euphoria210
Members-
Posts
138 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by euphoria210
-
[quote name='olala.'] Ja mam podejrzenia, że panie były w zmowie. a po skasowaniu moich pytań, jest to już moge powiedzieć pewność... tak nie robi osoba, która nie ma nic do ukrycia.wystarczy zerknąc na dziurawe posty pani L. na facebooku. jej rozmowy z duchami oraz z osobami ktore z całego serca ją wspierają.[/QUOTE]oczywiście, ze te panie były w zmowie i są na to dowody.pani julia jak tez pani liliana o nich wiedzą.
-
[quote name='Charly']Pisząc jaką karę, chodziło mi o to, czy w ogole? Bo o tym pisałaś, że "poniesie karę" Ja wiem, że chciałabyś. Ale to inna sprawa. Zdaję sobie sprawę z tego, że pies w takim stanie potrzebuje kompleksowych badań. Ogólnie psiaki potrzebują badań od czasu do czasu. [/QUOTE]nie wiem dlaczego myślisz,że chciałabym, aby to własnie pani julia poniosła karę. mylisz się, uważam, tzn ja to wiem, ze akurat to nie ona karę powinna ponieść. niestety została wplątana w cała tą oszukanczą sytuację tak, ze wg prawa tylko ona ponosi odpowiedzialność i ona poniesie karę, jeśli schronisko nie odpuści, a myślę,ze nie odpuści. [quote name='Charly'] ps. Ja sama chciałabym aby pies nie musiał być targany w nowe miejsce. Miejsce u p. Liljany jest na pewno lepsze niż schronisko, a chętny dom powinien zostac poinformowany o tym, o czym pisze p. Liljana. Pies załatwia się niekontrolowanie, wpada w siuśki, wpada w kał- nie każdy jest przygotowany do takiej opieki- nie każdy jest też w domu przez cały czas),. Lukasek powinien zostać przebadany. Krew, kał i siuśki to podstawa( podstawa i nic więcej). Jeżeli jego łapki, czy sposób chodzenia wskazują na problemy to także powinno zostać wzięte po uwagę. Jeżeli wet to ignoruje- zmienić weta! Przy okazji weterynarz powinien zaglądnąc w ząbki- czy nic nie boli, nie ma zapalenia itd- rzadko który to robi. To samo tyczy się opróżnienia gruczołow okołoodbytowych- niby nic, a uciążliwe. Staruszki przewaznie mają te gruczoły zapchane, a wet jak nie poprosisz, też tego sam nie zrobi. Niby banały, ale nie każdy opiekun o tym pamięta. .[/QUOTE]dim jest dokładnie poinformowany o tym, jaki jest lukas, co robi, czego nie robi i co może a czego nie. jest to równiez dom z doswiadczeniem, posiada niepełnosprawnego psa, który ma podobne problemy. dom wiedział od początku co może go czekać po adoptowaniu lukasa, nie zniechęcił się i nie zniechęca.wie też dokładnie jakie badania i dlaczego lukas powinien miec zrobione. czy ja bym chciała, zeby lukas zmienił miejsce? chyba tak. patrząc na niego podróz dzielnie znosi, w ciagu dwóch dni przebył po nieudanej pierwszej adopcji kilkaset km i nawet nie pokazał,ze mu coś nie tak. kilka dni później przebył kolejne kilkaset km i również bez większych problemów. nie sądze więc aby zmiana miejsca była starsznie szkodliwa dla lukasa. ale wiem, ze oprócz podróży, która rzeczywiście jest najwiekszym znakiem zapytania w kwestii wygody czy samopoczucia, wszystko inne, co na niego czeka, mogłoby być z korzyscią dla niego samego.badania to podstawa. a potem cała reszta [quote name='Charly'] Ja wierzę w dobre chęci Pani Liljany, jednak życzyłabym sobie, aby nie uczłowieczała zbyt mocno swoich zwierząt. Czytam, że tuli Lukasika i całuje, jeżeli ten załatwi się w nieodpowiednim miejscu. Żaden pies nie potrzebuje takiego traktowania. Wystarczy go w tym momencie ignorować i to wystarczy. Po co mieszać mu w główce- wcześniej zapewne nikt go nie chwalił za kupczenie w domu. Jednakowoż;-) uważam, że trzeba rozmawiać (rozmawiać..) z pania Liljaną- jeżeli ktokolwiek chce psu pomóc.. Bezpośrednia konfrontacja z pyszczeniem i krytykowaniem wszystkiego z góry jak leci (np klatka) może spowodować utratę wszelkich informacji i kontaktu. Tak mówi doświadczenie;-) Jeżeli ktoś chce pomóc psu, bo uważa, że jest taka potrzeba, musi się zastanowić jak to zrobić- bo szansy na odzyskanie tego psa, moim zdaniem, nie ma.[/QUOTE]no i tu też się mylisz. pani beata, ktora chciala adoptowac lukasa była na grupie, w pierwszym dniu po otwarciu na publiczny. była, przez..kilka godzin i nawet nie wiedziała kiedy i dlaczego zostala z niej wyrzucona. nie była uprzedzona ani powiadomiona a napisała tylko jedne bardzo pozytywny komenatrz,nic wiecej. wyrzucona i już. bo tak. zresztą nie tylko pani beata. nie trzeba krytykować, wystarczy zadawać naparwdę grzeczne pytania. byla tam nawet osoba, która ze zgrzytaniem zębów, ale słodziła, tylko po to, zeby mieć dopływ do informacji, kiedy wydarzenie było zamknięte. wyrzucona przy pierwszej próbie sprzeciwu pani lilianie. a chciała wywrzec nacisk na rzecz absurdalną zupełnie, na ktora ta osoba nie mogła zwyczajnie się zgodzić. mam nadzieję,ze wszystko w swoim czasie ujrzy swiatło dzienne i ci, ktorzy jeszcze mają jakieś wątpliwości, pozbędą się ich zupełnie.
