Jump to content
Dogomania

ceris

Members
  • Posts

    1283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ceris

  1. Śliczna Misia :loveu: A nie ma próśb "Mamo weź na ręce?" Mój księciunio miewa takie życzenia :diabloti:
  2. Na pewno śni mu się stado pannic :diabloti: strasznie kochliwy jest :evil_lol:
  3. Fredzik u swojej opiekunki wrócił do żywych i nabiera ciałka, sierści, zaufania. Co to znaczy miłość i opieka. Chylę czoła! No i kibicuję mocno, za znalezieniem domku :lol:
  4. ceris

    LaPsy 2

    Samo spojrzenie Blusi robi wrażenie :mad: nie ruszyłabym sie za skarby, gdyby się na mnie patrzyła tym niebieskim okiem :evil_lol: A tak serio, jest urocza. Uwielbiam jej zdjęcia. Co do Czesia, no chłop i tyle. Mój Riko też pół trawnika czasami by zlizał :diabloti: Na spacerach nigdy go nie spuszczam ze smyczy - boję się alimentów - chociaż przy jego wzroście hm... :diabloti: to najczęściej niemożliwe. Luzem biega, gdy mam pewność, że wokoło nie ma innych psów.
  5. Pozdrawiamy Misiunię :loveu: Rozczulające jest zdjęcie tęskniącej Misi. No i to po kąpieli :razz: Riko wyjęty z wanny dostaje "kociokwiku" i szaleje bez opamiętania :lol:
  6. Riko czeka na "nową" Rikunię :razz::loveu: Ja jestem wyrodną panią, bo nie zachował mi się żaden ząbek Rikarda :shake: Wszystkie zgubił zjadając swoje łóżko :evil_lol:
  7. Riko morderca :evil_lol: Zwyczajowo chciał ukręcić "łeb" rzutce :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/ac213858657d17e4.jpg[/IMG][/URL] I trochę relaksu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/38178c4dbaa98840med.jpg[/IMG][/URL] Nie ma mnie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/ea8d52d84d6b7833med.jpg[/IMG][/URL]
  8. Dziękujemy wszystkim za odwiedziny :loveu: Oto kilka nowych rikusiowych zdjęć. Z dzisiaj [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/94715272168ffa43.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/8991e8eb78407651med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/28336b0ca8842024.jpg[/IMG][/URL] Pies był szybszy niż aparat :razz: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/140075895a9a2949.jpg[/IMG][/URL] Spieszę się, jak mogę [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/b6355fdd0e79ff32med.jpg[/IMG][/URL] Niech ktoś spróbuje podejść :mad: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2798/cd5885dedcdfe2b6med.jpg[/IMG][/URL]
  9. Współczuję Nanie tej krwawiącej łapy. Bandaże i skarpety to rzecz nie do zniesienia przez mojego księciunia. Gdy trzeba mu obciąć jedynie wilczy pazur, to wścieklizny dostaje. Fakt, miał kiedyś dwa razy pęknięte dziadostwo, i to dość paskudnie, ale od tamtej pory pilnuję regularnie, żeby w porę skrócić. Jednak obcinanie, to istny horror. Myślę, że ten rywanol, to najlepszy środek na zagojenie. Życzymy zdrówka Naneczce :lol:
  10. ceris

