Jump to content
Dogomania

klaudiam

Members
  • Posts

    352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by klaudiam

  1. [quote name='yolanovi']:) cieszą sie dzieciaki ze sniegu. u nas też go nie brak i moje też przeszczęśliwe. zdrowiej Tobisiu i uważaj na łapki ;). Dobrze, że babcia bucik Ci uszyje:loveu:[/QUOTE] Masz nowego dzieciaczka??
  2. Teściowa uszyje nam taki bucik ze skóry, bo musi byc wysoki, żeby snieg sie nie dostał do środka. U nas śniegu dużo. Właśnie wróciliśmy ze spacerku, lata wariat na tych trzech łapach jak szalony.
  3. Tobiś rozwalił sobie wczoraj wieczorem na spacerze przednią łapkę. Rozciął dużą poduszkę. Mało brakowało, żeby jej sobie całkiem nie odciął. Coś musiało być pod sniegiem, nie wiem co. Prawdopodobnie jakieś szkło. Ma założone cztery szwy. Przeżyłam dużo rozciętych łap, ale to było straszne. Szukam dobrego patentu na ochrone łapki na spacerze. Nie może zmoknąć opatrunek. Narazie zakładam mu róg reklamówki i przyklejam. On narazie kuśtyka, czasem tylko sie podeprze na chwilkę.
  4. Dziękujemy wszystkim za piękne życzenia i pamięć o nas! My również życzymy Wam pogodnych Świąt i udanego nowego roku, wielu szczęśliwych chwil i spełnienia marzeń. Rodzinka M.
  5. Wiem, my zawsze tak robimy. Staramy się wogóle nie wołac Toba do zapięcia, tylko zapiąć jak sam przychodzi. Zapinamy po którymś przyjściu. Ale Tobiś uparty po prostu nie przychodzi na zawołanie i już, a czasem są sytuacje, że trzeba go szybko zapiąć. Nie wiadomo jaką nagrodę u niego stosować, bo nic się nie sprawdza do końca. Lubi sie bawić w ganianego. Szczególnie jak Rocky juz zapięty, to Tobik biega naokoło niego i sie z nim drażni.
  6. [quote name='Ty$ka']Świetne zdjęcia, superowe szaleństwa na śniegu :) Chłopaki Wam nie uciekają? ;)[/QUOTE] Nie, raczej trzymają się blisko, szczególnie Rocky. Za Tobisiem trzeba się troszkę nachodzić, żeby go zapiąć na smycz. Wtedy mu sie na zabawę zbiera. Lata w koło, jeszcze nie reaguje zbytnio na "do mnie". Trzeba krzyknąć, to siądzie w miejscu i czeka.
  7. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1874/ad7deb92e7d7c895gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1734/4df2aeb24bc3f98bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1890/fb90a5d1f1122e7egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/493/a5d4e3e3b863df2cgen.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Sarunia-Niunia']Ależ macie fantastyczne tereny spacerowe!!! Chłopaki to już przystojni młodzieńcy - właściwie nie do poznania... Naprawdę super fotki, super!!![QUOTE] Mieszkamy ok. 150 metrów od górki. Za górką mamy las. Widać na zdjęciach bloki. Wydaje sie daleko, ale to pare minut.
  9. [IMG]http://images49.fotosik.pl/1734/4df2aeb24bc3f98bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1890/fb90a5d1f1122e7egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1874/e749b763436d20e3gen.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://images34.fotosik.pl/493/a5d4e3e3b863df2cgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/498/e9d112a0e24c256egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1655/67e10f9d96b3f4fcgen.jpg[/IMG]
  11. Chłopaki na spacerze z Markiem:) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1874/ad7deb92e7d7c895gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1655/5d854b3dda798e2agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1890/8af01634956f7a23gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/702/2224c37356c4b22agen.jpg[/IMG]
  12. Filmik będzie, ale to dopiero w przyszły weekend chyba. W tygodniu juz jest ciemno jak Marek wraca. A ja moim telefonem nie nakręce. A co to za skrót TŻ?
  13. Tobi zwariował, lata jak szalony. Rocky juz rok temu widział śnieg, więc zdziwienia nie było. Rok temu jednak Rocky nie miał Toba, który nim szastał w śniegu. Zabawa na całego. Rocky juz ma czasem dość, cały śniegiem natarty. W tym tygodniu chłopaki maja ferie, bo szkoły nie było, nauczycielka pojechała na szkolenie:). Imprezka wczoraj była bo Marek z Tobim mają jutro urodziny:)
  14. :) [URL]http://dogexpert.pl/galeria/24/szkolenie-grupowe---gr.-nr-4.html[/URL]
  15. Tobiś był dzisiaj z Markiem u kontroli i łapki już goją ładniej. Kołnierz narazie jeszcze musi zostać, ale w sobotę ściągniemy szwy i zobaczymy co dalej. Powiem wam jeszcze, że jak się wszystko dobrze ułoży (głównie sprawy finansowe, kredytowe itp.) to w przyszłym roku chłopaki dostaną bojowe zadanie - pilnowanie własnego ogródka. Tak więc potrzymajcie dla nich kciuki jeszcze troszkę:)
