-
Posts
372 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by heksa82
-
[quote name='sonia1974']Odwiedzamy prosić tak bardzo nie musisz Uszolku . Przy waszych zdjęciach humorek wraca tak miło się ogląda[/QUOTE] Ojejku stało się coś, że potrzebujesz poprawienia humorku? Na pocieszenie dla cioteczki Soni wystawimy języczek :loveu: [IMG]http://i39.tinypic.com/2i1gn80.jpg[/IMG] Tofik "z góry"... [IMG]http://i42.tinypic.com/11vjypf.jpg[/IMG] i z minką w stylu "no czego pańcia znów chcesz przecież śpię" :evil_lol: [IMG]http://i44.tinypic.com/2pzbtxl.jpg[/IMG] W związku z tym, że jutro mija 5 miesięcy od kiedy przytargałam stwora ze schroniska opowiem Wam historię, która była najbardziej stresogenna od kiedy żyjemy razem. Tofik był u nas dokładnie od trzech tygodni. Rano jak zwykle był na spacerze z panciem. Ja siedziałam sobie spokojnie w pracy i nagle telefon. Tofik uciekł :-( W chwilę byłam pod domem. Niestety po Tofciaku ani śladu. Okazało się, że panciowi wyślizgnęła się smycz z ręki (fleksi) i uderzyła o beton. Tofik jak to Tofik strachliwy, więc odskoczył...a smycz za nim z hukiem...i tym sposobem uciekał przed swoją własną smyczą jakby go diabeł gonił :shake: Szukaliśmy go po naszych stałych laskach i polankach, po okolicznych osiedlach, ruchliwej ulicy w pobliżu (w poszukiwaniu zwłok :-() Zawiadomiliśmy schronisko, rozwiesiliśmy setki ogłoszeń, poinformowaliśmy znajomych. Po 9 godzinach zrezygnowani, zmęczeni i zziębnięci wróciliśmy na chwilę do domu. Mi puściły nerwy, czarno widziałam, że przy jego lękach i tak krótkim pobycie u nas wróci. Tym bardziej, że wtedy jeszcze podchodził do nas z wielką rezerwą. Jakby go ktoś znalazł to jeszcze nie miał żadnego identyfikatora. Zdążyłam zdjąć przemoczone ciuchy i zadzwonił telefon. Jakaś Pani znalazła Tofika zaplątanego w krzakach :multi: Tofik prawdopodobnie wracał, bo był zaplątany w krzakach dosłownie kilka metrów od domu, na trasie naszych spacerów (my tam byliśmy półgodziny wcześniej). Pani siedziała w krzakach próbując do niego podejść, ale gdy tylko chciała go złapać on się tak szarpał, że bała się iż się zerwie. Jak tylko mnie zobaczył wyrwał tak, że ze smyczy zostały strzępy, z radości mnie osikał i wylizał (a ja się oczywiście poryczałam ze szczęścia :oops:). Mimo całego tragizmu tej sytuacji był to początek nowego rozdziału w naszym życiu :roll: Od tego dnia wszystko zaczęło się układać, z powodzeniem zaczęliśmy budować zaufanie, szacunek i miłość :loveu: Wybaczcie stylistykę, ale jestem ścisłowcem i nie potrafię pisać wypracowań :???:
-
Yorkomanka witamy :lol: Tofik był już jamnikiem gładkowłosym, posokowcem i gończym polskim:cool3: czekamy na kolejne porównanie naszego stwora. Nauczyliśmy się nowej komendy "sypialnia" (mega pomocne przy gościach, porządkach, remontach) oraz pilnowania pańci na spacerach :multi: Cwaniak co chwila się spogląda w moją stronę i nie idzie mu się schować. Przezwyciężyliśmy lęk przed wiatami autobusowymi i ludźmi, ale wiata + człowiek to jeszcze temat nie do przejścia :shake: Tofik dostał piękne nowe