-
[quote name='Charly']Jaką karę? Że oddała psa dalej wbrew umowie ze schroniskiem? Jaka za to grozi kara- za złamanie umowy i oddanie RZECZY dalej? Jaka jest wartość tej rzeczy? Mówmy jasno- ta rzecz to stary, bezdomny, schorowany pies. Jaka za to grozi kara?[/QUOTE]a to już nie moja sprawa jaką karę poniesie. jaka by nie była, postąpiła nieuczciwie , ukryła prawdziwy zamiar a umowa ze schroniskiem w świetle prawa jest nieważna.tym bardziej, ze w tym samym dniu, o czym wiedziała i ona i pani liliana, zglosił się dom, chętny na zaadoptowanie psa. ten dom ciągle czeka ale nie jest to już najistotniejsze, bo jak wszyscy widzimy, lukas to staruszek, ktoremu na pewno nie zostało dużo czasu. kwestia zaopiekowania jest oczywiscie dyskusyjna, bo same zdjęcia, to nie wszystko. nie ma istotnych rzeczy, jak badania, diagnoza konkretne leczenie. w mojej wiec opinii, to nie jest takie zaopiekowanie, jakie miał mieć lukas. jego łapku są opuchnięte, na prawej wyraźnie widoczny jest jakis guzek, a kręcąc się, lukasa zarzuca właśnie na lewo, jakby miał ta łapke bolesną i nie mół na nia stawać. ale o tym się nie pisze. no i nic z tym jak sądzę nie robi. w każdym razie tak to wyglada. sama uprząz nie wystarczy aby pomóc psu. jak i klatka.
-
[quote name='migama']Pani Julka rzuciła takie piekne oswiadczenie woli Lukasa, wg nas mial byc level 3 ( staly domek ) a ma 2 ( czyli hotel) awansował z levelu 1 ( schronisko) na 2. Nie wiem czy sie cieszyc czy smucic. Mial byc wyzwolonym pieskiem. Szkoda, ze adopcja od samego poczatku była oszustwem.[/QUOTE]tak, to oświadczenie rozbawiło mnie chyba najbardziej. zakłamane i oszukańcze tak, jak caly proceder rzekomej adopcji pani julii. pewnie w swoim czasie przejrzy na oczy bo póki co, jak to mawia na silnej grupie pod wezwaniem wiodąca tam prym pani Ewa chyba :"Jak wszedłeś między wrony, musisz krakać jak i one - jak mówią mądrości narodów", tam gdzie obecnie przemawia pani julia inaczej piskać niż wrony nie mozna. aż dziw bierze, bo ta pani, co to przysłowiami rzuca, pisze juz nie pierwszy raz sama o sobie w postach. [quote name='elke']żeby tyle inforamcji i fot było u każdego psa...byłabym spokojna ( np. u Fanty .... cisza...).....[/QUOTE]oj, znam, znam takie wydarzenia czy watki na dogomanii, tyle, ze w tych nie ma wylewania takiego miodu i kierowania wszystkich posótw w swoim kierunku a nie w kierunku psa. ze tez nikt nie widzi w tej grupie, ze pani lilaina pisząc niby o lukasie, pisze o sobie, jak to kocha, jak caluje, jak wyciera, jak karmi, jak kroi, jak się stara. wszędzie ona. a na dodatek lukasek. ja własnie dlatego nie jestem spokojna. nikt, kto ma tyle pracy i obowiązków nie zajmuje się codziennymi fotorelacjami i wklejaniem najpiękniejszych zdjęć na kilku wydarzeniach i grupach, bo nie zapominajcie, ze jest jeszcze jedna tajna grupa pani lilainy z której ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. na szczescie tylko pani lilana no i może kilku jej wyznawców myślą, ze to grupa tajna. [quote name='migama']nie znam watku dokladnie fanty ale byłam na nim chwilowo i jeszcze u innego psa. Wyczytałam dosc niepokojace opinie o Pani M. Super, foty sa piekne, milosc tez. Tylko szkoda, ze ustawione. Taka demokracja, ze piszemy tylko mile slowa a wygodne pytania usuwamy.Ustawione wiadomosci dosc mocno burza ta sielnkowa fotorelacje, Z kazdego takiego domku zabrałabym psa. Jesli ktos nie potrafi odpowiadac na pytania to znaczy ze ma cos do ukrycia, to bardzo proste.[/QUOTE] tam, jak zresztą twoerdza uczestniczki, można krakac tylko tak, jak tego sobie życzy pani matka, wrona. myślę, że do czasu, [quote name='elke']każdy ma prawo do własnego zdania, tolerancja piękna rzecz.... bo ja mam inne zdanie zdanie na ten temat, od tego jadu , który jest na FB to się wymiotować chce.... a to tylko kilka wciąż przewijających się osób, z wieloma profilami, pousuwanych na innych portalach.....zakładających wciąż nowe profile, byleby klikać i klikać.... to osoby , które żyją życiem innych..... a w realu psom nie pomagają.... jedna wycieczka do schroniska,,,,,, bo klikanie to jedno, a real to drugie....[/QUOTE]no i priszę. następna wszechwiedząca. wie już na pewno, ze wszyscy, ktorzy piszą to, co myślą na temat lukasa czy innych psów u pani liliany, są tylko klikaczami i nic nie robią w realu. ona sama to tylko w realu pomaga. tutaj, na grupie lukasa, na tajnej grupie i na wydarzeniu przystani, jest przypadkiem. a to i tak nie wszystkie wydarzenia ktore wypisalam. ona moze, reszta to klikacze, albi zazdrośni o kasę, albo lenie. brawo za postrzeganie świata. do paragrafów jednak jakoś się nie odnosi. [quote name='olala.']Migama w jakiej miejscowości jest schronisko w którym był wcześniej Lukas? bo jestem ciekawa jak to się ma odległościowo do przystani.[/QUOTE] no cóż. schronisko jest w rzeszowie, a przystań w okolicach gdańska. dwa odległe krańce naszego kraju.
