Jump to content
Dogomania

euphoria210

Members
  • Posts

    138
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by euphoria210

  1. Cudne zakończenie tej okrutnej, wręcz straszniej historii przypominającej wydźwiękiem najstraszniejszy horror:( U Pani Iwony dzieją się cuda a Campari jest tylko jednym z wielu. I za to ukłony i podziękowania. Fajnie by było zobaczyć jakieś nowe zdjęcia.
  2. Co u Homera? Czy dostaniemy jakieś informacje? Czy pies żyje w ogóle? Czy jest zdrowy? Dostałam ten wątek, przeczytałam prawie od deski do deski. Brak słow. Może chociaż czyny tu jakieś zobaczyć się uda?
  3. [quote name='beka']Na stronie niedoszłej Fundacji jest jeszcze takie zdanie: [B]Jednocześnie informujemy, że zarówno nazwa Fundacji jak i jej status złożony do sądu nie jest w żadnej mierze pomysłem lub dziełem Pani Iwony Gabor Kantorowicz.[/B] Co do nazwy nie wiem, ale pamiętam jak rozmawiałam z Iwoną o tym ze pisze statut. Widziałam list w którym jest informacja, o opóźnieniach w rejestracji fundacji bo Iwona za opóźniła się ze statusem. W ogóle nie rozumiem po co to oświadczenie. Nazwa fundacji nigdzie nie funkcjonowała, fundacja nie jest zarejestrowana i żadne zbiórki na taką fundację nie były robione. Fundacja w umyśle Iwony funkcjonowała już bardzo długo, może bez nazwy, ale jej kształt i sposób działania były już od dawna ustalone.[/QUOTE] Czyli jednak pani iwona "coś" robiła? Bo na tamtym watku panstwo napisali, ze nie robiła nic oprócz zajmowania się zwierzętami? Tu czytam, ze pisala statut. Coś chyba jest nie halo z tymi panstwo wyjasnieniami. Miec tyle zwierząt wymagających stałej opieki i pisac statut, trzeba chyba byc robotem i jak widać, pani Iwona chyba jest. Wstyd i zenada, niestety. Tu raczej państwo poparcia nie znajdą, wszak to "nic nierobienie" pani Iwony , jest na dogomanii ogólnie znane i podziwiane od "wiek wieków". I tak jak pisano tu, Fundacja przez duże F pani iwony działała od dawna, ale w jej sercu i umyśle oraz w działaniu. Z prostej przyczyny. Na formalnosci zwyczajnie doba jest za krótka.
  4. [quote name='mron']"Nie wiem" jest słowem kluczowym. Nikomu niczego nie utrudniliśmy to Pani Iwona nam uprzykrza życie a zarzuty Pani wynikają z niewiedzy i niezrozumienia sytuacji. Nie domagaliśmy się ani nie domagamy się zwrotu żadnych kosztów od Pani Iwony. Jedyne o co prosimy o uszanowanie naszej decyzji, że nie podejmiemy z Panią Iwoną współpracy. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że: [COLOR=#000000]Niestety zachowanie Pani Iwony z ostatnich kilku dni nie pozwala nam zaufać Jej i ponosić konsekwencje prawne i finansowe Jej poczynań. [/COLOR]a takie by spoczywały na nas jako fundatorach i członkach zarządu fundacji. Rozumiemy państwa oburzenie i wątpliwości, wynikające ewidentnie z braku pełnej informacji ale rzucanie obelg i wyzywanie od złodziei nie jest żadnym rozwiązaniem. Działania w zakresie tworzenia podstaw fundacji opierały się tylko na naszej pracy. Praca Pani Iwony jakkolwiek szlachetna polegała na zajmowaniu się zwierzętami za które wzięła odpowiedzialność i nie miała nic wspólnego z przygotowaniem uruchomienia fundacji. Dziękujemy za wszelki komentarze i chociaż próbę usłyszenia prawdy. Pozdrawiam.[/QUOTE]Kiedy czytając Wasze komenatrze nijak prawdy zrozumieć nie potrafię właśnie. Przepraszam, co w takim razie miała robić Pani Iwona? Czym w ogóle powinna się zajmowac fundacja? Liczeniem kasy i pisaniem papierków? o co tu chodzi? Własnie pani Iwona nic innego nie robi od świtu do nocy oprócz zajmowania się zwierzetami w największej potrzebie, którym nikt nie chce lub nie umie pomóc. Miala zostawić swoich podopiecznych i latac po sądach czy urzędach? Ztcie by za zwierzęta oddala..zreszta chyba to zrobiła już dawno, bo nie zauważam, zeby miala jakieś swoje życie. A jakie Wy przepraszam mielibyscie ponisic konsekwencje prawne i finanasowe przez panią Iwonę i jej poczynania- patrz przez jej pomoc i oddanie zwierzetonm? Teraz dopiero nic nie rozumiem.
  5. [quote name='mron'] Pani Iwona zapomina również wspomnieć w ferworze obelg i emocji, że mimo braku KRS-u i sponsorów staraliśmy się jej pomagać przez ostatnie miesiące.[/QUOTE] Nieprawda, nie zapomina wspomniec o waszej pomocy! ja czytalam albo tu albo nafb o pomalowanym pokoju i chyba ogrodzeniu, czy cos. ps. nie wiem dlaczego wyświetla się, ze mam 0 postów, i wygląda na to, ze specjalnie się tu zalogowalam. wypowiadalam się na innych wątkach jakis czas temu i nawet tych wątkow nie mam w subskrybcjach, zupelnie nie wiem dlaczego.
  6. [quote name='mron'] Jak ktoś nie ma możlliwości utrzymania 50 zwierząt to nie bierze ich na swoją głowę.[/QUOTE]A to już jest chwyt poniżej pasa!!!! gdyby nie pani Iwona, to dziesiątki psów w największej potrzebie, ktorych nikt nie chcial lub nie mógl wziąc, umierałoby w ciezkich cierpieniach i samotności! Nie znam drugiej takiej osoby, ktora z takim poświęceniem i z takim sercem ratuje ciezko chore psy, nie mając pewności, czy jutro bedzie miała gdzie mieskzać i co jeśc. Jej zwierzeta są oczywiście zabezpieczone w karmę. Ona raczej nie. Byście się wstydzili pisac w ogóle takie rzeczy! Chcialabym miec tyle odwagi i samozaparcia co ona.
×
×
  • Create New...