Jump to content
Dogomania

Malgoska

Members
  • Posts

    20780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malgoska

  1. [quote name='krakowianka.fr']nie do konca chyba rozumiem, wiec dla wyjasnienia napisze tak: zdj: - lewe: ma dom, tu jest jasne - srodek: nie ma domu, tu tez jest jasne - prawa gora: ma czy nie ma domu? - prawa dol: maja czy nie maja domu? nogi sa na obu ostatnich zdj (tych po prawej), wiec nie wiem ktorego wkleic na nowy plakat Dodloze pare malych (braci/siostr) tego srodkowego do nowego plakatu :) ) z gory dzieki za wiesci A tak zupelnie z innego tematu, dzis jestem 7 dni po wyznaczonej dacie porodu, miala przyjsc polozna do mnie do domu i wiecie co...zapomnieli o mnie. Az mi sie przykro zrobilo.... :([/QUOTE] Bidunia :) ale u Was to rodzinne 'po terminie' :) będzie dobrze :)
  2. Biedny, tyle przeszedł...ale teraz już będzie mu dobrze.
  3. maluszek kochany, uśmiechnięty :)
  4. [quote name='barb']Wklejam z wątku olkuszakow, proszę o pomoc chociaz w rozsyłaniu[/QUOTE] Sunia znaleziona, ocalona u Iwonki.
  5. [quote name='Ikusia'] PILNIE POTRZEBNA POMOC W POSZUKIWANIU UCIEKINIERA!!! Trzy godziny temu do nowego domu została wyadoptowana onkowata sunia Szczęściara. Około 20 min temu UCIEKŁA w okolicach ulicy Potrzask. Pobiegła w kierunku cmentarza. Cechy charakterystyczne: nierówno przycięte uszy oraz przycięty ogon. Jeżeli znacie kogoś z okolic Bieżanowa, zwracam się z prośbą o poinformowanie i pomoc w poszukiwaniach. telefon 515192985 Już Iwonka ją ma u siebie.
  6. Dobrze, że się odnalazła. To chyba już do nich nie wróci......
  7. [quote name='Ikusia'][SIZE=5][B]PILNIE POTRZEBNA POMOC W POSZUKIWANIU UCIEKINIERA!!![/B][/SIZE] [B][SIZE=3]Trzy godziny temu do nowego domu została wyadoptowana onkowata sunia Szczęściara. Około 20 min temu UCIEKŁA w okolicach ulicy Potrzask. Pobiegła w kierunku cmentarza. Cechy charakterystyczne: nierówno przycięte uszy oraz przycięty ogon. Jeżeli znacie kogoś z okolic Bieżanowa, zwracam się z prośbą o poinformowanie i pomoc w poszukiwaniach. Iwoniam jedzie tam z Natalką.[/SIZE][/B][/QUOTE] o matko! wracaj piesku!
  8. [quote name='iwoniam']ps. walizka taka cięzka, że jej podnieść nie mogę :) heh Malgoska, duzo masz jeszcze tych "moich" rzeczy? miałam od Nutusi wziąć rzeczy, ale nie wzięłam niestety.. WIEM, ze ktoś Ci tam poza Alojzyną dawał rzeczy na bazarek, ja mam spooooooooooooro jeszcze do wyprania i uprasowania, i jedyne, do których się nie mogę dostać to takie "zamówione" Lwa Starowicza, ale to kwestia dni i je będę mieć. Nie chciałabym Cię zamęczyć bazarkami, bo wiem, że masz ich kilka jednocześnie.[/QUOTE] teraz robię tylko dla Ciebie :) mam jeszcze trochę rzeczy tych od Wojtka, od mmd (czyli Twoje), od Alojzyny, te firanki jeszcze nie wszystkie wystawione, troche tych ksiazek zostalo, rozlicze ten firankowy i postaram sie wystawic jak najwiecej. Jak sie nie sprzeda to schowamy i wystawimy cos nowego.
  9. no cóż... samo życie..... moje dziecko usnęło.... można zacząć coś robic......
