Jump to content
Dogomania

ilmina

Members
  • Posts

    882
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilmina

  1. [quote name='ulvhedinn']Liwia była dziś u neurologa- dr Wrzoska. Jest tak sobie.... Tiki jej dokuczają, są bolesne. Przeszkadzają w normalnym poruszaniu, bo potrafi się wywrócic. Jednocześnie odruchy sa w normie, nie ma zaburzeń postrzegania, czy koordynacji, tylko te tiki łapek. Dostała leki, które mają ja trochę wyciszyć, dostaje przeciwbólowe. We wtorek Liv bedzie miała punkcję i w zaleznosci od wyników ustalone dalsze leczenie.... U dr Niedzielskiego zapłaciłam dzis zaległośc w wysokości 327 zł.[/QUOTE] Kurcze...a czy weterynarz powiązał te tiki z chorobą innych szczeniaków? Czy to jakieś powikłanie?? W takim razie czekamy teraz z niecierpliwością i na wyniki posiewu Mimi i na wyniki punkcji Liwki. Oby wszystko było dobrze, bo to już naprawdę za dużo nieszczęść, jak na jeden miot :( Chciałam Wam tylko przypomnieć, że szczeniaki są prawdopodobnie z kazirodczego "związku". Mi weterynarz powiedział, że może to powodować wady genetyczne, które mogą pojawiać się z biegiem lat. Może warto wspomnieć o tym Panu doktorowi.
  2. Wiadomo już coś o wynikach posiewu od Mimi??
  3. [B]Giselle[/B] Seven to totalna kopia mojego Frodo!! :)) Jest identyczny, po prostu identyczny :)) Ciekawe, czy tak samo niegrzeczny jak Frodo? :P
  4. [quote name='mari23']Mikuś umarł :( :( :( przegrał malutki okruszek :( :( :([/QUOTE] Nie wierzę, po prostu nie wierzę. Przecież miało się udać...;( Mari, przytulam mocno!! a rano spakowałam te karmy dla Was....
  5. [B]Mari[/B], mojej mamie się przypomniało, że u niej w szafce leżą dwa jakieś specyfiki dla psiaków osłabionych, które kiedyś Irena mi dała: Vetfoot TS Diet (całe opakowanie, zamknięte) i Royal Canin Convalescence Support (pół opakowania, ale było szczelnie zamknięte w woreczku. To jakieś preparaty wzmacniające, podobno bardzo dobre (ja się nie znam). Napisz mi na priw swój adres i ja Ci to wyślę, bo na pewno Wam się przyda u mnie leży, niepotrzebne. Cieszę się, że z Mikusiem nie jest gorzej, ale tak się boję tutaj zaglądać...;( Ale zmartwiłaś mnie swoim drugim pieskiem...oby to nic groźnego. Teraz za obu mocno ściskam kciuki!
  6. [quote name='BIANKA1']Ilmina , ale Nessca wiedziała tyle , ile jej powiedziano . Czyli zabawa w głuchy telefon , i wyszło jak wyszło . A ucierpiały szczeniaki .[/QUOTE] To nasuwa się pytanie: kto Jej to wszystko powiedział? I dlaczego nie powiedział, jak jest w rzeczywistości? Wiem, że teraz te dywagacje nie mają najmniejszego sensu, bo życia szczeniaczkom to nie przywróci. Ale może chociaż my wyciągniemy z tej sytuacji jakieś wnioski. Ja już jeden wyciągnęłam- nie ufać ludziom i słuchać męża, bo zazwyczaj ma rację. Moja koleżanka przelała mi 100zł dla szczeniorków!!!:multi:
  7. [quote name='BIANKA1']Pierwsza chyba nie miała sekcji , bo Safii pisała że nawet nie wiedziała że sunia nie żyje . Czyli sekcję miała tylko mama naszych maluchów . Ja już nic nie wiem . Jak mnie pytano czy wezmę szczeniaki , to pytałam czy zdrowe , bo ja nie mam dostepu do weta . Nessca mówiła że zdrowe , że są w oddzielnym pomieszczeniu , nie miały kontaktu z reszta pomieszczeń , a mama im umarła nie wiadomo na co nagle . A jak już były u mnie , to Safii pisała , że karmiła je potem ta druga suczka i że jej dzieci były też w tym pomieszczeniu , a wiadomo że dzieci Wiki miały parwo , kenel i nosówkę -chyba . Czyli praktycznie nasze maluchy miały styczność ze wszystkimi tymi chorobami .[/QUOTE] Jak to nie wiedziała? Wiedziała, przecież była w schronisku zaraz po tym, jak dostała telefon od Pani Kierowniczki, że sunia umarła! Ja wiem, tzn. mi cały czas mówiły, że obie suki miały sekcję. Owszem, szczeniaki były w oddzielnym pomieszczeniu, ale pracownicy schroniska wchodzili do nich w butach i ubraniach, w których chodzili po reszcie pomieszczeń,wchodziły z nimi psy, które luźno biegały po schronie, więc zarazki i bakterie się przenosiły. Bianko, teraz wiem co Ci Nessca powiedziała, ale to nie była prawda, bo jak miały być zdrowe, skoro jeden umarł jeszcze w schronie? Jak ja je do Ciebie wiozłam, to nie zostałam poinformowana o niczym, ani gdzie mieszkasz, ani, że nie masz weta w pobliżu, o niczym- wiesz, bo rozmawiałyśmy. Dostałam tylko Twój adres i nr telefonu i informacje, że masz doświadczenie z maluszkami do wykarmienia, nic więcej. Gdybym wiedziała, że nia masz weta pod ręką, to bym się uparła i nie wiozła ich do Ciebie, tylko poszukałabym innego tymczasu. No ale zaufałam, że wszyscy mają dobre intencje. I tak z tych dobrych intencji, zostało przy życiu jedynie 3 szczeniaków. Tak, jak już wcześniej napisałam-mi Irena powiedziała, że próbowali maluszki przystawiać do Wiki, ale ona je odtrącała, warczała na nie, nie chciała ich do siebie puścić. A dzieci Wiki nie mogły być z maluszkami w tym pomieszczeniu, bo one wcześniej zostały zabrane ze schroniska. I wychodzi na to, że parwo i nosówkę miał Jack, który był w schronie. Irena miała już w tym czasie w domu Polę- siostrę mojego Frodo. Przyniosła do domu Jacka, który zdrową Polę pozarażał wszystkim co w sobie miał. Pola była wcześniej zdrowa, bo została zabrana z działki wtedy, gdy mój Frodo, który jest zdrowy. Pola miałą jedynie problem z tą cystą w szczęce, ale nic poza tym,aż do czasu, gdy pojawił się u Ireny Jack, a potem Wiki... Bardzo dużo...hmmm...niejasności tutaj jest, jak widzę.
  8. Wiki, ta sunia, która jest u Safii nie była chora na parwo, tylko podobno na kaszel kenelowy. I ona miała trzy szczeniaki-3 chłopców: Jack-umarł u Ireny, Gizmo jest u mojej koleżanki i ma się bardzo dobrze, Alfik- był u Marty w Tychach-umarł na nosówkę. I tak, jedna sunia- mama mojego Frodo- miała już dom, ale w schronisku jest 2 tygodniowa kwarantanna, dlatego nie chcieli jej wydać. No a potem umarła. Miała 5 szczeniaków- chłopiec i dziewczynka trafili do nessci, Frodo do mnie, Suzi do koleżanki mojej mamy, a Pola do Ireny. Wszystkie oprócz Poli żyją i rosną zdrowo. No i trzecia sunia, która umarła dzień po pierwszej, miała 9 szczeniaków-jeden umarł już w schronisku, a resztę ich historii znacie. Ja znam wersję, że obie suki, które umarły miały sekcję :/ A łatkę parwo szczeniaki dostały, ponieważ ogólnie w schronisku jest parwo, bo ja nic nie wiem o tym, żeby Wiki miała parwo! [B][COLOR=red] A teraz dobra wiadomość: na moje konto wpłynęło 20 zł na szczeniaki. Komu mam je przelać??[/COLOR][/B]
  9. Kochany Mikuś. Chociaż tyle dobrze, że nie jest gorzej. Tyle ludzi Mu kibicuje, tyle kciuków jest ze Niego trzymanych, że MUSI BYĆ DOBRZE, musi!! Już i tak za dużo nieszczęść się wydarzyło. Mari23, pogłaskaj i przytul Mikusia od nas i od Jego kuzyna-Frodo.
