zerojeden
Members-
Posts
3828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zerojeden
-
Nie masz gdzie jej zabrać na dzień dzisiejszy, więc nie mamy o czym rozmawiać. Od dnia kiedy pieniądze były wpłacane na Inez na konto fundacji od tego dnia nie jest ona już u mnie jako u osoby prywatnej w DT myślałam że o tym wiesz korzystając z konta fundacji. Ja się zrzekłam jej prawnie na rzecz fundacji, żeby nikt mi nie zarzucił że utrzymuję prywatnego psa z pieniędzy fundacyjnych. Niestety tak jest przepis to przepis. Kilka postów wyżej napisałaś że żaden zwierzak u mnie nie jest Twój... nie rozumiem o co teraz znowu robisz dym. [quote name='Cudak'] A teraz będzie pisała, że 7 moim zwierzakom pomogła, a ja niewdzięczna jestem i śmiem coś krytykować (niby "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"...) Po pierwsze [U]nie moim[/U], po drugie dla 6 z nich sama pomoc zaoferowałaś, tylko dla jednego, o płatną pomoc prosiłam (czyli dla Perły.[/QUOTE]
-
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
[CENTER][FONT=arial black][SIZE=5]PILNIE POSZUKIWANA JEST OSOBA [/SIZE][/FONT][/CENTER] chętna zrobić bazarek dla Fiedii z tego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233135-Mix-owczarka-środkowoazjatyckiego-za-chwilę-trafi-do-Wojtyszek-tam-czeka-go-koniec!?p=21114973#post21114973[/URL]. Potrzebujemy dla niego na leki i kolejne badania na trzustkę a także może na zmianę karmy jak same lekki nie pomogą ;( Fiedia jest trudnym psem do adopcji i już długo jest w fundacji :-( a leki na trzustkę są niestety drogie do tej pory dostawał neopancratynę teraz ma dostawać inny lek Kreon. Może jakby ktoś miał niepotrzebny to wielką wdzięcznością przyjmiemy. Wszystko o fantach wie Anja2201 sama nie może zrobić bazarku bo w najbliższym czasie będzie niedyspozycyjna. Fantami są breloczki ze zdjęciami psiaków. Proszę proszę niech się ktoś zgodzi :modla: -
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
Szkoda bo jest super, na dzieci ją przetestowałam taki 6 letnie dogadały się bez problemu ;) Psy toleruje, suczki nie specjalnie. Na smyczy chodzi, w gościach prawie nie wyłudza jedzenia, w aucie jeździ nawet została na chwilę i grzecznie siedziała. Energiczna, zabawna, śmieszne miny strzela jak się cieszy. -
Zostają na miejscu ;) tylko do tej pory były takie zawieszone bo nie były prawnie psami fundacyjnymi i nikt tak naprawdę za nie nie ponosił odpowiedzialności z tego wynika.... skoro Cudak uważa że to nie od niej je mam czyli nie są pod jej opieką prawną ja jako osoba prywatna ich nie adoptowałam więc skoro mam za nie odpowiadać to muszą mieć uregulowaną sytuację prawną. Są dwa rozwiązania albo zostają psami fundacyjnymi do czasu adopcji albo Cudak musi je zabrać. Innego wyjścia z sytuacji nie widzę.
