-
Posts
434 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mozarcik
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
mozarcik replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
Wczoraj widziałam w Lidlu fajne świąteczne tasiemki, w komplecie chyba po 4 rodzaje, 5m każdej, po 9,90. -
My też jesteśmy chętni, dzień nie gra roli.
-
O Kasia, przyjeżdżasz do Siedlec?
-
[B]Maron86 [/B]piszesz o rybnych, a próbowałaś Bento Kronen z jagnięciną, ja mam suczkę uczuloną na kurczaka i bardzo dobrze mi tę karmę tolerowała?
-
[quote name='Faustus']Nie wiem czy trolluje. Wydaje mi się, że sprawa faktycznie gdzieś tam ma miejsce. Natomiast jeśli miałbym oceniać to trochę wygląda to tak jakby pisała bardzo młoda osoba/nastolatka. Jakoś bardzo szybko sobie wyrobiłem obraz młodej osoby, która w przypływie "chcenia" dostała od rodziców laba i na tym rola rodziców się skończyła. Dodatkowo dodałbym do tego małe miasteczko, albo wieś. Czyli tam gdzie szerszy dostęp do weta jest ograniczony (w sensie mały wybór). I generalnie sądzę, że nie mają czasu, albo funduszy na to aby psa leczyć, albo też i...ochoty. [/QUOTE] też mam wrażenie, że to bardzo młoda osoba i szuka pomocy, niestety temat na forum został już wyczerpany, dlatego trzeba ruszyć tyłek i poszukać dobrego weta, który postawi właściwą diagnozę, i nie na oko, tylko po badaniach
-
[quote name='Sybel'] Jak dla mnie autorka chyba trolluje...[/QUOTE] bez urazy, po prostu się w tej kwestii nie zgadzam nikt psa na wystawach nie waży, zdarzają się tacy, którzy mierzą, ale patrzy się na proporcje, nie można twierdzić, że jak pies waży 40kg, to nie jest pseudolabradorem
-
[quote name='Maron86']To faktycznie mało widziałam, po wystawie nie biegały takiej wielkości psy[/QUOTE] ważyłaś je, czy oceniałaś na oko? bo ja Ci powiem, że mało, że biegają na wystawach, ale mają championaty
-
[quote name='Maron86'] Swoją drogą w życiu nie widziałam rasowego labradora z wagą 40kg (no chyba że zapasionego), te pseudo-blabladory i owszem.[/QUOTE] no to mało widziałaś, bo mój pies ma rodowód i waży 45kg
-
Myślisz, że jak założysz inny wątek, to ludzie napiszą Ci coś innego? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249173-pomocy!!!-dziwne-ataki?p=21611192#post21611192[/URL]
-
Z tą izolacją nie przesadź też w drugą stronę. Jak to taki maluszek, to możesz go zabierać na rękach, pomiędzy ludzi, bo to ważny okres w rozwoju szczeniaka, żeby Ci później nie wyrósł na dzikuska, który wszystkiego się boi.
-
To nie jest popularna choroba, dlatego nie każdy wet może wiedzieć, co się z tym robi. Tak jak napisałam, czy jest to EIC mogą potwierdzić tylko testy genetyczne. Mimo wszystko, ogranicz psu wysiłek fizyczny. Na forum raczej niewiele można pomóc. Z tego, co wiem na labradory. info są zarejestrowane osoby z chorymi psami [URL]http://labradory.info/index.php?redir=1[/URL] Możesz się tam zarejestrować, może znajdziesz więcej informacji.
-
To nie jest rak. Tu możesz poczytać więcej o tej chorobie [URL]http://www.labradors.com.pl/rogester/eic.html[/URL]
-
EIC jest często mylone z padaczką, a to są dwie różne choroby. Żeby się przekonać, czy jest to EIC trzeba zrobić testy genetyczne. Jest to choroba nieuleczalna, można jedynie ograniczyć ataki, ograniczając psu wysiłek fizyczny.
-
Poczytaj sobie w internecie o chorobie genetycznej EIC, na pewno znajdziesz też jakieś filmiki i porównaj, czy te ataki podobnie wyglądają u Twojego psa.
-
[quote name='barbarasz49'] Nic mi nie wiadomo o innych forach z których by mnie wyrzucono[/QUOTE] [URL]http://labradorretriever.com.pl/warnings.php[/URL] a to nie Ty pod nickiem arabrab94? wyleciałaś za trollowanie.
-
Pytanie, czy to tylko rzadka kupa, czy biegunka? Jak biegunka, to trzeba się zgłosić do weta, mógł złapać wirusówkę. Może też mieć robale. Jak dawno był odrobaczany?
-
Kiedyś na mojej ulicy oszczeniła się kobiecie suczka, taka połowy łydki. Oddała dzieciakom szczeniaka i usiłowała im wmówić, że jak wyrośnie, to będzie taki jak moja labradorka. Ale to byli mali sześcioletni chłopcy, myślałam, że dorośli ludzie mają trochę więcej poczucia rzeczywistości.
