-
Posts
438 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bobryna
-
[B]kulturkaa[/B], czy Twój pies to jamnik krótkowłosy? Jak tak, to raczej nie masz się czym przejmować ;) Nasz też mało pije (je gotowane jedzenie), w ogóle z niego taki hot dog :D, potrafi się grzać pod kołdrą nawet w największe upały :P
-
Jamnika zdecydowanie odradzam. To wrażliwe i kochane psy, ale wbrew pozorom potrzebują sporo ruchu, są uparte jeśli chodzi o tresurę, bywają hałaśliwe, a głos maja naprawdę donośny :P Pomysł ze starszym psem jest najlepszy. Szczeniak lub nawet młody pies (roczny, 2-3 letni) potrzebuje dużo ruchu, zajęcia, szkolenia, ogólnie mnóstwa uwagi.
-
Dziękuję za odpowiedzi. Nasza suka zawsze gubi sierść przed cieczką, jak już jej odrasta nowa, to wtedy też ma cieczkę (teraz jest "łysa", to mieszaniec husky/akity albo owczarka o gęstym podszerstku). Stąd moja pewność, że niedługo będzie miała...
-
Nasze psiaki wychodzą 4 razy dziennie (co 4, 5 godzin). Dodam, że mieszkamy w bloku, więc psy muszą na spacerze się i załatwić i pobawić ;)
-
Nie wiem, czy wybrałam odpowiedni temat, ale mam obawy co do terminu sterylizacji suki. Pojutrze ma zostać poddana operacji. Nie jestem przekonana, czy to odpowiedni czas, bo według mnie za jakieś 2, 3 tygodnie powinna dostać cieczkę. Czy sterylizacja kilka tygodni przed cieczką niesie ze sobą jakieś ryzyko? Może być w jakiś sposób niebezpieczna? Pani weterynarz wspominała jedynie o ryzyku zmniejszonej krzepliwości krwi. Wcześniej byłam spokojna, ale teraz... :( A, dodam, że suka miała we wtorek badaną krew-wyniki w porządku, w piątek oględziny sromu i okolic-nieco powiększone.
-
W takim razie, nie wiem, co jeszcze można doradzić...Skoro to starszy pies z dużym uporem i przyzwyczajeniami, to tylko więcej cierpliwości i wyrozumienia ;)
-
A może za bardzo skupiasz się na psie? Moje psiaki, jak nie poświęcam im uwagi, rozmawiając na przykład z kimś, uspokajają się po pewnym czasie (na początku oczywiście też węszą i ciągną, ale zupełnie to ignoruję ;) ), siadają albo się kładą i dopiero wtedy je nagradzam-głaszczę itp.
-
Pomysł z trzymaniem dwóch psów w bloku sprawdził się u nas w 100% :) Jest wesoło i z pewnością nie można się nudzić. Najpierw znaleźliśmy jamnika (zabraliśmy z ulicy), nikt go nie szukał, to został u nas. Po roku wybraliśmy się do schronu i... kolejny pies (a właściwie suka) ;) Oczywiście trudniej jest sobie poradzić z dwójką na spacerze, ale da się.
-
[quote name='Chefrenek']Możecie polecić jakieś sklepy z fajnymi skórzanymi obrożami?[/QUOTE] Ja kupowałam na allegro od użytkownika inia69 [url]http://allegro.pl/listing/user.php/run?us_id=2321820&order=p&change_view=1[/url] Kupiłam obróżki i smycze, na zdjęciu psiaki w obróżkach (nie wiem czy dobrze je będzie widać, ale nie mam lepszego zdjęcia na tę chwilę): [IMG]http://i41.tinypic.com/21osnjm.jpg[/IMG]
-
Corse, wszystkie te obróżki są piękne!! Miałam już nie kupować psiakom akcesoriów typu obroża, ale patrząc na te cuda nie będę w stanie się powstrzymać ;) Pomysł z IDholderem genialny :)
-
W sklepie świat karm są w sprzedaży mniejsze worki (3 kg) [url]http://www.swiatkarm.pl/Nowosci.html[/url]
-
[quote name='edene']Ja chciałam gotować ale zajmuje mi to za dużo czasu i też finansowo sporo wychodzi[/QUOTE] Gotowanie rzeczywiście zajmuje dużo czasu, ale finansowo wychodzi znacznie taniej niż kupowanie lepszych puszek, no chyba, że gotuje się psu tylko baraninę, cielęcinę albo jakieś inne drogie mięsiwo ;)
-
Tez miałam niemiłe przeżycie z kolczatką. Labrador z którym bawiła się moja suka miał kolczatkę wywiniętą kolcami na zewnątrz i oczywiście moja sucz musiała się o nią zaczepić [B]zębami[/B] :( Pisku niezłego narobiła, na dodatek ruszył jej na ratunek drugi kolega - husky i rzucił się na labradora. Na szczęście żadnemu psu nie stała się większa krzywda, krew się nie polała, ale sunia już więcej nie chciała się bawić z tym labkiem (bez kolczatki później)...
