-
Posts
2205 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Buńka
-
[quote name='Majkowska']Jezu jaka kolczata. To nawet Waldek takiej nie ma. hoho, ciotka faktycznie o pieseczka dba że taką ma obróżkę ładniutką :evil_lol: Co to utrzymać pieseczka nie możesz? :P Co do kolorów to za szczenięcych lat też lubiałam zmieniać barwy i odcienie. Z naturalnego miedzianego farbowałam się i na czarno, i na czerwono i na brązowo, rubin, kasztan, fiolet... a raz to złapałam nożyczki, zrobiłam sobie grzywkę i pół włosów walnęłam na... NIEBIESKO. Na szczęście wyrosłam z takich ekstrawagancji:evil_lol:[/QUOTE] Robię dzisiaj foty w kolczatce specjalnie dla Majkuni:diabloti: A muszę powiedzieć że Rocky ma kolce prawie jak na bernardyna:loveu::diabloti: [quote name='leónowa'][B]Bać się nie boję[/B], gdyby problem znów sie pojawił nawet bym się nie wahała i znów je psu założyła, wiele im zawdzięczam. Przy tak sfiksowanym psie to prawdziwe zbawienie.[/QUOTE] No moja krew:multi::evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='maryg22']A już myślałam, że jednak ominie :wallbash: Bo ja to już nawet go wymyśliłam, ale jak przeczytałam dzieło Majeczki to aż wstawić głupio takie wypociny :oops: Tak se właśnie pomyślałam, że lepiej żeby nasze rodziny nie wpadły raz na pomysł wejścia na dogo i nie poczytały sobie co my tu o nich piszemy :evil_lol:[/QUOTE] O nie, nie;) ty się nie wymigasz nikt ani nic ci nie pomoże:evil_lol: A co do tych naszych familij to rzeczywiście lepiej żeby przypadkiem na dogo nie wpadły:diabloti: -
[quote name='Majkowska']Kurcze no niestety masz rację. Rozwiałaś mi obraz mojego świata idealnego... Pamiętam jak kiedyś podszedł do mnie chłoptaś lat może z 12 i " wp*****ć Ci?". Najpierw miałam go zwymyślać, ale potem sobie uzmysłowiłam że to nic nie da, więc się uśmiechnęłam do niego , zrobiłam pewną minę i powiedziałam tylko " no". Od razu uciekł. Nie wiem co by było jakby się faktycznie do mnie próbował dostawić. Chyba by dostał w czapę dla dobra nauki:evil_lol: Ale to i tak uważam że się wynosi z domu... Hehe wspominasz tamte czasy jakby to faktycznie było 100lat temu. Ale teraz faktycznie, osiedlowe placyki puste, dzieciaki na boiskach się nie bawią...[/QUOTE] Przepraszam:evil_lol: No a dawne czasy które w sumie aż tak DAWNE nie są tak sobie wspominam bo to był piękny czas... Nie powiem bo ja tez dużo korzystam z neta ale nie siedzę przed kompem cały dzień jak to robią współczesne dzieci. A dać teraz dziecku zakaz na komputer no to biedne siedzi cały dzień i myśli co tu robić. Jeszcze 5-8 lat temu wystarczyło wyjść na podwórko i pomysły (nie zawsze mądre i rozważne) przychodziły same do głowy... szło się po koleżanki, kolegów i już była świetna zabawa. Teraz tak nie ma bo czasami dzieci z jednego osiedla czy nawet sąsiedzi zamiast wyjść i normalnie pogadać to się uwalom przed komputerem i gadaja przez gg, nk, fb...:shake: A ja na przekór wszystkim powiem że nie mam ani fb, ani gg a na nk nie wchodzę już ładnych parę lat... jak chce z kimś pogadać to albo się umawiam, albo dzwonię;) [quote name='maryg22']Widzę, że tu się już niezła dyskusja zrobiła :D Zdecydowanie zgadzam się z tym, że nie ma ogólnego wieku w jakim dziecko może dostać psa, bo wszystko zależy od tego dziecka. Niekiedy mam wrażenie, że kilkulatek spotkany na ulicy, pytający mnie czy może pogłaskać Joykę i potem jeszcze zadający różne pytania, których w życiu bym się od kilkulatka niespodziewała (np. dotyczących pielęgnacji, czy wychowania) jest lepszym kandydatem na psa niż niektórzy moi rówieśnicy, kupujący psa, bo tak jest fajnie i jeszcze niekiedy samą jego rasą można poszpanować :angryy: A i rodzice zachowują się często nieodpowiedzialnie - widzą Joyę, praktycznie nigdy nie pytają się o zgodę czy mogą pogłaskać, wiele też uważa zgodę na