-
Posts
6887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ptysiak
-
[url]http://i757.photobucket.com/albums/xx211/extasyex/kIMG_1267kopia.jpg[/url] :loveu:
-
[quote name='monika&karol']O rany!!! Nie chwalisz się, że tak pięknie rysujesz/malujesz :loveu: Ile tak mniej więcej zajęło Ci zrobienie takiego cuda? :razz:[/QUOTE] Ciężko tak policzyć bo jak wpadnę w trans to nie patrzę na zegarek :) To akurat zaczęłam we wtorek, najpierw kilka szkiców ołówkiem itd... Potem lekko węgiel a dziś przysiadłam i około 2-3h się pobawiłam by skończyć:) Czasami rysuję coś po parę minut dziennie bo nie mam weny i trwa to 1-2 tygodnie, ale jak już coś mi się ubzdura i wpadam w trans to potrafię narysować format A4 w całości w góra 3h :D
-
On jest śliczny, nie mogę się napatrzeć :loveu:
-
[quote name='magdabroy']Ja Ty ładnie rysujesz :crazyeye::loveu: Jestem pod wrażeniem :)[/QUOTE] Dziękuję :oops: :) Co prawda jestem księgową :D Ale rysunek to moje hobby od zawsze i bardzo relaksujące spędzenie wolnego czasu :) [quote name='Pestka']Cieszę się, że z maluchem lepiej. A rysunek piękny![/QUOTE] Też bardzo się cieszę i w końcu dzięki wetowi już tak nie martwię :) No i dziękuję :oops::)
-
Dzień dobry:) Czytałam właśnie o tym dziecku i rodzicu... Tacy ludzie są świetni, nieodpowiedzialni na maksa a potem pretensje itd... :angryy: Zdjęcie śliczne :loveu:
-
[quote name='dagaa111']dobrze że z Ptysiem jest już lepiej :) może psy się jeszcze dogadają, jak mój był mały to pies znajomej go nie akceptował, ale potem po jakimś czasie zmienił się ich stosunek do siebie i wszędzie chodzili za sobą ;)[/QUOTE] Liczę na to, że jak będzie większy to Kolka inaczej będzie na niego reagowała. Ona jest delikatna, spokojna a on szalony rozrabiaka więc może to ja troszkę zraża w tej chwili ;)
-
[quote name='monika&karol']Super, że z maluchem jest już lepiej ;) Dobry gabinet jest b.ważny!! My też taki mamy, idę z każdą najmniejszą głupota a wiem, że nie zedrze ze mnie kasy. Zawsze doradzi, porozmawia i super podejście do zwierząt. Prosimy o jakieś zdjęcia :evil_lol:[/QUOTE] Taki wet to ideał:) Zdjęć na razie nowych nie robiłam:( Jakoś nie miałam kiedy i ochoty przez te kupki itd... Ale za to skończyłam dziś rysunek :D Portret Ptysia stoi już na szafce :) Moje wypociny... :oops: :D [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/ptysio.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/6986/ptysio.jpg[/IMG][/URL]
-
Wszystkiego naj, naj, naj i jeszcze raz naj.... z okazji urodzinek. No i buziak w słodki nosek :loveu::BIG::tort::BIG::new-bday::loveu:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ptysiak replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dzień dobry:) Ale leniuszek z Lumpka :D Buziaki w noski dla futerek :loveu: -
Dzień dobry:) No i znowu buziaki w noski :loveu::D
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Ptysiak replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
Dzień dobry:) Buziaczki w nosek dla Cesarka:) -
Dzień dobry:) [quote name='dagaa111']takimi minami to się kończy jak się każe psu do zdjęcia uśmiechnąć :lol:[/QUOTE] Zabójczy ma uśmiech :D
-
Dzień dobry:) Buziaki w nosek dla Lunki:)
-
Dzień dobry:) No to Neron ma ładną przyjaciółkę a Emilka pięknego i silnego przyjaciela ;)
-
Dzień dobry:) Jak tam pazurek? [url]http://imageshack.us/photo/my-images/214/dsc01489b.jpg/[/url] pomocny będzie przy wymianie opon :evil_lol: Buziaki w nosek dla Oscarka :)
-
No to się niech ten czas znajdzie na zdjęcia :mad::D Pozdrawiamy serdecznie i miłego popołudnia :)
-
Mogą być bez obróbki :P Dobrze, że Kubusiowi przeszło :) Buziaki w noski dla futerek:)
-
Pozdrawiamy serdecznie i miłego popołudnia :)
-
Pozdrawiamy i buziaki w noski przesyłamy :)
-
Dzień dobry:) Banerek faktycznie jest:D I jest śliczny :) Szkoda, że u mnie go nie widać:( To chyba złośliwość rzeczy martwych :D
-
Dzień dobry:) Nie dziękujemy by nie zapeszać ale miło Nam i życzenia zdrówka chyba pomogły :) Ptysio wyściskany i wycałowany:) Właśnie wróciliśmy od weterynarza. Szok w porównaniu z obsługą, podejściem i nawet cenami :crazyeye: Klinika czyściutka, nie duża z ogródkiem i sklepikiem obok. Obsługa aż za bardzo przemiła :D Weterynarzy jest 7-miu plus personel. Nam trafił się taki przystojniak, że już na pewno tam będę chodziła :evil_lol: Ptyś został zbadany od czubka noska do końca ogona, zmierzony, zważony, gorączka nie ma, uszka czyściutkie, nosek też itd.:D Jakieś badania na obecność robaczków miał robione na podstawie łupieżu (który dostał niestety po tych wszystkich wcześniejszych lekach:(). Wszystko