-
[quote name='migama']Elke- dlaczego Julka oddała psa. ???? Proste pytanie. Po jednym dniu.[/QUOTE]bo julka nigdy nie miała zamiru go adoptować i walnęła ściemę do schroniska o sikaniu! wszystko było od poczatku ustalone. zabrala psa ze schronu 2.01 późnym popołudniem a na drugi dzien rano juz byla z nim w drodze do gdańska. to nie była adopcja art. 65 par. 2 kodeksu cywilnego, cyt: "par. 2 W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu." Jest to przepis, który daje podstawę do tego, aby oceniać jaka była treść umowy oraz zamiar stron ją zawierający. nawet jesli więc w umowie podpisanej niekoniecznie jakis punkt został nadwyręzony,bo umowy często są róznie skonstruowane, to zamiar i cel umowy zawartej był jasny tak dla schronu jak dla adoptującej o czym na pewno zostala poinformowana i co świadomie podpisala, czyli tym akten jakby wyraziła zgodę na przyjęcie tego celu i zamiaru. niestety adoptująca choć doskonale znała cel i zamiar schroniska, z premedytacją ukryla fakt, ze jej cel i zamiary były inne niż oczekiwał tego schron.
-
[quote name='elke'] "Kolejna dobra wiadomosc! Julka podjela decyzje, ze zrzeka sie na mnie opieki nad Lukasem, tym samym, od 14-01-2013 r. jestem prawna opiekunka psa. ".....[/QUOTE]julka nie mogła się zrzec psa 14.01 bo zaadoptowala go na niby 2.01 i juz na drugi dzien się zrzekla, tyle, ze na inna umowe. w świetle prawa, umowa jaka zawarla ze schriniskiem jest nieważna, ponieważ : dla tych co nie umieja czytać ze zrozumieniem, albo nie widzą: Wady oświadczenia woli Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.
-
[quote name='elke']ja zgłaszam do admina dogomanii.... o czym poinformowałam.... a Panie tak czytają, że nie wiedzą kto jest prawnym opiekunem psa, jakie kroki podjęło schronisko, ale piszą i piszą .... ;) "uj. kolejne pomówienia? jakaś mania prześladowcza. do prokuratury marsz!natychmiast!" to jest dopiero poziom i klasa.....;)[/QUOTE]do admina, a nie do prokuratora? to już nic nie rozumiem. ja bym do prokuratora.albo choć na policję. w koncu uczę się od mądrzejszych. [quote name='elke']"właściciela to ma samochód a pies ma opiekuna. poza tym co to za właściciel, co nie ma nawet na ryż i kazdy kęsek chce rozliczać?a o badaniach zapomniał,. czy jeszcze kasy nie zdązył uzbierać? bo temat wizyty u weta ucichł, za to uprząz w drodze a kto wie, moze jakiś sposor bieżnie kupi." czyżby nutka zazdrości??? a Pani AC nie zbiera na swojego psa??? a wolnoć Tomku..... z tego co wiem, ci co dają , dają dobrowolnie.....dla Lukasa.....czy Pani ktoś do portfela zagląda????[/QUOTE]nutka zazdrości? ale przepraszam, o co? czego am zazdrościć? klatki, bieżni czy uprzęży? ja na swoje psy nie zbieram i nie mam takiego zamiaru, dlatego wlasnie nikt mi do portfela nie zagląda. ale skoro ktoś publicznie szuka kasy na swojego psa, ktorego nie ma nawet czym nakarmić, musi sie liczyc z zagladaniem do portfela. i cos mi się zdaje, ze nasze zagladanie to male pifffffko. gorzej jak za ogląd wezmą się odpowiednie instytucje. [quote name='migama']paragraf 3 to mowa o kosztach, ktora jest juz nie dla oka publicznego/[/QUOTE]no, ale to chyba oczywiste. czego oczy nie widzą, tego sercu nie zal ;) a tak serio, to czym się chwalić?chyba zabezpieczeniem jakie sobie zapewniła pani liliana? a może to coś innego, czego lepiej nie oglądać?
