Jump to content
Dogomania

Ptysiak

Members
  • Posts

    6887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ptysiak

  1. Dzień dobry :)
  2. Dzień dobry :)
  3. Dzień dobry :) Ja swój trawnik zaniedbałam ostatnio. Muszę pozbyć się chwastów i może jeszcze coś z niego będzie.
  4. Ale tu cicho... :( Pozdrawiamy serdecznie:)
  5. [url]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/579963_10151737683175578_889830577_24229601_114943307_n.jpg[/url] z tego co widzę to chyba jest czego pogratulować :) Pozdrawiamy :)
  6. Wiem, czasami ma się dość i.... :mad: Ale lepiej nie zabijaj ani ich ani siebie :D No i oczywiście, że chcemy zdjęcia z domu :)
  7. [url]http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=p150512174704.jpg&res=landing[/url] :loveu: [url]http://desmond.imageshack.us/Himg99/scaled.php?server=99&filename=p200512190202.jpg&res=landing[/url] jakie to słodkie :loveu: [url]http://desmond.imageshack.us/Himg43/scaled.php?server=43&filename=p200512184502.jpg&res=landing[/url] aż się wierzyć nie chce, że ten kociak im nic nie robi. Fajnie tak, że żyją w zgodzie :)
  8. Pozdrawiamy :) Mizianki dla Maksia :)
  9. Buziaki w noski :buzi: Pozdrowienia dla Pańci :)
  10. Nie uzależniam, wręcz przeciwnie. Gonię całą rodzinkę by tez z nim czasami ćwiczyli. Mam w planach by czasami mąż lub któreś z dzieciaków poszło ze mną na szkolenie. Poza tym Ptyś od rana do około 17:00 spędza czas głównie z dziećmi bo ja pracuję. Na początku bardzo piszczał jak wychodziłam teraz już chyba czuje instynktownie, że mnie nie będzie. Odprowadza mnie do drzwi, patrzy jak je zamykam tak smutno, że aż mi się....:( ale tak trzeba, potem podobno popiszczy chwilkę i kładzie się spać (bo on akurat zawsze o tej godzinie śpi). Potem jak wstanie jest już ok. chodzi za synem i córką (zależy Które jest w domu) albo lata z pokoju do pokoju i bawi się z Nimi. Puszka fakt robi hałas tyle, że na Ptysia nic innego nie działało (zastępcze przedmioty też). A on się jej nie boi tylko bardziej go ona ciekawi. Już kilka razy mi ją porwał jak rzuciłam :D Zresztą coraz mniej jej potrzebuję więc niedługo będzie wyrzucona. Fajnie jest tak właśnie poobserwować psiurki. Dużo ciekawego można się od nich nauczyć ;)
  11. Może kiedyś się skuszę na tą dietę, kto wie ;) Ja Ptysia odrobaczam teraz tydzień przed szczepieniem każdym a jak skończy pół roku to chyba co 3 miesiące będę odrobaczała. Bezpieczniej i dla psiaka i dla rodzinki. Zwłaszcza, że czasami wchodzi do Nas do łóżka poprzytulać się a potem śpi chwilę w nogach. Nie gonie go za to bo mi nie przeszkadza i tak sam za chwilę schodzi bo mu gorąco.
