Jump to content
Dogomania

lula2010

Members
  • Posts

    4452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lula2010

  1. astunia i my dziekujemy ,pozdrawiamy :-)
  2. wiem ,ze to szczescie......ale wszystko mnie boli jak widze jak czlapie wolniutko ,jak rozstawia lapy zeby nie stracic rownowagi,jak czasem musze ja podniesc ,bo sie lapy rozjezdzaja....pomagamy tez wchodzic i schodzic z 2 p....babcia chodzi w szelkach/nam wtedy latwiej pomoc jej utrzymac jej rownowage ... najgorsze jest to ,ze babinka zyje juz jakby w swoim swiecie.... wyniki ma w normie ,apetyt dopisuje tylko duzo juz spi i 2-3 spacery wystarczaja
  3. Astunia BUBA ma dzis URODZINY :-) BABINKA skonczyla 15 lat !!!!! nie ukrywam jednak ,ze z dnia na dzien ze zdrowkiem gorzej....:-( mam nadzieje ,ze babcia jeszcze z nami pobedzie.... aktualne zdj BUBY sa na FB/tu nie umiem wstawiac...
  4. wczoraj bylismy zdjac szwy po usuwanym ,zlamanym kle TAMBI. MASAKRA !!!! trzymalismy ja my,asystentka.... w koncu poproszono o wsparcie....nas wyproszono z gabinetu i udalo sie!!! TAMBI jest moim cieniem....tylko ja moge przy niej cos robic ...inaczej wpada w panike ....i ten jej lek jest nie do opanowania,,, prawie sie dlawi z przerazenia...rece opadaja na mysl co ta sunia musiala przejsc.... poniewaz mimo wyczyszczenia paszczy nadal jest z niej brzydki zapach,bulwa nie ma apetytu ,wet pobral jej krew no i czekamy na wyniki
  5. masz racje ,stare psy sa wyjatkowe dla mnie ONA jest wyjatkowa... nigdy nie bylo z nia klopotow....nic nie pogryzla,nie zniszczyla... odwolana/nie zaatakowala psa,kota....jak odeszla "jej"kocia/Niunia?nie jadla,nie pila... przyjela bulwy...te swoje i te ktore byly na DT...wychowala LULE....teraz jest taka bezradna i czasem jakby pogubiona,w swoim swiecie,,, wczoraj jak robilam przeglad sun ,zauwazylam ,ze babince narasta kamien na zebidlach,pojawily sie znow nadziaslaki i rosna nowe guzy /usuwalismy wszystko w pazdzierniku zeszlego roku...pojawil sie tluszczak w miesniu klatki piersiowej...szybko rosnie... zawsze zapomnialam napisac ,ze babcia choruje na nadczynnosc kory nadnerczy.... po cichu licze ,ze staruszka jeszcze z nami pobedzie,a jesli ,,,,,to niech to bedzie we snie... agaga ETNUSIA jest w swietnej kondycji,jeszcze nie czas na nia
  6. dzieki za zyczenia zdrowka :smile: Astunia coraz slabsza... praktycznie cale dni juz spi.... 2x spacer i koniec... na szczescie apetyt dopisuje .... wychodzi na dworki w szelkach ,bo zdarza jej sie zsunac ze schodow/jak jest w szelkach ,nam latwiej ja asekurowac.... juz nie dowidzi i nie doslyszy,szeroko rozstawia lapy w czasie chodzenia/trzyma wtedy rownowage... chodzi swoim tempem ,czesto odpoczywa.... zaczyna chudnac ,widac grzbiet....zaczely zanikac miesnie..... jest mi cholernie przykro patrzec jak bardzo starosc ja zmienia.... tradycyjnie w dobrej kondycji jest o 18-ej ,bo idzie na parowke.... 17 kwietnia babinka konczy 15 lat...
