło bo tez nie lubię :D -
[quote name='dOgLoV']Tereny super ale niestety i tam zaczynaja juz wycinac drzewa wiec nie wiadomo ile jeszcze tam bedziemy mogli pospacerowac :roll: Neron ma alergie pokarmową , moze jest tylko karme sensitive dla psów z alergią :/ chodze z nim co 2 dni do weterynarza na zastrzyki ktore pomagaja ale jak tylko próbujemy mu dawac rzadziej drapanie powraca :/ wet stawia ogólnie na to że ma takze atopowe zapalenie skóry a na to nie ma leku ktory dawal by calkowite wyleczenie :/ dlatego już nigdy nie kupie psa z pseudo , od szczeniaka mam z nim problemy na szczescie jestem w stanie zapewnic mu leczenie inaczej chyba byl by już łysy , siersc wypada mu masakrycznie i ma straszny łupież .... oj tak Marysia cały czas nadaje :evil_lol:[/QUOTE] Nie rozumiem po co niszczą ciągle lasy a potem mówią, że w coraz mniej zieleni :/ Biedny Neronek :( Dobrze, że trafiło mu się do Was :) Ptyś też z pseudo ale nie mogłam tam go zostawić... No to rośnie z Marysi mała łobuziarka:evil_lol: i dobrze bo dzieci powinny takie być, wesołe, rozmowne i szczęśliwe:)
-
[url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC04165.jpg[/url] ale Wy tam macie gdzie spacerować super:) Neron ma uczulenie? Może spróbuj "VetridDerm" Sensiwet spray. Ja tym psikam Ptysia bo miał problemy z łupieżem po antybiotykach i strasznie się drapał. Jak nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi a z tego co widzę jest skuteczny :) Śliczna Marysia i jaka rozmowna :loveu:
-
Ręka za rękę... tak bym karała ludzi, którzy krzywdzą zwierzęta.:angryy: Puścić z 10 piętra i sprawdzić czy poleci...
-
Jak by można zapomnieć o Kubusiu jak on taki słodki :loveu: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-PnridvKpZqA/T69eZnwpj3I/AAAAAAAAAYQ/mQIzWRpRA_Q/s600/DSC_5060.JPG[/url] niesamowita ta minka :evil_lol::loveu:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ptysiak replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dzień dobry tak w ogóle ;) U Nas to samo, słoneczko świeci nie pada ale zimno strasznie. Ta pogoda nie potrafi się coś zdecydować ;) -
Dziękuję za opinię i podpowiedzi :) Skończę RC gastro i zostaje przy RC dla owczarków. Nie ma sensu zmieniania i kombinowania skoro mały to dobrze toleruje i przy okazji chyba bardzo lubi bo zjada wszystko z miski i prosi o jeszcze :)
-
Ja bardziej współczuję temu psu niż moim Znajomym. No to Neronek jak mówiłam, jest raczej słodkim psiakiem :) A że nie lubi obcych i psów na spacerach... taka już jego natura widocznie:) Ptyś jeszcze usiłuje wyegzekwować wysoką pozycje w domu ale powoli dochodzi do niego, że musi podporządkować się Nam a nie My jemu. A gryźć ręce też uwielbia :evil_lol: Soni się nie dziwię, że teraz tak reaguje skoro wcześniej inne psy na nią szczekały itd. Tak sobie to zapamiętała, podrosła i teraz się nie boi. Luna jak była mała ugryzł ja pies Znajomych. Potem długo go nie widziała, podrosła i kiedyś poszłam z nią do Nich na działkę. W życiu nie widziałam tyle agresji w mojej suni... Gdybym w porę nie zareagowała to chyba pozbyliby się psa. No i moja wizyta u Nich skończyła się tak, że po godzinnym usiłowaniu pogodzenia psów musiałam iść do domu bo Luna nie dała za wygrana. Tak samo było z sytuacją kiedy rottweiler sąsiadów uciekł i skoczył na moja córkę i jej koleżankę, na szczęście miałam otwartą furtkę i dzieci uciekły na ogródek. Pies prawie wbiegł za nimi ale ja stanęłam pomiędzy i odgoniłam go (nawet nie myślałam czy mnie ugryzie czy nie). Luna była za płotem dalej, przeskoczyła i po raz drugi widziałam ją wściekłą. Od tamtej pory to był kolejny pies, który był jej wrogiem. Nie działało nic na nią kiedy go widziała, utrzymać ją nawet na kolczatce to graniczyło z cudem.
