Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Wpadam ze szczegółami bardzo dobrej wiadomości:) Inaba ma nowy dom!!! W sensie przeniosła się o 15 metrów, a nie zmieniła adres:P Wreszcie doczekała się swojej...woliery? Nie wiem jak to nazwać:) W każdym razie do ciągłej dyspozycji ma 3 domki i 9 metrów kwadratowych do skakania. Domki ocieplane styropianem ze wszystkich stron więc zima jej nie straszna. Chociaż co mamy teraz za zimy? I całe szczęście, że są prawie jak w Kalifornii;) Teraz brakuje jej tylko kolegi lub koleżanki (lub "dwupaku"), ale, jak wiadomo, króliki hodowlane są raczej sprzedawane, a nie oddawane więc szukam... Pomieszkiwała już sobie w nim od lata, ale tylko w dzień i na różną ilość godzin, a dzisiaj wszystko jest ukończone więc zostaje tam już na stałe. To jej pierwsza noc tam więc boję się trochę o nią. Trochę uspokaja żywołapka dla nieproszonych gości i będzie już tam stała zawsze. Do tego gruba siatka i betonowe płyty pół metra pod ziemią by nic nie weszło...i żeby króliki nie wyszły bo Inaba kopać UWIELBIA:) Mam nadzieję, że jej się tam podoba. Wstyd mi tylko, że tyle czasu na to czekała:( Najdroższy prezent gwiazdkowy jaki kiedykolwiek zrobiłem:P
  2. Można tak powiedzieć :D I generalnie czuje się na pewno lepiej niż przed leczeniem, ale ma też swoje gorsze dni gdzie jest "mniej lepiej". Mam nadzieję, że jednak obędzie się bez leków przeciwbólowych o przedłużonym działaniu. Na razie, podsumowując, jest całkiem nieźle i byle tylko tych dobrych dni było znacznie więcej niż złych... Teraz patrzę jak dawno mnie tu nie było:/ Ale ten czas leci. Wiem, powtarzam się:) Pochłaniają mnie przygotowania do Świąt i coś jeszcze, o czym poniżej. Na Wasze wątki postaram się wpaść jeszcze przed Świętami by być na bieżąco, ale nie obiecuję. Najwyżej w Święta, gdy będzie więcej czasu. Z życzeniami oczywiście zjawię się jeszcze PRZED:) Tak Inaba spędzała wakacje:) Fotka szczęśliwego królika we własnołapnie wykopanej dziurze zapowiada BARDZO dobrą wiadomość, a szczegóły na pewno jeszcze przed Wigilią:)
  3. Tutaj to już Święta na całego:) Też bardzo mi się podoba tradycja pieczenia pierników! Widzę, że z tyłu zostałem bo Wy już macie upieczone, a ja nie... Te sklepowe może i dobre, miękkie, ale zupełnie nie oddają klimatu Świąt.
  4. Na razie Baja trzymają te tabletki przeciwbólowe, które skończyły się w poniedziałek i oby tak dalej:) O Brainactiv też mam dobre zdanie. Pamiętam go jeszcze z pracy w hotelu gdzie tam fajnie się sprawdzał:) Z resztą podobnie jak Karsivan. Właściwie to Baj go nie dostaje bo wet nie miał go na miejscu więc żebym drugi raz nie jechał, wypisał mi receptę na ludzki zamiennik czyli Nootropil, a w aptece też nie mieli więc dali mi tam jeszcze inny zamiennik - Memotropil ;) Aż tak bardzo jeszcze faktycznie nie widać, ale śpioch się z niego zrobił:) Kiedyś wstawał ok 5:00 jak tylko usłyszał, że z domu wychodzę by je wypuścić przed pracą. Teraz muszę go zawołać, ale przynajmniej słuch ma dobry:) No i regularnie spać chodzi już ok 17:00-18:00, a później tylko wstaje na kolację ok 21:00.
  5. :D :D :D Kogo był sens pytać to zapytałem czy nie chce tej suni, ale na razie nic... Trzymam kciuki!