miski :lol: Jednak dwa dni podchodził do nich jak do jeża... z rezerwą i podkulonym ogonem. Na szczęście już się przekonał :D Póki co kilka zdjęć :loveu: Pierwszy wiosennopodobny dzień i Tofik na swoim punkcie obserwacyjnym :cool3: [IMG]http://i40.tinypic.com/dwz1uq.jpg[/IMG] Piękny jestem... [IMG]http://i39.tinypic.com/1zxs48j.jpg[/IMG] Śpisz pancia? [IMG]http://i44.tinypic.com/28re2xl.jpg[/IMG] Nie śpij mam piłkę [IMG]http://i41.tinypic.com/k2q0m.jpg[/IMG] A tak bardzo proszę, żebyście mnie częściej odwiedzali :loveu: [IMG]http://i40.tinypic.com/nyfbb7.jpg[/IMG] A i dorobiliśmy się Frisbee :multi: Jak zrobi się mniej błotnisto zaczynamy zabawę :D
-
Ja dziś dzięki kulturze innych psiarzy zakończyłam spacer po 10 minutach :angryy: Mam średniej wielkości psiaka (takiego prawie do kolana). Szliśmy jak co dzień na popołudniowy spacerek. Tofik jeszcze na smyczy. Nagle z lasu wybiega kundel lekko ponad kolano z ciągnącą się za nim smyczą i bokserka. Mój przygotowany do ucieczki, no ale ma smycz, której nie zdąrzyłam odpiąć :shake: Jedyne wyjście? Schować się między panci nogi :cool3: Kundel z irokezem na grzbiecie, pokazujący kły. Bokserka skora do zabawy. Z lasu biegnie właścicielka bokserki i dziecko (może siedmioletnia właścicielka kundla). Bokserka, oczywiście w formie zabawy, skoczyła na mnie. W rezultacie leżałam w błocie po roztopach :angryy: Tofikowi starach minął jak ręką odjąć :cool3: Pogonił i kundla i bokserkę. :multi: Warcząc i kłapiąc zębami. Właścicielki dobiegły tłumacząc, że one tak się bawią. :mad: Jak by tego było mała bokserka wcześniej wytarzała się w odchodach (jak to jej pani stwierdziła ona tak czasem ma), co oczywiście w sposób widoczny i cuchnący widać było na moim ubraniu. No i panie skwitowały, żebym na następny raz się nie przejmowała, bo one lubią się bawić z innymi pieskami
-
Fado w DS , Wacuś nadal czeka i pojawiła się Fela
heksa82 replied to sonia1974's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonia1974']Na fotka może nie ale boi się wszystkiego łopaty butelki z gazowaną wodą a jak się głos podniesie to kołami do góry się wywraca , to nie to co Misiula ale jednak strach jest a te blizny zwłaszcza na szyi okropność wyć się chce . Mamy takie plany [B]jak Fado znajdzie dom to będziemy brać inne pieski na BDT[/B] tylko takie duże do kojca bo w domu na Misiule nowe zwierzaki źle działają , chociaż z fado całkiem dobrze sobie radzi[/QUOTE] Ależ z Ciebie cudna kobietka :smilecol: Jesteś wielka :multi: -
Cudne minki robi :D
-
Szukam nowego kochającego domku dla 4 letniej labki. Sunia była wzięta ze schroniska jako okoły roczny piesek. Kilka dni temu zmarła jej właścicielka i biedna nie ma gdzie się podziać :shake: W tej chwili mieszka u syna zmarłej właścicielki. Jednak ten jest bez pracy, pieniędzy i z masą długów. Nie stać go na utrzymanie suni (karmi ja np ziemniakami) :angryy: Suczka jest zdrowa, wysterylizowana, nauczona czystości, pozostawania samej w domu, przyjazna do psów i ludzi. Jednym słowem idealny przyjaciel. Pomóżmy jej znaleźć nowy kochający dom.
-
Dzisiaj był dzień pod tytułem "jak doprowadzić pańcie do szaleństwa":-o Pancia co robisz? [IMG]http://i40.tinypic.com/2m5l7yv.jpg[/IMG] Oooo...kwiatki...pomogę ci :evil_lol: poroznosić ziemię po całym domu i poobgryzać listki :evil_lol: [IMG]http://i41.tinypic.com/29dcq34.jpg[/IMG] No co nie chcesz mojej pomocy :-( to tak będę leżał... [IMG]http://i43.tinypic.com/2s12hoo.jpg[/IMG] Albo nie...przeciągnę się i... [IMG]http://i41.tinypic.com/2vmj2j5.jpg[/IMG] ...i to przecież nie ja :eviltong: jednak ja? :oops: no ale przecież to moje...:diabloti: [IMG]http://i42.tinypic.com/y18xj.jpg[/IMG] Jakby tego było mało to dziś na spacerze próbował zeżreć każdą napotkaną lodową kupę :nerwy::stupid: Poza tym spotkaliśmy dziś 7 miesięczną suczkę ON-ka. Piękności nieziemskie :loveu: Jednak ma tak zaawansowaną dysplazję przednią i tylną, że ledwo chodzi. Weterynarz daje jej jeszcze kilka miesięcy chodzenia (mniej niż więcej). Pies z papierami. Jednak hodowca sprzedawał prawdopodobnie szczeniaki nie z ich papieramu :shake: Czego to ludzie nie zrobią dla kasy :2gunfire:
-
Gdybyście się wybierali ti my jesteśmy chętni :D
-
Ależ z niego cwaniaczek :evil_lol:
-
Fado w DS , Wacuś nadal czeka i pojawiła się Fela
heksa82 replied to sonia1974's topic in Już w nowym domu
Soniu a czy oprócz szukania nowego domku potrzebujesz jeszcze jakiejś pomocy? -
Fado w DS , Wacuś nadal czeka i pojawiła się Fela
heksa82 replied to sonia1974's topic in Już w nowym domu
Na tej smyczy to chyba się czochra, a nie chodzi :razz: Blizny wyglądają przynajmniej na zdjęciu jak za oparzenia po gaszeniu papierosów :shake: Fado śliczności :loveu: -
Jestem słucham... [IMG]http://i40.tinypic.com/14xe5nl.jpg[/IMG] Ooooo...piłeczka :D [IMG]http://i39.tinypic.com/pwpxf.jpg[/IMG] Już niosę :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/vno2h1.jpg[/IMG] Nowa komenda "chodź smycz" i o dziwo taki efekt :multi: [IMG]http://i44.tinypic.com/ifwcw4.jpg[/IMG] No coś ty pancia? Już do domu? Proszę jeszcze nie :roll: [IMG]http://i43.tinypic.com/r1kl8x.jpg[/IMG] Jednym słowem pies nie zdarcia :evil_lol: Po dwóch godzinach intensywnego spaceru na mrozie i śniegu, ani myślał wracać do domu :evil_lol:
-
Czas na zapasy z moją ulubienicą :loveu: [IMG]http://i41.tinypic.com/1zwyt6x.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]http://i44.tinypic.com/16acrbd.jpg[/IMG] :diabloti: [IMG]http://i42.tinypic.com/33vhs7t.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/eg9736.jpg[/IMG] Oho pancia woła... [IMG]http://i39.tinypic.com/mlm3ok.jpg[/IMG]
-
Rzuciłaś?? No to pędzę... [IMG]http://i40.tinypic.com/55ldh.jpg[/IMG] ...złapię to, złapię... [IMG]http://i42.tinypic.com/154ed7b.jpg[/IMG] ...tylko muszę mocniej wyciągnąć szyję... [IMG]http://i39.tinypic.com/1247qyv.jpg[/IMG] ...no przecież złapałem, więc gdzie to jest? [IMG]http://i44.tinypic.com/a47ci1.jpg[/IMG] Jeszcze raz :D [IMG]http://i43.tinypic.com/x0w5s3.jpg[/IMG]
-
Dziękujemy za troskę cioteczki :buzi: Kupki już mamy ok :multi:, więc był to jednodniowy kryzys. Mamy kolejny sukces na koncie :) Tofik spotykając dziś czworo ludzi nie poleciał za nimi i nie obszczekał ich :multi: Pancia zobaczyła ich wcześniej i przekupiła piesia piłeczką (ulubioną wściekle różową jak na prawdziwego mężczyznę przystało :oops:). A teraz kilka zdjęć z naszych pierwszych śnieżnych spacerów :cool3: Pancia co to jest...:crazyeye: [IMG]http://i43.tinypic.com/29fz8nk.jpg[/IMG] No rzuć mi to to to coś... [IMG]http://i41.tinypic.com/2i06aah.jpg[/IMG] ...miało być mi, a nie we mnie :mad: [IMG]http://i44.tinypic.com/ddz1g5.jpg[/IMG] ...no jeszcze raz mi rzuć... [IMG]http://i41.tinypic.com/2czblz8.jpg[/IMG] ...tak ładnie proszę... [IMG]http://i41.tinypic.com/2jrymr.jpg[/IMG]
