wioletka155
Members-
Posts
242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wioletka155
-
Wlasnie o to mi chodziło, bo pal licho ze nie przepada za weterynarzem- w koncu rzadko się korzysta z jego pomocy, a ze mną jest na codzien. Nie chcę by moja psinka kojarzyła mnie z wetem i z tym ze niedobra mamuśka ja tam trzyma siła. Ostatnio po raz pierwsyz wet nie mogl znaleźc zyly do pobrania krwi, a jak znalazł to krew tak krzepła szybko ze nie dało się wziac praktycznie nic. Wiec probowal z drugiej łapki-tam juz nieco lepiej, ale mała wyrywała się, darla się, drapała mnie a ja musiałam ją trzymac, by krzywda się jej nie stała:( I w srodku myslalam że mnie rozedrze jak widziałam jak ona płacze... Ale co miałam zrobic, badanie trzeba było wykonac i jak wyzej napisalam-pierwszy raz nie dało się trafić w żyłę. Nie chcę zeby mała kojarzyła mnie z bólem, albo siłą w stosunku do niej czy tez robienim jej krzywdy :( Ale sa sytuacje nieuniknione. Jak przy zastrzyku na słowo STÓJ -ladni stoi i się nie rusza- co najwyżej wzdrygnie się przy wkłuciu, tak wtedy zadna komenda nie dzialała... A moze to też częściowo przeze mnie, bo ja też potem zaczęłam panikować "od środka".
-
Wiecie tak czytam i czytam i zdania sa podzielone ... Jedni mówią tak, inni inaczej. A jak Wy uwazacie? Jak np jestem z pieskiem u weterynarza i MUSZĘ ją trzymać np przy pobieraniu krwi, ona krzyczy bo panikuje, a jak MUSZ ją utrzymac. Czy ona wtedy "pamięta" ze ja ją trzymałam i jestem ta "zła mamusia"? Czy po prostu psiak zapomina? Ja rozumiem ze wiele zalezy od podejscia weta, ale czasem są sytuacje kiedy nie ma innej opcji ..
-
yyy się watek rozwinął.. a wiecie co mi zasugerowal wet ? Ze co innego jest "posikiwanie""plamieie" czyli kilka kropelek moczu a co innego sikanie jak na spacerze, czyli wielka kałuza, ktora nie jest posikiwaniem a normalnym sikaniem. Jak jest u Waszych suń ? To wielka kaluza/plama czy male posikiwanie ? I teraz zasugerowal mi ze mala ma małe problemy z watrobą i odczuwa jakby zgagę, tym samy więcej pije i nietrzyma moczu. On tak mowil...mozliwe bo ona kiedys wypijała tyle w 2 dni, co teraz w jeden dzien i najbardziej wieczorem, a potem mija parenascie minut i ona siusia, nawet jak z nią wyjde to w nocy nie utrzymuje.
-
Zrobiłam RTG w Opolu będąc u rodzyny i niestety TAK. Okazalo się ze to jest to, ale w stadium bardzo minimalnym i wet zasugerował, zeby tego na tym etapie nie operowac, choc mowil o bodjze stentach czy jakoś tak. ALe mowi ze jesli zdarza się o sporadycznie (obecnie raz na 2-3 dni i trwa moze z 3-5 sekund), to na razie poczekamy z zabiegiem, bo w tym momencie nie jest on niezbedny . Osluchal serce i zrobili echo serca i tam wszysko w normie. Zrobili tez USG brzuszka i przy okazji watroby i przypadkiem wyszlo ze mała ma zatrzymywanie zółci czy jakoś tak. Dostała tabletki EPATO i Hepatiale forte i zastrzyki 5 szt co 3 dni, jutro wam napisze jakie, bo ostatnio ksiazeczki zapomnialam i nie wpisali .