-
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']Co do Twojego pytania o Żuczka, to jest napisane, że to starszy pan, ale wieku jako takiego nie ma wpisane. Jak chcesz to mogę napisać, tylko ile?[/QUOTE] Jeden wet mi go szacował na 8-10 drugi na powyżej 10 więc sama nie wiem.... bezpiecznie chyba jest tak jak jest ze to starszy piesek. Szkoda że Pan nie doczytał bo z głosu był całkiem rzeczowy. Ale że po Inkę nikt nie dzwoni no to cud pies jest. Tak się rozkręciła super. -
Nie znalazłam własnie chyba są u mojego weta a on jest teraz na urlopie na tygodnie i nie mam jak go zapytać. Bo czasem zostawia u siebie do porównania. Kup ten lepszy, skoro mu nie pomaga neopan to może trzeba zmienić a skoro to tez enzymy to nie zaszkodzą przecież. Ja się nie podejmę bo i tak tylko z doskoku siadam na dogo :(
-
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
Pikola jest tak 100zl za czerwiec i lipiec, wpłacona 1 lipca 3 razy sprawdziłam czerwiec i nie było nic od tej osoby którą mi na PW wysłałaś tylko ta wpłata 1 lipca A wiem czemu zapisałam 50zl czerwiec bo wpłaty lipcowe dopiero będą na początku sierpnia -
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
Z uwagi na zaistniałą sporną kwestię przy adopcji Perły chciałabym raz jeszcze przedstawić swoją działalność żeby wszystko było jasne. [COLOR=#000000]Fundacja dla zwierząt jest organizacją pożytku publicznego, w rozumieniu prawa nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej a więc nie prowadzi ani hotelu ani PDT. Zwierzęta przyjmowane pod opiekę fundacji mogą korzystać tylko i wyłącznie z darowizn i na takiej zasadzie działamy. Ze względów organizacyjnych wpłaty są kierowane z dopiskiem na konkretnego psa ale pieniądze wydawane są na wszystkie zwierzęta fundacyjne na ich bieżące potrzeby. [/COLOR] [COLOR=#000000]Fundacja jest organizacją jawną można przyjechać zobaczyć w jakich warunkach są zwierzęta trzymane, czym karmione, czy mają wybiegi itp. Dane lekarza weterynarii też są powszechnie znane są na wszystkich fakturach za leczenia. [/COLOR] [COLOR=#000000]Każdy pies codziennie jest wybiegany, nakarmiony, ma kontakt z człowiekiem. Z racji tego że mieszkam na wsi nie muszę psów wyprowadzać na smyczy bo idziemy sobie w pola całym stadem żeby się psy wybiegały. Nie uważam żeby to była dla nich krzywda tylko dlatego że na smyczy nie chodzą. [/COLOR] [COLOR=#000000]Moje prywatne psy chodzą na smyczy jak jedziemy na szczepienie albo na wystawę i nie wyglądają na nieszczęśliwe z tego powodu. [/COLOR] [COLOR=#000000]Niczego nie ukrywam co jest mi zarzucane, poświęcam swój wolny czas tym zwierzętom, udostępniam Fundacji cześć gruntu na siedzibę. [/COLOR] [COLOR=#000000]Moje prywatne zwierzęta są moją prywatną sprawą a zwierzęta gospodarskie to moja praca... jak większość ludzi muszę pracować żeby z czegoś żyć, nikt mnie nie utrzymuje żebym mogła się spełniać wolontaryjnie. Rozliczenia będę umieszczane w poście 29 na początku każdego miesiąca za miesiąc poprzedni czyli za lipiec na początku sierpnia. [/COLOR] -
[B]Przepraszam jeszcze raz za takie pyskówki na wątku który jest wątkiem Perły. Macie rację nikt tego nie chce czytać więc wszystko skasowałam bo nie o to w pomocy chodzi. Powiem tylko jedno gratuluję adopcji Perły jak i szczeniaka który wylądował w schronisku w Szczecinku... [/B] Nie napiszę na tym wątku odnośnie nieudanej adopcji czy innych zdarzeń związanych z Panią Justyną nic więcej, nie muszę się dowartościowywać przez opisywanie czego to ja nie robię dla zwierząt, bo to jest żenujące. [COLOR=#000080]Z dniem dzisiejszym Perła jak i Inez z wątku jamniczek przechodzą pod prawną opiekę Fundacji dla zwierząt Hałabajówka. A także rozwiązuję jakąkolwiek współpracę z Panią Justyną w dniu dzisiejszym zarówno jeżeli chodzi o Perełkę jaki i Inez. W przypadku jednej jak i drugiej w sprawie adopcji decyzję podejmie Prezes Fundacji jak i umowa adopcyjna będzie umową fundacyjną. [/COLOR] [B]Wszystkim pomagającym do tej pory osobom bardzo za tą pomoc dziękuję :Rose: Mam nadzieję że dalej będziecie pomagać tym dwóm sunią