-
http://vpx.pl/i/NY6OX.jpg :loveu:
-
Ostatnio oglądam "Zaklinacz psów" i zaczęłam czytać Jego książkę. Mówiąc szczerze wcześniej myślałam, że agresywny pies jest skazany na straty i albo kastracja albo... sama nie wiem. Po tej suczce, którą miała jako pierwszego owczarka byłam w szoku, że obcy człowiek stał się dla niej takim autorytetem i zmienił ją w praktycznie łagodnego, posłusznego baranka. Z Neronem faktycznie dobrze, że został wykastrowany bo to dla jego zdrowia ale sama piszesz, że co do zachowania nie wiele dało. Właśnie też jest takie moje zdanie. Ale w tej chwili jeśli dobrze rozumiem nie gryzie już Ciebie? Tylko jest agresywny do obcych itd? Znajomi wykastrowali psa bo zaczynał być agresywny itd... no i z tego co widzę nic się nie zmieniło nadal pies nimi rządzi, tyle że u nich to już jest przesada bo oni żyją tak jak pies im karze. Był szkolony itd. był na początku świetnie ułożony ale teraz to jest rozpieszczony gówniarz, który szczerzy ząbki na Właścicieli bo wie, że tym wszystko wyegzekwuję... Do mnie ten pies jest zupełnie inny, cieszy się, bawię się z nim a jak mam dość to odchodzi posłusznie. Niestety moi Znajomi nie są reformowalni i twierdzą, że nic go nie zmieni a mnie lubi i widzi czasami i dlatego jest do mnie łagodny... Śmieszne... Żal mi Ich i tego psa. A co do kolczatki to Luna też się przyzwyczaiła ale lekkie szarpnięcie przywracało jej rozum mimo, że chyba nawet nie bolało.
-
Dzień dobry :)
-
Dzień dobry:) [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC04154.jpg[/url] mogłabym cały dzień patrzeć w te oczka :loveu:
-
Jeszcze je RC gastro ale właśnie też tak potem pomyślałam i powoli wprowadzam mu RC Germany Shepher Junior bo właśnie ma dość podobny skład no i z tego co zauważyłam nic po nim szczeniakowi się nie dzieje bez względu na to ile dostanie w ciągu dnia tej karmy. Zobaczymy w przyszłości może zmienię ale skoro to dobrze przyswaja (z dnia na dzień coraz więcej waży, sierść powoli zaczyna robić się dużo ładniejsza no i to co najważniejsze - kupki:D są takie jak powinny być )to nie będę eksperymentowała z Acana. Dziękuję za doradzenie i potwierdzenie tego nad czym sama się zastanawiałam :) [h=3][/h]
-
Wiem o tym ale to trudne. Zmuszam męża by z nim też ćwiczył a nie tylko się bawił bo już zauważyłam, że Ptyś nie bardzo go słucha. Tyle, że ja chyba muszę uczyć ich obu bo mąż dziś wziął smakołyk i wołał Ptysia 2 minuty aż w końcu sama musiałam zwrócić uwagę psa na męża... Potem powiedział siad, daj łapkę. Psiak wykonał to dał mu nagrodę i... " dobra już koniec, potrafi to nie muszę powtarzać"... A potem się złości, że pies go nie słucha...
