-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lula2010
-
dzien bez weta to dzien stracony !!! wczoraj LULA ,bo miejsce gdzie byl paznokiec zaczelo ropiec.... dzis TAMBI....zapalenie gornych drog oddechowych.....dostala cztery zastrzyki,w niedziele ponownie wet... jak nie urok to....
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
lula2010 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
Weszlam przypadkiem.. KCIUKI za sunieczke trzymam -
gdzie jestescie ???
-
Naiwna,myślałam ,ze koniec choróbsk ,ale nie...jestem dziś cały dzień u Kubusia i zonk....synowa jelitowka ,Szymek tez... Szymek od kiedy zaczal od wrzesnia chodzic do przedszkola,bez przerwy choruje.... wrocilam ok 19 .30 do domu a tu LULA calkowicie zerwala paznokiec przy lapce i trzeba bylo opatrzyc ,a potem pomyc i poprac to co pobrudzila krwia.... i jeszcze corce szykuja sie 2 operacje... myslalam ,ze zeszly rok byl do d....y..,chorobsko zabralo mi BEKE.....i nie tylko to.... ten tez zaczal sie malo ciekawie ...
-
Wnuki powoli wracaja do zdrowia ja nadal odwiedzam lekarzy..... u TAMBI uszkodzona rogowka sie nie goi/ weci rozwazaja opcje "zaszycia trzeciej "powieki astunia coraz bardziej sie sypie...glownie spi,zyje w swoim swiecie i swoim tempem....2/3 spacery gora,a i tak zapomina gdzie jest i po co wyszla....pomagamy zejsc i wejsc na schody....nie dowidzi ,nie doslyszy... dostaje wszystkie mozliwe leki i witaminy ,ale to juz niewiele pomaga... ZAL na nia patrzec ....
-
DOBRE wiesci :-)
-
BOMBAT [*].... Dzdzownis ......nawet nie wiesz jak mi przykro..... Moja BEKA /biala bulwa z pseudo /odeszla 9 czerwca 2014 .... udar mozgu w wyniku padaczki.....w swa ostatnia droge do weta jechala nieprzytomna.... trzymaj sie !!!!!
-
moze komus zalega KARSIVAN ?
-
Co tam u WAS ?
-
moze ktos ma na zbyciu lek Equoral 50 mg
-
-
Dzieki....
-
dzien bez weta to dzien stracony.....:-( Lula przez atopowke miejscami lysa.....leki coraz mniej dzialaja.... Tambi-znow uszkodzona rogowka....:-(....musza z Lula broic jak nas nie ma.... wszystkie 3 dziewczyny odrobaczane.... obie bulwy toaleta gruczolow.... dzieciaki i wnuki tez sie pochorowaly.....Szymek w nocy temp 40 stopni/wyladawali z synowa w szpitalu.....wirusowe zapalenie gornych drog oddechowych....teraz paleczke z chorobskiem przejela synowa.... mlodszy -Kubus /obustronne zapalenie oskrzeli i jednego pluca....2x dziennie zastrzyki i inchalacje..... ja tez biegam po lekarzach.....i w zwiazku z tym moje plany lutowe sie zdeaktualizowaly.... myslalam ,ze zeszly rok byl do dooooopy......zabral mi BEKUSIE ..... w tym roku nic nie jest lepiej.....
-
Bylam dzis u starszego z wnukow/SZYMKA /, w przedszkolu na Dniu Babci i Dziadka :-) bylo fajnie ,ale myslami bylam z astunia..... babcia ostatnio czesto sie "rozjezdza "i boje sie ,ze jak mnie nie ma w domu to moze sama kiedys nie wstac.... jutro do KUBUSIA /poza Bydgoszcz/......
-
astunia dziekuje za zainteresowanie jej samopoczuciem
-
babinka dostaje wszystko co potrzeba ,zeby jak najdluzej miala jako taka kondycje i hucznie w kwietniu obchodzila swoje 15-e urodzinki .... zacisniete kciuki zawsze sie przydadza zauwazylam ,ze pogoda bardzo wplywa na samopoczucie BUBY
-
BUBA ma lepsze i gorsze dni.....wczoraj nawet pobiegla kawalek ,a dzis dwa razy sie rozjechala.... LULA jest dla niej niedobra.podgryza staruszke .... TAMBI nadal spi z babinka w jej kojcu,lub w swoim ,ale postawionym blisko legowiska astuni... BUBIE wraca wigor zawsze ok 18-ej ,bo idzie wtedy z panciem pod sklep i dostaje ulubiona parowke....nie wie ,ze zapas parowek jest w domu /nie chcemy zmieniac jej rytmu dnia
-
astunia coraz slabsza .... dzis nie dala rady przejsc tyle co zwykle na spacerze.... w domu potykala sie o wlasne lapy... nie chce zeby ja glaskac... nie daje juz rady wejsc na lozko /kanape.....trzeba ja wlozyc jak prosi.... pojawil sie nowy tluszczak na klatce piersiowej.....niestety nie mozna go usunac ,bo czesciowo wrasta w miesnie.... czuje sie bezsilna wobec jej starosci.....
-
gratuluje zdanego egzaminu :-) fajnie ,ze OSKAR w dobrej kondycji :-) u nas leje i wieje na potege....
-
Trzymam kciuki za WSZYSTKIE WASZE psiaki z tym chorobskiem....
-
Wczoraj bylismy u weta z TAMBI ,bo mruzyla oczko ..... podali jej kontrast i okazalo sie ,ze uszkodzila sobie rogowke.... jest zaopatrzona w leki i powinno byc dobrze TAMBI nadal jest strachulcem.....boi sie obrozy,smyczy,jazdy autem.... podniesionego glosu ,pstrykania aparatu fotograficznego,a najbardziej jak mam np w reku scierke do naczyn lub recznik... boi sie do tego stopnia ,ze pelza przypadnieta do ziemi.... zdarza sie jej wtedy popuscic siusiu .... w chwili gdy sie boi ,biegnie do kojca astuni i kladzie sie obok niej.... nie wiemy co ona tak naprawde przeszla .....zal na nia patrzec... jest u nas 3 tyg ,nauczyla sie jesc z miski/przedtem jadla z podlogi .... mam nadzieje ,ze nam kiedys zaufa....
-
AGA ,mysle ,ze u BUBY wiek robi swoje....kupilam babci preparat na przyrost miesni ,daje leki na stawy,rozne witaminy.....ale bywam bezsilna gdy potyka sie o wlasne lapy.... zaczyna jedzenie na stojaco za chwile jest "rozjechana " .... dzis zle obliczyla odleglosc do kojca i poleciala obok ....patrzyla taka bezradna jakby nie wiedziala co sie stalo... sa czasem jeszcze dni ,ze biegnie na dworze przez chwile jak koniczek ale jest ich coraz mniej.... wyniki staruszka ma dobre
-
Deszcze i wiatry zle wplywaja na astunie....babinka coraz gorzej chodzi ,ciezej pokonuje schody....jest coraz slabsza .... gorzej widzi i slyszy ....zapomina po po co wyszla... coraz czesciej "zawiesza sie "....nie trafia na legowisko.... zal patrzec na staruszke .....17 kwietnia skonczy 15 lat.... TAMBI spi z babcia w kojcu....:-)