-
[quote name='migama']ja mam nadzieje , ze prawo stoi po stronie schrnsika w tym wypadku . Pani Julia Glinicka ( ktora lubi strony wegeterianskie, schronisko psitulmnie i tak dalej) zaskoczona faktem ze sika stary pies w domu zawiera umowe z Pania Liliana. Przeciez nie moze byc takiej samowolki.Miedzy jedna a druga adopcja ile mogło uplynac ? dwa, trzy tygodnie???? Mma ochote tej Julii pojechac na tablicy FB. Schronisko zawara\ło umowe z Julia? Julia sie nie wywiazała. Mam nadzieje, ze jakis madry prawnik pomoze schronisku. Jednak moze ktos ze schroniksa nas uspokoi dobrymi wiadomosciami. Ja tu zgladam z niecierpliwoscia :) Wlasciwie chodzi mi o to, czy zgodnie z prawem Pani Liliana jest jego wlascicielem. Przeciez schronisko ma prawo monitorowac warunki psa po adopcji. Psa nie ma u Julii Glinickiej a z nia zawarło umowe, Schronisko wg mnie ma prawo odebrac tego psa.[/QUOTE]oczywiście,ze to schronisko jest strona w sprawie i pani julia.cos mi się więc zdaje, ze to pani julia poniesie karę, bo mam nadzieję,ze schronisko nie odpuści. tyle, ze to nie sama owa pani jest winna. umowa między julią a schroniskiem w świetle prawa jest nieważna bo : Wady oświadczenia woli Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności. tak więc umowa pani julii ze schroniskiem jest nieważna. poza tym prosze pamiętać, ze pani julia nigdy nie miała zamairu adoptowac lukasa i od początku było wiadomo, ze wyciąga go ze schronu tylko po to, aby oddac go na przystań, co zresztą zrobiła na drugi dzien po wyadoptowaniu zdaje się z samego rana sądząc po porze w jakiej dotarł na przystań z w-wy. cała akcja była zorganizowana. w jakim celu? to juz chyba inna bajka. kasa zbierana jest caly czas i będzie płynęła szerokim strumieniem, bo lukasek jest taki medialny, puchaty i piękny, do zakochania od zaraz. to taka żywa reklama. no, już nie mowie o sprzecie w jaki wzbogaci się przystan przy okazji. nawet już o bieżni ktoś zaczyna myśleć. [quote name='migama']napisalam na stronie Pani Liliany komentarz, ze na Lukasa czeka dom staly, bezplatny. Moj komentarz zostal usuniety ale w ten sposob ze ja go widzialam. Moja czujnosc zostala uspiona. Nikt go nie widzial oprocz mnie. To coraz bardziej niepokojące![/QUOTE]no oczywiscie. to chyba normalne.taka antyreklama nie jest wskazana. w dodatku z konkretami, na ktore nie ma jak odpowiedzieć. to mówi samo za siebie [quote name='migama']mnie nie pokoi sposob pozyskania psa. Wszystko inne bedzie teraz poprsotu nie pokoic. Na psa czeka dom stlay. Pies ma jechac do domu stalego bezplatnego a trafia do przystani. Widzimy zdjecia od Pani Julii z domu stalego a tak naprawde pies jest w przystani. Czuje sie oszukana. Zbiera sie na niego kase i mowi jak swietnie wyglada w nowym wdzianku. Blokuje sie niewygodne pytania i usuwa komentarze z informacjami, ze jest dom staly. Im bardziej sie zaglebilam w ten temat tym bardziej jestem przerazona. Jeszcze wczoraj mialam tylko watpliowsci intuicyjne. Dzis juz mam pewnosc, ze jest to poprostu biznes, ta cala przystan.[/QUOTE]schronisko tez czuje sie oszukane. to na pewno, dlatego wierze, ze nie odpuści. [quote name='elke']no to do Prokuratury..a nie tutaj wylewać swoje smutki proszę .... bo mnie to bardziej jednak na pomówienia wygląda....[/QUOTE]na pomówienia wygląda? to do prokuratury! ja bym nie czekala ani minuty. [quote name='elke']to raczej proponuje założyc FORUM "moje smutki " bo tu wątek psa..... dlatego zamiast lukrowania zachęcam do odwiedzenia posterunku POLICJI !!!!!!!!!!!!!![/QUOTE]a to już przegięcie.nie pani zakładała wydarzenie, wiec prosze się tu tak nie panoszyć niczym pani liliana na swoich wydarzeniach, kiedy odpowiada niewygodnym. no i prosze się zastanowic gdzie w koncu, do prokuratury, czy na policję? bo już pani sie coś pierdzieli zdrowo [quote name='elke']a Pani reprezentuje władze schroniska??? bo jeśli nie, to nie należy to chyba do Pani kompetencji,,,,, i nie Pani powinna się wypowiadać w tym temacie..... na niepokój to ewentualnie moge polecić środki uspokajające :)[/QUOTE]wszechwładna i wszechwiedząca pani dobra rada, znaczy dobry rozkaz. nie dziwię się, ze ten typ wypowiedzi zostal pomylony przez dziewczyny z panią lilianą. to niemal ten sam ton. znaczy, niedaleko pada jabłko od jabłoni.a pani liliana nie jest na dogomanii, bo tu by nie miała czego szukac, jej kariera tutaj już się skonczyla jakis czas temu z tego co wiem, pierwsze kroki tu stawiala. na ile skutecznie, każdy niech sam pomyśli., [quote name='elke']Pies ma właściciela, a konkretnie dla tych co maja problem ze zrozumieniem slowa pisanego LUKAS ma DOM !!!!!!!!!!! a pytania dotyczące obaw , bo "jedna pani drugiej Pani",,,, proszę kierować