-
Posts
209 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Instant
-
a_niusiu, potraktowałam "siły i przemocy" jako jedno wyrażenie, względem cytatu; generalnie chyba wszyscy wobec swoich psów używają siły w jakiejś formie - wszak czasem trzeba go podnieść, ale przemocy to ja w tym nie widzę. a pod pojęciem "klepnięcie" nie miałam na myśli uderzenia, tylko kontakt fizyczny poprzez położenie dłoni na psie czy pstryknięcie w ucho, w celu odwrócenia uwagi kiedy pies jest tak zafiksowany, że nie zwraca uwagi na uprzejmie wyrażane wokalne prośby - pisz co chcesz, karą fizyczną to to nie jest.
-
[quote name='motyleqq']nigdy nie zrozumiem karania psa za strach. zignorowanie strachu, czy też wciągnięcie w jakieś miejsce na siłę jestem w stanie zrozumieć. ale karcenie? ale cóż, dawno zauważyłam, że osoby które z chęcią sięgają po awersje, są nastawione na szybkie efekty, nie zważając na koszty psychiczne.[/QUOTE] Patrzysz na to z innej strony. Po pierwsze, korekta nie jest karą - to wskazanie niewłaściwego zachowania, które nie powinno mieć miejsca. Takie "wiem, że się boisz, ale to nie uprawnia do darcia japy/ciągnięcia; jestem na drugim końcu smyczy i to ja mam wszystko pod kontrolą", albo przynajmniej ja z takim pojęciem i zastosowaniem się spotkałam. Nie chodzi o sprawienie fizycznego bólu, po którym psu zostanie trauma na całe życie, bardziej właśnie o to, żeby pokazać psu, że jego zachowanie jest złe i tak nie wolno robić, że właściciel cały czas jest i nic wielkiego się przecież nie dzieje. W dodatku, tuż po korekcie, gdy tylko pojawi się pożądane zachowanie, powinno ono zostać wzmocnione pochwałą, smakiem czy nawet, boru szumiący, klikerem - jeśli działa na psa i pies fajnie go kojarzy. Bo pociągnięcie za obrożę czy nawet umiarkowanie silne "klepnięcie" psa, w momencie, w którym nie zwraca na nas uwagi, tak zafiksowany w swojej głowie, karaniem nie jest. [quote name='motyleqq']koszty psychiczne są złe w takiej metodzie. może nie dostrzegłaś, może ona Ci niczego nie pokazała, a może okaże się za jakiś czas? nie wiem, na ile znasz angielski, jeśli na tyle by zrozumieć wyniki badań to chętnie coś podeślę na PW[/QUOTE] O, a ja bardzo chętnie - jeśli można, poproszę. [quote name='motyleqq']zawsze kiedy czytam takie coś, zastanawiam się, jak to jest, że są ludzie którzy od 20 lat zawodowo zajmują się psami agresywnymi mówią, że nie musieli 'pójść dalej'. szkolenie bez użycia siły i przemocy to tak szeroki wachlarz, że w większości przypadków nie trzeba 'iść dalej'. [/QUOTE] Ładnie powiedziane "szkolenie bez użycia siły i przemocy" - jakbyśmy byli złymi ludźmi, dręczącymi swoje psy ;) Tylko w korekcie nie chodzi o używanie przemocy, nie wiem, jak wyobrażasz sobie korektę... bata nikt nie nosi, żeby psa okładać, czy też nie bije go gałęzią. Kwestia bodźca fizycznego (w różnej formie) się pojawia, ale bardziej chodzi o to, żeby zwrócić psu uwagę, że tak robić nie wolno. Już od osobniczej kwestii (i fiksacji, bo różne bodźce na różne sytuacje też są przecież stosowane) zależy, czy to będzie ostre "fe", "nie", czy szarpnięcie smyczą albo zaciśnięcie kolczatki. Większość, jeśli nie wszystkie korekty, mają na celu przerwanie niepożądanego zachowania i zwrócenie uwagi na właściciela. Nie widzę w tym stosowania siły i przemocy, widzę pokazywanie psu jasnych i klarownych zasad: nie rzucasz się na inne pieski, nie panikujesz gdy coś huknie, nie gonisz rowerzystów, nie mordujesz dzieci i wskazywanie pożądanej reakcji na te zjawiska, czy to będzie siad, czy przyjście do właściciela. Nigdzie nie ma w tym ignorowania psich emocji, jest jasne pokazywanie, jakiej reakcji się od niego w danym momencie oczekuje.
-
[quote name='motyleqq'] wiem, że dla niektórych cel(tutaj:wejście do autobusu) uświęca środki(np walnięcie w łeb), ale dla mnie nie.[/QUOTE] Hm. Nie jestem pewna, czy "walnęłabym w łeb", ale nie widzę przeszkody chociażby w pociągnięciu za smycz czy obrożę gdy pies nie chce gdzieś wejść, a musi. Z różnych powodów, do różnych miejsc.
-
Tylko co masz pod pojęciem "nauczyć psa"? Bo w pewnych okolicznościach, przy niektórych psach, takie dokładanie stresu, któremu on sprosta, jest formą uczenia go, że nie ma czego się bać. Dla niektórych nieczułe czy okrutne, ale właściwie zastosowane - skuteczne. Fauka, nikt nie pisał o strzelaniu psa w łeb za to, że nie chce wsiąść do autobusu... [quote name='"omry"'][COLOR=#000000]Eeee.. Tym oto właśnie sposobem nauczyłam 10 letniego wtedy rotta wchodzenia do autobusu. Przyjaźnie się nie dało, warczał, w pewnym momencie nawet mi się odwinął (grubszy temat jeśli chodzi o jego psychikę), ale już za trzecim razem wskoczył sam. I tak, jak mi się odwinął to dostał w łeb.[/COLOR][/QUOTE]
-
Napisałaś, że nie uważasz, że wchodzenie do autobusu jest aż tak ważne, by stresować tym psa. A dla niektórych właścicieli może być. I oczywiście, że fajniej by było oswajać, przyzwyczajać i odczyniać inne cuda, ale czasami się NIE DA.
-
[quote name='motyleqq']tak jak napisałam: jest wystarczająco dużo stresu, więc nie ma potrzeby dokładać tego zbędnego. wrzucanie do wody jest zbędne, zszycie łapy jest niezbędne. nie da się żyć w całkowicie bezstresowym środowisku, ale po co go dokładać? wchodzenie do autobusu również nie uważam za aż tak istotne, by tak postępować.[/QUOTE] Dla niektórych wchodzenie do autobusu jest niezbędne. Co w przypadku, gdy zepsuł się samochód, a do weta trzeba dojechać? Choćby na kontrolę, szczepienia, cokolwiek. O, a co, gdy tego samochodu w ogóle nie ma? Oczywiście, że jest dużo stresu, tylko czy za wszelką cenę trzeba go unikać? Nie wykąpać psa, bo boi się wody? Nie zabierać go do parku, bo boi się samochodu/autobusu, a spacerem za daleko? Uważam, że są psy, którym taki "mocny bodziec" (czyli chociażby mocniejsze pociągnięcie smyczą, krzyk czy wrzucenie/wciągnięcie gdzieś na siłę) nie zaszkodzi, a także takie, dla których jest to zbyt drastyczna metoda. Generalizacja jest zła. Mówienie "tak się nie robi, bo mój Pimpuś i x psów, które widziałam, się po tym załamały" jest śmieszne; każdy pies jest w pewien sposób inny, pomimo czterech łap i pyska. Jeśli właściciel dobrze zna swojego psa i wie, że takimi metodami nie zrobi mu krzywdy, a wręcz przeciwnie, to czemu ich nie zastosować? Uważam, że ciumkanie i kochanie w pewnych wypadkach jest jeszcze gorsze niż takie "wciągnięcie psa do autobusu". Pamiętam sytuację, w której wchodząc na klatkę, mały pies sąsiadki złapał mnie za nogawkę. W porządku, wystraszył się, wyszłam nagle, nic się nie stało, więc nie ma sprawy. Za to właścicielka zaczęła głaskać psa po głowie i ciumkać do niego "no, Misiu, puść już panią, przecież tak nie wolno"... Szybki edit, bo chcę coś dodać: Dzieciom moda na bezstresowe wychowanie zdecydowanie zaszkodziła. Więc patrząc na to, co spotykam na ulicach czy w supermarketach, uważam, że pewna ilość stresu nikomu krzywdy nie zrobi.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja sobie znajdę takiego mądrego, co to zrobi za mnie. A sama będę podziwiać, no bo jak, jeszcze bym zza tych okularów przeciwsłonecznych nic nie zobaczyła i trzeba by było powtarzać, a nie zostałoby człowieka na tyle :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Vectra, przyjmujesz gości? Bo takie stadko to zdecydowanie warte zobaczenia jest ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'][COLOR=#000000]Tak, tak gops... Już wszystko wiem, twój gruby pies ledwo mieszczący się we wzorcu (a nawet poza) jest urodzonym obrońcą, genialnie wygląda nawet w obroży 10 cm i waży tyle co ojciec albo dziadek mimo, że żaden, nawet dorosły staffik nie powinien tyle ważyć.[/COLOR][/QUOTE] :klacz: Myślisz, że da coś do myślenia? Bo niektóre przypadki są beznadziejne. W sumie co tam - niech ma tego swojego pieska, w dodatku niewychowanego (w życiu nie chwaliłabym się tym, że mój pies kogoś pogryzł - uważałabym to za osobistą porażkę, a nie traktowała to jak "mam świetnego, obronnego pieska"), o wadze niektórych dorosłych barbetów, choć parę razy mniejszego :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
No! Może sama swojej rady posłuchasz i weźmiesz się za swojego ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Amber, naprawdę widzisz sens dyskusji ze ścianą? Lepiej się weź za Jariego, idź na jakiś trening i nie psuj rasy :evil_lol: A jak się nie nadaje, to jakąś aukcję na allegro zorganizuj... -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
cudna ta wynędzniała chabeta :loveu: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']aaaaaaaaaaaaaa , nie wiem czy to zbieg okoliczności , ale wsie te lale mają koty ... żadna nie ma psa :hmmmm: może stąd czas przy ciągłym siedzeniu z mazidłami ? :cool3:[/QUOTE] Gdzieś w odmętach internetu krążył sobie mem "Dlaczego to koty, a nie psy opanowały internet? Bo psiarze wychodzą na zewnątrz" ;) A jeśli o kosmetyki samoróbki chodzi, jakieś 2-3 lata temu zainteresowałyśmy się ze znajomą perfumami właśnie w stylu "zrób to sam". Mi przeszło po jakimś czasie, ale ona potrafi cuda zrobić :loveu: [quote name='gops'][COLOR=#000000]tak jakby co to ja tu jestem i zawsze czytam akurat ta galerie[/COLOR] [/QUOTE] Nie wiem jak inni, ale ja kieruję się w życiu jedną zasadą - nie napiszę na forum czegoś, czego nie powiedziałabym komuś w twarz. Więc... nie trafiłaś? :) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Mnie jest tylko szkoda psa. Bo to mógłby być fajny, szczęśliwy staffik, gdyby tylko nie trafił w ręce dziewczyny, której ambicje przerosły możliwości. Ja w sumie wahałam się między kilkoma rasami, był pudel, flat, toller. Potem stanęło na barbecie i chyba już zostanie ;) I obawiam się, że dokładnie tak jak w Twoim przypadku, będzie to Jedyna Słuszna Dla Mnie Rasa. [QUOTE][COLOR=#000000]A ja tym bardziej nie mogę tej sytuacji zrozumieć, bo sama mam Psa, Który Miał Być Lepszy, i nigdzie nie piszę że jest idealna i ją kocham nad życie i w ogóle lepiej być nie mogło, bo tak nie jest, ale robię wszystko żeby tak było[/COLOR][/QUOTE] No cóż. Twój pies ma szczęście, że wybrałaś dążenie w kierunku ideału niż pisanie o tym ideale, gdy go nie ma :) Na pewno jej to pomoże bardziej, niż... wiadomo co. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Dość rzadka, a mój facet sobie jeszcze wybrał najrzadsze umaszczenie :roll: Właśnie najbardziej mnie śmieszy to, że ona tego staffika traktuje niemalże jak maszynę do zabijania, a to są urocze, odrobinę śmieszne, roześmiane szeroko pieski, których naprawdę nikt nie będzie się bał - niezależnie od tego, jaką obrożę mu założy. Patrząc na jej psa a inne staffiki... no cóż, porównanie wypada bardzo blado; można to przypisywać temu, że jeszcze jest młody, ale co wtedy z przekroczoną już wagą? Ja też poniekąd rozumiem niespełnione ambicje... Obcuję na co dzień z ludźmi, z którymi chętnie bym się zamieniła stanowiskiem i wykształceniem, no ale nie odbijam sobie tych niepowodzeń na psie, złotej rybce, facecie, sąsiadach, czy wypisując kłamstwa na forach internetowych, jaka to ja jestem świetna i mądra, a moje psy są mocarne i tylko ja mogę sobie z nimi poradzić, zrywają wszystkie smycze i obroże, a młody staffik nosi kolczatkę na doga niemieckiego ;) Dobermany to jedyna słuszna rasa, czy dopuszczasz jeszcze jakąś inną pokrakę? -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Oj, przepraszam, musiałam nie zauważyć :) Planuję barbeta. Me serce podbiła dyskusja o monstrualnej kolczatce - "stać mnie, ale innej nie kupię" czy chociażby o wadze jej psa. Nie ma co, trafiła się świetna osóbka. Tak btw, to ile ona ma w ogóle lat? Ja się już przyzwyczaiłam, na swoich studiach i w pracy "współpracuję" z ludźmi, którzy uważają, że zawsze mają rację i "ich zawsze musi być na wierzchu"; wręcz życiową misję stworzyłam z udowadniania im błędu na każdym kroku. Ot, taka rozrywka :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jestem masochistką, sprawia mi to frajdę :evil_lol: Ale ja nie mam jeszcze psa, to w ogóle powinnam zostać zbanowana z tego forum, czy coś... -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE][COLOR=#000000]Nie masz psa i masz czelność się odzywać na dogo? Szczególnie w temacie tego, że staffik w obroży 5 cm wygląda jakby miał skakać przez obręcz? [/COLOR]:evil_lol: [COLOR=#000000]Zastanawiam się jeszcze jak to możliwe, że staffik zawrotne góra 40 cm wzrostu o budowie klocka może wyglądać tak samo dobrze w 5 cm obroży co 71 cm doberman-sarenka? [/COLOR]:hmmmm:[COLOR=#000000] Czary mary chyba [/COLOR]:evil_lol:[/QUOTE] Dokładnie tak! Mój pies jeszcze w planach i to dalekich! Takich na 2015-2016 dopiero... I fakt ten jest naprawdę doskonałym argumentem na to, że jej pies wygląda STRASZNIE, a ona sama mnie przeraża - przecież to dziewczę wydawałoby się, czytać nie potrafi, co brzmi dziwnie, bo pisać już tak. Nie no, po prostu nie mamy poczucia estetyki, nie wiemy w czym psu jest wygodnie... Nie znamy się, a ona jest alfą i omegą :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Spacer? No weź, daj spokój. Da się