-
[IMG]http://i41.tinypic.com/e9gi8l.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i41.tinypic.com/jrwxp2.jpg[/IMG] sliczne te wasze aniołki:-**
-
Ja ją kocham taką jaka jest, bez względu na to jaka by on anie była, chcę to jakoś zweryfikowac nie dla mojego widzi mi się tylko dla jej zdrowia i dla jej dobra. Mam bzika na jej punkcie i zrobilabym dla niej wszystko, zeby jej pomóc tylko . No zobaczymy co powie wet w Wrocku. Jak się wybiore wreszcie i bede miec jakies konkretne wyniki to dam znac. Dziękuję Wam jesescie kochani. Wspaniale ze jest to forum ..bo jakoś NIESTETY wsrod rodziny nie umiem znaleźc zrozumienia, ze tak się nia przejmuje:(
-
oo to jest dobry pomysł.Jak sunia z ranca bedzie tak robic, to po prostu nagram i Wam pokaże:-) Ocxywiscie do weta i tak pojde , ale na razie szukam jakiegos dobrego w mojej okolicy Kurcze ale wiecie co-mniej więcej tak to wygląda wlasnie!!! Tylko ze ja to trzyma króciutko, z 5-10 sekund. I nie jest az tak intensywne. Więc to chyba to. Rozumiem ze to byłaby "lepsza opcja" niż zapadalnośc tchawicy?S ama teraz nie wiem co myslec, bo w zasadzie mniej wiecej tak to wyglada, ale ja bierze to zwykle po przebudzeniu sie rano, w dzien moze z raz, czasem dwa razy. Dziwi mnie to ze podczas łapania zabawki tez tak "chrząknie" raz, ale krociutko. PS a czy chrapanie może mieć z tym związek, czy nie bardzo ? Bo chrapanie tez zaczelo sie wlasnie wtedy,kiedy te chrząkanie dziwne.
-
Wlasnei przeglądam, o Lubinie nic nie znalazłam, to takie "zadupie". Ale szukam dalej, w kazdym razie jak coś prosze o wiadomosc. Bedę zobowiązana. Dodam jedną rzecz. Dzisiaj uważnie się przyjrzalam jak to rano wygląda-to jej charczenie. I robi to tylko przy wdechu, kiedy nabiera powietrza, przy wydecju juz nie. Z chrapaniem podobnie, chrapie w momencie kiedy robi wdech, przy wydechu nie chrapie. Wygladą to tak jakby miala katar i probowala go "wciagnąc do srodka". Wiem ze to smiesznie brzmi, ale opisuję to najbardziej prosto, byście kochani wiedzieli jak to wygląda. Czytalam tez o szalku wstecznym ale czy kaszel wsteczny to taki prawdziwy kaszel glosny jak u ludzi?Nigdy zaden z moich psów nie mial kaszlu więc nie wiem jak to u psiakow wygląda...
-
A to się leczy jakoś to zapadanie tchawicy?Czy "taki urok" i się z tym zyję unikając ekstrelamnych sytuacji ? SUnia chodzi tylko na szelkach a zwykle bez , bo mieszkamy w domu i przewaznie biega luzem, ale jak idziemy na spacer to na szelkach. Dobry wet-aktualnie mieszkam w Lubine i tu kicha z dobrymi wetami, nawet nie maja sprzetu do RTG i EKG-bo dzwonilam do kilku . Szukam w Legnicy, moze nawet Wrocław, wazne zeby jej pomoc. A to zapadanie się to jakos się leczy?Operacyjnie czy tez lekami ?
-
gryf80 to jest suczka york. Ale ona ma 4 latka i jest mozliwe ze dopiero teraz to się zaczyna? To się leczy jakos? Wczesniej nie miala tego az tak widocznego. A i dodam jeszcze ze podczas ziewania na koniec ziewnięcia tez tak charknie dziwnie. Ale nie zawsze. Pomiając te dolegliwosci, suniajest energiczna, normalnie je i wariuje. Ma 4 latka. Szukam w LUBINIE weta co zrobi jej ekg ale tu chyba nikt nie ma tego sprzętu ...
-
Kochani strasznie się zamartwiam o moją sunię. Od kilku dni jak rano się obudzi i przychodzi do mnie witać się ze mna(spimy razem w lozku) to tak dziwnie charczy jakby katar miala, jakby nos miala zatkany, a potem sapie tak jakby jej bylo goraco. Wyciaga jezyczek i sapie -jak nieraz w upały psy robią. Trwa to jakąs chwilę, nie wiem moze z minutkę po czym jest ok. Dodam ze ostatnio tez zaczela czesto chrapać w nocy-nie wiem czy moze to miec jakiś związek. Kiedys podobne objawy towarzyszyly jej podczas ekscytacji-jak ja wraqcalam do niej , to jak się cieszyla miala podobnie, ale bez tego sapania. Teraz podczas ekscytacji tego nie ma, ale dlatego ze ja staram sie to ograniczyc, nie podbiegam do niej tezpodekscytowana i namietnie sie nie wita, a raczej spokojnie i ona tez wtedy tych objawow nie ma. Martwi mnie to bo to wyglada jkaby miala problemy z oddychaniem wtedy, newiem jak jej pomóc. Do weterynarza oczywiscie się wybiorę ale chcialam wczesniej posluchac Waszych opinii kochani. Ona ma dopiero 4 latka, wiec starym psiakiem to nie jest jeszcze ... Teraz spi obok mnie i znowu nie chrapie teraqz, ale czesto w nocy chrapie i to głosno naprawdę. troche mnie to smieszy ale obawiam sie ze to powod do zmartwien. W ciagu dnia czasem tez zdarza się jej ze podczas zabawy sapie tak jakby bylo jej goraco, czego wczesniej nei robila. Wiecie o czym mówie?Jak psy latem w upaky sapią tak z jęzorkiem wystawionym,ona robi tak teraz czesto... no a rano to juz jakis koszmar..to charczenie i sapanie. Przy okazji proszę o namiary na jakiegos dobrego weta w LUBINIE lub LEGNICY
-
No kurcze wlasnie. W czasie kiedy ona siuśka podczas snu to nie ma opcje, bo wszystko wsiaka do kanapy niestety . Jedynie w momencie kiedy na specerku siusia. Poprobuje. Mam nadzieję ze to nic groźnego. A czy mozliwe jest ze dopiero po ponad roku ma to nietrzymanie moczu wywolane strylką? Wczesniej tego nie miala.
-
Mam do Was pytanie. Moja sunia jest ponad rok po sterzliyacji. Nie bylo zadnych problemow. Od kilku dni zauwazylam dziwną rzecz...ale sama nie wiem jak to opisać. Mala podczas snu jakby sikala. Ale zdarza się to rzadko-raz dziennie, czasem raz na dwa dni. Jak wstaje z kanapy po dziennej drzemce to tamto miejsce jest po prostu mokre i jej pupcia tez mokra jest-tzn wloski na pupci ma mokre no i "pipusia" tez jest mokra:-(( Wszystko wskazuje na to ze to jest mocz, ale dlaczego tak moze się dziac? Mala pije tyle ile zawsze , normalnie wychodzimy w ciagu dnia na dwa dlugie spacery i kilka krotszych przechadzek. Niunia normalnie siku robi na dworze etc. Podpowiedzcie co powinnam zrobic. Niunia jest jeszcze mloda , ma 4 latka.
-
No widzę , ze to niezłe wyzwanie, ale nigdy nie bagatelizowalam tego problemu , bo niejednokrotnie probuje się wczuc w jej stan. Ja sama np panicznie boję sie pająków i jakby ktoś narazil mnie na bezpośredni kontakt z pająkiem wpadlabym w panikę, bo przy obecnosci pajakow zachowuje sie tak samo jak ona w obecnosci innych psów-uciekam i wlze tam gdzie się da, by mnie nie dosięgnął:-) Na razie-chcialabym jej pomoc TYLe na ile mogę w tej chwili i nie mam tu na mysli finansów, tylko raczej mało stabilnej pracy i ciaglego przemieszczania sie po Polsce-ciezko byloby rozpoczac wspolprace z fachowcem, a potem w polowie przerwac. Zamirzam podjąc taka probe w momencie, kiedy juz bedę wiedziala ze w miejscu X będę dlugo lub stale. Na obecna chwilę niewiele mogę, ale tyle ile mogę chcę oszczędzic jej stresu, w koncu ona tez czuje.:) dzieki za pomoc
-
Wlaśnei rozważamy z męzem opcję pomocy fachowca, ponieważ po prostu nam jej szkoda.. Generalnie takie sytuacje sa w miarę rzadkie ale TYLKO dlatego, że sami staramy się cih unikac. Chodzimy na spacery tam, gdzie nie ma innych psów. Czasem zazdroszcze jak widze jak inne psiaki sie bawią z obcymi gdzies w parkach etc... Rozumiem ze generalnie JEDYNYM powodem tego zachowania byly te incydenty z tymi atakującymi psami tak ? Powiedz jesli mozesz, czy w sytuacji kiedy jakis niegroźny piesek podbiega mrdając wesolutko ogonem powinnam wziąć ją na ręce, czy po prostu zostawić ja i jakos uspokajac? PS- mam nawet spory problem u weterynarza, kiedy w poczekali jest inny pies ja musze z nią wyjśc bo ona mnie drapie, wspina sie i na siłe chce uciec, mimo ze nic zlego się jej tam nie dzieje.