do OTOZ Animals, powyżej podany nr.... szybciej zejdzie zamiast tutaj klikać :) pytania o inne niepokoje to do lekarza.... i proszę się skupić na pomocy psu który nie ma domu: tutaj np. Jurand 17 lat - bezdomny... [URL]https://www.facebook.com/events/530826466949114/[/URL] oraz wiele biedactw staruszków.... [URL]https://www.facebook.com/adopcjestarszychpsow?ref=ts&fref=ts[/URL][/QUOTE]właściciela to ma samochód a pies ma opiekuna. poza tym co to za właściciel, co nie ma nawet na ryż i kazdy kęsek chce rozliczać?a o badaniach zapomniał,. czy jeszcze kasy nie zdązył uzbierać? bo temat wizyty u weta ucichł, za to uprząz w drodze a kto wie, moze jakiś sposor bieżnie kupi. [quote name='olala.']proszę mi nie dyktować co mam robić. z tym czytaniem ze zrozumieniem - cholernie słaba retoryka:) proszę odpowdzieć na moje pytania, te kasowane na fb. te tutaj. Domysły? Jak ktoś kasuje, sam wzbudza podejrzenia.. niech Pani rzeczowo spojrzy na śmieszną, dziurawą stronę gdzie rozmawia Pani z duchami i z wszystkimi tymi, ktrorzy dizałają w dobrej wierze. bardzo ślepo. Tak jak jedna Pani, która pisze o papierakach (w sytuacji gdy Pani nei potrafi przedstawić fv za leczenie) to może warto od dzisiaj je zbierać, by nie wzbudzać podejrzeń.. Uważam, że lubi Pani zwierzenta (lubi się też np. rosół) jednak nie jest Pani prawdziwym szaleńcem na ich punkcie. po prostu działalność biznesowa przycmiła dawny Pani zapał. Z tego względu, że usunęła Pani posty Magdaleny, Pani Ali na fb, także moje jest pani NIEWIARGODNA. Ja pisząc je sądziłam, że otrzymam rzeczową konkretną odpowiedź.[/QUOTE]ton wypowiedzi tej pani jest po porostu powalający. czuje sie tutaj jak chińska księzniczka i rządzi jak przekupka na targowisku. niczym siostra wodza.na rzeczowe odpowiedzi od pani liliany ani jej oddanych towarzyszy prosze nie liczyć. moje posty są od dawna blokowane i usuwane. w swietnie się pani ta porusza po fb, opracowala juz blokowanie o odpowiedni sposób kasowania do perfekcji, [quote name='elke']to jednak jak grochem o ścianę..... kolejne pomówienia..heheh...bo ja nic nie kasowałam....[/QUOTE]uj. kolejne pomówienia? jakaś mania prześladowcza. do prokuratury marsz!natychmiast!
-
[quote name='migama']Duzo racjo jest w waszych niepokojach. cos co jest oparte na takim oszustwie dośc mocno moze niepokoic chocby Pani Liliana byla aniołem, ktory nam na kazym kroku przypomina o swojej anielskiej milosci do Lukasa, mamy prawo w to nie wierzyc. ...przekret niebanalny. Jestem w takiej złosci, zwazywszy ze jeszcze jakis czas temu było we mnie tyle radosci.lukas jest przeslicznym. Emocje mna rzadza. Pani Liliana nie moze byc nadzwyczaj uczciwa osoba, Zapracowała sobie na absolutny brak zaufania. ten podstep zasługuje na czarne kwiatki. Pani liliano, moze jest Pani dobra kobieta, i moze te oddanie rzeczywiscie jest autentyczne ale mysle ze nikt tutaj na forum nie jest w stanie w to uwierzyc. Nie w taki sposob adoptuje sie psy czy też przechwyca jak to było w tym wypadku.[/QUOTE]ja też mam straszną złośc.o zaufaniu nie ma mowy, zważywszy na wszystkie ostatnie wydarzenia jakie mialy mijuesce z psami przebywającymi i pani lilianny.ona nazywa to nagonką, to switny sposób na wzbudzenie wspólczucia i wyjątkowo modne słowko. obecnie zbiera pieniązki, chyba już nawet zebrala, na specjalna uprząż dla lukasa, aby mu sie lepiej chodzilo, podtrzymywanym. koszt ok 200zł. no fajnie. nie bede dyskutowala, czy to dobra i potrzebna rzecz. ale nie rozumiem jednego. skoro na tej grupie tak bardzo wszyscy kichają lukasa, to jak do licha migli zapimnieć, ze jeszcze kilka dni temu pani lilana pisala o konieczności dokladnego zdiagnozowania staruszka, zrobieniu kompleksowych badan i rtg?pies jest na przystani kilka tygodni a tak naparwde nie miał dobrych badań, ktore powinien miec zrobione po przyjeździe? klatka, łóżeczko specjalne, teraz uprząż. wszystko jest ważniejsze. juz zapomniano na wydarzeniu, że ten piesek moze być chory. ma spuchnięte, obolałe łapki, zatacza się, kręci kóleczka, slabo chodzi. moze go te lapinki bolą bardzo? teamt ucichł. jak tak można? wsadzić go w becik na spacerek i udawać tatusia z mamusią? czy nikt tam nie widzi, ze może potrzeba jakoś pomóc lukasowi w lepszym samopoczuciu? te wyniki ktore się pojawily i ktore tez sa szemrane, bez pieczatek i bez podpisu, nie byly dobre i świadczyly o chorej wątrobie i nerkach.i co? nic? dla mnie to jest tragedia, [quote name='migama']Czy ktos bedzie wyciagał pieska od Pani Liliany? czy domek z Łodzi jest dalej aktualny?? ktos ma jakis plan działania?[/QUOTE]z tego, co wiem, domek w łodzi jest aktualny i będzie aktualny , nie zrezygnuje, dopóki bedzie choc cien szansy na wyjście lukasa z tego miejsca, gdzie jest, [quote name='migama']strona FB to jakas sekta, zablokowane wszystko. zero demokracji i wolnosci wypowiedzi. To jest bardzo niepokojace. Usłane rózanmi i słodkosciami. te zdjecia karmy na tle klatki przerazajace. Lukas trzymaj sie. Mam nadzieje, ze ktos ma jakis kontakt. Ta strona to istnie rozowa propaganda. Ktos kto ma czyste sumienie tak nie robi. martwie sie.[/QUOTE] dokładnie tak to odczuwam,na grupę mogą wejśc tylko słodziaki- czyli ci, co to bedą slodzic pani lilanie i nie zadawać trudnych pytań, albo tez ci co beda siedziec cicho i wplacac kase, dom dla lukasa jest. a pani liliana zbiera dosłownie na wszystko: zapasy piersi z kurczaka, z indyka, wolowine + do tego troche marchewek, ryz i drobny makaron oraz dwa razy w tygodniu twarog i do tego jajko. Takie zakupy będą zrobione przez panią liliane na paragon i rozliczy te koszta na koniec miesiaca. Do tego 5 kg suchej karmy na miesiac sobie zażyczyła, puszki raz dziennie. no i łożeczko, klateczka i uprząz. gdzie tu jest miejsce na badanie psa? na prawdziwą pomoc?Tylko patrzec, jak policzy gaz i środki czystośc, bo już miala takie propozycje i nie oponowala. [quote name='margoth137']Klatka, klatką. Mnie zbulwersował fakt jak to się skończyło z drugą ,,adopcją''. A domek w Łodzi chętny od początku roku i dalej czeka na Lukaska z tego co wiem. Co z tego jak nie chcą oddać Lukaska:( Fajnie by było gdyby wprost tu napisał, ktoś zorientowany... co dalej?[/QUOTE]no tego własnie nikt nie wie. myślę,ze schronisko nie zrobi sobie wstydu i zrobi to co powinno w tej sytuacji. odebrac psa a reszta spraw zajac w odpowiedni sposób
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
euphoria210 replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuje wątek aby przeczytać. chociaż już po pierwszej stronie i ostatniej płaczę. -
[quote name='Bjuta']Nasze schronisko podpisuje taką umowę - że jeśli psiak bez aprobaty schroniska zostanie przekazany w inne ręce - to umowa jest nieważna. Jeśli uda się nam dowiedzieć, że pies zmienił właściciela - to się go bez problemu odbiera. To jest dla mnie oczywiste. Nawet jeśli pani Liliana jest pozytywną osobą, to w tej sytuacji zachowywała się nagannie. Nigdy nie wpłacę ani złotówki na jej działalność. Nawet gdyby to miało pomóc w diagnostyce Lukasa. EDIT - obejrzałam właśnie galerię zdjęć na FB. W tym "oświadczenie Lukasa", którego nie interesuje... moja opinia (jako internauty) i ego właścicielki schroniska. Jest też umowa jednodniowej "pani" Lukasa z Hotelem. Bardzo jest mi przykro, że to spotkało tak starego psa. Arogancja człowieka w stanie czystym.[/QUOTE]pięknie napisane i sama kwintesencja.uważam, ze zaden prawdziwy zwierzolub nie powinien wplacac pieniedzy na taką dzialalnosc jaka reperzentuje pani z przystani/.shcronisko w ogole nie powinno dyskutować a unieważnić umowę i nawet sie nie cackac mam zreszta nadzieję,ze tak zrobi. to oszustwo w czystej postaci i ja się nie łudzę, ze z miłości czy z empatii. moze ta osoba co go adoptowala byla jakas zamroczona, chciala dobrze, ale powinno sie umiec rozeznac z kim a takie interesy się wchodzi.szkoda mi bardzo Lukasa, tym bardziej, ze na niego czeka ciagle prawdziwy dom. ciągle czeka z nadzieją.
-
[quote name='margoth137']wydaje mi się, że tu już nie chodzi o klatkę, tylko samo wydarzenie. Nie tak miało być:( jeszcze się na poczatku łudziłam, że ta przystań to coś na zasadzie hoteliku, i że móglby byc przecież adoptowany przez Panią z Łodzi. Biedny piesiu, taka kochana kruszynka. Mam już dziadza i gdyby nie wynajmowane mieszkanie to pewnie by miała jeszcze jednego, kto wie czy nawet nie Lukasa:([/QUOTE]czytalam, ze wszystko było ukartowane od poczatku do konca, ze pani liliana calą akcja dowodzila. w świetle prawa więc umowa podobno jest w ogole nieważna. juz nie chodzi o jakies zlamanie punktu ktoregoś, ale podpisanie umowy bylo oszustwem i to po co? w celu uzuyskania korzysci materialnych, czy po co? bo skoro pani liliany nie jest stac nawet na wyzywienie takiego malego psa, to po co wyciagala po niego lapę, skoro czekal i czeka dom na lukasa?bez klatki, taki normalny, darmowy. kilka dni temu pisane bylo ze lukas potrzebuje dokladnej doagnostyki i to jest normalne, dawno powinien ją miec zrobioną. nawet na pczatku. ale przystan wolala kupic klatkę zamiast zrobić diagnostykę. teraz o tym cichutko. na szczescie jakis gośc hotelowy zostawil 100zl, to pani liliana napisala, ze już coś bedzie. jak nikt iecej nie wplaci, to co? lukas nie bedzie dagnozowany? a jak dzis wplaci a innym razem juz nie, to co? lukas umrze, bo nie bedzie odpowiedniej kasy a pani z przystani nie stac na nic. dla mnie to paranoja.