  10. [B][SIZE=3][quote name='iwoniam'][/SIZE][/B][I][B][SIZE=3]"I mam wieeeelką walizkę rzeczy na bazarek[/SIZE][/B]. :smile: [SIZE=4][B]to jest Twój cytat:) [/B][/SIZE] [SIZE=4][B]Poprzedni bazarek jeszcze do końca nie rozliczony.Obecnie mamy 468 zł ale jeszcze wpłaty spływają. Mam jeszcze bardzo dużo rzeczy. Dużo się sprzedało ale dużo jeszcze jest, dostałam fanty od Alojzyny z przeznaczeniem na olkuszaki i diabełka (bardzo dziękujemy); tak więc będziemy bazarkować nieustannie...." a to mój :) w odpowiedzi na tą walizkę rzeczy..... [/B][/SIZE] [/I]ten tez chyba jest wpisem Malgoski, a jest podpis, ze to mój ;) CIEKAWIE się robi :) tak czy inaczej podglądnęłam bazarek i dziękuję ślicznie za jego tworzenie ![/QUOTE] dziwnie się robią te cytaty pewnie znowu coś gruchnie.......na dogo
  11. [quote name='edyseja']Z samego naszego bazarku jest ponad 700 zł, a były jeszcze inne.[/QUOTE] można też poprosić krakowiankę.fr żeby zrobiła plakaty z Leonkiem i porozwieszac w lecznicach np? i wszedzie gdzie sie da.
  12. [quote name='Alojzyna'][quote name='Ikusia'] bo bazarek się dopiero robi, ale przecież mozna podglądać, by sobie coś upatrzyć ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230289-nie-pisać?p=19473615#post19473615[/URL][/QUOTE] tylko nie pisac bo dużo do wstawienia jeszcze zostało
  13. [quote name='kinga']Ha. To Wy jeszcze nie widziałyście największej pokazówki Yeti (niby jak, skoro NIE MA zdjęć... :niewiem:) Otóż Yeti, jak wiadomo, ma klasyczny, masywny i krótki bernardyni pysk. Ale do tego ma długi język. Efekt jest taki, że zasypia na ogół z wysuniętym końcem języka (tak do przodu) - wygląda wtedy, jak nie przymierzając, jakiś stary pekińczyk czy inna Mała Popierdołka. Po prostu tak kiczowato i głupio, jak typowy pluszak dla małych dziewczynek, brakuje jej tylko doczepionego czerwonego pluszowego serca z napisem: I love you. A ponieważ Yeti, nic jej nie ujmując, jest psem nie do konca ogarniętym, często budzi się i zapomina schować ten koniec języka. I wtedy to już naprawdę tylko usiąść i płakać, gamoń do kwadratu i tyle. Staram się jej podpowiadać wtedy teatralnym szeptem: Yeti-schowaj-język!, ale efekt jest różny. Zdecydowanie nie jest to pies do ratowania zasypanych śniegiem, łudzące podobieństwo jest mylące. Zresztą myślę, ze gdyby jakiś zasypany lawiną zobaczył wyłaniającą się nad nim Yeti z tym jęzorem, też straciłby wszelką nadzieję na ratunek.[/QUOTE] chyba chciałabym żeby mnie lawina zasypała, jeśli oczywiście ratowac mnie będzie Yeti...