-
Jak ja kocham rudości :loveu: Piękności :lol:
-
Częściowa zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki - prośba o konsultacje
heksa82 replied to heksa82's topic in Gastrologia
[quote name='gryf80']na pierwszy ogień daj jakis lakcid,mam nadzieję że nie kupsko bakteryjne[/QUOTE] gryf80 mam wrażenie, że jesteś naszym dobrym duchem :) zawsze się pojawisz, gdy coż mnie trapi :lol: -
No i mamy kryzys :-( Kupki są rzadkie i śmierdzące :-( Chociaż bardziej mi to wygląda na rozwolnienie niż na biegunkę trzustkową... Zresztą sama już nie wiem... Do tego właśnie się dowiedziałam, że psiak był dokarmiany od tygodnia puszką pedigree (bo niby na suchym to tak biednie jakoś):angryy: Jestem na siebie wściekła, że nie wyłapałam tego wcześniej i na ludzi, że nie rozumieją "nie dokarmiaj mi psa" :mad: Nie wiem nawet kiedy powinnam myknąć do weta jak nie będzie poprawy :-( Nawet nie mam nastroju chwalić się postępami Tofika :( Tak pięknie dziś szalał na widok pierwszego w życiu śniegu :evil_lol:
-
Częściowa zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki - prośba o konsultacje
heksa82 replied to heksa82's topic in Gastrologia
No i mamy kryzys :-( Kupki są rzadkie i śmierdzące :-( Chociaż bardziej mi to wygląda na rozwolnienie niż na biegunkę trzustkową... Zresztą sama już nie wiem... Do tego właśnie się dowiedziałam, że psiak był dokarmiany od tygodnia puszką pedigree (bo niby na suchym to tak biednie jakoś):angryy: Jestem na siebie wściekła, że nie wyłapałam tego wcześniej i na ludzi, że nie rozumieją "nie dokarmiaj mi psa" :mad: Nie wiem nawet kiedy powinnam myknąć do weta jak nie będzie poprawy :-( -
Mój jak był na gotowanym pił śladowe ilości. Teraz jest na suchym i pije jak szalony. :D
-
[quote name='heksa82']My wychodzimy 3 razy dziennie... rano 6-8, popołudniu 15-16.30, wieczorem 20-22 :) Pies tylko raz chciał wyjść poza spacerami inicjowanymi przeze mnie.[/QUOTE] No to się pochwaliłam... Po napisaniu tego postu mój psiak się zreflektował, że o 3 w nicy też by zrobił siku :mad: W końcu się ubrałam i poszłam (brrr -20 stopni). Jak wróciliśmy to zanim ja zdjęłam buty on już spał :evil_lol:
-
Fado w DS , Wacuś nadal czeka i pojawiła się Fela
heksa82 replied to sonia1974's topic in Już w nowym domu
Śliczności :loveu: Trzymamy kciuki za nowy domek :fadein: -
My wychodzimy 3 razy dziennie... rano 6-8, popołudniu 15-16.30, wieczorem 20-22 :) Pies tylko raz chciał wyjść poza spacerami inicjowanymi przeze mnie.
-
[quote name='faith35']oo, widze, ze wlascicielka Dvara (teraz Tofika :)) pojawila sie na dogomanii, witamy ;) [/QUOTE] Witamy, witamy... od dawna jesteśmy tylko w ukryciu ;) Teraz zaczynamy się chwalić ;) Widzę, że miałaś styczność z Tofikiem w czasach schroniskowych... Mam nadzieję, że jego galeria będzię motywacją, że pomimo wszystko (Fakir, Impet :-() warto szukać domków dla schroniskowych bid... ps. Gdybyście potrzebowali pomocy dajcie znać... Postaramy się pomóc