-
Posts
617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lusinda
-
wczoraj Monia była w izolatce :) razem z Klemensem. Dostałą makaronu z mięsem z puszki.... zjadła:) Ale mam dla niej jeszcze jedną niespodziankę. Wczoraj Monia dostałą wspaniałą paczkę :) W paczce jest mokra karma, sucha karma, piękny kocyki żeby w dupkę było mięciutko.... ciasteczka i pieniążki na mleczko, serek, paróweczki czy inne rarytasiki :) wieczorem zrobię zdjęcie paczuszki i Wam pokażę :) A w piątek będę na schronisku to pójdę do Moni i jej dam coś pysznego z paczki. Oczywiście poczęstuje współlokatora Klemeniska żeby nie było że Monia samolubna i że zje sama wszystko :)
-
jak będę w czwartek to porobię każdemu dziadeczkowi zdjęcia, postaram się pozbierać "do kupy" info o tych psiakach. Dziadeczki są w dwóch boksach plus Monia. Nie ukrywam że uwielbiam dziadunie karmić, tak lubie patrzeć jak jedzą... jak wystawiają łebeczki żeby im coś dać.... szkoda mi ich że aż łza się w oku kręci. a w papierach powinno być czy są psiaki kastrowane i sterylizowane? Poproszę P. kisiela żeby mi to posprawdzał.
-
Ulka 18 - pisz jak najbardziej - przecież to nie moje forum i nie ja tu wytyczam zasady. Zostawmy ten temat bo do niczego on nie prowadzi. Zmieniając temat powiem, że ten biały dziadeczek jest najbardziej chyba sprawny z dzieciaczków. Nawet jak się idzie do niego to wychodzi z budy i delikatnie merda ogonkiem wypatrując co dobrego dostanąna do jedzenia. w sumie jeszcze jeden co siedzi z darią jest nawet ok - te dwa dały radę zjeść takie maciupeńkie kawałki parówek. A tak to dostają suchą karmę której nie jedzą bo nie maja czym, ale makaron z mokrą karmą i namoczonym chlebem jedzą że ho ho. A co myślicie, żeby dosypywać im do tego jedzenia witaminy które są z datą ważności do maja tego roku - czyli już niby przeterminowane, ale chyba są jeszcze dobre. Szkoda tych witamin bo jest ich sporo....
-
Figa - a znasz może konkretnie tych ludzi co chcą Dolara ? Ja mam niestety różne odczucia co do wywozów psów do niemiec.... :( Może nie potrzebnie się martwię, ale chcę żeby trafił do sprawdzonego i superowego domu, którzy mu zapewnią opieką do końca a nie do momentu jak się im znudzi czy nie daj boże co innego...
-
ja czytam co jest na forum....
-
Najnowsze info o Dolarku od Pani z hoteliku: Witam! Bardzo proszę napisać na watku,że Dolar już pokochał małe pieski.Wczoraj przyjał na hotelik małego westa.Piesio tak mu dokuczał,że mnie by brakło cierpliwości.Owszem jak piesk już przeginał to Dolar szczekał ostrzegawczo i odchodzil od niego ale west to miał w nosie i tak mu dokuczał a Dolarek odganiał się jak od natrętnej muchy:)))).Śpi sam w pokoju a nad ranem cichutko skomli,że chce wyjść za potrzebą.Uwielbia zabawy z piłeczką,którą po rzuceniu przynosi.Lubi się ganiać w tz,berka a przy tym szczeka i bryka jak mały cielaczek.Wzrok ma sokoli i szczeka gdy za płotem zobaczy wroga.
-
tak, czekolad poszedł do domku na wiosnę :)
-
Osłuchałam się od Halici o Karolku, i muszę przyznać że faktycznie cudny pies.... taki spragniony człowieka, pieszczoch.... ale życie mu wynagrodziło nieszczęśliwe życie w schronisku. :) Uwielbiam takie zdjęcia - szczęśliwych adopcji :) Rozwala się jak król na wyrku :)