przeżyć. Ale nie będę mieszkać z czymś, co mi się nie podoba. Bo nie :evil_lol: I wezmę rodowodowego, a biedne, pokrzywdzone kundelki będą siedzieć w schronie. Czy jest jakieś kółeczko wzajemnej adoracji dla złych ludzi tutaj? :lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Och, co to za wspaniali miłośnicy rasy z tych ludzi :roll: A zabawnie to jest nawet tutaj, wystarczy poczytać to, co ludzie wypisują :evil_lol: Micha popcornu, parę tematów do przeczytania i zabawa jak nigdzie. Podpisuję się pod tym ja - osoba, która przez fakt nieposiadania (jeszcze) psa, nie może mieć poczucia estetyki. I chyba powinnam się tego wstydzić, prawda? :oops: -
Gops, ależ nie ma za co! Pewnie nie uwierzysz, ale ty rozśmieszasz nas bardziej i częściej :evil_lol: W sumie możesz mieć rację... wielka różnica w długości szyi jest między staffikiem a żyrafą, a nie staffikiem a amstaffem; kwestia odpowiedniego zestawienia, prawda? ;) Nam chodzi o to, że to śmiesznie wygląda - mały, pokraczny, wiecznie uśmiechnięty piesek, którego kreujesz obrożą na wielkie niebezpieczeństwo dla ludzkości. A nie, przepraszam, to wygląda żałośnie.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Instant replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja się przyszłam zameldować u przystojniaka, wypatrzonego na obrożowym wątku ;) I czym tak psujesz rasę? ;) -
[quote name='Amber']Nie, nie... Bo AST jest [I]zasadniczo[/I] większy od staffika. Ma dłuższe łapy, pysk, ogon, tułów... ale szyje ma taką samą :evil_lol: Te kilka cm różnicy sprawia to, że AST w 5 cm wygląda znośnie, a staffik jak w kołnierzu ortopedycznym.[/QUOTE] Te AST-y to jakaś genetyczna pomyłka w takim razie, pokraki takie - wszędzie spore i umięśnione, tylko szyjka taka... mała, krótka i stafficza ;) Poza tym takie wielkie obroże wyglądają lepiej na psach z dłuższą szyją; Jari w takiej obroży wygląda świetnie, ale staffik? Naprawdę, kompensowanie sobie braków w jakichś innych dziedzinach... nie mam pojęcia jakich. Zresztą, Jari w obroży czy bez, wygląda świetnie :loveu:
-
Gops, zdajesz sobie sprawę z tego, że próbujesz wmówić Amber - i nam wszystkim - że słoń to ryba? Jest spora różnica między amstaffem a staffikiem, która sprawia, że 4-5 cm obroża na pierwszym wygląda dobrze, na drugim jakbyś próbowała "złym, strasznym psem" podbudować sobie ego. Wiesz jaka to różnica? Zasadnicza. Wielkość psa :diabloti: Pozostałym dziękuję za odpowiedzi :) Atłas, eko skóra, czyli wszystko, co gładkie i śliskie :)
-
[QUOTE][COLOR=#000000]pewnie powinnam zmienić zdanie bo ktoś uważa inaczej [/COLOR];-)[COLOR=#000000] mój pies ma się podobać mi w pierwszej kolejności , nie podobał by mi się w 3cm .[/COLOR][/QUOTE] Nie, w pierwszej kolejności psu powinno być wygodnie ;) Ale jeśli uważasz, że musi ci się podobać, to co innego. Poza tym, nie mówię tylko o obroży... Jestem na forum mało, ale już kilkukrotnie zauważyłam, że zawsze musisz mieć rację - nawet jeśli uwagę zwracają ci ludzie z wieloletnim doświadczeniem, dużo większym niż twoje. Victoria, zwykła obroża, podszyta eko skórą a nie polarem/filcem/czymkolwiek innym? :)