Wiernie trwam przy Tuliczku, bo jego historia sprawiła, że się tu zalogowałam, Tulik jest pierwszym pieskiem, któremu zdecydowałam się pomóc ( obecnie doszło mi ich wiecej), gdyby nie brak czasu i mój Miś, pies idealny do ludzi zero agresji, niesamowita przylepka, a do psów zazdrośnik i diabeł wcielony, to też bym bez wahania wzięła Tuliczka, a tak pozostało mi tylko zaglądanie i wypatrywanie zmian w jego życiu, które jednak nie nadchodzą.