Jump to content
Dogomania

Amadorka

Members
  • Posts

    842
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Amadorka

  1. W głowie się nie mieści,czy to bestialstwo nigdy się nie skończy,biedna mała.
  2. Mojemu psiakowi się trochę poprawiło ale je tylko Royala dla rekonwalescentów i papki nawadniające z suplementami też RC od weta.Ciekawe co to było,wszelkie trutki wykluczam,bo on mało wychodzi z domu i tylko na spacerki.
  3. Wyniki potwierdzone jest bardzo duża niewydolność nerek i mocznica,wyniki mocznika ponad 200 a norma 50,kreatynina wczoraj w ludzkim laboratorium było 8,2 a dziś ponad 7.Wetka powiedziała że rokowania bardzo ostrozne w zależności czy poprawią się wyniki.Teraz jest cały czas płukany kroplówkami i antybiotyk ma dołączony.Może kiedyś przeszedł ukąszenie zarażonego kleszcza i to mogło rozwalić nerki -to jedna z sugestii.Bardzo mi go szkoda trochę odzyskał zaufanie a tu znów taki stres.No ale może mu to uratuje życie.
  4. Dziś rano zawiozłam Polarka do lecznicy w Łodzi,miał jeszcze raz pobraną krew wyniki mają być po 17 godz.Został w szpitaliku,tel dałam Mai to może na bieżąco się kontaktować z lecznicą.
  5. Potworne ,gdzie te psy były trzymane ciekawe?Tyle jeszcze cierpienia przed nimi,ale miejmy nadzieję że będzie już lepiej.Dobry lekarz wet znajacy się na problemach dermatologicznych i nie tylko dr,Jachman na Ciesielskiej 12 Łódź.
  6. Maia już napisała ogólnie jak się sprawy mają.Ja obdzwoniłam wszystkie kliniki w łodzi całodobowe ze szpitalikiem ceny w większośći pobytu 30-40 zł doba.W jednej klinice znalazłam cenę 20 za dobę ale dla Fundacji.Tam go jutro muszę zawieźć na 9 rano,aby zdąrzyli jeszcze raz wyniki zrobić w laboratorium weterynaryjnym,będzie miał kroplówki i opiekę całodobową.Oby wyniki okazały się lepsze,bo Polarek wogóle nie wygląda na chorego,ani nie ma żadnych objawów.Męczy go też ten ropień na karku. Wyślę zaraz skan wyników do Mai.Jutro napiszę co powiedzieli w lecznicy.
  7. Myślę,że lekarz musi podjąć decyzję,ale teraz z perspektywy kilku godz i obserwacji psa to strasznym przeżyciem była ta podróż i wizyta u lekarza dla Polarka,bo znów się cały trzęsie i nawet kolację zwymiotował,patrząc na biedaka jest totalnie zestresowany.Bardzo mi go szkoda,biedaczek.
  8. To straszne, a swoją drogą jak z hotelu może zwiać pies...
  9. Dziś Polarek był wreszcie na badaniach krwi,chłopak był bardzo grzeczny,trochę się wystraszył kagańca,ale wszystko poszło dobrze i wyniki będą jutro.Pisałam o takim zgrubieniu na karku był to jakiś zestarzały ropień,też został usunięty.Polarek dostał zastrzyk na wyleczenie go i będzie dostawał jeszcze kilka dni antybiotyk.Narośl-dość duża brodawka na boku,która się rozkrwawia musi być usunięta chirurgicznie,ale chyba w znieczuleniu miejscowym,bo Polarek jest już dość stary wg lekarki ma ponad 8 lat i nie chce go usypiać do takiego małego zabiegu.
  10. Biedny piesek,niewidome psiaki są bardzo kochane wiem coś o tym,bo się jednym takim opiekuję.
  11. [quote name='elaja']Takie zachowanie dla wystraszonego , zdezorientowanego i nieufnego jużaka jest typowe , wszystko zależy od charakteru psa i braku socjalizacji . Proszę o kontakt , postaram się załatwić miejsce dla niej ( choćby hotel ) ale nie mam nikogo w Łodzi , kto mógłby pomóc . Ja nie dam rady jechać do schroniska i ją zabrać . Mój tel. 606 971 748 lub mail [EMAIL="e.janusz@poczta.fm"]e.janusz@poczta.fm[/EMAIL][/QUOTE] Jakiej pomocy oczekujesz?
  12. Super, to cudowna wiadomość dnia,Ale gdzie ta staruszka tyle dni przebywała?Najważniejsze jednak że jest cała i zdrowa.