pogłaskanie na zgodę na wzięcie na ręce :shake: Pytają się jaka to rasa, gdy odpowiadam to zaraz słyszę "A może sobie takiego fajnego pieska kupimy, takim to się nawet dużo zajmować nie trzeba". No szlag mnie trafi :mad: Sypią się komentarze, że to jak maskotka, że na spacery chodzić nie musi, że dizecku kupią :shake: Ja tak swoją drogą to o psa prosiłam od zawsze. Podejrzewam, że od momentu gdy nauczyłam się mówić, ale tego nie wiem, wiem, że odkąd skończyłam 3-4 lata to już na pewno :D I chyba się nawet cieszę, że wtedy rodzice psa nie kupili, bo wydaje mi się, że w takim przypadku pies szybko stałby się dla mnie czymś oczywistym i bym się teraz tak psami nie interesowała. Oczywiście to takie gdybanie, bo tak na prawdę nie wiadomo jakby się moje losy potoczyły :lol: A tak jednak o tego psa się naprosiłam, w między czasie dużo o psach czytałam więc gdzy się go w końcu doczekałam byłam najszczęśliwsza na świecie :D Co prawda moi rodzice myśleli, że mi się piesek znudzi po miesiącu, a było zupełnie na odwrót. Przez pierwszy miesiąc wszyscy chcieli z psem robić wszystko, no może nie wszystko - tylko to co fajne i przyjemne - potem to im się znudziła, a mi jakoś nie :evil_lol: Więc w sumie od początku psem się zajmowałam sama, jeszcze tata jako tako pomagał - przy obcinaniu pazurów, czy gdy musiała krople do uszu dostawać :D A mama przeszła najlepszą metamorfozę :D Przed zakupem psa: "Pies to obowiązek, trzeba z nim wychodzić na spacery, to żywe stworzenie - nie ma, że się nie chce lub że pogoda zła", teraz: "Nie idź z tym psem na spacer, najpierw obowiązki, potem przyjemności. Pies nie musi chodzić na takie długie spacery, to jej niepotrzebne, kuwetę w końcu po coś ma"... taa:evil_lol: Pojawiła się też kwestia wyboru rasy. Oj tak, dużo osób kupuje jakąś rasę, bo modna czy fajna :mad: Ja na swoje usprawiedliwienie mam, że 5 lat temu praktycznie nikt o chi nie słyszał, bo filmu jeszcze nie było :D A, że wiedziałam, że mama zgadza się tylko na małego psa to z mikrusów zdecydowanie chi przodowała :D Z reztą dalej przoduje jeśli przynajmniej chodzi o totalne mikrusy, ach... JRT mi się marzy :loveu: Majeczko kochana, dziękuję za wierszyk, może sie w końcu oczepią :D Nie, talentu pisarskiego nie mam - przypadkowo mi się raz zrymowało i od tamtego czasu mnie o wierszyk męczą :mad:[/QUOTE] E tam, talent masz... tylko jeszcze o tym nie wiesz:evil_lol: A niektórzy dorośli czasami zachowują się właśnie jak te dzieci których przykład przytoczyłam... Niektórych dorosłych myślenie mnie dobija:roll: Mam zarąbistego nauczyciela od PO ale raz się z nim pokłóciłam i to na zajęciach bo zaczął przytaczać jakieś dziwne przykłady o "agresywnych" rasach... jakie to niebezpieczne itd rozmawialiśmy wtedy o ukąszeniach, użądleniach, pogryzieniach... a ja normalnie myślałam że wyjdę z siebie i stanę o bok a głupio było opuścić sale... Zapytałam grzecznie czy miał kiedykolwiek kontakt z "agresywną" według niego rasą... oczywiście nie. Ale wygłaszał jakieś dziwne poglądy... Powiedziałam że wszystko zależy od wychowania psa a nie od jego rasy i że równie dobrze ON czy york może być agresywny jeśli sie spieprzy jego wychowanie... wyśmiał mnie, absolutnie zaprzeczył i dalej tkwi w przekonaniu że asty czy inne bule są agresywne od tak same z siebie... Przykład podobny do twojego, że chi nie trzeba wyprowadzać na spacery bo są małe... Ludzie naprawdę czasami nie mają zielonego pojęcia o psach a niestety posiadają te szlachetne zwierzęta... York - zabaweczka ON - ponadprzeciętnie inteligentny więc szkolenie nie potrzebne Ast - agresywny Labek - nie trzeba szkolić bo on sam z siebie ma wszystko umieć Takie są poglady ludzi którzy mają zerowe pojęcie o psach, przynajmniej w moim otoczeniu. Sie rozpisałam znowu...:roll:
-
Szu gdzie ten twój domek się podziewa?....
