-
Posts
20780 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Malgoska
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7617818226/"][IMG]http://farm9.staticflickr.com/8154/7617818226_952fb3ab46_z.jpg[/IMG][/URL] boskie spojrzenie :) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Jestem. :) Krakowiaczek jeden :) nio, chyba, że ktoś się pomylił ;) Kochana, wiem :) Wiem jak uwielbiasz jej stópki. :) Ja teeeeż. Kociaki masz Cuuuuuuuuuuuuuuuudne.. co do pani Małgosi = najwyraźniej tak miało być. Trudno. Nic na siłę. szukamy domków dalej Ja też się szkolę w coape. Cały czas. Nie, nie jesteś stuknięta :) A nawet jak jesteś.. to przynajmniej nie Ty jedna. Udało nam się znaleźć dom, namiar itp. Nie ma to jak wszechwiedzący sąsiedzi ;) Dziękuję Ikusia za post. dziś otrzymałam także informację o [B]Tofiku[/B]. Pamiętacie Tofika?? On także traci DS. Całe szczęście pani na własną rękę szuka mu DT i zgłosiła mi to. Jadę na dniach sprawdzić nowy dom. Oby nic się nie zmieniło i wizyta wypadła pomyślnie. ja tego nie zrozumiem, biorą, oddają, biorą oddają..... -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
Malgoska replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
czy mi się zdaję, że Leo jest bardzo zadowolony, że wreszcie wyszedł ! Morisowa jestes wielka. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Czekamy na małego krakowiaczka lub krakowiankę i trzymamy kciuki :) -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
Malgoska replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_gos_']Pewnie morisowa nie miała już siły wczoraj po nocy opisywać całego dnia spędzonego z Leo, ale ja napiszę tylko krótko: spacer się odbył, udał i wszyscy są cali:-) I bardzo, bardzo czekam na zdjęcia:-)[/QUOTE] jak super :) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']U Pchełki był behawiorysta, więc z pewnością powiedział co i jak. Nie podchodzić do psa... Ale nie ma innego sposobu, by wyszła na dwór. Np. u mnie - siedziała na łóżku, wołanie nie pomagało, nęcenie smaczkami też. Dobra, przyszła na kolację. Po kolacji chciałam, żeby wyszła na siku - jak do niej nie podejść?... Otwierałam drzwi, zachęcałam, żeby wyszła - wiała na łóżko (nawet nie zdążałam zamknąć drzwi!). Mogłam ewentualnie czekać, że zejdzie i wtedy zleje się na podłogę. Tyle z mojej wiedzy... Będąc z wizytą u Pani sytuacja była taka: Pchełka wspięła się łapkami na moje kolana, wyciągnęłam dłoń, żeby ją podrapać pod bródką - merdanie ogonkiem i... posikanie. Pchełka siedzi w posłaniu - Pani przechodzi obok niej i bez żadnego gestu zagaduje "jak pięknie sobie tu śpisz" - merdanie ogonkiem, często wyłożenie się kółkami do góry i... sik. To tak, jak np. wiem, że jeśli pies piszczy czy szczeka pod drzwiami, nie można wejść, dopóki nie przestanie. Z moją Becią, która jest teraz na tymczasie - prędzej sąsiedzi wezwą policję, że mój pies zakłóca spokój, niż ona przestanie ujadać, jeśli chce wejść. Kolejna tymczasowiczka - Gapcia - na chwilę obecną kompletnie nieadopcyjna. Mam nadzieję, że niedługo odwiedzi nas behawiorysta, bo najwyraźniej skończyła się moja dobra "passa". Koniec - zawieszam działalność na kołku, bo odnoszę wrażenie, że robię więcej złego niż dobrego. Dokształcę się, jak mnie będzie stać - pójdę na kurs - i wtedy wrócę do tematu. Inaczej to wszystko jest o kant tyłka potłuc![/QUOTE] Nutusia, nieczego nie zawieszaj. Ja mam bardzo spokojną, starszą sunie, ale gdybym miała pieska, który bardzo by szczekal i ja musiałabym czekać aż przestanie żeby wejść do domu, wiedząc że po przyjsciu z pracy mam 30 minut na wejście zrobienie kilku rzeczy i wyjście znów, to też bym nie czekała, te zasady są dobre, ale jak ktos ma napięty plan dnia to trudno się do nich stosować. -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']To bardziej skomplikowana sytuacja jest. Demony z przeszłości mocno tkwią w Pchlince. Tak, to drugi powrót z adopcji. Przy pierwszym, byłam pewna, że w niepowodzeniu miały swój udział sunie-rezydentki. Pewnie też, ale jednak problemy powtórzyły się te same. Np. u mnie się psów nie boi - w mieście - każdy pies = panika. U mnie chodzenie na smyczy po okolicy nie było problemem - w mieście, gdzie co chwila idzie obcy człowiek, pies, przejeżdża samochód, wrzaśnie dziecko - jedna wielka trauma. W pierwszym domu Pchełka była coś ok. miesiąca, w drugim jest od blisko dwóch. I nic nie jest lepiej... Nie każdy zniesie pranie pościeli po 2 razy dziennie, bo pies wchodzi na łóżko i gdy się do niego zbliżasz, popuszcza pod siebie. U mnie też tak było - od Ewy Marty dostałam bardzo grubą narzutę, bo nie nadążałam prać poduszek, a z kołdrą puchową był jeszcze większy problem... Pchełka to nie jest piesek, któremu się zdarza nasikać na dywan i z tego powodu dostaje eksmisję. To pies, którego ludzie muszą mieć wiedzę, cierpliwość i ogrom samozaparcia, żeby ją wyprowadzić z tego, co jej w życiu ludzie uczynili.[/QUOTE] Ale oni biorąc ją do siebie nie wiedzieli, że ona ma takie zachowania? -
[quote name='togaa']Pęka...ale trzeba mieć nadzieję.[/QUOTE] Wszyscy mamy. Rehabilitacja Lolusia też trwała chwilę nie? Może trzeba włączyć Leonkowi coś jeszcze? Co mówi ta Pani, która go rehabilituje?
