Jump to content
Dogomania

mozarcik

Members
  • Posts

    434
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mozarcik

  1. O Pasiaku nie mam najlepszego zdania, ale Majchrzak jest w porządku, tylko chyba nie wie jak pomóc. W Zdrowym Kurczaku na Janowskiej jest dr Marcin, ja bym jeszcze u niego próbowała. To jest młody lekarz, z dużą wiedzą i bardzo zaangażowany w to, co robi. Jeśli nie będzie umiał pomóc, to może przynajmniej podpowie, gdzie szukać pomocy.
  2. Zupełnie się nie orientuje w psich wynikach, ale u ludzi tak niskie TSH oznacza nadczynność. Do kogo chodziliście?
  3. [quote name='Maron86']Mogę pisać tylko za siebie, osobiście wiem że gdybym wzięła takiego psa od szczeniaka z hodowli (którą mam na oku) to bym nie miała z nim dosłownie żadnych problemów. Jednak faktem jest to że więcej się nauczyłam przy obecnym psie niż bym się nauczyła przy szczeniaku z hodowli. Innym faktem jest to że w tej chwili mam większą świadomość i wiedzę, więc przy braniu psa z hodowli mam już w głowie ułożone 'jego przyszłe życie' (sportowe życie).[/QUOTE] Biorąc psa ze sprawdzonej hodowli masz jakieś gwarancje, że ten pies będzie miał właściwą psychikę i właściwie prowadzony będzie taki jak sobie wymarzyłaś, kupując z pseudo nigdy takiej gwarancji nie masz. Wygląd, to jest kwestia estetyczna, ale to jaki będzie miał charakter, to już jest poważniejsza sprawa. Zwłaszcza, kiedy kupujesz słodkiego labradorka, z myślą o dzieciach, a który później staje się nagle agresorem.
  4. [quote name='Aneta Nowak']super,ale każda moda przemija[/QUOTE] Dlatego właśnie, nie jestem za modą, tylko za świadomością społeczną. Nie uważam za snobizm kupno szczeniaka z hodowli, ale jeśli kogoś nie stać i próbuje zaoszczędzić, biorąc szczenię z pseudo, to jest głupota, a głupotę tępię.
  5. [quote name='Aneta Nowak']Nie kupuj-adoptuj..Czemu?- a bo to w pewnych kręgach(tych najgłośniej wołających to hasło) jest..trendy :D[/QUOTE] I bardzo dobrze, człowiek jest odpowiedzialny za to co powołał do życia, więc zamiast podnosić popyt na szczeniaki może należy pomyśleć o tych psach, które kiedyś były słodkimi kuleczkami, a teraz nagle stały się bezużyteczne. Ja nie twierdzę, że adopcja ze schroniska nie niesie za sobą ryzyka, dlatego zachęcam ludzi do adopcji psów z domów tymczasowych, gdzie psy zostały sprawdzone, na dzieci, koty, czy inne zwierzęta, często już wysterylizowane, wyleczone, tylko brać i kochać.
  6. i od nas, ale zdjęcia jakoś mi nie wchodzą, więc tylko linki [url]http://img36.imageshack.us/img36/1560/go7j.JPG[/url] [url]http://img268.imageshack.us/img268/6766/dbfb.JPG[/url] [url]http://img30.imageshack.us/img30/9690/mt3.JPG[/url] [url]http://img546.imageshack.us/img546/870/cl9k.jpg[/url]
  7. Ja też jestem chora, ale pogoda spacerowa nam się zrobiła;)
  8. My będziemy na 100%. Dla nas nie ma złej pogody, spacer musi być:lol:
  9. [quote name='barbarasz49']Widzisz mnie nikt bzdur nie wciskał, ja to znam z autopsji.[/QUOTE] A ja mam w tym temacie zupełnie inne doświadczenia, bo patrząc statystycznie na "zwroty" z adopcji, to właśnie częściej wracają psy adoptowane jako szczeniaki, bo ludzie nie poradzili się sobie z ich wychowaniem, niż te starsze, które mimo tego, że często skrzywdzone przez człowieka, potrafią nadal kochać i mimo czasem nawet lat spędzonych w schroniskowym kojcu, zachować czystość w domu.
  10. Ja bym mimo wszystko, poszła do SM i opowiedziała o całej sytuacji. Niech się pokręcą trochę po parku, może spotkają starszą panią. U nas taka wariatka chodzi z durnym huskim, nad którym w ogóle nie panuje. Na szczęście tak się trafiło, że wyrwał do patrolu policji z psem i pańcia, jak zapłaciła mandat, to przynajmniej zainwestowała w kaganiec.
  11. Są kraje w których ta rasa jest uznana za groźną, w Polsce nie. Zresztą jakie to ma znaczenie, skoro i tak to się ogranicza tylko do wymogu noszenia kagańca, a nikt nie kontroluje rozmnażania tych psów. Zobaczcie ile jest ogłoszeń szczeniaków amstaffa, a ile tych psów później trafia do schronisk.
  12. A próbowałaś probiotyków?
  13. Kiedy moja suczka nie była wysterylizowana, a w domu mam jeszcze samca, to u nas rozwiązaniem było oddawanie jej do dziadków. Rzeczywiście będziesz musiała bardzo pilnować, bo psy są bardzo sprytne, żeby dostać się do suczki, płotek może nie pomóc. ;)
  14. Rok czasu, to może być jedna, dwie cieczki. Normalnie to chyba nie problem upilnować suczkę, chyba, że masz w domu również psa.
  15. Jak napisałaś o schroniskowej przeszłości psa, to też od razu przyszły mi do głowy pasożyty. Kiedyś dziewczyna pisała jak przez wiele tygodni walczyli z włosogłówką u psa, bo nie zawsze standardowe odrobaczanie załatwia sprawę.
  16. Mam tylko nadzieję, że nas żadna wichura nie przegoni do domu
  17. Ogłoszę jeszcze na naszym labkowym forum, może ktoś się przyłączy;)
  18. [quote name='pies i życie'] Po pokryciu , ja szłam do weta i on sprawdzał stan suczki[/QUOTE] a co jej sprawdzał?:cool3:
  19. Dokładnie.
  20. Może tak być, pod wejściem, żebyśmy się nie szukały. :lol:Kasia wiesz, gdzie jest amfiteatr?;)
  21. Wejście na lodowisko jest właśnie w starym parku, a jak pójdziesz którąkolwiek alejką w głąb, to zobaczysz na środku taki placyk, gdzie nie ma drzew. Więc ta 13.30 wstępnie może być?
  22. Kasia, a wiesz, gdzie jest lodowisko?
  23. 13.30 - 14 może być? Pomyślałam też, że najlepsze miejsce, żeby nikomu nie przeszkadzały luzem biegające psy, będzie boisko w starym parku.
  24. Bardzo pasuje.
  25. My bardzo chętnie, byle by to nie był zalew, bo to zupełnie nie nasze rewiry;)
×
×
  • Create New...