[quote name='stepelkaa']Właśnie siedzi mi na kolanach. :) Tak, tzn na początku to ciągle chyba myślała, że każdy kto wraca do domu, że Czakiego będzie miał ze sobą. Przez pierwsze może ze 2 dni, było tak, że nadal się martwiłam. Teraz jest ok, nawet bardziej przylepa niż zanim był Czaki, chyba się nami "naciesza" Odżyła :)
.[/QUOTE] To dobrze:lol:. Ma teraz już Pańcię tylko dla siebie:lol: