mazda73
Members-
Posts
98 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mazda73
-
Ja ze względu na chore serce nie mogłam stosować kroplówek. W tej chwili ponownie dostaje lespewet (moczopędny lek ziołowy stosowany do dwóch tygodni) i Biopron 9 (probiotyk do kupienia w ludzkiej aptece, bakterie wchodzące w skład zjadają mocznik i toksyny wywoływane wysokim poziomem mocznika). Tendencja spadkowa mocznika jest, co prawda nie taka jak po kroplówkach, ale zawsze coś No i oczywiście furosemid, ale to raczej sercowo niż mocznikowo
-
Z łapami i chodzeniem nie był problemu. W najbardziej krytycznym momencie choroby dochodziło do ataków prawie padaczkowych. Niewydolna wątroba nie dawała rady oczyszczać organizmu z toksyn i dochodziło do zaburzeń neurologicznych, które objawiały się własnie w sposób podobny do ataku padaczki. Wielki wytrzeszcz oczu, język na wierzchu i drgawki podobne do dreszczy. Na szczęście bez utraty świadomości. Niestety taki stan potrafił utrzymywać się nawet przez kilka godzin. Może u Ciebie jest podobnie, źle działająca wątroba, bo problemy z chodzeniem mogą mieć też podłoże neurologiczne. A może to dyskopatia, co powoduje ucisk na nerwy i problemy z chodzeniem. Czy robiłaś jej rtg kręgosłupa. Nie wiem, nie jestem wetem... niestety :(
-
Owszem, bez leku zc jest śmiertelny i postępuje bardzo szybko. Jednak vetoryl może, ale nie musi, zatrzymać postęp choroby. Niestety jak każdy lek, a w szczególności te silnie działające nie są obojętne dla organizmu i maja swoje skutki uboczne. Organizm osłabiony chorobą musi sobie poradzić z trucizną jaka jest vetoryl. Przy mało wydolnej wątrobie i nerkach może to być trudne i niektóre psy niestety przegrywają. Nam się udalo. Może dlatego, że choroba była wykryta dość wcześnie i nie spowodowała tak wielkich spustoszeń w organizmie, może dlatego, że Gruba ma silny organizm i wielką wolę życia. Nie wiem... Może tak po prostu miało być i ja się z tego cieszę.
-
My po 4 latach odstawiliśmy vetoryl 2 miesiące temu. Wątroba, nerki, trzustka i serce... wszystko się zaczęło sypać i było coraz gorzej. Prawdę mówiąc to wyniki były coraz gorsze, bo po psie wcale nie było widać, że jest chory. Najgorszy był kaszel i zmęczenie. Po kolejnych dołączonych lekach i pogarszających się wynikach, stwierdziliśmy, że odstawimy vetoryl i będziemy psa obserwować. Minęły dwa miesiące i mocznik i kreatynina spadają, parametry wątrobowe też, trzustka podjęła pracę. Tylko z sercem już lepiej nie będzie, ale na chwile obecną jest w miarę uregulowane lekami, boję się tylko co będzie jak zaczną się upały. A po ZC ani śladu. Stwierdziłam, że nie będę starowinki (15 lat) męczyć hamowaniem deksametazonem, może jak się uda złapać trochę moczu do badania to zrobię badanie na poziom kortyzolu i tyle. Ale nie żebym się specjalnie starała. Wrócę do vetorylu jak pojawią się jakieś objawy, a jeśli się nie pojawią to bardzo dobrze. Vetoryl to dziadostwo straszne, ale dzięki niemu dostałam 4 lata życia psa w prezencie, bez bólu i cierpień. Wszystkim życzę wytrwałości i optymizmu. I pamiętajcie "póki życia, póty nadziei" jak mawiała moja Babcia. A wiadomo, że babcie najmądrzejsze na świecie są :)
-
Zacznę od końca. Moja suka waży 9 kg. Vetorylu dostaje 30 mg, ale tutaj dawkę należy dobrać indywidualnie. Czy Hepatiale dzielisz na pół, bo tam jedna tabletka jest na 15 kg. Pytam dlatego, że ja też miałam podawać hepatiale, ale daję ornitil, co jest dokładnie tym samym, tylko dawka jest mniejsza i mogę podawać całą tabletkę bez dzielenia. Jeśli chodzi o kapsułki, to vetoryl jest w kapsułkach twardych, nie dojelitowych (które też są twarde ale bardziej i inaczej, odporne na kwas żołądkowy). Lek nie musi czekać aż dojdzie do jelita, rozpuszcza się w żołądku. I super, że wątroba na diecie i pod kontrolą
-
Z miodem należy uważać ze względu na sporą zawartość cukru i można nieświadomie zafundować psu cukrzycę Praktycznie wszystkie ludzkie leki wątrobowe dostępne bez recepty to wyciągi roślinne. Hepatil i essentiale to to samo, tylko hepatil ma dodatkowo ornitynę, Jeśli chodzi o dietę, to jak widać każdy wet ma swój punkt widzenia. Ja podaje hillsa od ponad 2 lat i jest dobrze. Próbowałam też przemycać ostropest w jedzeniu, ale pies wyczuwał i nie bardzo chciał jeść. Niestety każda próba zwiększenia białka zwierzęcego w diecie była odchorowywana ze względu na to, że jest ono ciężkostrawne, Natomiast białko roślinne jest przez mojego psa bardzo dobrze tolerowane ze względu na jego lekkostrawność i łatwiejszą przyswajalność, dlatego warzywa z ryżem lub amarantusem stanową urozmaicenie diety. Ale jak już pisałam do każdego przypadku należy podejść indywidualnie i skonsultować z wetem
-
Ja walczę z ZC już kilka lat i jest w miarę normalnie poza drobnym szczegółem w postaci rozwalonej wątroby (efekt uboczny vetorylu). 1. Recepta zwykła wystawiona przez weta (gdzieś wcześniej wstawiłam scan jak wygląda moja wysyłana do UK). Nie ma możliwości że ktoś podejdzie tam z Twoją receptą i ją wykupi. Musi to być sprzedaż wysyłkowa przez aptekę internetową. Ja kupuję przez PDO. Jeśli ktoś się zgłosi z naszą receptą do angielskiego weterynarz to jej nie zrealizuje, bo wet musi obejrzeć psa, więc takie rozwiązanie odpada. Jeśli masz kogoś kto bardzo często jeździ do Polski, to możesz zamawiać na jego adres, wtedy o ile dobrze pamiętam, nie będziesz płacić za przesyłkę. Jeśli takiej możliwości nie masz to zamawiaj po dwa lub trzy opakowania jednorazowo, wtedy za przesyłkę zapłacisz raz. 2. Dzielenie vetorylu jest makabryczne niestety. Najgorsze jest przesypywanie do malutkich kapsułek. Wiem, bo sama to robię, a właściwie mój Wspaniały Mąż. Ja robię to przez aptekę, bo dzielę ze 120 na 30, więc muszę podzielić to na 4 części. Wydaje mi się, że podzielenie na pół będzie prostsze i powinnaś sobie poradzić. Jeśli się pomylisz o kilka granulek, to tragedii nie będzie. Moja suka powinna dostawać 30, a z całą pewnością dostaje troszkę mniej, bo przy przesypywaniu niestety minimalne straty są. Dobrze by było gdybyś przesypywała do przezroczystej kapsułki. wtedy byś widziała czy jest mniej więcej równo. 3. Dbanie o wątrobę przy ZC jest bardzo ważne, bo vetoryl strasznie ją rozwala. Jeszcze nie zaczęłaś podawać leku, a parametry już są złe. Musisz podawać leki osłonowe i regenerujące wątrobę. Drastycznie obniżyć ilość tłuszczu i zmniejszyć ilość białka, bo wątroba nie poradzi sobie z nadmiarem amoniaku. Wydaje mi się, że dobrze byłoby gdybyś natychmiast wprowadziła dietę wątrobową dla szybkiej regeneracja. Ale to najlepiej skonsultować z wetem. Moja suka miała już zaburzenia neurologiczne i lekkie stany padaczkowe, a wyniki poleciały tak, że wet nie chciał mi patrzeć w oczy. Zaczęłam podawać jej L/D hillsa i jej stan się znacznie poprawił Szału nie ma, wyniki nie są rewelacyjne, ale jak na jej wiek (15) i stan to są prawie do zaakceptowania. Patrząc na nią nikt by nie powiedział, że jest bardzo chora. Bo jeszcze szwankuje serducho i jest prawie ślepa. Aktualnie na wątrobę oprócz karmy weterynaryjnej dostaje Ornitil i wit b. Na początku brała ludzki hepatil, ale z czasem okazał sie za słaby. Brała też żółty płyn (nie pamiętam nazwy), ale nie działał zbyt dobrze. Psy tak jak ludzie indywidualnie reagują na leki i leczenie, więc to co u mnie działało u Ciebie może nie pomóc. Musisz rozmawiać z wetem i obserwować reakcję psa. Na początku może to być okres prób i błędów. Życzę Ci wytrwałości, cierpliwości, wiary i pozytywnego nastawienia. Wbrew pozorom z tym paskudztwem można żyć. Ja walczę od lutego lub kwietnia 2011 i na chwilę obecną to my jesteśmy górą.
-
https://www.petdrugsonline.co.uk/prescriptions/v/vetoryl-capsules-30mg najtańsze i sprawdzone. można zamawiać bez obaw leki dostarczone kurierem po ok 7-8 dniach
-
chyba musi być kredytowa, bo oprócz normalnego numeru karty trzeba podać numer który jest na odwrocie karty (tam gdzie podpis). Próbowałam płacić zwykłą bankomatową, ale brakowało tego numeru więc płaciłam visą. Trzeba próbować Miłego, słonecznego i bez-burzowego dnia życzę
-
[quote name='achajka27']Witam. U mojego 13-letniego jamnika zdiagnozowano zespół Cushinga... Oprócz tego cukrzyca (pisałam w tamtym wątku) oraz chore nerki. Od miesiąca staramy się psiaka utrzymac w jak najlepszej kondycji, ale są ciężkie dni... Krawat, bo tak się wabi, dostaje zastrzyki z insuliny, górę tabletek, w tym antybiotyk, tabletki na wątrobę, no i Vetoryl. W chwili obecnej walczę z PDO i PayPalem, bo ciągle wyskakuje mi błąd :< Załamię się, jeśli nie dam rady zamówić leku :<[/QUOTE] jeśli masz kartę visa, to możesz zapłacić bezpośrednio kartą omijając paypala ja tak płacę już od października pozdrawiam i powodzenia :)
-
i vetoryl znowu podrożał :(
-
Ja tak czytelnie wypisane recepty dostaję od samego początku :). A skoro realizują takie cuda, to nie widzę konieczności męczenia się z ich receptą. Ich recepty można wykorzystać do zamawiania wielokrotnego (są ważne chyba przez 6 miesięcy). Wysyła się raz i następnie co miesiąc można zamawiać bez konieczności dosyłania nowej. Dla mnie to bez różnicy bo to i tak jest porcja na 4 miesiące, a u weta jestem raz w miesiącu i w każdej chwili bez problemu może mi wypisać receptę. Jeśli chodzi o płatność, to wcześniej trzeba było płacić paypalem też za pomocą karty lub przelewu, a teraz płaci się wpisując bezpośrednio numer karty. Takie drobne ułatwienie. czemu weterynarze nie chcą zamawiać? Bo to trochę kłopotliwe jest. Zamawiać na konkretnego psa, faktury, księgowanie. W razie czego (śmierć zwierzaka) muszą to zutylizować. Jak robiłam prywatne śledztwo to się trochę dowiedziałam. Pisałam o tym jakieś pół roku temu, kiedy podobna firma do PDO nie chciała wysyłać leków do Polski, bo podobno się przepisy zmieniły. Mniejsza o to. Ważne że są leki i zwierzaki czują się lepiej. Bo o to w tym wszystkim chodzi :))
-
Przepraszam za wielkość zdjęcia, ale chyba nie potrafię go pomniejszyć
-
Właśnie odebrałam przesyłkę z PDO z vetorylem i mimo zawirowań pogodowych nad Wielką Brytanią uwinęli się w tydzień. W sklepie można już płacić kartą kredytową!!! (ogromne uproszczenie) Dołączam też moją receptę na podstawie której realizują zamówienia Jak widać mało czytelna (jak dla mnie). Zamazałam tylko pieczątki Pozdrawiam cieplutko
-
[quote name='mariusz pp']Nam w aptece pani raz przeważyła, ale poczytała ulotkę i drugi raz już nie chciała.[/QUOTE] Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności nic złego nie powinno się zdarzyć. Problemem jest znalezienie apteki, która posiada odpowiednio czułą wagę i sporą ilość wolnego czasu, bo to jest bardzo czasochłonna robota. Zbawieniem są stażyści, których można zagnać do takiej czarnej roboty. Dlatego właśnie myślę o szkole farmaceutycznej, gdzie uczniowie muszą się jakoś nauczyć ważyć, mierzyć i takie tam. Teraz została mi ostatnia apteka w okolicy, a co będzie za cztery miesiące to nie wiem. Będę się martwić później :)
-