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Dziewczyny, staram się być na urlopie, ale na staraniach się kończy :( M.in. dlatego nic nie napisałam jeszcze na wątku. Pchełka wraca, choć jeszcze tydzień temu otrzymałam (po wizycie behawiorysty) sms-a od Pani, że Pchełka zostaje u nich na zawsze, że ją kochają i ogólnie hura... A już we wtorek przyszedł mail, że znów jest gorzej, że Pani nie daje rady... Chodzi o to, że Pchełka z powodu każdej emocji (strach, radość, zainteresowanie...) sika pod siebie i praktycznie nie załatwia się na dworze, bo panicznie się boi wychodzenia na dwór w mieście. U mnie nie było tego problemu, bo wychodziła tylko do ogrodu. W domu posikiwała, szczególnie na początku, ale nie aż tak. Zresztą ja po prostu jestem bardziej wyrozumiała na takie sprawy. Jak pisałam Iwonii, Pchełka może do mnie wrócić ponownie, choć byłaby mocno "nadprogramowa". Ale nie o ilość tu chodzi, a o jakość niestety. Bo ja nie mam przede wszystkim [B]wiedzy[/B] i nie mam pojęcia jak ją przygotować do adopcji tak, by nie wróciła. Idealny byłby dom z ogrodem, ale tu znowu mam obawy, czy jeśli Pchełcia nie siknie raz i drugi w domu, nie wyląduje w owym ogrodzie na stałe... Nie podejmuję się więcej szukać dla niej domu. Ta rodzina wydawała się idealna - spokojny dom, cichy, Pani nie pracuje, w domu jest jeszcze bardzo grzeczna i spokojna dziewczynka w wieku 9 lat Oprócz wiedzy, mam problem z czasem. Oboje z mężem pracujemy w Warszawie i nie ma nas w ciągu tygodnia po 11 godzin dziennie. Iwoniu, nie pisałam do Ciebie z zamysłem, że to Ty masz wziąć do siebie Pchełkę! Ty owszem - wiedzę masz, ale czas?... Tak jak Ci pisałam, byłabym w stanie wziąć inną sunię do siebie na DT, ale taką, z którą sobie poradzę. Na 25 tymczasowiczów musiał mi się trafić kiedyś taki, jak Pchełka :( Wiem jedno - jeśli zostałaby u mnie, nie zrobimy ani kroku naprzód na drodze do domu, w którym będzie mogła zostać na zawsze... Za cienka jestem na to :( I teraz rozważmy... Bo jeśli rzeczywiście Pchełka miałaby jechać do Ciebie, najlepiej byłoby ją zabrać bezpośrednio od Pani, żeby jej jeszcze bardziej w główce nie mieszać. Ale jeśli miałabyś jej szukać innego, bardziej doświadczonego i wyedukowanego DT, niech wróci do mnie, bo gdy decyzja o zwrocie z adopcji już zapadła, nie powinna w tym domu zostać ani chwili dłużej... Nie mam pojęcia jaka decyzja byłaby najlepsza dla Pchełki i bardzo mi z tym źle.[/QUOTE] Świetna paniusia, pies 'nie do konca idealny' to go oddajemy; a może ona ma problemy z pecherzem? Czy to drugi powrót Pchełki z adopcji? Biedna psinka. -
wow! cudne fotki i nawet nowy Lolus w kropeczki się objawił Leonek przecudny:)
-
amant słodziak do zacałowania
-
[quote name='ihabe']Nasz nowy tymczas SKIPER :-) cudo nad cudami, spod samiutieńkich Tater:-) [IMG]http://www.braciamniejsi.com.pl/wp-content/uploads/2012/07/IMG_1958_at_20120719-193103.jpg[/IMG] [URL]http://www.braciamniejsi.com.pl/2650/skiper-mlodziutki-puchaty-mis-w-typie-pona-uratowany-spod-samiusienkich-tatr-szuka-domku/[/URL][/QUOTE] piekny pies, skąd on jest? ze schronu w NT?
-
[quote name='sioodemka']Nie wiem jak Wam to wytłumaczyć, może najprościej.... Bo nie chcę być źle zrozumiana. Ja absolutnie Leosia nie skreśliłam i wciąż coraz mocniej się w nim zakochuję (to chyba widać, słychać i czuć :)?), ale dopóki nie chodzi nie zapewnię mu tak cudownej opieki jaką ma teraz. Zwyczajnie nie mam aktualnie takich możliwości: 1. Finansowych (od niedawna mam na życie 400 zł/m-c i sama uczę się za to przezyć i gospodarować rozsądnie tymi pieniędzmi, a znając życie zaraz po wypłacie wszystko kupiłabym Leosiowi za te 4 stówki hahahaha) 2. Bytowych (małe mieszkanie w bloku na drugim piętrze - teraz ma dom z ogródkiem) 3. Czasowo - opiekuńczo -rehabilitacyjnych - jak zwał tak zwał (nie ma mnie przez 9 h conajmniej, a tam ma - przynajmniej narazie - ciągłą opiekę i rehabilitację - te dwie godziny z Roksaną to jedno, a to, że p. Bożenka o złotym sercu macha jego łapkami w jedną i drugą stronę niemal bez przerwy, pobudzając jego słabiutkie mięśnie to odrębna kwestia, która jest w tym wypadku na wagę złota) Zobowiązałam się pomagać i będę to robiła, z radością obserwując jego postępy i z rosnącą nadzieją, że pokocha mnie choc w połowie tak, jak ja jego i być może kiedyś będziemy razem (?) :) PS nie pominę żadnego psiaczka na zdjęciach :)[/QUOTE] czekamy na fotki :)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223534-Dwa-olkuskie-insekty-Muszka-i-Pchełka-zasługują-na-normalność-po-tym-co-przeszły/page39?highlight=insekty[/URL] na tym wątku nie ma ani słowa o tym, że Pchełka wraca... może to przedwczesny alarm? -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Może masz rację, tylko.. jako że to nie pierwszy psiak, który w lipcu do mnie wrócił... Obawiam się ile ich tu jeszcze zagości/wróci. I co najgorsze - jak ktoś ją weźmie i znów ją odda to dla psa znów będzie trauma. Nie mam teraz możliwości kopiować i wklejać informacji o Pchełce z wątku insektów utworzonych przez nutusię, bo tu u mnie za dużo się dzieje. Informacje o niej są tam zamieszczone. Może nutusia znajdzie chwilę na krótki jej opis tu, na olkuskim. Jak nie to ja napiszę w nocy. W razie czego będę błagać kogoś jadącego na trasie Wawa-Śląsk aby podrzucił pieska albo do majowej do Skarżyska, albo może Figu będzie jechać w kierunku południowym i ją przewiezie. I wiecie co? zastanawiam się, która psinka będzie kolejna. Będę mieć 10 psów.. ;/ jak nie lubię tego słowa to go użyję: MASAKRA ![/QUOTE] w niedziele 22 wyjeżdżam z Helu do Krakowa, jesli nic się nie zmieni a na 99 % nie to wracam prosto (mialam jechac jeszcze na Mazury), jeśli Pchełkę trzeba odebrać od Nutusi to mogę do niej pojechać, skrecę troche.....z trasy.... -
[quote name='sioodemka']No to świetnie :) !!! Może uda mi się dzisiaj podpatrzeć spacer Leosia z Holly (jego ukochaną), to napisze wieczorkiem co się działo :)[/QUOTE] zdjęcia zrób :)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
co to za piesek? -
[quote name='__Lara']Zaś nie panikujcie, przecież jest duża grupa osób, które nie pracują, siedzą w domu.[/QUOTE] nikt nie panikuje .... na razie zbieramy kase na dalszą rehabilitację
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Malgoska replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Diego to ten znaleziony? a Czarnego też masz u siebie? -
jak tam Zuzia?
-
jak tam Loluś? Pewnie w strugach deszczu ...:( pada u Was?
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Malgoska replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
sliczna niunia, a ma czasem wolny dzień? na leżenie, odpoczywanie? przyznam się, że mojego psa nigdy nie wziełabym do galerii (bo po co?), a tymbardziej nie wsadzałabym na ruchome schody (bo też po co?) czy to jest niezbędne jej do szczęścia? czy to jakiś element socjalizacji? -
Farcia- Ninka w cudownym domu u Prosiaczkowo :).
Malgoska replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Farciulek maluszku jak tam się miewasz? -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
Malgoska replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
trzymamy za pogodę:)