Jump to content
Dogomania

spain2303

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by spain2303

  1. Nepal zdjął sobie opatrunek ogona i już jest prawie zagojony, jeszcze został strup, ale wygląda na to, że już nie będzie problemu z ogonkiem:) Druga sprawa, że rodzina mojej przyjaciółki zaproponowała, że sfinansuje kastrację Nepalka:)Poza tym odrobaczyłam go dzisiaj, także niedługo będzie można szczepić. Z gorszych wiadomość, że moja rodzina jest kompletnie niewyrozumiała. Już nie mogę słuchać, że koty i mój rezydent się boją wyjść, zwłaszcza, że wg mnie nie jest tak źle. Jestem tym już zmęczona:(
  2. fajnie się uśmiecha:) sama jestem tu dość nowa i nie bardzo wiem co Ci poradzić, na pewno wizyta przedadopcyjna i intuicja będą potrzebne.powodzenia:)
  3. piękny pies, niestety nie mam jak pomóc, ale chociaż podrzucę
  4. tak, zaszczepię go, ale pewnie dopiero w przyszłym tygodniu mi się uda dzięki:)
  5. nie wiem czy znajdę czas na wypraszanie u fundacji, a jaką polecacie? juliaikami, witamy ponownie:) dostałam potwierdzenie, że Selenga dostała dane do kontaktu
  6. teraz chyba się wysłało:)
  7. Aha, Dolar jest odrobaczony, Nepal jeszcze nie, bo znowu dostaje antybiotyk, ale mam prochy dla niego. Szczepień nie ma żaden.
  8. Wysłałam wiadomość z danymi kontaktowymi do Selengi, nie mam pięcia dlaczego nie doszła, przepraszam i już wysyłam. mtf zalesie, pewnie, że dobrze by było go wykastrować, ale ja nie mam na to żadnych pieniędzy. A też nie wiem czy to jest takie ważne, bo jeśli chodzi o rozmnażanie, to u mnie jest tyle psów, które wychodzą ze swoich podwórek, że to praktycznie nie ma żadnego znaczenia. Ale może też wtedy Dolar rzadziej by przechodził przez ulicę. Kolejna sprawa, że lecznice w moich okolicach nie trzymają psów po zabiegu, nie wiem też ile Dolar musiałby być pod jakąś specjalną opieką - nie na ulicy. Ja w każdym razie nie mam możliwości wziąć go choćby na 1 dzień po zabiegu.
  9. nikogo nie ma:(
  10. Dolar niezmiennie. Karmię go, niestety z ogłoszeń nikt się nie odezwał:( Byłby dobry do stróżowania, sprawia groźne wrażenie, nawet zaszczeka czasami, a jak się podejdzie bliżej to się okazuje, że to taki misiak:) Dane do ogłoszeń zaraz podam na pw.
  11. Dzisiaj Nepal był na naprawdę długim spacerze - 5h i ładnie się sprawował, poza tym, że wyskakuje do niektórych psów, zwłaszcza do tych, które ujadają zza ogrodzenia. To jest trochę męczące. Jechał też autobusem - nie robi to na nim wrażenia, tak samo jak samochód. Idziemy zaraz spać, bo jesteśmy wyczerpani (no może Nepal nie tak bardzo, trudno go zmęczyć). Dzięki za odpowiedzi i podnoszenie:) Czy do ogłoszeń wystarczy to, co napisałam?
  12. Dziękuję Ci, Selenga:) Właśnie nie wiem czy może być już ogłaszany. Jestem tu od niedawna i nie wiem czy ma to sens teraz. Sytuacja wygląda tak: ogon jest jeszcze nie zagojony, Nepal dostaje antybiotyk, nie jest jeszcze odrobaczony, zaszczepiony. Zna kilka komend, nie brudzi w domu, ale ma problem z zostawaniem samemu, zwłaszcza w domu panikuje, na podwórku jest lepiej. Mimo wszystko ma duży apetyt i dużo energii. Z innymi psami się dogada, chyba, że ten drugi będzie negatywnie nastawiony. Na koty na razie nie za bardzo zwraca uwagę, ale do końca tego jeszcze nie sprawdziłam. Jest już odkarmiony, waży 22kg wet powiedział, że tyle tłuszczyku co ma teraz w zupełności wystarczy:). No i ładnie chodzi na smyczy. Mam jeszcze pytanie, jak to jest ze zbieraniem kasy? Gosia7 zaproponowała pomoc przy szczepieniach, kilka osób jakąś pomoc finansową, ale ja w sumie nie wiem czy powinnam poprosić jakąś fundację, żeby użyczyła konta na rzecz Nepala i Dolara. Może wtedy więcej osób by się zrzuciło na pomoc dla nich? I kolejna sprawa, mam dość duży teren, także Nepal nie musi chodzić codziennie na spacery dalej, ale jednak czasami chciałbym go wyprowadzić. I tu mam problem. Boję się sama z nim wychodzić, bo u mnie jest dużo psów, które sobie wychodzą ze swojego podwórka i łażą. Wczoraj byliśmy z na spacerku i spotkaliśmy takiego, bojowo nastawionego, większego od Nepala. Nepal stanął jak wryty i nie chciał iść, na szczęście byliśmy z moim TŻ, który wziął go na ręce i praktycznie zaniósł do domu, dobrze, że byliśmy blisko. A ten obcy pies szedł za nami, najgorsze, że jak próbowałam go odgonić to zachodził z innej strony, wychodząc na ulicę (baaardzo ruchliwą), o mało go nie potraciły samochody. Teraz to już w ogóle boje się z nim wyjść. Co robicie w takiej sytuacji?
