Jump to content
Dogomania

Instant

Members
  • Posts

    209
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Instant

  1. [QUOTE][COLOR=#000000]no coś ty, grzywacz w ogóle nie potrzebuje ruchu ani zajęcia, tak samo jak york i boston, przecież im wystarczą kuwetki w domu i duża ilość miłości od właściciela[/COLOR][/QUOTE] Pokaż fragment, gdzie coś takiego napisałam.
  2. [QUOTE][COLOR=#000000]Żaden pies nie jest spokojny. Jak chcesz spokojnego psa to kup sobie pluszaka.[/COLOR][/QUOTE] [QUOTE][COLOR=#000000]Wolałabym by pies nie wymagał wiele ruchu, bo należę raczej do domatorów i w środku tygodnia ciężko byłoby mi wybrać się na kilku godzinny spacer.[/COLOR][/QUOTE] Izabela124., widzisz różnicę? To nie ma być "spokojny pies" (o co bez powodu tak się oburzasz), tylko pies o mniejszym zapotrzebowaniu na ruch. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie - to dobrze, że ludzie zaczynają o tym myśleć PRZED kupnem psa aniżeli PO. Dziewczyna napisała, że nie uśmiecha się jej [B]kilkugodzinny[/B] spacer w ciągu tygodnia, co wcale nie oznacza, że pies miałby trzy 15 minutowe rundki wokół bloku, tylko np. trzy spacerki typowo fizjologiczne i jeden dłuższy, na godzinę czy półtorej, w weekendy może więcej... Nie dam sobie wmówić, że np. wyżły i gończe potrzebują tyle samo i takiego samego ruchu co papillony czy bostony - co wcale nie oznacza, że ozdóbki go w ogóle nie potrzebują - ale w porównaniu spacery z takimi psami wyglądałyby zupełnie inaczej. Nie tylko teren, bo nie wyobrażam sobie bostona przeczesującego pola w poszukiwaniu ptactwa, ale też i długość. Nie odbieramy psom z grupy IX możliwości bycia psami (ba, częściej robią to sami właściciele owych ras), ale wskazujemy je jako te, których zapotrzebowanie na ruch jest mniejsze. No chyba, że grzywacze potrzebują [B]dokładnie takich samych[/B] spacerów jak chociażby husky czy chart, wtedy cofam swoje słowa. [QUOTE][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Podobają mi się hawańczyki i pudle, czy byłyby ok?[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Pudle potrzebują ruchu i w dodatku są szalenie inteligentne - potrzebują też zajęcia intelektualnego, przez co żeby mieć fajnego, niesprawiającego większych kłopotów psa, trzeba spędzić nad nim trochę czasu. Musiałabyś porozmawiać z właścicielami pudli, oni będą wiedzieli najlepiej :) Ale nie daj sobie wmówić, że pudel to maskotka, ani pies i służy tylko do kochania :roll: Szukałam ostatnio informacji o pudlach i przeraża mnie takie podejście.
  3. I jeszcze moje zdjęcia z niedzieli: [URL]https://picasaweb.google.com/109219925289419717913/XXMWPRWrocAw3009?authkey=Gv1sRgCMnchrL5--S6jQE[/URL]
  4. [quote name='Marchewkowy'] Ooo Abik się załapał mogę użyczyć?[/QUOTE] Tak, oczywiście, że tak :) W razie potrzeby służę oryginałami (większy rozmiar), wystarczy tylko podać maila. I myślę, że znalazłoby się jeszcze kilka innych zdjęć, nie wstawiałam wszystkich :)
  5. Jeszcze więcej fotek: [URL]https://picasaweb.google.com/109219925289419717913/XXMWPRWrocAw2909?authkey=Gv1sRgCLL-orGArrCWpAE#[/URL]
  6. [quote name='omry'] Szczury całe życie biegały po stołach i blatach i jadły ze mną z jednego talerza czy piły z jednego kubka.[/QUOTE] Ja sobie tego akurat nie wyobrażam, żeby mi szczury biegały po stołach, blatach i łóżkach, ale jestem skrzywiona - teraz jest ich pięć, w skrajnych momentach bywało, że i jedenaście. Od przyjazdu były uczone, że dozwolona jest tylko klatka, transporter, biurko i jedna półka na regale. Żaden z nich, poza wyjazdami do weta, nie wyszedł z mojego pokoju. Czy coś stracił, czy czuł się z tym źle... Nie wiem. Ale egoistycznie, moje samopoczucie też się w tym wszystkim liczy :evil_lol: I (mam nadzieję, że nie podsycę tym kolejnej kłótni) z a_niusią sobie rozmawiałam o pieskach, nie odniosłam wrażenia przechwalania się ani innych takich, wręcz przeciwnie - uzyskałam wiele cennych informacji. Ale może ja jestem dziwna. (hmm... to może być całkiem prawdopodobne)
  7. Och! Właśnie pokazałaś mi jeszcze gorszy scenariusz... Zawsze mogli przyjechać z psem i z niewychowanym bachorem... Chyba wyprowadziłabym się z domu na czas ich przyjazdu.
