Dokładnie tak było, musiałam go w samochodzie zamknąć, bo powiedział, że im natłucze:mad:i swoje wygarnie. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć dlaczego Indiego tak potraktowali.Ja jeszcze takiego psa nie miałam-PIES IDEALNY:loveu:. Myślę, że jakby córka była na miejscu to jakoś byśmy go przekonały:evil_lol: .Ja uparta jestem, myśleć nie przestaję , mam :thinkerg::sweetCyb:trzeba mi Granda i Zuzię poprostu podrzucić i będzie OK:evil_lol:. Nie widział ich to się nie domyśli:knuje: