Jump to content
Dogomania

Instant

Members
  • Posts

    209
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Instant

  1. Dziękuję za odpowiedź :) Bokser odpada, bo choć może ma fajny charakter, nie trafia do nas wizualnie, tak samo jak labrador. Poza tym jestem trochę uprzedzona, bo jeśli już jakiś pies na mnie wyskoczy, to w 90% będzie to labrador, bez pokojowych zamiarów. Psy takie właśnie jak dalmatyńczyk czy wyżeł bardzo się nam podobają, ale nie jesteśmy pewni, czy nadają się dla naszej rodziny, dlatego każda rada bardzo mile widziana. Mieszkamy na wsi, wokół jest bardzo dużo terenów do spacerów, pól, lasów, niewiele domów. Nie mamy także zbyt wielu towarzyszy do spacerów, a tak naprawdę to niemal żadnego. Większość psów jest albo na łańcuchach, albo w kojcach, a na widok innego psa reagują bardzo agresywnie. Szczurki są wspaniałe i bardzo inteligentne, naprawdę wielu rzeczy można je nauczyć. Ja wykorzystuję do tego kliker i smakołyki i potrafią już zrobić wiele rzeczy. Jedyne, co tak naprawdę przeraża to to, jak krótko żyją. Moje samce są z października 2009 i już widać po nich wiek, przygotowujemy się też na to, że samiczki młodsze od nich o kilka miesięcy też nie dożyją końca tego roku. Co do adopcji, to nigdy się tym nie interesowałam i nie znam procedur, mogę się wypowiedzieć tylko o szczurkach, bo raz zdarzyło się nam przyjąć trzech wspaniałych, rozbrykanych chłopaczków jako dom tymczasowy i serce mi pękało, jak po miesiącu znalazły dom. Jak wygląda taka wizyta adopcyjna? Czy są jakieś konkretne wymagania, jakie trzeba spełnić? I czy jest jakieś miejsce, gdzie można by było się dowiedzieć o tym, jakie są psy do adopcji?
  2. Polecono mi to forum, więc postanowiłam zobaczyć, co powiecie :) Jesteśmy dość aktywną, trzyosobową rodziną, ja dobijam powoli i nieuchronnie do 20, rodzice też są jeszcze dość młodzi. I szukamy sobie psa. To znaczy pies miałby być głównie mój, ale wiadomo, że odpowiedzialni za zwierzątko jesteśmy wszyscy. Byłby to mój pierwszy pies, do tej pory miałam do czynienia tylko ze szczurkami (sztuk aktualnie 6, 4 samiczki i 2 samce), ale to już moje ostatnie stadko na jakiś czas, bardzo ciężko się pogodzić z tym, jak szybko odchodzą. Dlatego długo myślałam o kolejnym zwierzęcym przyjacielu, który żyje dłużej i z którym da się pracować jak ze szczurkami. Oczywiście nie tak samo jak z nimi, ale mam nadzieję, że jeszcze lepiej :) Miałby to być nasz pierwszy pies, mieszkający w domu, ale w każdej chwili mający do dyspozycji duży, ogrodzony ogródek, choć wolelibyśmy, żeby spędzał czas w domu, przy nas. Szukamy średniej wielkości (15-35 kg), gładkowłosego psa, przyjaznego i wesołego, fajnie współpracującego z człowiekiem, lubiącego długie spacery i dobrze czującego się na wsi, ale też nie tak zakręconego jak border collie czy terriery, którego wychowanie początkującym nie sprawi większych trudności. Rozumiemy, że wielu rzeczy będziemy musieli się nauczyć, może przeczytać kilka książek, mam nadzieję, że wiecie, o co mi chodzi z tym wychowaniem :)
×
×
  • Create New...