-
To 4 letna suczka. Jest po sterylizcji. Te incydenty mialy miejsce jeszcze przed steryzlizacja, ale zarowno wtedy jak i teraz po sterylizacji panicznie boi sie tak samo bardzo. ona chodzi tylko na smyczy a raczej na szelkach. Wystarczy ze uslyszy szczekanie psa i juz panikuje. wszystko ok w momencie, kiedy jest w domu i slyszy na zewnatrz, to nawet potrafi "odpowiedziec" na szczekanie, swoim szczekaniem. Natomiast na zewnatrz juz nie. jak wdzi psa w odleglosci nawet ok 50 m juz panikuje, chowa się za mną, zaczyna krecic się dookola mnie, chce uciekac na nic nie patrząc. Moja sasiadka ma pieska polowę mneijszego niz moja mała i ona jej tez się boi . Nie wiem czy mogę pozwalac na sytuacje kiedy moja i pies sasiadki latają luzem i tamta chce się bawić, a moja panicznie ucieka gdzie pieprz rośnie w momencie kiedy jestesmy np w ogrodku . Czy to zbyt duzy stres dla niej i nie mogę tak robic, czy z czasem ona się oswoi i zauwzy ze tamta nie jest zagrozeniem? Oczuwiscie staramy sie ją chronic przed psami ktore podbiegają, ale nieraz staje się to tak niespodziwanie-jak wtedy , pies podbiegl od tylu i nawet nie zdazylam zareagowc. W momencie kiedy pies sasiadki (1kg malenstwo) jest u niej na kolanach i moja jest u mnie na kolanach wąchają się i wtedy moja się nie boi, strach zaczyna się w momencie kiedy ją puszczam lub nawet trzymam na smyczy przy nodze a w poblizu jest tamta mala. Ps- jesli pytasz o przyszlego czlonak rdziny to TAK, pies bylby kastrowany .
-
Powiększenie migdalkow-jeden większy , drugi mniejszy
wioletka155 replied to wioletka155's topic in Weterynaria
No nie wiem, czy wystarczy czy tez nie, ja tylko opisuję Wam to, co mowil mi wet . Na take jakby szczypce czy tez wielka pęsetke naklada wacik nasączony jakimś plynem i kilkakrotnie "przyciera/przemywal" tym wacikiem migdalki małej. Jako rzekomy "wspomagacz" leczenia. Mnie tez to dziwi dlatego Was o zdanie pytam. -
Powiększenie migdalkow-jeden większy , drugi mniejszy
wioletka155 replied to wioletka155's topic in Weterynaria
No wet tak mowi , że antybiotyk swoją drogą, a pędzlowanie dodatkowo ma pomóc uśmierzyć bol i przynieść ukojenie. Strasznie źle to mała znosi, zbiera ją a wymioty i niesamowicie piszczy i ucieka z stołu, gdzie przy podawaniu antybiotyku w zastrzykach nawet nigdy nie drgnie -
Kochani, generalnie da się z tym problemem żyć, ale nieraz jest nie do opanowania:( Moja sunia jak miala ok 2 lat zostala zlapana przez wiekszego psa ktory luzem latał za kark i po prostu potrząsnął nią troche-ale generalnie prócz strachu nic jej się nie stało, mała niegroźna (skonsultowana oczywiscie z wetem) ranka. Od tamej pory mała jak widziala tę sukę to uciekala n kilometr. Potem kiedys z moją mamą szła na spacer- mama nie wiedziala wtedy jeszcze jak ona reaguje na inne psy etc. Wtedy podbiegl jakis wiejski kundelek i znowu to samo , ale tym razem nie rzucila sie jej do szyi z zębami tylko objąl ja przednimo łapami i chcial ugryźć. Mama ją "wyrwala" -podniosla za szelki na ręce. Tego typu incydenty byly NIESTETy dwa, o dwa za duzo, ale niestety nie zawsz emozna to kontrolowac w 100%. Od tego czasu mala spiernicza dalekkkoo od innych psiakow, nwet dwukrotnie mniejszego psiaka sasiadow. Ucieka przed szczeniakami itd. Czasami naprawde jest to ciezkie do opanowania, ona okropnie panikuje, uciek na nic nie ptrząc . Myslicie ze moga jakos sie tego w niej wyzbyc? Czesto probuje powolnymi kroczkami z mniejszym i pewnym psiakiem ale ona ucieka, jęczy i jest jak opętana.. Nie slucha nas, lata po calym mieszkaniu, chowa sie MIMO ze maly jej nie goni. Rozwazamy z mezem zakupic jeszcze jednego yorka tym razem chlopczyka, ale zastanawiamy sie jak mala sobie z tym poradzi.. co myslici?
-
Powiększenie migdalkow-jeden większy , drugi mniejszy
wioletka155 replied to wioletka155's topic in Weterynaria
Jednak okazalo sie ze tak kuracja byla zbyt krotka i jeszcze w poniedzialek mam przyjsc. Dzisiaj tez dostala antybiotyk i jakies leki homeoptyczna i znowy pedzlowanie gardziołka:( Biedna... Czy nie wydaje się Wam ze to metoda rodem z średniowiecza-to pędzlowanie?