  7. sa dni wesole i smutne.... chorobska i wyzdrowienia..... czas pedzi nieublaganie.....tylko mojej BEKI juz nie ma.....:-( to juz 10 dlugich miesiecy bez CIEBIE .....[*] [*] [*]
  8. teraz na Szymka /ospa/opieke wzial syn....u synowej w pracy krzywo patrza .... gdyby nie fakt ,ze nikt z rodziny synowej nie chorowal na ospe /rodzice ,siostra,babcia/maly by na ten okres byl u nich.... jak moje dzieci chodzily do przedszkola,w momencie jakiegos zakaznego chorobska byla informacja dla rodzicow ,ze jesli moga gdzies dac dziecko ,to niech tak zrobia jak syn zadzwonil ,ze maly ma ospe:wiemy ,dzieciaki sie wymieniaja ....
  9. Szymon skonczyl ospe ,a Kuba wyszedl na swieta na przepustke/chyba do konca nie wiedzieli co mu dolega/,ma scisla diete corka z zieciem robia badania prywatnie .... mnie martwi to ,ze Szymon jest 3-4 dni w przedszkolu,lapie kazda infekcje i potem tydzien lub dluzej jest w domu... a chodzi do niego od wrzesnia....wyniki ma dobre....
  10. od czwartku w szpitalu zakaznym jest mlodszy z wnukow Kuba /razem ze swoja mama/.... probuja zdiagnozowac bakcyla,ktorego zlapal /prawie nic nie je od ok 2 tyg,w srode pojawila sie wysoka goraczka.....
  11. Beka tez byla z pseudo.... mieszkala w kojcu na slomie i rodzila co cieczke ...."panciu "sam robil cesarki.... do ostatniej uzyl zylki wedkarskiej ....mala miala zeszyte tylko powloki .... miala operacje na cito ,bo mogla odejsc/zakazenie szlo /..... sikala krwia z powodu nieleczonego zapalenia pecherza /az do odejscia byla na lekach ,bo zapalenie wracalo..... i kiedy myslelismy ,ze limit chorobsk juz sie skonczyl pojawila sie padaczka.... pierwsze ataki byly w lutym a w czerwcu juz nie bylo kogo ratowac/mimo wdrozonego leczenia/,bo dostala udaru mozgu ,czesciowo zostala sparalizowana ,porazilo jej pyszczek..... troszeczke ja wyprowadzili weci na prosta ,dolozyli nowy lek.mial zadzialac,ale poprawa trwala dobe ... atak zaczal gonic atak....czasem byly 4 w ciagu godziny....na spacerze ,w nocy ,w czasie snu ,jedzenia..... po nich nie slyszala ,nie widziala...zaczela tracic przytomnosc.....i wtedy podjelismy decyzje ,ze trzeba dac jej odejsc.... badania miala w normie....nie zdazylismy tylko z robic rezonansu .... jak pomysle ,ze je dzieci tez moga mie padaczke i tak cierpiec jak ona szlag mnie trafia.... od 20 grudnia mamy TAMBI /zostanie u nas/,tez z adopcji,ale tak zniszczonego psychicznie psa jeszcze nie widzialam .... mala pelza zamiast chodzic ,kuli sie na widok reki,nogi ,miotly ,scierki....przestala sikac pod siebie jak sie zblizamy czy wolamy by zalozyc obroze... nie umiala jesc z miski ,0 apetytu....wet obejrzal/zlamany dolny kiel przy dziasle....miazga i nerw na wierzchu.... byc moze ktos ja kopnal w pyszczek.... do dzis nie wydala za siebie dzwieku...w chwilach zagrozenia biegnie do kojca babci astki i kladzie sie obok,albo wchodzi pod lozko czasem przypada do ziemi ....mam nadzieje ,ze pobedzie z nami dluzej niz Beka.... nie miala jej zastapic....chcielismy pomoc kolejnej bulwie....
  12. moje BEKUSI juz nie ma ,ale nadal podczytuje watek....trzymam kciuki za VIKI i KULE moi weci uwazaja ,ze padaczka jest nie do wyleczenia.....
  13. przyjemnie popatrzec na psiaki :smile: ETNUSIA zachowuje sie jak szczenior moja babinka coraz wiecej spi....starczaja 2/3 wyjscia ...tylne lapy "siadaja "coraz bardziej mimo lekow... doczytalam ,ze KRUSZYNKA rok skonczyla....niech zdrowo sie chowa :-)
  14. chorobska u nas nie odpuszczaja...... teraz OSPA !!!!!/zachorowal starszy z wnukow ,Szymek.....
  15. OLU,ciesze sie ,ze chociaz godzine moglam spedzic z Twoja Rodzinka i faflaczkami :-) jeszcze raz dziekuje za pomoc w odebraniu TAMBI od weta po zabiegu i odwiezienie nas z Zuzia do domu :-)
  16. Operacja zaczela sie punktualnie ,wszystko poszlo sprawnie i bez komplikacji :-)/byla opcja ,ze w czasie odpreparowywania paskudnie zlamanego kla ,moze peknac szczeka i trzeba bedzie ja drutowac...... nie zdazylam wypic herbaty u Oli /od KINIA/,kiedy zadzwonil wet ,ze mala sie wybudza i mozna ja odebrac TAMBI ma usuniety zlamany kiel/zalozone sa rozpuszczalne szwy / zdjety kamien z pozostalych zebidel przeplukany kanal lzowo/nosowy MALUTKA byla bardzo dzielna,wyszla na wlasnych lapkach z gabinetu ,zrobila siku na trawce i zawinieta w kocyk na moich kolanach pojechala do domciu odwiozla nas OLA z jedna z coreczek,starsza ZUZIA.... caly czas odsypia.....i ....sprawdza czy jestem w poblizu... sygnalizuje ,ze chce na dworki....Buba i Lula zagladaly do niej ale sie juz polozyly za dwa dni mam TAMBI zrobic zastrzyk /podskorny/mam nadzieje ,ze dam rade.... wg weta ,mala ma wiecej niz 3 lata....
  17. Wiem jak to boli.... tez nie pozbieralam sie jeszcze,mimo ,ze w domu zostaly druga bulwa- Lula i TTB Buba....a od 20 grudnia kolejna bieda b fr TAMBI.... mowia ,ze czas leczy rany ....na razie pomagam TAMBI odzyskac rownowage psychiczna,a ona zajmuje mi czas ,ktorego nagle zrobilo sie za duzo ... pomagamy sobie wzajemnie... TAMBI nie ma byc BEKA....nie ma byc zamiast .... po prostu zdecydowalismy z mezem ,ze pomozemy nastepnej bulwie w potrzebie....
  18. mamy juz termin operacji TAMBI 16 marca (poniedzialek),godz 9.30 zacisniete kciuki wskazane
  19. BEKA.....moje biale CUDENKO.... juz 9 miesiecy biega za TM...[*] pamietam i tesknie .....
  20. Kiel jest zlamany ,jest stan zapalny dziasla,bo wszystko jest otwarte... TAMBI bedzie musiala miec dlutowane to co zostalo.... boje sie ,bo buldogi ciezko znosza narkoze,ale mala nie chce jesc....na razie przez 7 dni dostaje antybiotyk.... zapach "padliny "z pysia juz nie tak intensywny... ona jest z adopcji,u nas sobie kla nie zlamala....
  21. nikt TU nie zaglada.... nikt NIC nie pisze.... ZADNYCH nowych WIESCI....
  22. dziekujemy za zyczenia powrotu do zdrowka :-) TAMBI.....ma zlamany kiel ,stan zapalny i czeka nas jego usuniecie,musi tez miec przeplukany kanalik lzowo/nosowy.... ustalamy termin operacji.... LULA zdrowa ..."tylko "atopowka,ale pod kontrola.... astunia bez zmian....raz lepiej/raz gorzej....zalezy od pogody...
  23. dalej leczymy TAMBI na zapalenie gornych drog oddechowych....,w Bydgoszczy jest chyba jakis wirus..... w miedzyczasie jezdze na zmiane do wnukow Szymka i Kuby oraz na OIOM Kardiologiczny do bratowej ,ktora z niedzieli na poniedzialek miala zawal.... ciekawe jak jeszcze dlugo dam rade to wszystko ogarniac.....
  24. [*] [*] [*].......
×
×
  • Create New...