  12. [quote name='kalyna'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-cDuK1J6jA-E/T7oqVHLyKzI/AAAAAAAAG0E/KSVWH1kyy9U/s640/IMG_7175.JPG[/URL] widać, że tworzą zgrane stado :loveu:[/QUOTE] Właśnie o tym samym pomyślałam :) Śliczne psiurki :loveu: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-RazO1p-6D3w/T7el79M3GRI/AAAAAAAAGgQ/2stSKP0tM9g/s640/IMG_6969.JPG[/url] Moja wcześniejsza sunia miała tez taka nieszczęśliwa minę w kąpieli :)
  13. Ale Wy tam macie cudnie:) [url]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/DSC04210.jpg[/url] Współpraca? Qwendi pomaga ściągnąć Neronowi kaganiec :evil_lol:
  14. Dobry wieczór :) No to my czekamy na nowe zdjęcia :multi: Buziaki w nosek dla Rufolka :buzi:
  15. [quote name='vaness']tak jak człowiek :) jeden ma tak a inny inaczej :D[/QUOTE] Dokładnie ;) Ja zjadam kiełbasę i popijam mlekiem, mój mąż jakby tak zrobił to tydzień w wc... :evil_lol: [quote name='kalyna']Soń i Cip są na BARFie, ale taka kość i je zatkałaby... a ta prasowana to chyba z chrząstek się składa... tak to uchwyciłam wzrokiem...a Gandi ma po tym kupki podobne jak Soń i Cip na barfie ;-) najlepsze jest jak sobie zakopuje... normalnie stoję przy nim i kwiczę ze śmiechu :-D raz w trawie zakopywał pyszczkiem i tak zakrył, że musiałam porozrywać takie długie łodygi.. potem zakopał w ziemi i musiałam ręką szukać... a potem w legowisku w domu zakopywał. No ale to mu schowałam, bo Ciapek chodzi i potem wyjada... a Ciap ma swoje kości... no i jak mamy karmę dla Gandzi to Ciap musi spróbować.. będzie płakać itp, żeby garść groszków dostać tylko... a potem są taaaakie bąki...[/QUOTE] Barf serio jest taki dobry? Dużo czytałam o tym i wydaje się faktycznie świetną dietą dla psa. Kupię Ptyśkowi taka kostkę, tylko niech najpierw dojdzie do siebie porządnie. Może mu nic nie będzie i faktycznie przestanie zjadać dziwne rzeczy:) [quote name='stokrotka.af']dobrze,że Ptysiowi już lepiej :smile:[/QUOTE] I oby już tak zostało:)
  16. Co do szkolenia to nie wiem, może są różni treserzy ;) Nasz jest bardzo fajna, wyluzowana i raczej nie miesza się. Poucza mnie, pokazuje co i jak a potem oddaje pałeczkę mi i tylko obserwuje. Po szkoleniu wypuściła swoją sunie z którą Ptysiek bawił się jeszcze z dobre pół godziny a my mogłyśmy spokojnie pogadać, zapalić i odpocząć. Niby lekcja miała trwać godzinę a byliśmy tam 2 i jeszcze podwiozła nas do domu. Dzwoniłam, że Ptyś chory i muszę przełożyć spotkanie. Dziś już Ona zadzwoniła i wypytywała jak mały. No i oczywiście ciągle mi przypomina, że jak tylko mam chwilę to mam ćwiczyć z młodym w domu, na spacerze i gdzie tylko się da :D Ciężko było mi oduczyć Ptyśka obgryzania ścian i butów. Poradziła by zrobić ze zwykłej puszki (takiej po cukierkach - ja takie kupuję w Biedronce:D) tzn. włożyć trochę starych gwoździ, zakleić ją taśmą by się nie otworzyła. Jak łobuz obgryza ściany i nie reaguje to rzucam puszką dość mocno o ziemie, robi hałas, pies przestaje gryźć i przeważnie już skutecznie, odchodzi od ściany i patrzy na mnie to wtedy mówię "dobrze" i na razie w pochwałę dostaje smaczka jeszcze. Myślałam, że będę musiała ganiać z puszką po całym mieszkaniu ciągle :evil_lol: Ale po kilku razach kiedy zaczął obgryzanie powiedziałam głośno "E" (tak jakoś mi się wymyśliło :D) no i ... o dziwo przestał