  14. [quote name='kinga']Śpią i śpią, z krótką przerwą na jedzenie. Czasem wpadną na szalony pomysł i wykonają kilkunastometrowy spacer po ogrodzie. Z reguły wymuszony jest zrobieniem siku lub kupy (czyli nie za często). Po czym wracają, walą się z hukiem na posłania - i śpią i śpią. A tak w ogóle to udają, ze ta druga nie istnieje. Georgia zupełnym mimochodem drze mordę w całkowicie innym kierunku, niż Yeti - zapatrzy się np. na jakies drzewo, i wow-wow basem. Yeti przez zupełny przypadek nagle zakręca ze swojej trasy, i zaczyna w wielkim skupieniu wąchać jakieś trawki, gdy opodal przechodzi Konkurencja. Gdy Yeti na paluszkach wejdzie do domu i rozłoży się na jednym z psich posłań - Georgia nagle zaczyna kochać spanie na twardej terakocie. I tak dalej, i tak dalej... Generalnie ton nadaje Georgia - Yeti Bogu dzięki okazała sie psem uległym i ustępującym, a ja, zgodnie z wytycznymi Joaaa - znikam im z pola widzenia, zwłaszcza w sytuacjach podbramkowych. Nie podeszły jeszcze do siebie ani razu, ani nie obwąchały się, ale akurat dzisiaj każda z nich wykonała zakręt w złą stronę, przez co zderzyły się łbami. Zanim zdążyły wymyślić, co z tym fantem zrobić - obie jednomyślnie uznały, ze incydentu nie było, i rozeszły się w swoje strony. Ja wiem, to bywa trudne do przelożenia na inne, normalne psy ;-). Ale nie zapominajmy, że benki są psami specjalnej troski ;-)[/QUOTE] powinnaś pisać dziennik beniutków, jesteś rewelacyjna, uśmiałam się do łez z Twoich opisów :)
  15. [quote name='sonia1974']Fafika znalazł mój mąż 15 lipca w zeszłym roku i wet oszacował Go na 1 rok więc zmarł jak miał jakieś 2 lata . Nie mogę się otrząsnąć widziałam jak umiera ,praktycznie trzymałam go na rękach i Sonia ciągle go szuka jeść nie chce . Wstawiłam wyniki sekcji na tym wątku ,jeżeli Was interesuje [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/227159-po%C5%82kni%C4%99cie-kawa%C5%82ka-w%C4%99dzonego-nosa-wymioty/page2"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227159-połknięcie-kawałka-wędzonego-nosa-wymioty/page2[/URL][/QUOTE] Bardzo mi przykro z powodu Twojego pieska :( Bardzo krótko żył :(
  16. [quote name='iwoniam']I mam wieeeelką walizkę rzeczy na bazarek. :) Poprzedni bazarek jeszcze do końca nie rozliczony.Obecnie mamy 468 zł ale jeszcze wpłaty spływają. Mam jeszcze bardzo dużo rzeczy. Dużo się sprzedało ale dużo jeszcze jest, dostałam fanty od Alojzyny z przeznaczeniem na olkuszaki i diabełka (bardzo dziękujemy); tak więc będziemy bazarkować nieustannie.... Tymczasem witamy się niedzielnie: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg864/scaled.php?server=864&filename=dsc02271r.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg171/scaled.php?server=171&filename=dsc02296po.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg194/scaled.php?server=194&filename=dsc02330g.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=dsc02343nr.jpg&res=landing[/IMG] Pewnie macie nas już dość ale my i tak będziemy wklejać dalej fotki :evil_lol:
  17. Macia jaką operację miała Twoja sunia?
  18. [quote name='edyseja']Mam nadzieję, że to tylko chwilowe podłamanie. Ech, żeby tak znalazł się super DT z własnym domem, ogródkiem i autem... Dla takiego psiaka podobnie jak i człowieka-inwalidy trzeba mieć odpowiednie warunki.[/QUOTE] tak, właśnie.
  19. [quote name='edyseja']A mnie się wydaje, że nie można się opierać na konsultacji z jednym tylko lekarzem. Znajomy mamy miał w życiu taką podbramkową sytuację zdrowotną, że lekarz prowadzący chciał mu amputować nogę bo nie widział innego sposobu leczenia. Chory pan powiedział, że niczego sobie nie pozwoli ucinać, udał się do innego specjalisty, który wyleczył go skutecznie bez "uszczęśliwiania" kalectwem.[/QUOTE] mnie też się tak wydaje ale dziewczyny się podłamały starsznie i nie chcą już walczyc jakby była możlwość chciałbym zobaczyć zdjęcia i opisy, jesli dałoby się przesłać, pokaże kilku wetom u nas i zobaczę co powiedzą.
  20. [quote name='togaa'][B]Malgoska[/B], jeśli ktoś da[B] Leonowi[/B] dom to może próbować dokonać cudu.... Żadne zabiegi rehabilit. nie 'naprawią' zerwanego rdzenia. Trzeba się oswoić z myślą że[B] Leon[/B] do końca życia będzie psem na wózeczku i jedyne co możemy, to znaleźć mu równie troskliwych opiekunów jak p.[B]Daria. [/B][/QUOTE] ok, w takim razie nie rozumiem jednego; ten rdzeń nie był zerwany przed rozpoczęciem rehabilitacji? teraz się zerwał?
×
×
  • Create New...