  13. znowu się cicho zrobiło:( Dzisiaj Nepal był u weta, bo jednak z tego ogona sączyła się krew, a nosek miał ciepły:(. Znowu dostał antybiotyk, rana została dokładnie oczyszczona i teraz Nepalek zamiast włochatej końcówki ma piękny czerwony opatrunek, wygląda zabawnie:). Podobno niewiele brakuje do zagojenia. Jestem dobrej myśli. Mimo, że jego zachowanie trochę się polepszyło moja rodzina jest bardzo niezadowolona z jego pobytu u mnie. Ciężko mi z tym i nie wiem jak to dalej będzie.:shake:
  14. Będziemy się starać:) Tymczasem wrzucam nowe fotki Nepala :) [IMG]http://i42.tinypic.com/5chrp0.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/33yt3zr.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/s33f5f.jpg[/IMG]
  15. Zastanawiałam się nad Dolarem i schroniskiem. Gdybym wiedziała, że to będzie tymczasowe, że za niedługo on trafi do dobrego domu, to bym się nie wahała. Ale teraz jest najedzony, ma ciepłą budę, ludzie z ulicy przy której mieszka dokarmiają go i czasami pogłaszczą. Nie wiem czy schronisko to by było dobre wyjście. A Nepal właśnie lata po podwórku. Rano jak go wypuściłam na dwór to tylko dwa raz zaszczekał pod drzwiami i poleciał pobiegać. Mam nadzieję, że to oznacza postępy:)
  16. Nepal mówi Wam dobranoc i prosi, żeby go trochę podnieść:)
  17. Cały czas chodzi o Nepala, który jest u mnie, ale nie może być dłużej, bo nie wytrzymuje sam w kojcu, ani w domu, mój rezydent nie toleruje innych psów, koty się stresują. Biegać po działce też nie może, bo mam nieszczelne ogrodzenie, a brama cały często musi być otwarta. Zdjęcia Nepala są w pierwszym poście, umieszczone pod zdjęciami Dolara. Dolar żyje sobie na ulicy, karmię go i potrzebuje dt. Zdjęcia Dolara się pierwsze w pierwszym poście. Iwoniam, może źle się wyraziłam, faktycznie odezwałaś się szybko, przepraszam i dziękuję:)
  18. tym bardziej jestem zrozpaczona, Nepal nie może u mnie zostać:placz: napisałam do mru i Iwoniam, ale na razie cisza:(
  19. dzięki, a co to jest karta z edycją sygnatury? wiem, że to potrwa, ale nie wiem nawet co mogę zrobić i czy ktoś coś robi. czy robić ogłoszenia, a jeśli tak to gdzie, czy pisać do ludzi z wątku o dt (wiele jest nieaktualnych), co jeszcze? a może da się ustawić w jakiejś kolejce? byłoby mi łatwiej czekać
  20. chrome ale jednak prosiłabym o konkretne info, chciałabym jak najszybciej napisać do Iwoniam, sprawa jest naprawdę pilna. Nie wiem jak długo dam radę się zajmować Nepalem i jak długo zniesie to moja rodzina:shake: Czy możecie mi pomóc w szukaniu dt?
  21. Niestety wyszukiwarka mi nie działa - nie mogę znaleźć użytkowników, w tym Iwoniam. Podajcie, proszę, linka do jej profilu. Czy ktoś może mi powiedzieć jak się dodaje banerki? Nepal jest dzisiaj na łańcuchu:(
  22. jakoś znalazłam mru, ale widzę, że Was teraz nie ma :( jeśli chodzi o ogłoszenia to przydadzą się, ale dla Dolara, tylko, że kilka dni temu Catangel zrobiła, więc nie wiem czy już teraz robić kolejne. Chyba, że robi się też przy szukaniu dt? Tekst może być taki: Nepal to mniej - więcej roczny samiec w typie ONka. Osobie o wzroście 168cm sięga nieco powyżej kolana. Został zabrany z ulicy. Ma obcięty do połowy ogon, troszkę zdeformowaną główkę i jest dość chudy, ale ma też dużo energii. Szybko się uczy, umie już wykonywać kilka komend i ładnie chodzić na smyczy. Nie brudzi w domu. Jednak trzeba popracować z nim nad zostawaniem samemu. Nie potrafi wysiedzieć w kojcu ani w mieszkaniu, wpada w panikę i wspina się po siatce. Potrzebny dom tymczasowy na cito!
  23. Nie umiem znaleźć mru, możecie mi podać jakiegoś linka do wątku, na którym ona jest? Odrobaczenie już mam, pomoc w szczepieniach bardzo mi się przyda, a ogon - trudno powiedzieć, wczoraj wziął ostatnią porcję antybiotyku, nie liże się, nie widać, żeby go bolało, macha nim swobodnie, tam jest dużo sierści, trudno coś dojrzeć, ale wydaje mi się, że jest ok. Myślicie, że można go odrobaczyć już?
×
×
  • Create New...