-
MORENA 10 letnia STARUSZKA ZA TM:( ŻEGNAJ MANIUSIA...
Buńka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
A ja na tych zdjęciach nie widzę staruszki tylko piękną sukę w typie rasy i błysk w oku;) Tego się trzymam i mam nadzieję że do września będziemy ogladać foteczki z hoteliku na zielonej trawce:) Takie mam marzenie, a te podobno się spełniają... Morenko trzymaj się kochana!!! Przed zimą mam nadzieję będziesz już w hoteliku;) A ja w sierpniu jakąś jednorazową wpłatą rzucę! -
U mnie rozpacz w oczach psa bo wiśnie zostały oberwane i biedny łazi w kółko, głowę do góry zadziera a tam nic... zero. Zła pańcia nawet jednej nie zostawiła:shake::diabloti: Za to jabłek sobie nie żałuje:mad: I to nie zbiera tych co opadły tylko sobie sam zrywa:mad: ehhh te fafle...
-
[url]http://i1274.photobucket.com/albums/y421/leonowa95/7_zps18b05f2e.jpg-no[/url] wiesz co chciałaś psa udusić:shake::diabloti: Czyli to twój naturalny blond? Bo bardzo ładny kolorek;) Moje to takie nijakie były dlategoż farbnęłam:roll: Jutro może się doczekacie mojej fotki:eviltong:
-
Ja pamiętam miałam przez ok. rok czasu miałam jedno pasemko, totalnie spuszone, zniszczone i całkowicie blond, taki 100% ... nie mogłam sobie dać rady i mnie naprawdę denerwowało bo te włosy aż latały:evil_lol: I samo z siebie gdzieś zanikło jak by je ktoś uciął...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
To teraz będziemy cię często chwalić:p A ty będziesz nam wymyślać wierszyki:diabloti::cool3: A ty Marysiu jak tu zaglądniesz to pamiętaj, że wierszyk mimo wszystko cię nie ominie:eviltong::evilbat: -
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']ojej :oops:A ja się zmartwiłam że mojego wierszyka nie zauważyłąś :Dhehe dałam czadu, nie ma co, stara a głupia :evil_lol:[/QUOTE] Co ty opowiadasz... jaka stara(:mad:) i jaka głupia(:mad:) ! Wiersz jest cudny:loveu: Naprawdę mi się podoba! Tak szybko wymyślić coś takiego to trzeba mieć łeb:evil_lol::loveu: -
Podejście rodziców owszem ale teraz dużo też robi towarzystwo w jakim obraca się dziecko... A szczerze to już dawno nie widziałam "normalnego" np czwartoklasisty:shake: a wzwyż to już nie mówię bo ja to nazywam patologią:shake: Przepraszam że tak drastycznie...:oops: I w domu często dziecko aniołeczek a wyjdzie do swoich i obrót o 180 stopni:roll: Cwaniakarstwo i szpanerstwo się załącza... No a widząc dziecko które idzie z mamą na zakupy, pomaga jej itd a następnego dnia w swoim gronie stoi w parku z fajką a podkreślę że ma 14 lat to k***icy dostaje i mi sie instynkt mordercy włącza:angryy: Ale takie marne czasy nadeszły... ja pamiętam jak jeszcze się po drzewach, trzepakach łaziło i było 100 rożnych zabaw a teraz przez jeden dzień nie ma dziecko neta i płacze bo mu się nudzi...:angryy: Telefony, laptopy, tablety, smartfony i inne te duperela w głowach współczesnym dzieciom poprzewracały i teraz się liczy kto jest modniejszy i kto ma lepsze coś...:shake:AMEN
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Widziałam:) Mam nadzieję że sie nie obrazisz bo przekleiłam to do siebie na wątek#loveuGENIALNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) -
Dobra:D Ale muszę sobie coś cyknąć (może z piechami) i wstawię:D;)Tylko żebyście od komputerów nie pouciekały:D:D:D