-
Znam panią, która dzięki zaleceniom weta odchudziła swojego labka dzięki ziemniakom, zresztą coraz więcej karm typu light ma je swoim składzie. Świetnie sprawdzają się, oczywiście roztarte na papkę przy problemach z żołądkiem, gdyż działają osłonowo.
-
[quote name='Muszelka']Wszystko pięknie, ale ten szczeniak ma już 3 miesiące!!! i nie był ani razu szczepiony! a to oznacza, że nie ma totalnie żadnej odporności przeciw nosówce i parwo bo przeciwciała od matki w tym wieku nie są już aktywne. W takim wypadku szczepienie ok 10 dni po pierwszym odrobaczeniu jest chyba najlepszym wyjściem (organizm dojdzie do siebie po wydaleniu pierwszej partii robaków), dalsze odrobaczenie potem (do powtórnego szczepienia zostaje 3 tyg, przez które do woli możemy walczyć z robakami). W idealnym świecie szczeniaki powinny być odrobaczane od 2tyg, a szczepione od 6, ale nie żyjemy w takim świecie, również dzięki osobom które biorą od "hodowców" nieszczepione i nieodrobaczane szczeniaki (więc po co "hodowca" ma się wysilać i odrobaczać/szczepić). Gdyby szczeniak nie był wcale odrobaczony to co innego, ale po jednym odrobaczaniu ... W takich sytuacjach nie ma dobrego wyjścia, trzeba po prostu wybrać mniejsze zło... Odradzacie szczepienie teraz, ale weźcie pod uwagę : powtórka odrobaczenia po 2tyg + min. tydzień od odrobaczenia do szczepienia i mamy 4miesięcznego szczeniaka bez żadnych szczepień: kto weźmie odpowiedzialność jeśli ten psiak złapie parwowirozę i odejdzie za tęczowy most? Są preparaty w kroplach na kark, które działają na młodociane i dojrzałe glizdy przez miesiąc, warto przedyskutować z wetem, czy w takim wypadku można je zastosować.[/QUOTE] Doskonale zdajemy sobie sprawę, że szczeniak ma 3 miesiące, co nie zmienia faktu, że w przypadku silnego zarobaczenia jego system immunologiczny nie zareaguje na szczepionkę, więc mimo wszystko jego organizm nie będzie odporny na żadne choroby zakaźne. Psiak nie złapie parwo, jeśli nie będzie miał z nią kontaktu, dlatego pisałam o konieczności izolacji. Co do skutecznych preparatów, warto zapytać o profender, są to tabletki o przedłużonym działaniu i wystarczy jednorazowe podanie.
-
Kasia nie możesz poszukać innego weta? Tak jak pisze [B]bejasty, [/B]nie powinno się szczepić tak zarobaczonego szczeniaka, tabletki działają na żywe robale, a zostały jeszcze jaja, z których będą następne. Już same tabletki dla kota, to jak dla mnie dziwny pomysł, odrobacza się dwutygodniowe szczeniaki, często z mniejszą wagą niż 2 kg i nie podaje im się tabletek dla kotów. Musisz też uważać, żeby nie wypuszczać pieska, tam gdzie mogły się załatwiać inne psy, dopóki nie jest zaszczepiony.
-
Na pewno trzeba powtórzyć odrobaczanie, ale odrobacza się zazwyczaj co dwa tygodnie. A dlaczego wet podał preparat przeznaczony dla kotów?
-
To jest jeszcze szczeniak, więc chce się bawić, a to Ty ustalasz reguły. Jak pies zachowuje się niegrzecznie, to go ignorujesz i kończysz zabawę. Co do uciekania, polecam linkę.
-
Alergia może być nie tylko na pokarm, również na trawy, kurz, pleśnie. Niestety można to stwierdzić tylko przez testy i z tego, co wiem u psów stosuje się już odczulanie, albo po prostu ustala się dawkę sterydu. Dziwne natomiast wydaje mi się, że jest to tylko jedno oczko. Może warto zbadać je u specjalisty. Jesteście z Lublina, więc macie tam dobrego psiego okulistę, dr Balickiego.
-
Łuków - wet przyklaskujacy rozmnażaczon. P. Oklińska
mozarcik replied to Karilka's topic in Weterynarze
Nie sądzę, żeby to była wpadka z psem sąsiadów, skoro w ogłoszeniu jest wyraźnie napisane, że "szczenięta rasy [COLOR=#000000]shih-tzu", a nie mix, a oddawanie za "koszty odchowu", to nic innego jak sprzedaż szczeniaków bez rodowodu, co zdaje się jest w Polsce zakazane ustawą.[/COLOR] -
O ile wiem, zanim dojdzie do zabiegu, stosuje się leczenie antybiotykiem, albo czyszczenie z grudek tej powieki. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale obawiam się, że 100zł, to może być cena dwóch, góra trzech wizyt, ceny zabiegów są dużo wyższe. Poza tym z okiem nie ma żartów i nie wiem, czy w przypadku zabiegu, zwykły wet sobie poradzi i nie trzeba będzie skorzystać z wizyty u specjalisty. Według mnie, na początek, poszukaj uczciwego weta, który powie, co z tym dalej robić.