Jump to content
Dogomania

cisowianka

Members
  • Posts

    10587
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cisowianka

  1. Ok. to jak już jesteś dzisiaj postaram się przesłać do Ciebie kilka zdjęć (raczej wieczorem)a po papierki bankowe może pojadę w sobotę.Cały czas jestem z nimi w kontakcie telefonicznym (teraz pierworodny Renatki ma kłopoty ze zdrowiem - wirus jakiś, czyli jak nie sraczka to przemarsz wojsk)
  2. Też zaglądam ;) czytam i czuwam, na razie z kasą krucho.
  3. Na razie potwierdzam wpływ kasy na konto dt Dauli z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240429-Cegiełki-oryginalne-psie-karty-z-The-New-Yorker-dostaniesz-do-domu-gratis!-Do-3-03[/URL]! Otrzymałam telefoniczne potwierdzenie wpłaty a dostaniemy jeszcze wyciąg z konta bankowego opiekunki Dauli , ale to chwilkę potrwa, muszę się do nich pofatygować, autko naprawione tylko muszę znaleźć chwilkę wolnego czasu.
  4. [quote name='mestudio']Tuptuś taki delikatny brzuszek ma?:-) U nas też trzeba uważać na smaczki, nie każdemu służą (niektóre przynajmniej).[/QUOTE] Do tej pory jadł karmę taką jak moje psiaki (purina pro plan, dokupiłam dla niego trochę eukanuby delikatna dla seniora) a chciałam mu "dogodzić" no i przecholowałam,ze smaczkami (nie w ilości oczywiście) bo swoją drogą Tuptuś apetyt ma, ale nie chcę dopuścić żeby przytył ;) No a teraz dietka przymusowa (marchew+ryż+ drób) i ten zestwa chyba najbardziej mu smakuje, zresztą całej reszcie też ;)
  5. Kryzys zażegnany, koszty poniosłam ja, bo to najprawdopodobniej ja przyczyniłam się do podrażnienia przewodu pokarmowego Tuptusia. Koniec ze smaczkami (wędzone płucka odpadają) no chyba że będą ciasteczka wątróbkowe, na pewno nic wędzonego! Dodam że przejażdzki samochodowe mimo że do weta, Tuptek lubi, nie było żadnych sensacji.
  6. Musiałam jechać wieczorem do weta biegunka z krwią dostał 4 zastrzyki,nie chce jeść, pije wode, jeśli się nie poprawi dzisiaj kroplówka.
  7. Zrobiłam zdjęcia Tuptusia przy drzwiach wejściowych, po pracy wrzuce, o ile nie będe musiała pędzić z Tuptkiem do weta - ma problemy żołądkowe, coś mu zaszkodziło, ale tylko jemu, choć zjada praktycznie to samo co Blue i Norek. Nad ranem haftował ale żółcią (śliną bez pokarmu a że śpi w łóżku ze mną to miałam pobudeczkę) no i kupka nie jest za ładna.Rano podalam mu marchwianke, na początku nie chciał jeść ale jak wychodziłam widziałam że podszedł do miseczki. Mam nadzieję że to nic poważnego. Jedyne co mogło mu zaszkodzić tak podejrzewam to tzw. smaczki - wędzone płucka. Moja Blue miała podobnie rozsmakowała się w żwaczach - już jej tego nie podaje za szybko pochłaniała i podrażniła sobie jelita. Ale płucka mają strukturę gąbczastą więc myślałam że nie będzie problemu, tym bardziej że Tuptuś nie grymasi , jakiś czas temu zjadł kawalątek jabłuszka.
  8. No tak, przydałby się kotek ;) ,Jutro poproszę siostre, może zrobi zdjęcie przy mojej nodze (albo zdjęcie Tuptusia przy pudełku zapałek ;) )
  9. [quote name='Randa']Póki co nikt o naszego Napoleona nie pytał:lol:[/QUOTE] Kurcze no, przecież to takie piękne maleństwo, czasami zadziorne (do obcych) ale śliczne.
  10. Rozmawiałam wczoraj (tellefonicznie) z Renatką, jeśli jej sie uda zaloguje się na dogo i osobiście potwierdzi wpłatę, jeśli nie, przekaże mi do zeskanowania wyciąg bankowy