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']i A co Ty tak sie na ten wierszyk uwzięła? Czyżby mary miała jakieś umiejętności poetyckie? Żeby dziecko nie płakało to ja ci na szybko wierszyk skleciłam ;D Pewnego razu na pewnym portalu, spotkały się psiary - i nie w realu, tylko fikcyjne nawiązywały relacje i wszystkie twierdząc że mają rację, o psach zawzięcie dyskutowały, tak że im nawet blogi pozakładały, i umieszczając tam dużo fotek, chwaliły się strasznie że piesek czy kotek, je prosto z miski i robi fikołki, a jeden to nawet kopie w ogródku dołki. Codziennie na swoje blogi wpadały, i różne historie tam wypisywały, aż wkońcu zaczęły tworzyć rysunki, z reklamą pieseczków i spółki. I tak właśnie spółka powstała, która się szybko porozwijała. Bo każdy chciał w tej spółce być coś znaczyć i w świecie psim żyć. Koniec :D heheh, masakra ;D[/QUOTE] Odpowiem tutaj. Ma zdolności poetyckie ale twoich nie przebije:evil_lol::diabloti: Majeczka:loveu: Wiwat i brawa dla Majeczki!!!!!:loveu::multi: Mamy spółkowy wierszyk:sweetCyb::bigcool::cunao::laola: Piękny:loveu: -
[quote name='Majkowska']Uważam że wiek 11 lat jest już całkiem ok do posiadania pieska. Rzecz jasna rodzice muszą sprawować pieczę nad tym wszytskim, a nie kupić pieska dziecku i wymagać żeby się totalnie samo opiekowało. Ja też Amorem się w tym wieku opiekowałam powiedzmy jak należy, choć on mi to dość skutecznie swoim uporem i dominacją utrudniał,ale nigdy go nie zostawiłam i nigdy mi sie nie znudził jak twierdziły "znawczynie". Moim zdaniem najlepsze co można dla dziecka zrobić to kupić mu psa. Muszę pomyśleć kiedy uszczęśliwić tym moją małą :evil_lol: Bo Waldek jest mój i go nie oddam.[/QUOTE] Oj nie wszystkim dzieciom, nie wszystkim... znam takie dzieci którym bym powierzyła tylko i wyłącznie pluszową zabawkę:shake: Podała bym konkretny przykład ale nie chcę się tutaj nikomu narażać...:roll: No bo co to za chęć posiadania psa u dziecka, DZIECKA! które powie że tylko rasowy wchodzi w grę bo kundla się przed znajomymi wstydzić nie będzie:smhair2::mdleje: Przykład z życia wzięty!!!!! I dziecko bardzo, bardzo chce mieć pieska ale ma być rasowy:WTF: No to przepraszam bardzo skoro tak pragniesz psa to czy to nie może być kundelek. Nie?! Bo się będziesz wstydzić... !!!!!? Nosz k**wa... Oczywiście nie byle tam jaki rasowy, tylko rasy modnej! I najlepiej od razu po szkoleniu żeby nie trzeba było z nim pracować tylko wyjść na spacer dla szpanu:shake: Także, kuźwa znowu muszę być miła:diabloti:, ale pełen szacun dla Maryśki bo pięknie podeszła do wychowania psa. I pomijam fakt czy rasowy czy nie bo widać że to nie jest pies dla szpanu i wątpię że tak wybrzydzała przy braniu pieska;)
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
[quote name='Majkowska']Dobra dobra, nie tłumacz się, i tak już za późno, wszyscy wiedzą że jesteś brutalem który się znęca nad przestraszonymi pieskami :evil_lol: A tak serio - wieeeem ;) Spoko loko ;P Nic ci (mam nadzieję ) nie doklejam, jedynie napisałam że trzeba delikatnie, bo czasem się psa bardzo łatwo zrazi byle głupstwem. Litować też się nie ma co, najgorzej psa pocieszać i "bać się" razem z nim, ale też nie można być bezlitosnym. Zresztą ja myślę że Buńka wie co robić, nawet jak jej każda z nas da swoją złotą