wyszło dobrze. Gdyby zaniepokoiła mnie znów kupka mam pojemniczek i od razu mam przywieźć do badania, ale wet twierdzi, że już raczej nic nie ma i w sobotę na szczepienie jak dobrze pójdzie :multi: Zapytałam się dla spokoju jeszcze o konsystencję kupek na suchym pokarmie :D Jak najbardziej prawidłowe, że robi miękkie bobki rozwalające się przy zbieraniu. Wiem, że dziwnie tak o kupkach ciągle :D ale ja tam wolę mieć pewność. No i pytałam o dodatkowe witaminki itd. na stawy, kości... nic mu nie trzeba bo w suchym jest wystarczająca duża ilość wszystkiego co potrzebne dla pieska. A i dziś pierwsza kąpiel Ptysia. Dostał szampon na ten jego łupież i spray po kąpieli. Ciekawe czy polubi kąpiele :) Za wizytę i wszystkie badania łącznie z szamponem i sprayem - w porównaniu z poprzednią wetką - myślałam, że zapłacę lekko 200 stówki, a tu szok... nie zapłaciłam nawet 100. Wyszłam o wiele spokojniejsza i zadowolona. Chyba udało mi się trafić w końcu dobrego weterynarza, który nie naciąga za wszelką cenę na kasę i potrafi leczyć a nie faszerować na ślepo lekami:) Tak w ogóle to pojechałam tam z mama i Kolką. W aucie siadłam pomiędzy psami ale Ptyś przegramolił się do niej i położył obok. Nie warknęła na niego. Obwąchali się tylko i nawet pozwoliła mu się do siebie przytulić:) Więc chyba jest szansa, że jednak się polubią troszkę :D
-
[quote name='Milena9']Zdrówka dla Ptysia. :)[/QUOTE] Nie dziękuje żeby nie zapeszać :) [quote name='dOgLoV']A jaka ma że tak ujmę konsystencję kupka ?? krew moze wystepowac w stolcu psa jeżeli pies ma rozwolnienie lub bardzo suchy stolec , jest wtedy naruszana błona jelita i sladowe ilosci krwi nie powinny Cie martwić , jezeli ma rozwolnienie wtedy najlepiej zrobić mu dietę tzw dzienna glodowke a jezeli ma zatwardzenie podac jakiś kefir lub jogurt i wszystko powinno wrocic do normy ;-) ale oczywiscie jak najbardziej wybierzcie sie do tej kliniki ;-) ehhh co my mamy z tymi naszymi milosciami :roll:[/QUOTE] Jak go wzięłam miał bardzo rzdką (nie wodę) po odrobaczeniu raz zwymiotował i zrobił bardzo wodnistą kupkę (ale to było 5 tygodni temu). Potem po zastrzykach i następnym odrobaczeniu miał na zmianę raz rzadką raz uformowaną ale nie twardą ( taką że tak powiem jak to wetka powiedziała " kupka najlepiej jakby była taka miękka by rozwalała się w rękach ale była w kształcie bobków ). No i ta kupka jest właśnie w sumie ciągle teraz taka, nie twarda na maxa i nie rzadka. Tyle, że on ciągle coś znajdzie i czasami w niej jest jakaś roślinka, raz był patyk... Nie wiem czy to mu jelit nie podrażnia, które i tak były pewnie w strasznym stanie... Teraz jest dobrze, rano była tylko taka mała raz... Biegunką nie mogę tego nazwać bo on robi tak 2-5 kupek w ciągu doby. Ważne, że je, pije, bawi się, biega skacze i nabiera na wadze. Zobaczymy co powie jutro wet.... Mój Sebek już mówi, że kupki Ptysia to śnią Mu się po nocach przez moje gadanie :D No ale co mam zrobić?... Martwię się :( [quote name='magdabroy']Trzymam kciuki za Ptysia ;-) Ja tak się zastanawiam, czy kiedyś będę miała zwierzę, które będzie chodziło do weta tylko na szczepienia :roll: Chyba nie ma takiej opcji :shake:[/QUOTE] Z Lunką jeździłam tylko na szczepienia, była okazem zdrowia i nigdy nic jej nie dolegało. Tyle, że jakiś..... ją otruł :( Wcześniej miałam za czasów dzieciństwa kundelka, który na dzień dobry zachorował na nosówkę. Wyleczyliśmy ją i żyła 20 lat. Potem miałam czarnego owczarko-podobnego... Miała 2 miesiące (zaszczepiona, odrobaczona) zachorowała na parwo:(... Spałam z nią i podawałam jej wodę strzykawką... po tygodniu powoli zaczęła wracać do siebie... Te futerka kochane czasami dają Nam strasznie popalić... :(
-
Dzień dobry Wszystkim:) Ptysio wygłaskany :) Kolka ma już 9 lat. Wcześniej też go widziała i omijała z daleka, zarówno na spacerze jak i u mnie w domu. Teraz jak podrósł zaczęła warczeć... Będę jeszcze próbowała bo muszą jakoś ze sobą żyć, ona często u mnie zostaje więc byłby problem gdyby się nie polubiły. Teraz i tak mam inny problem... Ptyś znowu chyba z kupką ma coś nie tak:( Już mi ręce opadają, ponad tydzień dobrze a dziś jedna maleńka kupka i kapka krwi:( Wkurzyłam się bo od 5 tygodni szczeniaka mi nie potrafią wyleczyć. Niby rośnie, jest bardzo aktywny, ma wilczy apetyt itd a tu co chwilę taka niespodzianka:( Nie dzwoniłam już do wetki, zadzwoniłam do kliniki gdzie chodzi mama ze swoją sunią i idę jutro na 12-tą z Ptysiem na konsultację. Mam nadzieję, że tam wiedzą co robią bo jeszcze troszkę i mnie wywiozą do szpitala... Chyba już mam nerwicę :D :(
-
Dzień dobry :)