    LaPsy 2

    He he... Czesio ma podobny charakter do mojego Rika. Najpierw fochy i burki, a potem dokazywanie na całego. Jednak zawsze budzi się we mnie jakieś dziwne współczucie dla jamniczków, bo to nim coś ubiegnie tyle kroczków musi narobić :evil_lol:
  11. Dziękujemy za odwiedziny :multi: i zapraszamy częściej. Tamta historia była dla mnie wielkim przeżyciem, ale rozumieją to tylko psiarze.
  12. Witamy śliczne psiaki i Pańcię :lol: Podgolona Lusia jest cudna, Riko już sie zakochał :loveu:, a Nana ślicznie opanowała miseczkę. Gratulujemy.
  13. Mój Rikardo jest identycznym panikarzem i do tego hipochondrykiem. Historie z jego udziałem u weterynarza (i nie tylko) można mnożyć i ciągnąć w nieskończoność :razz:
  14. Riko po historii z konającym kolegą przez kilka dni dochodził do siebie. Ciągle mnie śledził, chodził krok w krok za mną, sprawdzał czy nie przyprowadziłam jakiegoś nowego kolegi (?) Z reszta, ja też ciągle mam w pamięci tamten wieczór, noc i niedzielny poranek... Oto Rikardo odebrał mi przysmak [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2767/f1439c4b8478527dmed.jpg[/IMG][/URL] Rikardo na tronie z kolejnym kawałkiem :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2767/bd54f983605a5b5bmed.jpg[/IMG][/URL] Prawie, jak wiewiórka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2767/4d17dd9e69429c1bmed.jpg[/IMG][/URL] Przeżuwanie :p [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/2767/9b82cd3e937af8cbmed.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='sonia1974']Sdal działa w tej sprawie ale szczegółu ja nie znam , psiaki mają się dobrze nadal są u brata zmarłej .Mamy duże kłopoty z gminą Osięciny a raczej urzędnikami tam pracującymi .Domagam się sterylki bezdomnej suki a oni albo do kojca gminnego każą przyprowadzić albo wciskają mi że swoje suki chce za gminne pieniądze sterylizować .Ręce opadają ...[/QUOTE] To niestety Soniu przypadłość naszych rodaków: jak widzą, że robisz coś społecznie, to na pewno masz w tym własny, pieniężny interes. Rzeczywiście ręce opadają. Ale czy możemy zaprzestać działań? :roll: Czasami jest ciężko...
  16. Dziś poszła moja deklaracja dla Ramzia. Trzymaj się chłopie :eviltong:
  17. Rudzinko kochana trzymaj się, nie chcę stracić kolejnego psa... Deklaracja uiszczona na ten miesiąc.
  18. Wciąż przypomina mi się tamten dzień i noc, gdy ta znajda konała na moich oczach :-( Nie zapomnę tego nigdy, a to doświadczenie pokazało mi tylko, jak słaba jestem psychicznie :shake:
  19. Jakbym swojego Rika widziała :lol: Żebraki są nie do zniesienia, w sensie, że nie można się im oprzeć :p Głaski dla Fredzika przesyłamy i dla rudzielca też :cool3:. Zdrowiej malutki chudziaku.
  20. Może kiedyś spotka mnie za tęczowym mostem? Może zobaczę jego merdający ogon?
  21. [quote name='ma_ruda']Najgorsze jest nic nie zrobić- jestem pewna, że gdybyś go zostawiła to jemu byłoby trudniej umierać a Tobie trudniej z tym żyć. Chyba tak. Organicznie nie cierpię obojętności i znieczulicy, więc zawsze padam "ofiarą" odruchu serca. Szkoda, że nie zawsze wychodzi, nie zawsze jest happy end. Dziękuję, że jesteście ze mną w tych chwilach.
  22. Soniu, a ja nad ranem umęczona tą agonią, miałam wyrzuty sumienia, że go zabrałam z tego pobocza. Jego konanie byłoby na pewno krótsze. Śmierć z wychłodzenia jest ponoć najlżejsza. Ja mu te cierpienia przedłużyłam, niestety. Nigdy nie wiadomo co lepsze, czy coś zrobić, czy zaniechać...
  23. Tak, bardzo smutna. Cały czas mam łzy w oczach. Tak bardzo chciałam mu pomóc, a on tak bardzo chciał żyć. Jednak moja pomoc przyszła za późno. Całą noc czuwałam nad tym psim serduchem. Czasem się zrywał dokądś. Trzymałam go za ten obolały łeb. Chyba czasem słyszał mój uspokajający szept "ciiiiicho", wtedy na chwilę wśród głaskania nieruchomiał. Wczoraj już obdzwaniałam ludzi z okolicznych domów. Nikt takiego psa nie miał. Mam jakieś dziwne przeczucie, że ten pies został brutalnie wyrzucony z samochodu...
  24. A tu moja historia krótkiej miłości [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234333-Historia-krótkiej-miłości?p=19879601#post19879601[/URL] do psa znalezionego na poboczu drogi... Riko miał przez kilkanaście godzin szok, który przejawiał się sikaniem po wszystkich kątach w domu. :-( [IMG]http://images10.fotosik.pl/2682/647d3422631d244fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2682/e92fe2f7c382c189med.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...