bo one niczemu nie są winne. [/B] Rozliczenia za lipiec będę na wątku zbiorczym jak dotychczas (link w podpisie), tam też umieszczę teks i zdjęcia do nowych ogłoszeń dla Perełki (będą do końca tygodnia) Fundacja dla zwierząt jest organizacją pożytku publicznego, w rozumieniu prawa nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej a więc nie prowadzi ani hotelu ani PDT. Zwierzęta przyjmowane pod opiekę fundacji mogą korzystać tylko i wyłącznie z darowizn i na takiej zasadzie działamy. Ze względów organizacyjnych wpłaty są kierowane z dopiskiem na konkretnego psa ale pieniądze wydawane są na wszystkie zwierzęta fundacyjne na ich bieżące potrzeby. Fundacja jest organizacją jawną można przyjechać zobaczyć w jakich warunkach są zwierzęta trzymane, czym karmione, czy mają wybiegi itp. Dane lekarza weterynarii też są powszechnie znane są na wszystkich fakturach za leczenia. Każdy pies codziennie jest wybiegany, nakarmiony, ma kontakt z człowiekiem. Z racji tego że mieszkam na wsi nie muszę psów wyprowadzać na smyczy bo idziemy sobie w pola całym stadem żeby się psy wybiegały. Nie uważam żeby to była dla nich krzywda tylko dlatego że na smyczy nie chodzą. Moje prywatne psy chodzą na smyczy jak jedziemy na szczepienie albo na wystawę i nie wyglądają na nieszczęśliwe z tego powodu. Niczego nie ukrywam co jest mi zarzucane, poświęcam swój wolny czas tym zwierzętom, udostępniam Fundacji cześć gruntu na siedzibę. Moje prywatne zwierzęta są moją prywatną sprawą a zwierzęta gospodarskie to moja praca... jak większość ludzi muszę pracować żeby z czegoś żyć, nikt mnie nie utrzymuje żebym mogła się spełniać wolontaryjnie.
-
Ta głowa w wiadrze do dla mnie plus bo przełamuje dystans sam i to jest dobre. Próbuję mu założyć obrożę ale jeszcze się buntuje i kłapie zębami w powietrze, smycz w ogóle mu się fatalnie kojarzy zaraz się kuli jak ją widzi.
-
Ale za to dzisiaj pogłaskałam go po nosie zanim się zorientował i odsunął ;)
-
Opinia osoby robiącej PA... [quote name='Soko']No dobra, dawno na dogo nie wchodziłam, ale muszę. Zajmuję się szkoleniem psów, więc tak, Państwo są przygotowani na lęki Perły, na ciągnięcie na smyczy, skakanie, podejście z dystansem do ludzi i do psów, mają jej nie spuszczać na spacerach dopóki się nie oswoi z otoczeniem. W razie jakichkolwiek kłopotów z jej zachowaniem, jestem cały czas dostępna. Co do opieki 24h na dobę to np. z ustaleniem godziny wizyty nie było żadnego problemu, w zasadzie mogłam ją sobie wybrać, więc nawet jeśli jakieś wyjścia mają miejsce, to nie są one raczej bardzo długie. Rodzina wrażenie zrobiła super, wszystkie psy adoptowali, w domu syn teściowej, dla której jest Perła, ma z żoną chomiki, kota bodajże, także są maksymalnie zezwierzęceni. Na wizytę przyprowadzili ok. rocznego psiaka zaadoptowanego w październiku, w super stanie, zero lęków, a rodzina zaangażowana w zabawę z nim. Na początku bał się wszystkiego, bał się tramwaju, ulicy, teraz tego nie widać, a podobno i tak jest najlepszym z dotychczasowych psów pod względem charakteru. W głowie im się nie mieści oddanie psa, ew. wyjazdy zaplanowane dużo wcześniej. Pies szalony, gdy jest drugi pies na horyzoncie, ale wiedzą, aby na początku nie pozwalać mu się na Perle wyżywać, że musi się oswoić, a nie od razu nawalać z kumplem. Poza tym jest oazą spokoju - ani razu nie usłyszałam, żeby zaszczekał, potrafi się wyciszyć, położyć, spokojnie się przywitać więc tak jak go obserwowałam, to wyglądał na super przewodnika dla znerwicowanego przez kolejną przeprowadzkę psa. W razie jakichś chorób, operacji, rehabilitacji Państwo wiedzą, że mogą się zgłosić i im pomożemy, żeby nie przyszło im do głowy psa usypiać w razie konieczności pokrycia jakichś wielkich kosztów, np. 1000-2000zł. W spacery zaangażowana jest cała rodzina, łącznie z synem. W razie choroby czy innej niedyspozycji teściowej, Perła może spokojnie mieszkać u syna i żony.[/QUOTE]
-
Ale jaki odważny... wiadro stało 10cm od mojej nogi ;)
-
Odmeldowuję się i idę spać, jutro dam znać Cudak smsem jak Perla już będzie w DS bo nie będę miała neta.