bez puszki. W dej chwili nie obgryza już butów wcale, ścianę dorwie raz na dzień i moje "E" plus pochwała kiedy odejdzie i zostawi wystarcza by przestał i nie ruszał wcale. Tylko jest na razie jeden problem... On słucha tylko mnie :D Na przywołanie przychodzi jak wołam itd. ale mój mąż może sobie tak wołać od rana do wieczora i nawet trzymać kiełbasę w ręku... Czasami jak ma kaprys to przyjdzie do Niego, czasami nie i już. Tak samo teraz jest z tym chodzeniem za mną. Uczę by na spacerach chodził bez smyczy przy mnie, to teraz w domu ciągle za mną chodzi... Jak śpi a ja wyjdę z kuchni np. nawet na palcach po cichu to za sekundę pies już jest przy mnie. Do wc idę to stoi pod drzwiami i piszczy, wczoraj siedział ze mną w łazience jak się kąpałam... Tak długo wojował aż mąż go wpuścił bo w drzwi drapał:/ Fajnie masz z tą socjalką, że odwiedzają go różne pieski :) Niestety u mnie to Kolka, która nie chce go znać za bardzo. No a piesek sąsiada chętnie by się pobawił tyle, że mało kiedy sąsiad jest w domu i ostatnio ma mało czasu na spacerki itd...:/ Ja to tylko na spacerze jak Kogoś spotkam tak jak dziś bawił się z dorosłym owczarkiem. Właściciel był bardzo miły i w sumie to sam zapytał czy może podejść ze swoją sunią do małego. Ale trzymał ją na smyczy bo bał się, że zaczną biegać i polecą na ulicę a ona mało co go słucha, no i obawiał się, że jak jego sunia się za bardzo zapomni to może niechcący zrobić małemu krzywdę. Takie podejście właściciela psa bardzo lubię :) Sonia i Ciap są starsi więc muszą być wzorem dla Ghandiego :) Fajnie, że tak reagują. Widzę jak suczka sąsiada pilnuje mu tego szczeniaka. A on ciągle łazi za nią i naśladuje. Aż mi żal, że nie mam 2-go psa starszego od Ptysia. ps. ale się rozpisałam... jak Ci się czytać nie chce to czytaj co drugie słowo, będzie szybciej :D:D:D
  17. Szkoda, że daleko od siebie mieszkamy... Mogłyby maluchy razem chodzić na szkolenie :) Trzymam kciuki za załatwienie wszystkiego ok i za udany plan:) Co do linka nie ma sprawy :) Polecam się na przyszłość :D
  18. No tak. Jak nie spróbuję to się nie dowiem czy mu zaszkodzi czy nie:) Każdy pies jest inny. Luna zjadała wszystkie kości i nic jej nie było a mamy pies po kościach ma rozwolnienie, Ptyś zatwardzenie :D
  19. [quote name='kalyna']tylko mi zależy, żebym to ja najwięcej z psem pracowała sama, a nie na placu z szkoleniowcem.. bo co z tego, że na placu będzie grzeczna a na spacerze...[/QUOTE] Treser pokarze tylko co i jak a tam potem sama musisz z nim ćwiczyć. W domu i na spacerze powtarzasz ćwiczenia itd. Więc i tak Ty będziesz z psiakiem najwięcej pracowała :)
  20. O widzę, że mały łobuziak też idzie do psiego przedszkola :) Fajna sprawa i świetna zabawa. No i oczywiście można dużo się nauczyć, zarówno Pańcia jak i Ghandi ;) A z tymi kupkami to może brakuje mu czegoś w organizmie? Może czytałaś ale jeśli nie to może coś z tego będzie pomocne :) http://www.vetopedia.pl/article28-1-Zjadanie_odchodow.html
  21. Wcześniej dostał taką z zoologa dużą wołową z wapnem, zjadł w 30 minut połowę a na 2-gi dzień miał zatwardzenie :/ No i wet zakazał mu dawanie tych kości. O prasowanej nie pomyślałam. Ghandi ją zjada? Nic mu potem nie jest?
  22. Buziaki w słodki nochalek Oscarka :buzi:
  23. Buziaki w nosek dla Toffika :buzi:
×
×
  • Create New...