  16. [quote name='Ingrid44']Dzielny Tobis. Napewno im sie podoba w szkole :) Ciekawe skad te problemy w klatce piersiowej ?[/QUOTE] Nie wiadomo. Weterynarz twierdzi, że raczej nie jest sprawa genetyczna. Ale jak do tego doszło, nie ma pojęcia. Zrobię wam kiedyś zdjęcie tylnych łapek, bo też nie wyglądają normalnie.
  17. Niestety łapki nie goja się ładnie. Wczoraj byliśmy u weta. Wystarczyło, że troche polizał i się teraz papra. Musi chodzić w kołnierzu bez optraunków, absolutnie nie może dotykać łap. Masakra. Trochę sie juz przyzwyczaił, ale początki były trudne. Narazie nie będzie się też szkolił. Stresuje się starsznie, po prostu paraliż, nie potrafi sie otworzyć na zajęciach, cały czas piszczy i chce do Rockiego. Ustaliśmy więc, że to narazie bez sensu, nic na siłę. Będzie z nami jeździł na zajęcia, ale będzie sobie chodził, spacerował, przyzwyczajał sie do terenu, a na prawdziwe szkolenie pójdzie sam z nastepną grupą. Musimy odpowiednio z nim popracować do tego czasu. Od dzisiaj na wspólne spacery chodzimy tylko rano, reszta spacerów osobno. Tobi musi nabrac pewności siebie. Wszystko powoli. Nie poddajemy się, będzie dobrze.
  18. Sesja początkiem stycznia. Egzamin - spacer po mieście. Niestety tylko Rocky będzie się dalej szkolił. Tobiś ma pecha, łapki się nieładnie goją, wizyty u weta, stres powodują, że Tobiś nie potrafi się otworzyc w szkole. Narazie ustaliśmy z nauczycielką, że Tobiś pójdzie na nastepne szkolenie. Narazie będzie jeździł z nami do szkoły. Przyzwyczajał sie to terenu, do psów, spacerował sobie. Prawdziwe szkolenie zacznie później. Do tego czasu najwięcej indiwydualnych spacerów, spokojne przygotowanie, budowanie pewności siebie, jak Rockiego nie ma w pobliżu.
  19. Chyba ładnie sie goją te łapki. Chyba, bo trudno mi je dobrze obejrzeć. Trzeba go pilnowac na okrągło. Wczoraj wieczorem zmienilismy opatrunki, bo szybko sie brudzą na podwórku i nie chcemy żeby brud sie dostawał do środka. No i dzisiaj rano Marek był w toalecie, ja spałam i już troche poszarpał. Trzeba było szybko zmieniać na nowo, bo Marek o 7 jechał na szkolenie. Wróci jutro, a ja sama bym sobie nie poradziła ze zmianą. Marek go chwyta, tyłek do góry, łapy do tyłu a ja szybko zaklejam. Nie bolą go zbytnio, nie widac zakażenie, więc chyba jest ok.
  20. Co do szkolenia to narazie dopiero 3 zajęcia za nami, z czego Tobiś z ostatnich miał zwolnienie. Nie umiemy jeszcze za wiele, ale bardziej zrozumieliśmy nasze pieski. Jeteśmy na etapie siad, leżeć, zostań i pierwsze próby chodzenia na smyczy. Na zajęciach oczywiście bez problemu. Z Rockym jest łatwiej, bo to straszny łakomczuch. Tobi taki nie jest, zabawka tez nie zdaje egzaminu. Jest jeszcze zbyt zestresowany, że musi byc z dala od Roka. Mam nadzieję, że chociaż troszkę to nam pomoże. I w domu musimy więcej ćwiczyć i chodzić Tobim na indywidualne spacery. Tobi szybciej chyba załapie zostań. Rocky ogień w tyłku nie usiedzi. My musimy poćwiczyć stanowcze "nie".
  21. Obrażony, bo nie wolno ruszać opatrunku [IMG]http://images46.fotosik.pl/1863/5fda6705d78552f6gen.jpg[/IMG]
  22. Fotki z ostatniej chwili [IMG]http://images49.fotosik.pl/1706/ebf9c614f6963e9egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1850/c1fea595c805204fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/471/5c832b839e9d603bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1863/c9470f3a9acc8e6dgen.jpg[/IMG]
  23. :):):):):) Zrozumiałam, że usmiechniesz się do fotki, a nie o fotki. Tak to jest, Marek zawsze mówi, że czego nie zrozumiem, albo nie dosłyszę, to sobie zaraz domyślę po swojemu.
  24. Ej, Ty$ka, nie dołuj mnie:) Ja się tak staram, a Tu jeszcze czegoś brakuje. Pisz mi tu proszę szybko, bo ja juz taki mam charakter, że musze wszystko wiedzieć, i cały dzień się zastanawiam, o co Ci może chodzić:).
  25. Nie martwimy sie na zapas. Serce jest dużo większe jak powinno, ale narazie jest dobrze. Wet kazał nam je badać raz w roku. Wydaje mi się, że wszyscy zamilkli, ale mam nadzieję, że tylko wydaje. Wzięliśmy Toba z pełną świadomością tego, że może być poważniej chory, że ma 3 miesiące, a nie 4:). Ale cieszę się tym bardziej, że wzieliśmy go my, bo nie wiadomo do kogo by trafił. Czasem trafiają sie pozornie fajnie domy, ale jak przyjdzie do problemów behawioralnych albo zdrowotnych to sytuacja szybko się zmienia. Nawet to siusiane w domu przed miesiąc mogło byc problemem. Staramy sie zapewnić mu wszystko czego mu potrzeba. W tym tygodniu to wogóle chłopaki maja dobrze. Toba narazie nie można zostawić samego w domu, bo targa opatrunki, więc towarzystwo 24 h. A zmiana opatrunków to nie lada wyczyn. Dzisiaj nas to czeka.
×
×
  • Create New...