-
Wszystkiego najlepszego dla mamy :) Pozdrawiamy serdecznie i mizianki dla Lunki :)
-
[quote name='magdabroy']Dla mojej Tory "równaj" nadal jest oporne jak widzi psa :-D Ale dajemy radę ;-)[/QUOTE] To chyba dla większości psiaków jest oporne :D:) [quote name='dOgLoV']Taki młody pies zwlaszcza tej rasy chlonie wszystko jak gąbka , ja Nerona "zepsułam" bo traktowalam go jak dziecko , to byl mój ukochany wyczekiwany kochany piesek i zamiast karac go jeszcze go glaskalam ale to moj pierwszy tak duzy pies wiec nie wiedzialam co mnie czeka jak dorosnie :roll: teraz wychowala bym psa calkowicie inaczej ;) Neron umie bardzo duzo komend i jest psem bardzo usłuchanym umie siad , łapa , druga łapa , poproś , zostań, nie rusz , leżeć , waruj , glos, itd ale tylko jak jest w domu :roll: wtedy jest zloto nie pies :loveu: a jak wychodzimy na dwór to tylko patrzy kogo lub co by zaatakować :roll:[/QUOTE] Ptyś to mój 3 owczarek więc mam nadzieję, że uda mi się go ułożyć choćby troszkę lepiej niż Lunę i wcześniejszą sunię(ta pierwsza to w ogóle nikogo nie słuchała, tolerowała tylko mnie i kiedy urodziłam córkę była zazdrosna i agresywna do niemowlaka:( Nie wiedziałam co z nią zrobić:( na szczęście miała dopiero 1,5 roku i znalazł się Ktoś kto ją zabrał do siebie i dał radę ułożyć). Bo Luna też właśnie głównie słuchała mnie w domu :D Ptysiaka uczę komend w domu i na spacerze. Zobaczymy jak to będzie. Czasami kiedy zaczyna się nudzić staje się bardzo nieznośny, próbuje mnie zaczepiać, podgryza mi kapcie a jak to nie skutkuje to meble:D Staram się być bardziej uparta niż on i ze spokojem odciągam go od mebli, daje gryzaka i tak czasami z 10 razy aż jemu się znudzi i da spokój szafce. Bywa tak, że jak bardzo się rozbryka to zaczyna gryźć zamiast zabawek rękę moją, męża czy dzieci, wtedy zamykam go do łazienki na chwilkę i wychodzi jakby zupełnie inny pies. Już kilka razy powiedziałam "do łazienki" i sam się uspokoił. Jedzenie ma w szafce w kuchni i jak tylko jest jego pora na posiłek a ja ją otwieram to już siedzi za mną i czeka na miskę. Wcześniej skakał i piszczał, czekałam aż się uspokoi. Raz skoczył na stojące pudło i spadło mu na łapkę, było masę płaczu i żalenia się. Od tej pory nie skacze i grzecznie czeka. Zanim postawię miskę karzę mu usiąść i poczekać. Tak samo jak w nocy kiedy idziemy do sypialni spać, ma tam też swoje posłanie i około 24 już czeka pod schodami by iść do góry. Grzecznie się kładzie i śpi do rana. Na początku rano skakał na łóżko, budził mnie, piszczał. Teraz leży sobie, bawi się jakąś zabawką i dopiero jak wstanę zaczyna się cieszyć no i oczywiście wie, że zaraz wyjdzie na spacer. Z tego co widzę nie jest głupim psem, szybko uczy się podstawowych czynności itd... Więc mam wielką nadzieję, że dam sobie z nim radę:)
-
[quote name='dOgLoV']Ja z Neronem wygladam jeszcze komiczniej jak sie z nim szarpie i czasami on wygrywa a ja gleba i leże :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol: To faktycznie jest problem z tym szarpaniem. Podobnie miałam z Luną. Do ludzi raczej nie skakała chyba, że poczuła zagrożenie w sensie - idziemy same na spacer, jakiś pijak wyskakuje z krzaków i mnie zagaduje. Wtedy stawała się agresywna... A z psami miałam straszny problem bo rzucała się na wszystkie. Dziwnie bo jak była puszczona lub Ktoś przyszedł z psem do mnie to nie atakowała i bawiła się jak szczeniak. Udało mi się ją w końcu oduczyć takiego zachowania i potem nie reagowała agresją, czasami pociągnęła do jakiegoś psa z ciekawości. Ale przez jakiś czas chodziła w kolczatce, potem już kolce miała odwrócone i nie było potrzeby przypominania. Ciekawe jak uda mi się Ptysia wychować :D Na razie to potrafi aż 3 komendy: buzi, siad, łapka :D A teraz uczę go "równaj" jak idziemy na spacerze i "stój" przed przejściem na ulicy. Opornie z tym równaj jak zobaczy coś ciekawego :evil_lol:
-
Udanego festynu:)
-
[quote name='magdabroy']Dogoni ją, dogoni, spokojnie ;) Tora ma 57-58cm, więc wbrew pozorom (na zdjęciach) wcale nie jest duża :)[/QUOTE] To i tak spora, jak się nie mylę to taka w sam raz:) Patrząc na Ptysia to nie chce mi się wierzyć, że będzie kiedyś z niego taki duży chłopak :D Luna była chyba za wielka, miała 67 cm. Ale mnie tam to wcale nie przeszkadzało :D [quote name='dOgLoV']A Neron ma 72 w kłębie :evil_lol: ale to żyrafa jest :evil_lol: Ptyś :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] No to kawał psiaka :) Lubie takie duże misie :loveu: żyrafy też :D