-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lula2010
-
u nas nowe fotki...:eviltong:
-
mamy nowe fotki :eviltong:
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Donvitow']Fajne fotki.:). Też lubię rude.:) ale najbardziej podoba mi się jednak blondynka.:)))). Bulwa ma chyba niedoleczone zapalenie pęcherza. Nie wiem jak ją leczyliście ale może by pobrać mocz " na posiew" i celowanym antybiotykiem przeleczyć dwa-trzy tygodnie a potem z miesiąc albo i dłużej chemioterapeutykiem/ np furagin/.[/QUOTE] fajnie ,ze fotki sie podobaja :multi:bulwa do wtorku dostaje antybiotyk (juz w domu),we wtorek kontrola i usg i wet powie czy znow lapac mocz...a poki co czekamy cierpliwie do dnia kontroli...
-
zdjecia cudne :lol:Szczuroslawa-kocia mama -samo dobro :eviltong:,moja cora doslownie do poltora roku wyla dzien i noc:mad: ,ja siedzialam w fotelu i hustalam noga to w czym aktualnie miala spac;miedzy synem a corka jest 5 lat roznicy i nie zapomne naglej ciszy w dzien (po wczesniejszych wrzaskach),poszlam do pokoju dzieciecego a moj 5 -letni syn siedzial w lozeczku i trzymal corce na buzi poduszke....powiedzialam najspokojniej jak mi sie udalo "udusisz siostrzyczke,wyjdz z lozeczka ",a on mi na to:"ale cicho troche bylo nie?"i czekal biedak na pochwale....przez nasz dom przewinal sie tabun lekarzy ,ktorzy nie znalezli przyczyny placzu i wrzaskow corki ,za to ja wrocilam wczesniej do pracy ,bo mialam dosc ....:evil_lol:cora broila w przedszkolu i co chwile bylam wolana do wych,podobnie bylo w szkole ;z synem nie bylo zadnych tego typu problemow:multi:; jest takie przyslowie :MALE DZIECI NIE DAJA SPAC A DUZE NIE DAJA ZYC...:diabloti:
-
Ares-Bohun potrzebuje wsparcia na hotel i leczenie i szuka DS.
lula2010 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
w jakim miescie jest psiak? -
jakby co,ta ruda ze zdjecia to ja lula2010 :razz: ,ponizej(ten rozkladajacy rece),to maz :lol:
-
[quote name='agaga21']ech, non stop do weta chodzicie :([/QUOTE] ...wiesz,ja moge nawet zamieszkac w lecznicy wet byleby sunie byly zdrowe....a tak znowu w czarnej dooopie...i nie wiadomo jak to ugryzc....:shake:
-
[quote name='Maupa4']Może wróciło ... :hmmmm: Bo : Prostata to Bece raczej nie grozi ;) Czyli jak nic pewnie coś wróciło - wiesz zaleczyło się ale nie wyleczyło się do końca.[/QUOTE] dostalam jakies zle mysli nt chorobska Beki ,bo wrzucilam w przegladarke haslo :"rak pecherza u psow,objawy..."i mam natlok mysli ,ale tych zlych....no ale bulwa nie ma powiekszonych zadnych wezlow chlonnych,nie goraczkuje,nie ma bezmoczu,nie ma tez magicznych 10 lat ani wiecej kiedy to rak wystepuje.......zapytam wetow jutro wprost .....
-
siuu miala badane jak chorobsko pierwszy raz zaatakowalo,w moczu byly krysztalki wywolujace piasek i kamienie(jesli nie leczone),dlatego 3 tyg temu bylo usg i rtg pecherza,ale oprocz bardzo gestego moczu (byly podane leki na rozrzedzenie) nic nie znalezli ,pozniejsze 2 badania siuu wykazaly ,ze wszystko ok i swinstwo wrocilo?
-
wlasnie nic nie powiedzieli,Bekunia dostaje leki wysciolkowe na te strone pecherza ,za tydzien ponowne usg czy to sie wchlonelo;Beka nie ma temperatury,ani stanu podgoraczkowego...inne wyniki ok...
-
my juz po wecie,najgorsze opanowane :multi:,bulwa dostala 3 zastrzyki i znow nasi weci potraktowali nas ulgowo :multi:,a na ubranka obu bulw az zaniemowili :eviltong: ,do domu Beka dostala antybiotyk i za tydzien do kontroli; pojedzie tez z nami astunia ,zeby weci obejrzeli standardowo juz, jej guzy i guzki...:eviltong:
-
Kaukazka Gerda w DT u biafry. Potrzebne $ oraz ogłoszenia !
lula2010 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
co u dziewczynki ? -
Ares-Bohun potrzebuje wsparcia na hotel i leczenie i szuka DS.
lula2010 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
to masakra jakas....pies piekny ....znow zawiodl "czlowiek"....moze da rade go wyciagnac...to jego spojrzenie....miejsce,w ktorym jest ,przyczyni sie ,ze moze wpasc w depresje.... -
[quote name='agaga21']zobaczcie, ast prawdopodobnie po walkach- w schronie do uśpienia jak się szybko pomoc nie znajdzie :placz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236009-Amstaff-po-walkach-do-eutanazji-([/URL] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/2120/b26ao.jpg[/IMG][/QUOTE] jaki sliczny.....jest chyba na F....dlaczego ma byc uspiony?