radę ;)[/QUOTE] Wasze złote rady, kochane, naprawdę są złote:loveu: Dziękuje że doradzacie:) Zawsze to jakieś fajne nowe pomysły, można po debatować;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Rozumiem cię doskonale tak samo jak rozumiałam swoją bratową jak moja mama przyłaziła "pomagać" kąpać Karinkę.... Bratowa praktycznie tylko trzymała no bo moja mama wiedziała lepiej i to ona większość robiła... i z tąd kawały o złej tesciowej:evil_lol: Później ja zaczęłam pomagać ale już Ewelina się tak nie stresowała bo co ja jej mogłam doradzać jak sama byłam ciemna w tych sprawach:D Przez to się fajnie dogadujemy;) U mnie dzisiaj psiska miały gotowany ryż z marchewką i groszkiem na żeberkach:cool3: To dopiero była uczta, aż sama miałam ochotę się załapać:razz::diabloti: I one źle podobno ze mną mają:D Murzyn to niepohamowany w jedzeniu jest zjadł pełną michę swojego a i tak jeszcze obleciał czy Lea albo Rokulec czegoś nie zostawili:roll: -
[quote name='maryg22']Już się boję :diabloti:[/QUOTE] Wierz mi jest czego:lmaa::evilbat: A i jeszcze raz przypominam o wierszyku:siara:
-
[quote name='leónowa']Ja[B] też nie znoszę rozpuszczonych, wiecznie mi włażą do oczu, gęste są to mi gorąco, rzadko kiedy się mnie zobaczy w rozpuszczonych, najczęściej to właśnie wysoko podciągnięty kucyk, tak mi najwygodniej . [/B] A tak szczerze to nigdy nie farbowałam jeszcze włosów, jestem naturalną blondynką, nie narzekam na swój kolor, więc mam na ogół mało zniszczone włosy, bo oni [B]nie prostuję[/B], ani nie farbuję, [B]czasem suszarką przelecę i to wszystko.[/B][/QUOTE] My to chyba naprawdę spokrewnione jesteśmy:D:diabloti:
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Marysiu wierszyk, wierszyk bo czas mija:evil_lol: A pracy powiedziała bym że bardzo dużo... Lea jest z nami od 7 czerwca także już troszkę czasu minęło. Ale do tej pory nikt specjalnie nie zwracał uwagi na to że czegoś się boi:shake: Dzisiaj na domiar złego dnia spadła mi konewka w garażu na beton i była znowu akcja łapania bo znowu wpadła w panike... dobrze że podwórko "pozamykane" bo by nawiała. Od jutra spacery tylko na smyczy bo boje się że czegoś się wystraszy i znowu ucieknie:roll: Siedziałyśmy z mamą na podwórku i przyszedł mój kolega to latała jak szalona w koło i bała sie do nas podejść aż w końcu siadła jakieś 5 metrów od nas i obserwowała ze strachem... Nigdy bym nie powiedziała i dała bym sobie kończyny poodcinać że Leośka się czegokolwiek boi... Dziewczyny z hoteliku również. Od incydentu z tym węglem mam wrażenie że boi się własnego cienia... może jak była bezdomna to rzucali w nią petardami czy coś?:niewiem: Jeszcze dzisiaj po tej akcji z konewką mama zaczęła Leośkę pocieszać i uspokajać głaszcząc i przytulając... najgorszy błąd jaki może być, bo można powiedzieć że ją utwierdziła w tym lęku. Teraz wie że jak się boi to jest OK bo mnie głaszczą i przytulają... a powtarzałam żeby tego nie robiła:mad: jak grochem o ścianę "no bo ona sie tak boi że trzeba ją poprzytulać żeby się czuła kochana":flaming: I cała moja praca idzie na marnę:roll: Nie wiem kogo najpierw mam szkolić, Leośkę czy rodziców:diabloti: A ojciec też już cierpliwość traci i coś marudzi że psa to najlepiej od szczeniaka brać a nie już dorosłego bo tak to się samemu