  6. U nas też zwykle tak bywa, ale tym razem to do nas zima się uśmiechnęła:) Baj dziękuje za komplement! Z tym cudownym wyglądem to w tym tygodniu trochę gorzej bo zaczął wymieniać futro na zimowe:) Ale byłaby z nich para:D Od czasu do czasu widzę takie psy, ale tylko rudo - czarne, a tu taki rarytas:) Zdaje się, że tam border sporo swoich genów zostawił więc to może być, jak to kiedyś nagminnie na Dogo pisano, "wulkan energii":) Też śledzę ten wątek to muszę zobaczyć czy jest o niej więcej informacji... Pomijając dylemat kolejnego psa to od paru lat mam też inny, a mianowicie czy powinienem mieć psy w kojcu. Tzn te się z kotami w domu nie dogadają (chyba, że na późną starość), ale tak ogólnie bo kojec to nie miejsce dla psa. Przynajmniej w idealnym świecie. Z drugiej jednak strony, kojec daje więcej możliwości bo można przygarnąć psy, które z jakiegoś powodu nie mogą mieszkać w domu. I jeszcze co do samego Baja i poprawy zdrowia. Tak, jest poprawa po tych tabletkach przeciwbólowych:) Jest żywszy i sprawniejszy, ale żeby tak odmłodniał o rok to nie... Za kilka dni będzie też widać efekty działania Cortaflexu więc liczę na kolejną poprawę i przede wszystkim na niepogorszenie bo tabletki miał tylko do dzisiaj.
  7. Po co? Też się nad tym zastanawiam. Może po prostu wydaje im się, że tak trzeba? Znam takich ludzi, gdzie w domu bieda z nędzą, ale muszą mieć kilka psów na podwórku. I to nie przygarniętych tylko sami je chcieli. Nie wiem co było bardziej opłakane - warunki ich życia czy samo jedzenie. Teraz jest trochę lepiej, ale daleko od OK:/ Bezcenne:)
  8. Też mam taką nadzieję:) Tym bardziej, że raczej te leki przeciwbólowe działają bo chyba stał się żywszy i weselszy:) Ale pewne będzie na początku tygodnia gdy już się skończą. Od wczoraj dostaje też Cortaflex więc na kolejne efekty liczę za kilka dni. U nas przedwczoraj spadł pierwszy śnieg! Być może też ostatni tej zimy:P Już go zostało niewiele, a czeka nas ciepły weekend więc... Kilka przedwczorajszych fotek tak na szybko, korzystając z zimowej scenerii bo nie wiadomo kiedy druga taka szansa:)
  9. Łatuś cały czas pomaga:) Nie mam słów na takich ludzi i prawo, które stoi po ich stronie:/
  10. Codziennie można dowiedzieć się czegoś nowego:) Moja Panda też tak drapała legowisko:) Pozdrawiam!
  11. Sam nie wiem co temu terierowi może dolegać:/ Płuc nie wymieniłaś, np zbierająca się tam piana. Łatwo to sprawdzić bo Furosemid by od razu pomógł. Ale skoro taki ja to wiem to trzech wetów tym bardziej już o tym pomyślało:) A tak na poważnie to chyba najgorszy scenariusz jak nie można zdiagnozować choroby:( Dzięki za kciuki, pomogły:) No to od początku. W końcu zastaliśmy tego weta co już 2 razy nam "uciekł" :) Piszę z pamięci, a weterynarzem nie jestem więc jakoś bardzo naukowo nie będzie. Najpierw obejrzał tę powiekę. Oko ma lekko cofnięte. Wet stwierdził, że raczej mu ta narośl zbytnio nie przeszkadza, a w zimne czy wietrzne dni to wiadomo, że łzawienie będzie się nasilało. Na szczęście nie ma ropienia. Jak wet przeczytał, że Bajutek ma 14 lat to stwierdził, że niby można operować, ale lepiej nie bo szanse na nieobudzenie są, wiadomo, większe niż u młodego. Niby nieduże, ale na kogoś musi trafić:/ Wet cały czas porównywał Baja do 90 latka... Drugą sprawą była ta słaba kondycja, zadyszki, dźwięki itd. Poszliśmy na rentgena. Baj miał zrobione 3 zdjęcia. Serce nie powiększone, a płuca w porządku i nie widać guzów. Dobre już to:) Gorzej z kręgosłupem. Ma zespół końskiego ogona, ale widocznie nie tak zaawansowany bo porównując z objawami z netu to nie widzę tego u Baja, np problemów ze wstawaniem. Może inaczej się to objawia, czego nie dostrzegam. Drugim problemem są zwyrodnienia kręgów na odcinku lędźwiowym lub może już piersiowym. Porobiły mu się takie wypustki skierowane w dół, co może go uciskać. Co też oznacza, że te objawy nie są natury oddechowej tylko bólowej. Widocznie