-
[quote name='bira']Matko u Was znowu pod gorke.. kiedy to sie skonczy? wspolczuje.. niech sie w koncu bulgota bierze w garsc, bo ilez mozna chorowac.. pozdrawiam :-)[/QUOTE] pewnie szybko sie nie skonczy,a sunia wyglada na okaz zdrowia-duza ,piekna ,wazy ponad 15 kg ,apetyt dopisuje ,siersc blyszczaca....czekam na meza i lecimy do weta ...dzis juz nie siusiala krwia...
-
ciesze sie z takiej wiadomosci :multi:
-
....i znow biala bulwa chora...:shake:,pseudo ,w ktorym byla ,nie daje o sobie zapomniec...:mad:;juz wczoraj Bekusia idac na dworki nasiusiala na schodach....na ostatnich dworkach byla ze mna wczoraj o 23.30,a dzis rano obudzil mnie smrod sikow....Bekunia nasiusiala w kuchni,w moczu krew...:placz:sciagnelam meza z pracy i pedem do weta(przyjmuje od 9 godz,a ile razy bylam w tym czasie z Beka na siusiu to nie wspomne....Lula cala sie zestresowala od tego biegania i siedziala biedna w swoim kojcu,a astunia nie byla na porannym spacerze.....wet zrobil Bece usg ,rtg,podal 5 zastrzykow i jutro znow do kliniki....Beka wychodzi na siku co pol godziny,juz tak nie prze przy siusianiu a i tak lecialo pare kropli,glownie krew i skrzepy....weci potraktowali nas bardzo ulgowo,skasowali tylko za zastrzyki....mala ma jakies pofaldzona i zgrubiona sciane pecherza....Beka na zewnatrz wyglada na zdrowa ,silna sunie ale pseudo w jej organizmie zrobilo spustoszenia...weci opanowali stany zapalne uszu ,ropomacicz,wycieli zmacerowana,zszyta zylka wedkarska skore wewnatrz po cesarkach i na zewnatrz...niby spokoj ,a za chwile pojawia sie nowe swinstwo...do tego Bekunia bardzo sie boi ,dygoce ,chowa po katach,pelza doslownie....to Lula przekazuje nam jak gdyby,ze cos z Beka nie tak....a dzis nawet astunia biede wyczyscila i wpuscila na swoj kojec....mam tylko nadzieje ,ze z guzka w brodawce ,(z ktorym nic sie do tej pory nie dzieje ),nic sie zlego nie wykluje...i ze chorobska wreszcie odpuszcza ,a Bekusia dozyje u nas dlugich ,szczesliwych lat ,ale juz w zdrowiu....chociaz jako takim...z emocji zwiazanych z choroba Bekuli zapomnialam ,ze na wejsciu do kliniki zobaczylam w otwartym aucie jakiegos pana uspione ,biedne futro.... [*]i to dostatecznie zabralo resztki mojego humoru na dzis dzien i nie tylko....
-
[quote name='monia&nero']Wczoraj z Nero byłam w Borówcu na konsultacji kardiologicznej u dr Magdaleny Garncarz. Świetna lekarka, Nero odrazu się zakochał i podczas wszystkich badań stał nieruchomo wpatrzony w Panią Doktor. Robił wszystko co mu kazała :crazyeye: No i najważniejsza jest informacja, że serce Nero jest zdrowe, ma odpowiedni rozmiar do jego wieku i bije jak dzwon :multi::multi::multi::multi: Nawet nie wiecie jaka to ulga. Dwóch poznańskich lekarzy dało Nero dwie różne diagnozy no ale Pani Doktor Garncarz rozwiała wszystkie moje wątpliwości:multi::multi::multi:[/QUOTE] to super wiadomosc !!!:multi::multi::loveu:
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='moo']W sumie, to nie wiem, jak to napisać :oops: Patrzyliśmy na tę Małą, myśleliśmy... rodzinnie zdecydowaliśmy, że chcielibyśmy dać Luli dom. I serca - ich część przeznaczoną dla niej. Wychodzi na to, że serce to jednak "pojemny" organ - na stałe są w nim Fred ( nasz pierwszy bordoś ) i Valentino - najpierwsiejsze i najukochańsze 74 kilogramy - obydwa już za Tęczowym Mostem ... Nie zamykamy żadnego "rozdziału", otwieramy po prostu nowy - chcielibyśmy, żeby towarzyszyła nam w nim Lula ...[/QUOTE] ....super wiadomosc!!!...:multi: