-
Posts
3195 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AtaO
-
Nikt Cię nie odwiedza:-(, a taka jesteś kochana.
-
[quote name='Tofikowa'][EMAIL="agnieszkafl@interia.pl"]agnieszkafl@interia.pl[/EMAIL] dobrze byłoby wstawić fotki na wątku, żeby więcej osób miało do nich dostęp, musimy się zmobilizować przy ogłaszaniu Wilczka, jakby każdy zrobił po kilka ogłoszen - szanse Wilczka wzrosną[/QUOTE] Wysłałam fotki na mail'a
-
Kida - kto zna jej przeszłość? I czy jest ktoś kto pomoże jej przeżyć?
AtaO replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Rewelacyjne efekty przynosi podawanie leku - MELOXIDYL w zawiesinie. Nie jest to tani preparat, ale naprawdę super skuteczny!!! Podaje się go tylko przez 5 dni. Stosowaliśmy go już u kilku owczarków, które miały naprawdę duże problemy. Preparat do kupienia tylko u weta. Gdybyście były zainteresowane proszę o info na PW. -
[quote name='Tofikowa']paulinken a wysyłałaś do Emiś? może tam, przynajmniej niedaleko, bo koło Katowic Boże nie mogę w to uwierzyć, co to za babsztyl:shake:[/QUOTE] Rozmawiałam wczoraj z Emiś - jak na razie ma dwa wolne kojce, ale zarezerwowane do soboty. Wszystko wyjaśni się jutro popołudniu. Problem w tym, że Wilczek nie ma ani złotówki deklaracji. WILCZEK WRÓCIŁ JUŻ DO PUNKTU:-(:-(:-(:-(:-(
-
[quote name='ewu']No przecież taki staruszek i brudas i śmierdziuszek........!!!!!!!!!!!! Pozdrówcie "serdecznie"... Panią Anię, mam nadzieję ,że odkazi i wyperfumuje dom po Wilczku......................:( Święta idą - okna powinny być czyściutkie , firanki białe, podłogi pachnące, a pies............. pies niech gnije w schronisku:([/QUOTE] Z ręką na sercu mogę napisać, że "sterylnej" czystości to tam nie zauważyłam. Okna wody już dawno nie widziały. A teraz wszystko na biednego Wilczka...
-
Nadal cisza...:-(
-
[quote name='Syla']Nie wiedziałam, że ta pani tutaj bywa i napisalam, z rozpędu.No nic, stało się, ale nie chce nic zmieniać nawet...Nie liczę nieprzespanych nocy, wydanych pieniędzy, a nade wszystko wylanych łez i rozpaczy, bo kolejny dziadeczek odchodził.Wilczek jest większy, niż ta pani myślała, ale jest młody, można go wszystkiego nauczyć, jest radosny, nie niszczy w domu, jest grzeczny...same plusy.Czy balkon jest zabezpieczony?Jak słyszę balkon, to boję się, że pies zleci z niego i się zabije.Bywają takie przypadki i to często.[/QUOTE] Powtarzam - Pani Ania przynajmniej do wczoraj nie była zalogowana na dogo. A tak poza tym piszemy tutaj całą prawdę. Może otworzą się komuś oczy, nauczy się czegoś, zrozumie coś istotnego. A co do balkonu, to raczej jest zabezpieczony. Odsunęłyśmy tylko pudełka, skrzynki, które stały blisko balustrady. Jedynie co to Wilczek miał tylko trochę ograniczone pole widzenia - wzdłuż zawieszona jest mata. Pytałam czy jest możliwość wycięcia Mu okienka żeby coś więcej widział, ale Pani musi zapytać o to właściciela.
-
Młoda,kudłata Sarusia.POtrzebna pomoc w ogłaszaniu.Szukamy DT/DS
AtaO replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jak tam z siusianiem Saruni? -
No to biedny jest Miś, ucałuj Go w czółko ode mnie:kiss_2:
-
Brawo Stasinku, byłeś taki dzielny :)
-
[quote name='sleepingbyday']przygotowanie weterynaryjne przy programie studiów niewiele mówi o emocjach, a problem polega na tym, że psu tu odmawia się prawa emocji negatywnych ( w sensie - zaminusował nimi). dla niego to jest zmiana bez wiedzy, bez świadomości - jaka (przeca po polskiemu on nie gawarit). nawet dla człowieka zmiana jest stresem, pozytywna czy negatywna. trzeba dac mu czas i tyle.[/QUOTE] Pani Ania była również jakiś czas temu wolontariuszem w schronisku, czyli emocje nie powinny być Jej obce.
-
A może Wilczek piszczał w nocy pod drzwiami, bo chciał wyjść na spacer. Wczoraj przy nas wyraźnie pokazywał potrzebę wyjścia i jak się za chwilę okazało na dworze miał bardzo luźny stolec. Po przyjeździe na miejsce zaliczyliśmy z Nim oczywiście spacer. Pierwsze co zrobił to była właśnie kooopka. Czyli przy nas zrobił wczoraj trzy razy. Zresztą każdy psiak adoptowany ze schroniska przez pierwsze dni w nowym domu ma takie problemy.
-
Klaudia, my naprawdę staraliśmy się na wizycie PA uświadomić Panią o wszelkich problemach, które na początku mogą się pojawić. Jest mi strasznie przykro, że tak wyszło. Osobiście uważam, że to co zarzuca Pani Wilczkowi nie jest wcale żadnym problemem w pierwszych godzinach, a nawet dniach pobytu psiaka w nowym domu.