bardzo go nie boli bo nie piszczy, zawsze ma apetyt, normalnie wstaje, a nawet biega. Jak ktoś pamięta jak mu wysiadł kręgosłup za raz po przeprowadzce do mnie to muszę powiedzieć, że chyba nie ma żadnego z tamtych objawów. Leczenie. Wet przepisał lek przeciwbólowy na tydzień i jeśli mu się nie polepszy to będziemy szukać dalej przyczyny. Jak mu się polepszy na dłuższy czas to super, ale jak objawy wrócą za raz po odstawieniu to będzie dostawał lek o miesięcznym działaniu. Kolejny lek to Karsivan na lepsze ukrwienie mózgu i tkanek. I trzeci lek to już sam wybiorę i kupię bo chodzi o "coś na stawy". Koński Cortaflex te kilka lat temu bardzo ładnie się spisał i do teraz Baj nie miał problemów. Z resztą pomógł nie tylko Bajowi:) Domyślam się, że są generalnie lepsze środki, ale skoro na ten Baj tak dobrze zareagował to chyba nie będę eksperymentował. Tak więc ogólnie myślę, że wizyta wypadła, bądź co bądź, pozytywnie bo mogła paść dużo gorsza diagnoza. Oby tylko teraz te leki podziałały to będzie można przedłużyć Bajowi młodość:)
  12. Dziękujemy i oczywiście wszystkie komplementy przekażę Bajutkowi i Alfredowi jak tylko jutro wstaną:) Pogoda niewątpliwie się popsuła i psy więcej czasu spędzają w budzie i generalnie są mniej aktywne. W sumie nie ma co się dziwić. Dobrze, że przynajmniej Baj nigdy na zimno ani deszcz nie narzekał:) W końcu jesteśmy umówieni na poniedziałek do weta żeby tę powiekę Baja zobaczył. Niestety ja nie potrafię nic powiedzieć na temat szybkości powiększania się tej narośli:/ Nie mam z czym tego porównać. Sprawdzam wcześniejsze zdjęcia z tego roku i tam są takie ujęcia, że nie widać tego oka, choć CHYBA już je otwierał słabiej niż to zdrowe, ale może tylko to widzę bo wiem na co uważać. Do weta jedziemy jeszcze z innej przyczyny. Baj nie wrócił do formy sprzed lata. Dalej robimy ok 15 minutowe spacery, nie dłuższe. Wydaje więcej dźwięków, które np kiedyś temu wydawał tylko przy sporym pobudzeniu, np w zabawie. A jak położy się na grzbiecie by go drapać to też czasem go nagle coś przytka, wstaje i jakby coś odkrztusi. Jednak normalnie, nawet biegając, nie kaszle, nie odkrztusza. Ja rozumiem, że te wszystkie objawy mogą wskazywać po prostu na starość, chociaż ciężko mi się z tym pogodzić, że w pół roku tak bardzo się postarzał:/ Zobaczymy co się okaże u weta. Od lata już 2 razy był osłuchiwany bo mówiłem jakie ma objawy i niby wszystko OK. W poniedziałek ma przyjąć Baja ten najlepszy wet więc zobaczymy jak on to widzi. Jeśli to starość to ewentualny zabieg tej powieki staje się mało realny. Pozdrawiam z całym zwierzyńcem i co by nie było, trzeba być dobrej myśli:)
  13. Zulcia ma legowisko ortopedyczne? Czym się różni od normalnego? Pierwsze słyszę, że takie istnieje. Ona trochę jak kot - można się starać z nowym legowiskiem, a i tak położy się np do koszyka:D Na fotkach, jak zawsze, szczęśliwe zwierzaki i ciepło, nawet w taką pogodę:)
  14. Wieczorny obchód:)
  15. Dzięki, ale krótka była...
  16. Dobry wieczór:)
  17. Przykro mi bardzo. Trzymajcie się obie.
  18. Szkoda, że złota jesień się kończy... Ha ha, dawno tego nie czytałem.
  19. Zgadzam się:) Dokładnie, lepsza taka karma niż jakiś moczony chleb:/ Coś ostatnio jeśli już słyszę opinie o Jeserze to nie pozytywne... Sam też już nie mam do niej przekonania. Łatuś niech się trzyma i mam nadzieję, że w następnym poście opiszesz jak dochodzi do siebie po operacji. Musi być dobrze! Maarit, dziękuję za fotki i opisy:) Lajkowałbym, ale limit na dzisiaj wyczerpany:)
  20. Jestem na zaproszenie mari23:) Poczytam wątek później bo teraz czasu brak:/
  21. Dziękuję Wam za słowa uznania:) Zgadzam się, szczęśliwe zwierzaki na łonie natury to bardzo kojący widok:)
  22. Ze wszystkim się zgadzam więc nie muszę sam pisać:) Fotki, jak zawsze, świetne:) Jak dobrze, że Zulka w tym wieku bezpiecznie przeszła zabieg. To zawsze daje nadzieję.
×
×
  • Create New...