-
A czy Cezar miał/ma kontakty z innymi psami? Bawi się z nimi, czy raczej unika kontaktu?
-
Jej, superaśne te obroże! :D A te martingale to już w ogóle cudowne :)
-
Odświeżam temat. Ku przestrodze innych, chciałam napisać o jeszcze innym niepokojącym objawie mogącym świadczyć o ropomaciczu. Moja suka ostatnio miała problemy z wstawaniem, schodzeniem i wchodzeniem po schodach. Stało się to z dnia na dzień, nie doznała żadnego urazu itp. Oczywiście pojechaliśmy czym prędzej z nią do weterynarza. Zrobiono jej usg i stwierdzono powiększoną macicę, miała tez podwyższoną temperaturę. Możliwe, że rozwinie się z tego ropomacicze, więc czeka ją wkrótce sterylizacja. Dlatego przestrzegam, że nawet problemy z chodzeniem, tzw.osłabienie zadu mogą świadczyć, że coś niedobrego dzieje się z macicą suczki. Przy najmniejszych wątpliwościach warto namawiać weterynarzy na przeprowadzenie badań takich jak usg i pobranie krwi.
-
A faktycznie, coś mi się pomyliło, zakładałam, że 1 dag to 100 g ;P (a na maturze matematykę się zdawało...). W każdym bądź razie jakoś specjalnie nie odmierzam. Prawdopodobnie te wytyczne są jakoś uzasadnione, chyba nie zaszkodziłoby się do nich zastosować ;) Ja moim psom gotuję przykładowo 3 ćwiartki z kurczaka, pół torebki ryżu, pół średniej marchewki, kawałek selera lub korzenia pietruszki, po obraniu mięsa i rozdrobnieniu warzyw dodaję witaminy i zielsko, merdam wszystko razem i rozdzielam do misek. Dodam, że jeden pies to jamnik ważący 8kg i on je tylko gotowane (z tego wszystkiego, co ugotuję zjada chyba z połowę), drugi pies waży 24 kg, ale w ciągu dnia oprócz gotowanego je jeszcze dużą garść suchego (gdyby nie dojadała suchym, to więcej żarełka musiałabym ugotować ;P).
-
Wydaje mi się, że trudno tak wszystko wyliczyć wagowo. Te 2 dag mięsa na kilogram wagi psa to według mnie stanowczo za dużo (wynikałoby z tego, że jamnik ważący 8 kg miałby zjeść ponad półtora kilograma mięsa dziennie :O). Ja daję wszytko na oko i nie zawsze tyle samo. Najwięcej jest mięsa (na ogół gotowany kurczak, czasem podroby), trochę ryżu i odrobina warzyw, owoców i ziół (koperek, natka pietruszki lub bazylia), do tego witaminy i minerały (mniej niż zalecana dawka na opakowaniu). Najlepiej samemu się przekonać ile pies potrzebuje jedzenia, ugotować na początek więcej i zobaczyć, ile musi zjeść, żeby się najeść (np. pół swojej miski). Chyba, że to pies z rodzaju "zje wszystko dopóki miska nie będzie pusta" :P
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Bobryna replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jestem nowa na forum, ale też chciałabym przedstawić kilka zabawnych/dziwnych sytuacji. Zaraz po adopcji drugiego psa (mieszańca z błękitnym okiem) wchodzimy z nim po schodach i mijamy sąsiadkę, ta przygląda się naszemu psu i pyta -Czy to jeden z tych [B]psów morderców[/B]? Normalnie zaniemówiliśmy i w końcu nic jej nie odpowiedzieliśmy ;P Inna sytuacja (tym razem bardziej pozytywna). Stoję sobie na chodniku z Blue (wspomnianym wcześniej mieszańcem) i jej kolegą czekoladowym husky. Idzie matka z dzieckiem. Dziecko mówi do mamy -Patrz mamo, wilki! Matka spogląda na psy i tłumaczy dziecku, że "to nie są wilki, to pieski", ale dziecko było uparte w swoim przekonaniu i matka dała za wygraną ;) A mini koniki bardzo pocieszne :) wyjść z takim na spacer, to dopiero byłaby sensacja :D -
[quote name='chau']ma może nie jestem znawczynią tematu bo nigdy nie myslalam nad wystawieniem psa na wystawe ale co jest takiego strasznego w kupieniu psa radowego bez rodowodu? Bo nie do konca zrozumiałam chyba.[/QUOTE] Pytanie było skierowane do kogoś innego, ale postaram się odpowiedzieć. Rodowód jest dowodem na rasowość psa. Z tego wynika,że prawdziwie rasowy pies to tylko z rodowodem. Osoby, które sprzedają takie psy bez rodowodu często okazują się tzw. pseudohodowcami, zależy im tylko na zysku ze sprzedaży szczeniąt, nie badają rodziców przyszłych szczeniąt pod kątem chorób takich jak np. dysplazja itp., krótko mówiąc nie zależy im ani na własnych psach ani tym bardziej na dobru i przyszłości rasy.