wychowa itd a tak to same problemy wychodzą....:mad:Ręce mi opadają:mdleje: Pierwszy krok to na pewno spacery w bardziej zaludnione miejsca bo do tej pory to tak bardziej właśnie pola, łąki, lasy... od jutra chodzimy do centrum wsi:cool3: Zobaczymy jak to się wszystko będzie rozwijać...;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Buńka replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[url]https://lh6.googleusercontent.com/-gEqYQogZvPc/Ue6m217MrGI/AAAAAAAALpY/DtgWX6AIGZ8/s640/23.07%20097.jpg[/url] - :loveu: Waldunia przy moim Murzynku to jak niteczka:D Zrobiła bym czarnuchowi fotke od góry ale mnie zakatujecie że psa spasłam:eviltong: Teraz wygląda jak beczkowóz:evil_lol: A Walduś jest kochany:loveu: Cieszę się że już zaczyna zżywać się z Kingusią:loveu: Ale to będzie fajna para, Pan Waldemar i malutka Kinia:loveu: Powodzenia przy kąpaniu dzidziuni;) -
Proszę tu na mnie z pałą nie wyskakiwać:D:diabloti: Bo oddam:evil_lol:
-
[url]http://i42.tinypic.com/1zr2z46.jpg[/url] - Milo już dogania Olika wielkością;) A i na tej fotce zauważyłam że Milo ma znacznie krótszą kufę od Olusia... no chyba że to zdjęcie mnie tak oszukało:lol:?
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Buńka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
No i chcę jeszcze dodać że teraz mam dwa zryte psy...:shake: Murzyn - terytorialny agresor Lea - panikara bojąca się wszystkiego co nowe Dzisiaj rano poszłyśmy na spacer w miejsce gdzie Lea jeszcze nie była i gdzie jest więcej ludzi i większy ruch uliczny.... dobrze że miała założone szelki bo z obroży na pewno by mi się wypięła... Najpierw jeszcze w naszym buszu zobaczyła samochód na pustej działce (chyba będziemy mieć nowego sąsiada dom dalej od nas o ile zechce się wybudować w tym gaju) i od razu inne zachowanie klapnięte uszy charakterystycznie podkulony ogon... PANIKA a jak zza tego auta wyłonił się starszy facet to jak by diabła zobaczyła i schowała się za Rocky'ego. Wcześniej oczywiście chciała gdzieś nawiać ale udało mi się ją odwołać:roll: Szła na zestawie szelki smycz ale potem to co się działo zmusiło mnie do zestawu szelki, smycz, obroża... podwójne zabezpieczenie a i tak miałam obawy i nawet nie doszłyśmy do celu wycieczki... Każdy samochód Lea prawie w rowie ze strachu, ciężarowy to już istne wyrywanie się, obcy ludzie omijanie szeroookim łukiem... szła ze mną nad stawy jak niczym na egzekucje i żal mi się jej zrobiło i zawróciłyśmy ale jest źle... Ma bardzo poważne moim zdaniem problemy behawioralne. Nie chciała wejść na podwórko i niczym na szatana patrzyła i szczekała no samochód w którym wczoraj zabłociła:shake: Węgiel już wczoraj zrzucony do piwnicy a ona dalej się za nim rozglądała:roll: Rozmawiałam z dziewczynami z hoteliku które Leośkę miały na codzień nie jak ja, że tylko w weekendy i od święta i są (tak jak ja) w ciężkim szoku że Lea jest tak bojaźliwa! Wszystko wskazywało na to że to mega odważniaka z niej... ale przez dwa lata spacery tylko w polach i łąkach też zrobiły moim zdaniem swoje. Za mało bodźców i teraz ciężko będzie się z nią pracować... Nie wiem czy podołam wyprowadzić ją na prostą ale na pewno jej nie oddam i się łatwo nie poddam;) PS: Marysia a gdzie wierszyk o spółce?:diabloti: -
Trafiłaś w dziesiątkę:evilbat: