-
Posts
137 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by roosi
-
Sunia czuje się świetnie, biega z innymi psami. Jest bardzo ufna wobec ludzi i zupełnie nieagresywna, za to nie lubi namolnych psów - potrafi się odszczeknąć. Jak wrócę z wakacji, załączę zdjęcia. Jakby ktoś wiedział coś o chętnym na małą, przyjazną suczkę, bardzo proszę o kontakt!
-
Czytałam, że Zibi z Nowodworu znalazł dom. :)
-
Szukam dobrej hodowli ONków (nie kojcowej), w której hodowane są psy użytkowe, bez (nadmiernego) kątowania - najchętniej z prostym grzbietem, o ile jeszcze takie owczarki się rodzą... Najchętniej z Polski południowej. Może ktoś coś?...
-
Suczka podobno bezproblemowa wobec psów, do ludzi ufna i miła. Będę u niej w piątek lub sobotę, będą zdjęcia i więcej informacji.
-
Pewnie wybawiła z kłopotu (właściwie ja, bo to ja stwierdziłam, że wezmę tego psa i poszukam mu sensownego domu), ale jak to - nie pomogła psu? Niewiele z tego rozumiem. Może dlatego, że dotąd współpracowałam tylko przy adopcjach kotów - i powtarzam, jak była kotna kocica, to się ją sterylizowało, jak był kot do oddania "na już" (i tu szantaż emocjonalny właściciela), to owszem - brało się go. Prywatnie albo na kocią fundację. Naprawdę nie rozumiem, w czym problem. Tak czy inaczej, [B]olalolaa[/B], jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. I powtarzam, że pokryję wszelkie koszty, jakie wolontariusze tej fundacji ponieśli w Częstochowie.
-
To ja szukałam pomocy kogoś z Czętochowy, bo jestem z innego miasta. Rozmawiałam z wlaścicielką suczki. Najpierw było, że może sobie mieszkać aż znadzie dom (i urodzić szczeniaki w kojcu), a potem już poszło za ciosem: schronisko albo uśpienie (ma kilka zwierząt do oddania). Ja szukałam pomocy TYLKO w odebraniu suczki, która przecież była do oddania. Suczka była w wysokiej ciąży, stwierdziłyśmy, że lepiej ją wsyterylizować w Częstochowie, przed podróżą do Krakowa. Trochę dziwne dla mnie te uwagi, bo fundacje zajmujące się sterylizacją kotów często finansują takie zabiegi u zwierząt, które mają właścicieli. To też jest sposób na bezdomność zwierząt. [B]olalolaa[/B], wklej faktury, pokryję wszystkie koszty z faktur. Czy wtedy będzie ok? [B]rozi[/B], czy Ty sprawujesz jakiś nadzór nad tą fundacją? Czy zasilasz jej konto? Masz formalne albo moralne prawo kogokolwiek rozliczać? Dlaczego w ten sposób piszesz o fundacji, która pomogła psu? Ja nie mogłam jechać osobiście do Częstochowy. Gdyby nie znalazł się ktoś na miejscu, suka teraz pewnie siedziałaby w kojcu, a szczenięta pływałyby w wiadrze.
-
[quote name='Agnieszka Co.']jest bardzo cichy a puszczony bez smyczy idzie obok człowieka lub oddala sie max na 5 metrów.[/QUOTE] Czyli znów jak nasz pudliszon. :) Może pudle takie są? Kciuki!
-
[B]rozi[/B], suczka est w hoteliku na 3 tygodnie, [U]za darmo[/U] (a gdyby nie było za darmo, ja bym za to zapłaciła). Ja zapłaciłam za jej transport do Krakowa, ja ją w Krakowie utrzymuję. Jeśli do 15.08 nie znajdzie domu, biorę ją do siebie na dt, do mieszkania. Fundacja nie ma nic do suczki (także prawnie), odkąd ta wyjechała z Częstochowy. To chyba lepsze niż życie w kojcu i rodzenie szczeniąt co 6 miesięcy?
-
Agnieszka Co., o rany, on ma spojrzenie mojego psa! - na drugim zdjęciu. Piękności, życzę mu dobrego domu! A jakie ma poglądy w temacie: koty?
-
Sunia jest w hoteliku pod Krakowem. Odwiedzę ją w tym tygodniu, będzie więcej zdjęć. Ode mnie poszło 50 zł.
-
[B]teresaa118[/B], dziękuję pięknie za wpłatę. Trochę się tych kosztów uzbierało. Sunia jedzie właśnie do Krakowa z firmą przewozową. Przejmuję ją - i wio do Wieliczki do weta i do hoteliku. Gdyby ktoś jeszcze mógł pomóc finansowo, b. proszę. Mnie może uda się sklecić po weekendzie jakiś bazarek.
-
[B]olalolaa[/B], dziś idzie przelew ode mnie. Transport - jak nic nie będzie, pojedzie z honorami profesjonalnym transportem. :P
-
Dobrze. Czekam na wieści! Mam potwierdzenie, że hotelik czeka. Niestety nie mam na razie żadnego transportu. Olalolaa, poszła pw do Ciebie!
-
O matko, ależ się musiała tych szczeniąt nanosić :( Jak sobie radzi na smyczy? Ona tak z podkulonym ogonkiem chodzi? Trzymam kciuki za zabieg! Aha, i jak tam po nocy? Dt daje radę? [B]Olalolaa[/B], proszę, bardzo, bardzo podziękuj tym ludziom za pomoc! :)
-
[B]olalolaa[/B], jeszcze raz dziękuję! :) To ja wpłacę 50 zł na sterylizację, tak jak deklarowałam, i biorę na siebie koszt transportu - jeśli nic się nie znajdzie darmowego, pokryję koszt benzyny/biletów albo firmy przewozowej (150 zł), musiałabym tylko zapytać, czy można im taki transport zlecać z dnia na dzień. Czyli, jeśli będzie darmowy transport, będzie ode mnie w sumie 200 zł. Suczka musi być w Krakowie przed poniedziałkiem!!
-
olalolaa DZIĘKUJĘ Daj znać, ile pieniędzy potrzeba na sterylkę.
-
Przepraszam, są dwa wątki. Tu cytuję dzisiejszy mail od właścicielki psa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245577-mała-szczenna-sunia-do-oddania-proszę-o-pomoc[/URL] Ja mam zdjęcie tej suczki, ale nie wiem, czy tu wstawiać (bo to jednak konspira).
-
Dziękuję za odzew! Chyba mniej więcej dogadane. Czy ktoś może pojechać po suczkę z olalolaa? Pozwolę sobie zacytować fragment dzisiejszego maila od właścicielki suczki: "[COLOR=#414141][FONT=Verdana]chciałabym się zapytać czy mogłaby pani wziąć mi pomóc w szybkim znalezieniu domu dla kota którego znalazłam i dla psa mieszańca sznaucera miniaturki, bo jeśli nie znajdę dla psa i kota domu to będę musiała je oddać do schroniska lub uśpić" [/FONT][/COLOR](poprawiłam błędy ortograficzne... mam nadzieję, że kobieta nie szpera w sieci) :angryy: Tam jest chyba potrzebna interwencja. Suczka ma zapewnione miejsce w hoteliku pod Krakowem, ale musi tam trafić przed najbliższym poniedziałkiem. PROSIMY O POMOC W TRANSPORCIE! [COLOR=#414141][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR]
-
[B]cancer43[/B], bardzo proszę. Ja już chyba nic nie mogę zrobić. Pani przemilczała temat sterylki, dała tylko znać, że jak już będą szczeniaki, to sunia trafi z kojca do domu. Wciąż prosi o pomoc w szukaniu domu - ja mogę ją umieścić w hoteliku, co lojalnie jej powiedziałam. To jest pewnie jakaś mała domowa pseudo. Jest tam jeszcze york i jakieś "rasowe" koty. :( Czyżby moda na chihuahua skończyła się? Gdyby znalazł się ktoś na miejscu, kto by pojechał do tego domu - i może udałoby się przejąć suczkę - to podtrzymuję propozycję umieszczenia jej w hoteliku pod Krakowem (tu ukłony dla znajomej-właścicielki).
-
Dziękuję bardzo! Spróbuję namówić właścicielkę na sterylkę.