-
[quote name='Becia66']nie czepiajcie sie klatek bo to nie źadna tragedia. Kupę psów u doświadczonych psiarzy śpi w klatkach w których mają swój azyl i czują się bezpieczne. Klatka to nie znaczy więzienie w których pies jest zamknięty na amen. U mnie w domu też stoi klatka w jednym z pomieszczeń i sunia idzie tam sobie poleżeć jak chce mieć święty spokój, a duży mam dom i mogłaby sobie poleżeć gdzie tylko zechce łącznie z kanapą. Odnośnie adopcji się nie wypowiadam bo nie znam szczegółów ale te ataki na klatkę są niepoważne i krzywdzące.[/QUOTE] No nie nie. Lukas mial iśc do domu.normalnego domu w ktorym bedzie troskliwie pilnowany wlasnie po to zeby nie spac w klatce. zgadzam się z tym, ze klatka zapewnia bezpieczenstwo w sytuacach kryzysowych. ale lukas dlugo dawal rade bez klatki tam wytrzymac i nic się nie stalo. stanowczo sie sprzeciwiam takim metodom dla pieska, ktoremu zostaly miesiace w najlepszym wypadku lata życia.mial sobie pożyc na wolnosci, ktora bardzo mu sluzy. a nie pierwsze co to klatkę zakupowac.oczywiscie pies umrze a klatka sie przyda na posesji . bedzie lepeij wyposazona na przyszlosc. ktorko i na temat- klatki mialo nie byc! jest dom chętny, ktory czeka na lukasa w łodzi, i pani tam pisala.ze ma kalekiego psiaka i nawet do glowy jej nie przyszlo zamykac go do klatki. zwyczajnie go pilnuje i opiekuje się nim. klatki nie ma, i u niej lukas tez nie mieszkalby w klatce.ale tam wolą sciemniac,ze lukas nie mial domu chetnego do 3.01 . a pani z domku pisala na jego wydarzeniu juz 2.01 ze bardzo chce dac mu dom. dalej chce i ciagle na niego czeka.
-
[quote name='iwstar58']Czytam o Lukasie na fb i mam wrażenie, że to wszystko robi się pod publikę. To raczej nie ,,Lukas nasz kochany staruszek'' a ,,Lukas&Liliana Show'' Taka nadmierna chęć pokazania w jakim raju znalazł się Lukas i jak jest kochany, skłania mnie tylko do wątpliwości, czy psiak jest w odpowiednich rękach...[/QUOTE]no i wszystko na ten temat! bardzo trafnie napisane.własnie wlazłam na fb i przeczytałam te wpisy, to przepraszam, ale ładnie pisząc, mdłości mnie ogarnęły.przecież to pisanie jest wybitnie pod publike.tak słodkie, ze aż przykro.łatwo się domyślić po co i dlaczego.ta kobieta powinna nie dostawac ani grosza na psy, to od razu by przestała kochać. a ci ludzie na tej grupie to zachowują się jak jakas normalnie sekta.brzydzi mnie to strasznie i jest bardzo podejrzane. [quote name='margoth137']dokładnie myśle to samo:( boje się o to maleństwo:([/QUOTE]ja tez się boję bo taka miłośc na pokaz jest niebezpieczna. w tych wpisach lilianny wybitni kest skierownanie na nia sama a nie na psa. patrzcie i podziwiajcie jak ja kocham lukaska. bo to ja tak kocham/ [quote name='kuzlik']i ta klatka :( tlumaczenie na fb ,ze pies niedowidzi,jak moze sie paletac w nocy po domu,to dla jego dobra i bezpieczenstwa....sama mam stare psy,niedowidzace i jakos sobie tego nie wyobrazam,zeby zamknac je na noc w klatce. Moj Dyzio ciagle spaceruje po nocy,wstaje i zapalam mu swiatlo,zadna klatka nie potrzebna.[/QUOTE]Lukas w klatce spał w schronisku podobno. ale spał i to było schronisko, bo jakie tam było wyjście, gdzi w nocy nie było nikogo? to normalne.po to schronisko opuscil,zeby nie spac w klatce. w schronisku w dzien tez sobie chodził po całej portierni. cały dzien sobie dreptal i byl tam glaskany. wiec co się zmienilo? tylko chyba to, ze tam był za darmo a tu trzeba płacić za miłośc.druga strona ten jakiejsc dziwnej umowy co to niby liliana zawarła z ta panią od adocji, nie zostala wklejona bo do informacji ich samych? śmieszne. tam pewnie były poruszone sprawy finansowe i jaka cena za pobyt. obłuda starszna. [quote name='Figunia']Przypomina mi sie biedny Dziadzius Franek i Jego historia. Tez mial trafic do raju... Obym sie mylila.[/QUOTE]nie znam tej historii. czy tez trafił do takiego raju jak lukasel?
-
[quote name='joaaa']A ja jeszcze mam pytanie co wyszło w morfologii Lukasa, bo na grupie jest wstawiona tylko biochemia i to tylko w dość okrojonym zakresie.[/QUOTE] Nie dośc, ze okrojone to w ogole dziwaczne.takie wyniki to ja sobie sama mogę zrobic na kompie i wkleic. przeciez ani pieczatki ani podpisu ani nazwy lecznicy ktora robila badania. jak dla mnie to wygląda na jakas podróbe albo sama nie wiem co myslec
-
[quote name='Diegula']To i ja nic tu nie rozumiem .. Co ten psiak musi przeżywać schron, dom schron, dom i jak piszecie teraz hospicjum . Dlaczego on nie został w tym drugim domu ??? Bo o ile wiadomo że z 1-wszego wrócił z powodu ataków psa rezydenta to o tym drugim nic nie wiadomo. Też mam złe przeczucia. Czy z tego hospicjum można go adoptować???[/QUOTE]nie został w drugim domu bo jak czytam obie panie były dogadane i adopcja była fikcją od początku tylko po to,aby wydobyć Lukasa ze schroniska. to by nie dziwilo az tak, gdyby ni to, ze informacja o nowym domku dotarla do pani z przystani jeszcze przed tym, zanim ta osoba od adopcji dojechala do schroniska.można było wszystko odwolac dla dobra pieska ale po co? [quote name='Soniya']drugi dom tłumaczył decyzję o oddaniu tym, że Lukas się niekontrolowanie załatwia w domu(co jest jak się każdy domyśla zwykłym pretekstem, gdyż od razu było wiadomo gdzie pies trafi po adopcji)[/QUOTE]tak, to jak się okazuje był pretekst i kłamstwo od początku. do domu z adresem na umowie adopcyjnej lukasek nigdy nie miał trafić ale schronisko tego wiedziec nie moglo. tak naprawde to ta osoba dopuscila się zwykłego przestępstwa. bo gdyby jeszcze go adoptowala i oddala po tygodniu oraz sama finansowala pobyt. ale ona oddala na drugi dzien i w dodatku od razu pisala prośby o kase. nie wiem czyj to byl pomysl, ale źle zrobiła na pewno. z taka panią jak pani m. nie powinno sie robić żadnych interesów bo ta osoba to niezła manipulantka.dziewczyna teraz moze miec nieźle przechlapane. [quote name='Soniya']Na grupie Lukasa pojawiła się informacja, że Pani kierownik nakazała zwrot psa do schroniska.[/QUOTE]no i wcale się nie dziwie. schronisko wprost nie powinno zachowac się inaczej. na fb bylo wiele razy pisane, ze to schronisko, ktore bardzo przestrzega przepisów prawa. oczywiscie mam nadzieję,ze jednak do schroniska piesek nie wjedzie i pod schronem będzie na niego czekal ten domek, który pisal, ze na niego ciagle czeka. [quote name='Soniya']No ma lepiej niż w schronisku, ale do tamtego drugiego domu adopcyjnego także nie chcą go oddać :([/QUOTE]na pewno to miejsce byloby lepsze niz schron, gdyby pani m była godna zaufania.niestety w tej sytuacji mysli moga być rózne, jak choćby ta, ze lukas siedzi w klatce caly dzien dla swietego spokoju pani z przystani. bardzo jej na tej klatce zależało.a lukasowi chyba mniej. na zdjeciu w klatce wygląda jak dwa tygodnie temu, po wyciągnieciu ze schroniska:(
-
[quote name='pikola']Jestem spokojna o Dziadziunia jesli jest w Przystani u Lilianny.Oby tylko zdrowko Mu dopisalo jak najdluzej..[/QUOTE]a ja dlatego, ze jesy tam właśnie dopiero jestem niespokojna. wszystko było ukartowane. osoba ktora adoptowala Lukasa, nigdy go nie adoptowala tak naparwde.niezle sobie to pani na przystani i jej poplecznicy wymyslili. szkoda, ze to taka miłośc za kase, bo awet na karme przystani nie stać.:( [quote name='waldi481']Nikt nie mówi,że dzieje się psu krzywda,tylko to nie jest dom.To jest hospicjum.Tytuł wątku powinien być zmieniony,bowiem w obecnej formie wprowadza w błąd.Nikt się tu na siłę z pomocą nie pcha. EOT Elżbieta[/QUOTE]dom chetny jest i czeka. podobno sprawdzony i wspaniały i gotowy w każeje chwili przjąc lukaska do siebie, nie za kase.i nie do klatki. [quote name='Energy']Dzięki:) Mnie nic to miejsce nie mówi, ale jestem zdziwiona, że nie jest tam gdzie był/miał być... Waldi dopiero teraz się dowiedziałam gdzie mały jest.[/QUOTE]a ja się nie zdziwilam chyba wcale. mialam takie mysli ale sie staralam je odpedzac. ta pani mnie zwyczajnie przeraża.
-
[quote name='Marta&Angus']jestem za :-)[/QUOTE] i ja też...to jasne!:)
-
Piekne i takie prawdziwe. wchodze tu codziennie i płaczę rzem z Toba aneeri125 i każde Twoje słowo przypomina mi odchodzenie moich psiaków. Przeżywam na nowo. i nigdy nie zapomne, ale mam w domu kolejne psiaki. nie raz mam wrazenie, ze zdradzam moje ukochane sunie. ale wiem, jak jestem potrzebna tym, które obecnie są ze mną. moje dziewczynki, ktore umarły dawno, zawsze są i beda ze mną.w snach, we wspomnieniach i w sercu. i wierze, ze spotkamy się kiedyś tam. Wy z Nodim też sie spotkacie na pewno. on już Tam oddycha pełną piersią i choć na pewno też bardzo tęskni za wami, to musimy wierzyc, ze jest mu tam dobrze. a załobę trzeba przezyć, to prawda. nikt tego za nas nie zrobi i od tego nie uciekniemy. bo nie da się uciec od miłości i tęsknoty. nigdy.
-
Jak fajnie, ze sa wiadomosci a Lusia śliczna bardzo. cieszę się, ze ma sie dobrze aż sie poplakalam jak obejrzałam zdjęcia. dziekuje i dołaczam się do noworocznych życzen.
-
Znalazłam wątek Lusi.przeczytałam historie w calości i nieźle popłakałam.co u suni teraz z tymi łapkami?
-
Co u Falbanka? mam nadzieję,ze wszystko dobrze. szczęsliwego nowego roku zyczę psiakowi i jego rodzince
-
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
euphoria210 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hope2']Na spłatę długu za operację w Grudziądzu-i faktura za weta w Katowicach też jest z datą 31 grudzień 2012 do zapłaty[/QUOTE]ufff, bo ja sie wystraszylam, ze musi opuścić Twoj dom :( aż mi się gorąco zrobiło. dziękuje za odpowiedź. ulga. -
Postrzelony jamniczek Frodo- JUŻ W DOMU w SZCZECINIE
euphoria210 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ze zapytam. w tytule doczytalam, ze Frodo ma czas do 31 grudnia. chyba czegoś nie zauwazylam czytając wątek. na co Frodo ma czas do konca miesiaca?