-
[quote name='Soko']No dobra, dawno na dogo nie wchodziłam, ale muszę. Zajmuję się szkoleniem psów, więc tak, Państwo są przygotowani na lęki Perły, na ciągnięcie na smyczy, skakanie, podejście z dystansem do ludzi i do psów, mają jej nie spuszczać na spacerach dopóki się nie oswoi z otoczeniem. W razie jakichkolwiek kłopotów z jej zachowaniem, jestem cały czas dostępna. Co do opieki 24h na dobę to np. z ustaleniem godziny wizyty nie było żadnego problemu, w zasadzie mogłam ją sobie wybrać, więc nawet jeśli jakieś wyjścia mają miejsce, to nie są one raczej bardzo długie. Rodzina wrażenie zrobiła super, wszystkie psy adoptowali, w domu syn teściowej, dla której jest Perła, ma z żoną chomiki, kota bodajże, także są maksymalnie zezwierzęceni. Na wizytę przyprowadzili ok. rocznego psiaka zaadoptowanego w październiku, w super stanie, zero lęków, a rodzina zaangażowana w zabawę z nim. Na początku bał się wszystkiego, bał się tramwaju, ulicy, teraz tego nie widać, a podobno i tak jest najlepszym z dotychczasowych psów pod względem charakteru. W głowie im się nie mieści oddanie psa, ew. wyjazdy zaplanowane dużo wcześniej. Pies szalony, gdy jest drugi pies na horyzoncie, ale wiedzą, aby na początku nie pozwalać mu się na Perle wyżywać, że musi się oswoić, a nie od razu nawalać z kumplem. Poza tym jest oazą spokoju - ani razu nie usłyszałam, żeby zaszczekał, potrafi się wyciszyć, położyć, spokojnie się przywitać więc tak jak go obserwowałam, to wyglądał na super przewodnika dla znerwicowanego przez kolejną przeprowadzkę psa. W razie jakichś chorób, operacji, rehabilitacji Państwo wiedzą, że mogą się zgłosić i im pomożemy, żeby nie przyszło im do głowy psa usypiać w razie konieczności pokrycia jakichś wielkich kosztów, np. 1000-2000zł. W spacery zaangażowana jest cała rodzina, łącznie z synem. W razie choroby czy innej niedyspozycji teściowej, Perła może spokojnie mieszkać u syna i żony.[/QUOTE] Dzięki za relację. Mam nadzieję że to będzie docelowy dom dla Perły. I że w realu będzie tak jak piszesz... skąd moje obawy a stąd że wydałam amstafkę Pani która tez już wcześniej adoptowała amstafa z Poznańskiej fundacji i wszystko było pięknie, dom idealny znający rasę itp. I po tygodniu sukę musiałam zabrać bo zagryzła kota i poturbowała innego psa... gdzie nawet w umowie było że suka nie toleruje innych zwierząt. Więc ja już jestem ostrożna i wiem że nawet domy z polecenia świetne sprawdzone czasem są niewypałem.
-
Tak jest ;) konto poszło. Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie. Mam nadzieję że wszystko pójdzie już w dobrym kierunku dla Perły.
-
[quote name='obiezyswiat75']Wesprę transport, oczywiście ale jaką kwotą? Taką samą? Na Fundację przelać? Bank ten sam to jutro jak zrobię przelew to bedą tego samego dnia. Inaczej to dojdą w poniedziałek dopiero.[/QUOTE] Według googla z miejsca w Poznaniu do Torunia jest 365km w jedną dwie strony to mi wychodzi ok 190zł Na prywatne jak możesz bo z fundacyjnego na paliwo nie mogę. Jutro dopiero jak pogadam z tymi ludźmi czy im pasuje ok? Dzięki wielkie :Rose:
-
[quote name='mdk8']błagam dziewczyny nie kłóćcie się. Przecież wszystkie kochacie zwierzęta. Na spokojnie ustalcie szczegóły i dajcie szansę Perełce na dom. Bardzo Was proszę podajcie sobie wirtualnie ręce i działajcie razem. Do tej pory Wam to wychodziło, więc nie niszczcie tego.:modla:[/QUOTE] Niestety mam tą wadę jako skorpion że jestem uparta i nie przechodzę do porządku dziennego po takim traktowaniu. Pomoc zwierzakom jest bardzo ważna ale nie kosztem nerwów i przepychanek. Jutro zadzwonię to potencjalnego DS i ustalę szczegóły. Spytam jeszcze (żeby ludzi nie pytać) czy są świadomi że Perła może być lękliwa i może dużo szczekać zwłaszcza jak zostanie sama albo jak usłyszy hałas gdzieś na dworze czy klatce (nie wiem czy to jest blok czy domek).
-
Moje wszystkie posty w wczoraj [COLOR=#000000] "Czekam w takim razie, jakby co to daj znać. [/COLOR] [COLOR=#000000]A wiesz co nie pomyślałam wcześniej... jadę w niedzielę do Poznania może tam będzie Wam bliżej ją odebrać co? Czy już nie modzimy." [/COLOR] [COLOR=#000000]"Między nami mam jakieś złe przeczucia po ostatniej adopcji i chciałabym zobaczyć na własne oczy jak ma Perła mieszkać, ale nie wiem czy dam radę, napewno specjalnie żeby ją zawieźć nie dam rady, ale może uda się połączyć mój wyjazd i adopcję." [/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Tahoma][I][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]elinka[/B] Hałabajówko, a jak będziesz jechać do Poznania to czy nie mogłabyś po drodze sama zahaczyć o Toruń i sama im zawieżć Perełkę? [/I][/FONT] [/COLOR] [COLOR=#000000]no to tak o 200km trzeba by zahaczyć... muszę się skonsultować [/COLOR][COLOR=#000000]Nie wiem, muszę się dodzwonić i dowiedzieć o której mam być w Poznaniu od tego wszystko będzie zależeć. Postaram się do 15 wszystko ustalić i dać znać. [/COLOR][COLOR=#000000]Ja się nie wycofuję z adopcji Perły tylko jednak z całym szacunkiem dla tego co robisz chcę sama zobaczyć co to za dom. [/COLOR] [COLOR=#000000]A Perła nie jest moja bo za nią Cudak odpowiada u mnie tylko mieszka więc i tak to nie moja decyzja komu ją wyda a i umowę mi muszą niestety podpisać fundacyjną bo były na nią wpłaty i muszę się rozliczyć z tego że psa już nie będzie.[/COLOR] [COLOR=#000000]Zaraz napiszę na wątku. To są wszystkie moje posty z wczoraj i dzisiaj...pozwoliłam sobie jeden nie swój przytoczyć żeby nie było tak całkiem wyrwane z kontekstu. Ja się dopiero co dowiedziałam że muszę jechać do Poznania na chwilę i stąd ta propozycja teraz a nie tydzień temu. A nie wiem dlaczego Elinka się wycofała po mojej wczorajszej PW skoro dzisiaj na wątku pytała co dalej robimy...[/COLOR]