  8. Bardzo chętnie Jaxa poznam. Zwłaszcza, że znajomi rodziców, spędzający u nas swoje urlopy, sprawili sobie (macie jakieś konkretne określenie na psa z pseudohodowli? ja bardziej szczurkowa jestem i nie wiem) suczkę JRT i jak do tej pory nie zbiera pozytywnych recenzji :shake: Mnie już boli głowa od ciągłego ujadania, mama nie do końca jest zadowolona ze zniszczonego warzywno-ziołowego ogródka, a właściciele chyba ćwiczą kondycję, bo ganiają za nią po ogródku średnio co godzinę :evil_lol:
  9. Wracając do wystawy wrocławskiej, o której była mowa daaawno temu, ale nie zdążyłam odpowiedzieć przed wyjazdem: bardzo chętnie się spotkam :) Prawdopodobnie będę sobie cały wrzesień siedzieć we Wrocku i nie robić nic poza ogarnianiem miasta, tym bardziej, że nie mam tam znajomych. Co do obecnego tematu, naprawdę nie wiem, jak moja wredna, egoistyczna natura sprawdzi się w studenckim mieszkaniu. Ale sprawę powinien ułatwić fakt, że nie zabiorę ze sobą szczurowatego towarzystwa...
  10. Wrocławska wystawa 29-30 września, czyli jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, będę już wtedy na miejscu i się wybiorę :)
  11. [quote name='LadyS']Ja bardzo żałuje, żę we Wrocławiu jest tylko jedna wystawa w roku... Setery zawsze fotografuję, że to np. JRT... cóż, oglądam z ciekawości, ale mało który mi się podoba ;) Asty też kocham, i bullki. A teraz na pewno dużo spędzę przy holendrach. [/QUOTE] Najwięcej czasu spędziłam przy seterach i wyżłach dzisiaj, podoba mi się ten charakter, cieszenie się do wszystkiego, do ludzi, innych psów, klimatyzacji (bywało). Nie wiem, czy to wpływ wystawy, czy coś innego, ale odniosłam wrażenie, że niewiele było tak naprawdę posłusznych, widziałam co najmniej kilka kolczatek używanych jako zwykłej obroży, właścicieli szarpiących się z psami, krzyczących, czy na siłę pakujących do namiotu/klatki. A jak ktoś będzie miał ochotę, to jutro powinna się pojawić skromna (że też nie wzięłam aparatu) relacja zdjęciowa, w tym brzydki gordon, cudny ast, całuśny doberman i duuużo wyżłów węgierskich :)
  12. W pozytywnym sensie, przyczepił się do mnie seter irlandzki. Kucnęłam jak cykałam mu zdjęcie i od razu do mnie podszedł, obślinił troszkę, dał się wygłaskać, kochane takie stworzenie z maaaasą sierści. Chyba najbardziej ofutrzony seter na wystawie, oprócz pewnego KOSZMARNIE wyglądającego gordona... A yoreczek mnie po prostu złapał za nogawkę spodni. Tak z agresją, a ja tylko wchodziłam po schodach do sekretariatu :roll: Żałuję, że nie dołapałam staffików (większość poszła zanim dotarłam na ich ring), za to mam zdjęcie cudnego szczeniaka asta. I dziwnego czegoś, teoretycznie podobnego do wilczaka, ale drobniejszego i rudego, co było śliczne wręcz.
  13. [quote name='LadyS']Hihi,a to nie jest PRT? Jakieś nóżki długie, ale po zdjęciu to trudno ocenić ;) Jax się kropkuje, ale na szczęście nie tak :diabloti:[/QUOTE] To może być i PRT, wchodziły na ring zaraz po JRT, więc się plątały między sobą :) Fajne te terierzyska, chociaż setery :loveu: W każdym razie, swoją pierwszą w życiu wystawę zaliczam do pozytywnych doświadczeń. Mimo, że zaatakował mnie jakiś yoreczek z kokardką.
  14. Dzisiaj na wystawie w Krakowie zerknęłam na JRT (ale na krótko, bo nie dość, że hala ciemna i zdjęć się nawet nie dało zrobić, to jeszcze straszny jazgot...) i zobaczyłam przyszłość Jaxa, gdyby się postanowił na amen zakropkować i ponakrapiać ;) [url]http://i45.tinypic.com/6olope.jpg[/url]
  15. Planujesz przenieść to kiedyś na wyższy, profesjonalny poziom? I mogę zapytać, ile średnio dziennie trwają takie sesje? Po kilka minut po prostu rozrzuconych przez cały dzień, czy w jakiś konkretnych godzinach/sytuacjach?
  16. Ja się wychylę, bo od dłuższego czasu podglądam waszą galerię :) I muszę powiedzieć, że wszystko, co robicie z Jaxem baardzo mi się podoba (sam Jax oczywiście najbardziej :loveu:), chociaż to tylko moja nieprofesjonalna nie-wiem-po-co i nie-wiem-jak opinia zupełnego laika ;) Ale zaczynam już rozumieć, po co pracuje się z psem i jestem przekonana, że jak się u mnie zjawi szczeniak, to coś działać w tym kierunku będę. Pozdrawiam serdecznie, chwilowo zakopana w tonach literatury o wychowaniu psów ;)
  17. O, a jaką konkretnie? :)
  18. [quote name='"evel"']Instant, do forumowych wypowiedzi należy podchodzić z odpowiednim dystansem Poszukaj sobie for psów sportowych, różnych dziedzin i zobacz, czy są tam tylko bordery, belgi i jrt Z roku na rok jest u nas coraz więcej przedstawicieli naprawdę różnych ras w sporcie, na poważniejszym poziomie. To wg mnie świadczy o tym, że psy pracujące powinny mieć zapewnione zajęcie. I tylko od właściciela zależy, jak psu to "zajęcie" zorganizuje. Ja zamierzam nabyć drogą kupna owczarka i nie planuję wyprowadzki w góry na hale [/QUOTE] Nowa jestem, nie wiedziałam ;) A jakby co, mieszkam w górach, miejsce do wypasania owiec jest - zapraszam! [quote name='"dog193"']Mam w domu zrównoważonego teriera (a nie czułą, tykająca bombę zegarową, jakie się często spotyka) i jest to zasługa przede wszystkim hodowcy. Szukaj więc odpowiedniej hodowli, nie bój się pytać, rozmawiać z hodowcami, ja z hodowcą Jupika rozmawiałam już na rok przed kupnem psa, zadawałam najgłupsze pytania, a on cierpliwie odpowiadał, tak samo zresztą jest teraz.[/QUOTE] Rozglądałam się i przeglądałam strony internetowe polskich hodowli, nie wiem, czy znalazłam dokładnie to, co chcę znaleźć. Ale nie wykluczam też adopcji ani sprowadzenia psa z zagranicznej hodowli. [quote name='"Czekunia"']Instant - krótko, zwięźle i na temat: wg mnie jesteś bardzo dobrym potencjalnym domkiem dla wyżła (takie mam wrażenie po postach pisanych przez Ciebie, że jesteś dojrzalsza od wielu osób starszych od Ciebie, a psisko będzie miało u Ciebie raj). Popieram dziewczyny piszące, jak m.in. Evel - to, że pies jest psem myśliwskim, nie oznacza, że jeśli ma inne, zastępcze formy aktywności fizycznej i psychicznej, jest psem nieszczęśliwym.[/QUOTE] Może nie raj od razu :) Ale to przemyślana decyzja, bo pomysł pojawił się rok, półtorej roku temu i powoli dojrzewam do tego, zbieram informacje, czytam, przygotowuję się psychicznie. Wiem, że życie mi się przewróci do góry nogami, gdy zamieszka ze mną pies i chcę być pewna, że to odpowiedni moment na takie coś. Poza tym i tak będę czekać do końca roku z ostateczną decyzją - chcę, żeby szczurki w spokoju dopełniły swojego krótkiego żywota, bez żadnego oszołoma, rozwalającego się po całym domu ;) A mogą zacząć chorować, będą coraz słabsze, to nienajlepszy moment na wprowadzanie kolejnego zwierzaka.
  19. Amber, odebrałam to dokładnie tak jak piszesz i bardzo mnie to zdziwiło. Oczywiście, zapewnienie psu aktywności nie tylko fizycznej, ale też intelektualnej, jest dla mnie oczywiste, podstawowe posłuszeństwo (w tym odwoływanie) także. Myślałam jednak, że w tym momencie te naturalne instynkty zostały trochę "przyćmione", bo psy to przede wszystkim przyjaciele i członkowie rodziny. Na pewno zorientuję się jeszcze u hodowców, jak to wygląda, bo przecież jest tyle wyżłów, labradorów i innych, które mieszkają w mieście, mają spacery w parku, gdzie siłą rzeczy nie mogą latać po polach i żyją, chyba szczęśliwe. A na pewno nie wszystkie są cały czas trzymane na smyczy.