  13. [quote name='Cantadorra']No to Amadorka, cóż można dodać:gratulacje, bo właśnie masz za przyjaciela prawdziwą piękność :) Ciekawe jak dogaduje się z resztą?[/QUOTE] Fakt jest cudna w moim typie po prostu,dlatego od pierwszego wejrzenia się w niej zakochałam.Z resztą towarzystwa też jest ok.nie chcę zapeszyć, bo zawsze może jakiegoś kota pogonić,ale nie jest pogromcą kotów raczej podchodzi do nich z ciekawością.Może bedzie należeć do typu psów,które są z kotami za pan brat,jak moja poprzednia onka,która bardzo koty lubiła.
  14. Najbardziej to ja się cieszę,bo mam super psicę.
  15. Ale ta Trisia jest śliczniutka.
  16. Też się cieszymy,a Maszka to dzieciak jeszcze bardzo się do nas przywiązała i to w tak krótkim czasie.Ciągle się pilnuje,żeby gdzieś jej z oczu nie zniknąć.
  17. Dokładnie tak,to kwestia innego metabolizmu wędlina jest bardzo szkodliwa z tego wynika.Ładnie pachnie i jest łakomym kąskiem dla psa.Wiem że wiele zwierzaków je kiełbasę i nic,ale za którymś razem może się skończyć tragicznie.Tutaj szukałam różnych przyczyn ale wszyscy zgodnie stawiali diagnozę zatrucie.A piesek nic nie jadł takiego żeby mógł się zatruć,tylko tą cholerną kiełbasę.Mam tylko nadzieję że z tego wyjdzie.
  18. Masza została zaszczepiona- cały komplet i odrobaczona ma założoną książeczkę,oceniona przez lekarza na ok. 2 lata.Wszyscy Maszę pokochaliśmy i chyba już z nami zostanie.Nie wyobrażam sobie rozstania z nią.
  19. Nie na pewno nie,a psinka jest od czwartku na kroplówkach dostaje w dzień i w nocy(dziś do 4 rano siedziałam z nim)do tego leki p/wymiotne,p/krwotoczne,p/zapalne.Jedyna rzecz którą mogłby się zatruć to wędlina którą poczęstował go mąż na kolacje.Wędlina dobra gatunkowo,ale gdzieś przeczytałam publikacje że część psów jest bardzo uczulona na konserwanty z wędlin.Ale żeby aż tak to nigdy bym nie przypuszczała.Na razie wszystko się uspokoiło,ale nic nie je i jest bardzo słaby.
  20. Mam taki przypadek piesek 4 lata mała rasa,wesoły nagle zaczął wymiotować śluzem z podbarwieniem krwi potem coraz więcej,dałam mu lek przeciwwymiotny i wydawało się że mu przeszło.a w nocy bardzo dużo krwi przetrawionej(cuchnącej) z odbytu.Rano pies nieprzytomny ledwo do weta zdążyliśmy,dostał pełno leków,kroplówkę.Objawy dziwne jakas momentalna zapaść całkowity brak siły,nie może na nogach ustać,oczopląs.Nic nie pije,nie je.Przez 24 godz pies jest tak wycieńczony jakby chorował z tydzień. Czy ktoś na forum spotkał się z takim przypadkiem.?Wyniki krwi wszystkie wyszły w normie,troszkę tylko podwyższone normy trzustki.
  21. Z Polarkiem jest wszystko dobrze ma dobry apetyt,ładne qoopki nie jest jakiś osowiały cieszy się na spacerki.Wet go widział przy okazji jak był u mnie na wizycie u innego psa, ta narośl to ciężko mu określić na oko co to jest czy tłuszczak,włókniak i czy to cos złośliwego to bez biopsji i wycinka nie powie a nawet wtedy jest to miarodajne na 60% tak powiedział.Mam ciężki przypadek suczki z interwecji jeżdżę z nią na kroplówki i siedzę po 2 godz to nie mogę wziąć psa na badania na tak długo.Nic się nie dzieje pilnego więc na razie poczeka ale napewno do końca miesiąca wyniki będą. Guzki ma dwa drugi na karku mały i trochę inny taki twardszy i bardziej pod skórą.Lekarz mówi że oba trzeba wyciąć na jedną narkozę ,co do kastracji to nie wiem ,bo faktycznie to starszy psiak jeszcze z lekarką skonsultuję.
  22. [quote name='Cantadorra']Ależ Masza wygląda na potężną. Skąd takie gabaryty? Głowę ma samczą :) Tora i Masza są wyjątkowej urody. Jak ja lubię duże owczarki z dużymi głowami, śliczne :)[/QUOTE] No właśnie ja też najbardziej takie lubię.A Maszka jest wyjątkowo piękna i bardzo zrównoważona.
  23. Przekochane psiaki i wspaniałe metamorfozy.
  24. Zresztą coraz trudniej jest wypuszczać je na wybieg taką zadymę robią i napadają na wszystko co się rusza.Każdy z nich powinien mieć oddzielny dom i to jak najszybciej.
×
×
  • Create New...