-
[quote name='Cudak']Niestety tego, co piszesz na PW do [B]elinki[/B] przeczytać nie mogę (ani ze zrozumieniem, ani bez...), a jej rezygnacja nie była wynikiem Twojego dzisiejszego postu ("pytania"), tylko tego, co już w nocy na PW jej pisałaś... Nieważne już. [B]Elinka[/B] nie pojedzie. Jeśli faktycznie zależy Ci na dobru Perły i jak zaoferowałaś, możesz ją zawieźć do DS, to daj jej tą szansę. Jeśli się nie uda, stwierdzisz, że dom nie jest odpowiedni (może faktycznie na wizycie coś przeoczono) to wtedy będziemy się martwić co dalej. Może akurat po nieudanej adopcji prędzej znajdzie stałe deklaracje, bo teraz chyba jej historia zbyt mało dramatyczna... Jeśli zaś zechcesz ją do mnie przywieźć zamiast do DS, to też nie ma problemu - oddam ją byłej właścicielce, powiem, że wróciła z adopcji, może akurat się za nią stęskniła i będzie ją już lepiej traktowała. U mnie nie ma szans na żadnego psiego tymczasowicza w tej chwili, ani w najbliższym czasie.[/QUOTE] Nie ma takiej opcji żebym ja do Ciebie odwiozła...sorki za to zdanie emocje wzięły górę a nie będę się odgrywać na psie, który nie jest niczemu winny. Ja mogę wkleic to co napisałam Elince na PW wczoraj i zaraz to zrobię bo nie mam nic do ukrycia. [quote name='obiezyswiat75']Ale w tej chwili to nie ma transportu już i jeżeli Ty jej nie zawieziesz to kto?[/QUOTE] Ciotka jest opcja że wspomożesz transport jeszcze raz, to ja ją zawiozę w niedzielę. Bardzo byłabym wdzięczna bo nie mam kasy teraz wszystko poszło na szczepienia i kastracje kilku samców.
-
Nie mam w ogóle takiej opcji żebym wyładowywał emocje na Tobie!!!! Nie lubię jak się wkład mi w usta coś czego nie powiedziałam i lekką ręką krytykuje półroczną pracę o którą się wcale nie prosiłam, a o którą mnie proszono. Nie chcę wypominać Cudak niczego ale nigdy jej nie odmówiłam pomocy myślałam że dobrze nam się współpracuje bo to już nie pierwszy zwierzak... w sumie 7 od Cudak u mnie... a i inne rzeczy robiłam o które mnie prosiła, a teraz się dowiaduję że generalnie to jestem lepszym złem. To ja dziękuję za taką współpracę. Nie wiem dlaczego Elinka się wycofała z transportu, napisała że mam zdecydować i po 2 minutach jej odpisałam że rezygnuję ze swojej propozycji żeby nie rozbić zamieszania. Więcej się nie odezwała nie miałam pojęcia że oddała Ci pieniądze za transport. Ja się już nie wtrącam w takim razie. Jadę na urlop odpocząć od ludzi.
-
Nie bądź bezczelna, a zrzeczenie to sobie na ścianie powieś. Ja nie podpisywałam niczego, sama o wszystkim zadecydowałaś więc teraz ponieś tego konsekwencje. Ja tez mam wystarczająco swoich prywatnych zwierząt żeby jeszcze za Ciebie brać odpowiedzialność. PISZĘ TO OSTATNI RAZ NICZEGO NIE ZABLOKOWAŁAM SPYTAŁAM TYLKO CZY JEST OPCJA ŻE SAMA JĄ ZAWIOZĘ....dziewczyno czytaj co piszę a nie wymyślasz jakieś cuda!!!
-
W Hałabajówce czyli co w słomie szczeka :)
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
[quote name='pikola']A wogole to mi watek Staruszkow gdzies zginal.Dlugo mnie nie bylo,moze dlatego. Moge prosic o link?[/QUOTE] Jasne [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242778-Rodzynek-w-fundacji-Balbinka-w-ds-tylko-Cyprysik-zosta%C5%82-w-schronisku-%28[/url]