Witajcie, Ja też wczoraj zamawiałam na PDO (ok. godz. 20tej) a dzisiaj o 18tej dostalam maila z info, ze paczka wysłana. Szczerze mówiąc to się dziwię, że moje recepty są realizowane, bo jedyne co tam jest napisane czytelnie to nazwa leku i dawka. Reszta to hieroglify takie, że sama mam problemy z rozczytaniem swoich i psich danych. A recepta jest najzwyklejsza polska i napisana po polsku. I niestety znowu cena podskoczyła o całe 4 funty, ale to i tak dużo taniej, bo po przeważeniu 120mg na 30 mg wychodzi niecałe 100zł za 30 tab po 30mg. I kurcze coraz trudniej znaleźć aptekę, która podejmie się tego procederu. następnym razem udam się do szkoły farmaceutycznej, może tam mi pomogą Pozdrawiam cieplutko i zdrowotności dla milusinskich
-
dowozi gls, a numerem telefonu się nie przejmuj, bo PDO nie umieszcza numeru na przesyłce, wiec kurier nie zadzwoni
-
dowozi GlS, a numerem telefonu się nie przejmuj bo nie umieszczają go na paczce
-
Nie jestem pewna czy zabieranie psa w takim stanie i w taką pogodę gdziekolwiek, a w szczególności nad morze (plaża odpada całkowicie) jest dobrym rozwiązaniem. Dodatkowym obciążeniem może być długa podróż. Zmuszanie jej do długich spacerów też nie jest dobrym pomysłem. Wydaje mi się, że teraz pies bardziej potrzebuje spokoju i odpoczynku niż stresu związanego z wyjazdem i zmianą klimatu. Najlepiej skonsultować to z wetem. Ja od dwóch lat wakacje podporządkowuję psu i w zależności od jej stanu siedzę w domu, albo organizuję jakiś bezstresowy wyjazd. Niestety takie są konsekwencje decyzji posiadania psa, czasami gorzej niż z dzieckiem, bo dziecko czasem można na wakacje podrzucić babci :). Pozdrawiam serdecznie
-
[quote name='mariusz pp']Dzięki za info, i jeszcze jedno pytanie , czy można od razu zamówić 4 opakowania?[/QUOTE] Myślę, że nie powinno być problemu jednak z takim pytaniem najlepiej zwrócić się bezpośrednio do PDO. I oczywiście na recepcie musi być napisane, że mają być 4 op
-
Majcia, ja też się często zastanawiam czy czasami te opakowania które zamawiam nie będą ostatnimi. Też mamy gorsze i lepsze dni. Moja sunia jest cuschingowa, wątrobowa, prawie ślepa a teraz jeszcze zaczęła być sercowa. Ostatnia pogoda bardzo jej nie służy. Cieszę się każdym kolejnym spokojnym dniem i oby ich było jak najwięcej. U nas też zapadła decyzja, ze nie będziemy jej przedłużać życia na siłę. Teraz łatwo się tak mówi, ale mam nadzieję że jak nadejdzie ten czas (oby nie) to dam radę i zrobię to co trzeba. Spokojnej nocki i pięknego jutra życzę :))
-
[quote name='mariusz pp']Dziewczyny mam pytanie gdzie wpisuje się w tej angielskiej recepcie ilość zamawianych opakowań i co wpisuje się w rubryce Vets Initials[/QUOTE] Ja też zamawiając wysyłałam polską receptę. Ta ich najprawdopodobniej jest potrzebna do zamówień powtarzalnych. Jeśli nie chcesz co dwa miesiące biegać do weta, to raz na pół roku wysyłasz im taka receptę i przy zamówieniu podajesz tylko, że to kontynuacja. Ja tam lubię swojego weta, dlatego odwiedzam Go często. Głównie po leki na wątrobę, karmę i oczywiście receptę
-
[quote name='Majcia']...[B][COLOR=purple] ja zamawiam tylko po dwa bo na tyle mnie stać.[/COLOR][/B][/QUOTE] a nie myślałaś żeby kupić większe i podzielić w aptece, ja tak właśnie zrobiłam. Czy kupisz 2 op 30mg czy 1 op 120mg cena jest taka sama a leku na 4 miesiące
-
Ja na widoczne efekty czekałam około miesiąca. Zaczynałam od 30mg i tak jest do dziś, ale każdy pies reaguje inaczej i całkiem możliwe, że u Ciebie już działa a może to tylko podświadomość. Porozmawiaj też z wetem na temat ochrony wątroby, dobrze byłoby włączyć jakieś leki osłonowe i monitorować parametry wątrobowe. i oczywiście dużo przytulania i głaskania suni dla zdrowotności...... nie tylko psiej :)) Pozdrawiam
-
Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie z ich strony, a nie problem z wysyłką leku do Polski tak jak w przypadku medicanimal.