[quote name='toyota']Dziewczyny ja nie jestem stroną konfliktu, ale nie mogę się powstrzymać, żeby się nie wtrącić- z całym szacunkiem ewu, ale napisałaś o fundacji jakby to był hotel.
Ja przekazywałam psy schroniskowe lub znalezione do różnych fundacji i od chwili gdy pies trafił do danej fundacji stawał się jej własnością. Nie było możliwości, abym się wtrącała w jego leczenie, adopcję, itd. Oczywiście pomoc finansowa była mile widziana, były informacje i zdjęcia, ale to wszystko. Nie może być tak, że ktoś umieszcza psa w fundacji i "steruje" opieką nad psem i organizuje komuś życie. I do tego cały komitet dogocioć, które z racji tego, że wpłacają pieniądze, próbują udzielać jedynie słusznych rad zza monitora, a często nigdy nie widziały danego psa na oczy.
Fundacji, od których otrzymałam pomoc dla poszczególnych psów jest długa lista i zawsze to tak działa: "pies przekazany pod opiekę fundacji jest własnością fundacji".[/QUOTE]
a kto jest wpisany jako właściciel w książeczce? paszporcie?
Fundacja?