  20. Tak zapytam, chcąc się upewnić, czy dobrze zrozumiałam. W wypadku ras, które mnie osobiście interesują, czyli retrieverów i wyżłów, nie da się zastąpić czymś ich naturalnej pracy? Żeby pies nie tracił na tym, że nie jestem myśliwym i do żadnych ptaków strzelać nie będę? Jakieś psie sporty, aktywności, konkretne zabawki, które mogą to imitować? Chcę psa i uważam, że w miarę możliwości jestem gotowa na podjęcie decyzji o zakupie/adopcji go. Ale z drugiej strony nie chcę szkodzić psu tym, że nie dam się mu zaspokajać w tym, do czego został stworzony, bo po prostu fizycznie nie jestem w stanie mu tego zapewnić (wiele mogę zrobić dla swoich ogoniastych i czworonożnych przyjaciół, ale polować nie zacznę)?
  21. [quote name='omry']Wiele? Ja szczerze nie widzę chyba żadnych różnic :)[/QUOTE] Och, bo tam miało być "wiele się nie różnimy", ale "nie" uciekło :) Poza tym, jeszcze raz chciałam podziękować wszystkim, oświeciliście mnie w wielu sprawach, za co jestem naprawdę wdzięczna. Przerażona, ale wdzięczna.
  22. omry i dog193 - już nawet tak bardzo nie chodzi o tę sierść, jak o to, że teriery troszkę mnie onieśmielają i boję się, że sobie z takim pod względem wychowawczym nie poradzę i gdyby nie to, myślę, że szukałabym teriera pszenicznego, szalenie mi się podobają :) evel, bardzo ci dziękuję! dokładnie o coś takiego mi chodziło, w tematach poszukiwania psa siedzę od niedawna, bo od jakiś trzech miesięcy zaledwie. Po tym, co napisałaś, myślę o założeniu tematu w 'Przygarnę psa', a jeśli nie znajdę, to zacznę się rozglądać za hodowlą flatów. Sybel, dzięki za radę, faktycznie kontrole nie zaszkodzą, tak samo jak wiedza o skłonności do konkretnych chorób, a swojemu "szczurkowemu" wetowi bardzo ufam. Moje podejście może pochodzić stąd, że swojego pierwszego szczurka - samiczkę - miałam z zoologa, trafiła do mnie chora i zaciążona pomimo młodego wieku, trafiłam na szczurze fora i z tego co widzę, pod względem standardów hodowlano - adopcyjnych wiele się różnimy :) gryf80 - czyli dobrze sprawdzić hodowców, odwiedzić ich (da się?), zobaczyć w jakich warunkach odchowywany jest miot?
  23. Mówimy tu albo o rasowym psie z rodowodem, albo o psie z adopcji. Którego polecacie, jakie są plusy, minusy? Zupełnie z boku, jeśli ktoś chce kupić sobie szczurka, powinien kupić z rodowodem, albo szukać z adopcji. I myślę, że czy z kotami czy psami jest tak samo i mój pogląd na tę sprawę też będzie taki sam.
  24. Uważasz, że powinnam myśleć o nie-rasowym psie?
  25. Bardzo dziękuję za wszystkie rady, na pewno wezmę je pod uwagę :) Sybel, oczywiście, że jeszcze przed wyborem będziemy czytać i przekopywać się przez różne źródła, ale na razie chcemy od bardziej zorientowanych w temacie ludzi dowiedzieć się, czy dobrze myślimy, co nam proponują (bo powiem szczerze, że gdyby nam przyszło przeczytać o wszystkich istniejących rasach psów, byłoby ciężko, a tak dajecie nam jakieś pojęcie o tym, co będzie do nas pasowało). Także jeśli wyżeł się na przykład dla nas nie nadaje, mówcie śmiało i otwarcie, że nie. Nie chcemy ani psa męczyć, ani siebie frustrować tym, że psujemy mu psychikę, bo nie potrafimy go wychować. evel, z wyżłów najbardziej podoba mi się węgierski, a flat coated retriver jest wspaniały i lecę o nim czytać :) gryf80, zajrzałam i powiem szczerze, że niczego tam nie potrafię odnaleźć, a ilość mnie po prostu przytłoczyła. ladySwallow, widzę, że sama masz JRT i nie miałam zamiaru obrazić tej rasy ani nic w tym stylu, bo są na pewno cudowne, piekielnie inteligentne i mają wiele innych zalet, o których nie mam zielonego pojęcia, ale sądzę, że nie podołałabym wychowaniu takiego psa, to po prostu nie mój typ :)
×
×
  • Create New...