  11. [quote name='sylwia1982']cisowianko jak tylko zrobiłam ogłoszenia, tekst dostałam od Randy:razz:[/QUOTE] A wiec RANDA !!! Hooop, hooop - DZIĘKI!!!!! :loveu: Sylwii tobie też sie należą podziękowania "tylko zrobiłaś" ogłoszenia:razz:
  12. Jejku, Sylwia wielkie dzięki :loveu:, ślicznie Go opisałaś ;)
  13. Pozdrowienia przekazane ;) Daula ładnie wyląda ale smutasek, mnie się wystraszyła, bo sylwetką przypominam wetke która robi jej zastrzyki. Nużeniec uZuzi (rezydentka) względnie wyciszony, z tego co rozmawiałam DT nie płacił za zastrzyki ale na karme sami wydają swoją kasę, ktora topnieje.... No i Pani domu straciła pracę (po raz kolejny) i opuściła ją wena twórcza (malarka) mąż pomaga (praca dorywcza). Daula co jakiś czas ma nawracające biegunki, ostatnio ukradla kawałek pieczonego boczku który była zapakowany w folie aluminiową, tak sobie rozpakowała boczuś na posłaniu że dowody zbrodni były oczywiste no i brakowało trochę folii, więc podrażnione jelta znowu o sobie przypomniały.Generalnie sunie są złodziejkami ale nie ma się co dziwić (Zuzia jest na etapie odchudzania, Daula swoje już przeszła (m.in. głód.). Tak jak mówiłam podrzuciłam im porcję na dwie zupki (ryż, marchew, drób)
  14. [quote name='sylwia1982']dziś zrobiłam ogłoszenia Tuptusiowi, później wstawię linki :lol:[/QUOTE] Ale fajnie :Rose:
  15. Poszła przed chwilą moja deklaracja (10zł.) za (na) marzec ;)
  16. O naszych (i tymczasowych) psiakach możemy godzinami ..... A wracając do Tuptusia już zamieściłam banerek, bo jak skacze i podrzucam bazarki to może jakaś cioteczka odwiedzi wątek. Chłopak się dobrze czuje ,a dzisiaj rano namierzył koteczka siostry, był nim żywo zainteresowany dziwnie zainteresowany, a przecież wychowywał się z kotkami, ale może czuje się jak na swoim i pogonił nieznajomego kota. Było też pierwsze spotkanie ze schorowaną suczką siostry, ona (ślepa, cukrzyca) oczywiście go nie zauważyła albo zignorowała, on nie był zabardzo zadowolony (wszak to Napoleon), ale zanim się zorientował i chciał wszcząć awanturę, ja już go zwinęłam.:lol:
  17. [quote name='sleepingbyday']bum bum. kia i czołg???? ;-)[/QUOTE] Przy mojej skodziance to to był czołg:lol:
  18. Ja mam nadzieję wysyłam dzisiaj paczuszkę, - najważniejszy lek Aziothoprine, kilka saszetek dla kotów(zestaw po 6 szt) 4 puszki małe, torebka ryżu, makaron i dostałam w sklepie zoologicznym (znajomość z racji zakupów i rozmów nt psiaków) dostałam coś co może być legowiskiem a do sprzedaży się tego nie oferuje - "reklamówka" firmy Friskies, wygląda to to jak teczka na akta, są rączki a zamiast tekturki ok. 2,5cm gąbka powleczona grubszym materiałem - typowe legowisko dla małego pieska lub kotka (gr. 5 cm), po rozłożeniu mamy dwa miejsca ;) myśle że znajdzie swoje zastosowanie. Nie mogłam wysłać wcześniej z racji stłuczki samochodowej (zatrzymałam się na pasach żeby przepuścić pieszą, pani przeszła , ja wrzucam jedynkę i buuum, bagażnik mi się nie otwiera:angryy: wjechała mi kia sorento -czołg)
  19. Zapisuje m;) Przyszłam też z bazarku (zakończony ale jeszcze nie wykasowałam z subskrypcji) Jak tam zdrowie Kondzia ?
  20. Jak miło się zrobiło, w sobotę jak nic sie nie zmieni jadę do dt Dauli zrobić zdjęci i wyciągnąć od opiekunów Dauluni co im (Jej) potrzeba. Bo kontakt telefoniczny też ważny, czują wiedzą że jesteśmy ;)
×
×
  • Create New...