Przeczytałam jakiś czas temu "Drugi koniec smyczy". Przemówiła do mnie ta książka.Teraz wzięłam się za Jan Fennell - zaczynam mieć wrażenie, że strach brać psa do domu! Nie wiem, czy już tak przekonała McConnell z jej niechęcią do teorii dominacji, czy to mój strach przed zastraszeniem człowieka przez wizję dominującego psa sprawił, że "Zapomniany język psów" jest dla mnie niestrawny. Coś mi tu nie pasuje, choć jestem kompletnym laikiem. Poza tym, faktycznie, brak konkretów. Jest problem, jest sukces, brawa, gratulacje - a nie dowiadujemy się, jak problem został rozwiązany (wydaje mi się też, że ta książka jest źle przetłumaczona, no ale to sprawa drugorzędna).Czy znacie "Szkołę szczeniąt" Bailey'a? Warto?