  10. Mikusiu...cholera jasna!! trzymaj się, trzymaj się mocno! ;(
  11. Wie ktoś coś o Mikusiu?? co chwile tutaj zaglądam i siedzę, jak na szpilkach...
  12. Bałam się tu wejść... Matko, to jest wręcz niewiarygodne!! Tak jeden po drugim, dzień po dniu... Tak mi przykro;( Może faktycznie warto zrobić posiew zdrowych psów. Tylko czekanie na wynik to parę dni, w ktorych znów nic nie będzie wiadomo...
  13. [quote name='fiorsteinbock']Filipek sie poddaje, temperatura spadła do 36,4st.[/QUOTE] Nie...Filipku, nie poddawaj się!!Musisz walczyć, Kochany... Matko, co to za świństwo?!
  14. Kurcze, teraz dokładnie nie pamiętam, ale bardzo możliwe. I szczerze mówiąc ja nie wiem dokładnie, czy one były jeszcze ślepe, jak przyjechały do schronu, bo ja je wcześniej widziałam 2 razy, jak leżały w budzie-nie widziałam ich pyszczków. Tam mi mówiła Safii. One w schronie były same max 3 dni. A Ty, Bianko o wieku szczeniaków zostałaś poinformowana przez osobę, która ich na oczy nie widziała... Czyli suka miała gronkowca, którym zaraziła szczeniaki. Też nie rozumiem dlaczego osoby, które czytały wyniki sekcji nie napisały tutaj co w niej było. Wszystko byłoby juz jasne i psiaczki byłyby leczone na to, na co chorują. A tutaj była mowa o odwodnieniu...ehhh
  15. Nie pamiętam ile dni spędziła sunia w schronie, ale długo tam nie była. Ta choroba tak szybko się rozwija? no i jeśli nie jest zakaźna, to szczeniorki też nie powinny jej mieć...
  16. Ja do Niej napisałam na FB, bo nie mam nic na karcie. Z tą witaminą rozumiem, przekazuje Wam tu wszystko to, co piszą na FB, a tam wklejam Wasze info o psiaczkach. A skąd się pojawiła ta wiadomość o gronkowcu??Bo jakoś mi to umknęło...
  17. [quote name='lilk_a']chyba może . tym bardziej że karmiła[/QUOTE] Nawet jeśli miała dostęp do wody i jedzenia? Bo podobno jadła i piła normalnie. Mnie się wydaje, że one musialy być już chore zanim trafiły do schroniska. Ale to tylko moje przypuszczenia. Ktoś na FB napisał, że warto podawać wit B, bo wspomaga układ nerwowy, więc Wam przekazuję. Safii podobno widziała wyniki sekcji...Nescca też podobno je zna. Ale nikt ich nie ma fizycznie, bo dysponuje nimi chyba tylko Pani kierowniczka schroniska.
  18. Tylko czy pies może się skrajnie odwodnić w ciągu kilku dni?? Dla mnie to wszystko jest nielogiczne i nie będzie dopóki ktoś tutaj dokładnie nie napisze jaka była przyczyna śmierci suczek.
  19. Dziewczyny z tego co ja wiem, a wiem niewiele, to najpierw umarła mama mojego Frodo, tak nagle, niespodziewanie z dnia na dzień. Podobno dzień wcześniej, przed śmiercią wyglądała dobrze- tak twierdzi osoba, która ją widziała. Dzień później umarła mama Waszych szczeniaków. Też niespodziewanie, też (podobno) wyglądała na zdrową. Potem schronisko postanowiło wprowadzić do szczeniaków tę sukę, która teraz jest u Ireny-Safii. Ale ona ich nie chciała karmić i nie karmiła, odstraszała je warczeniem (to też podobno, bo wiem to od osób trzecich). Potem ją od nich zabrali, bo bali się, że może je skrzywdzić. Ja się na weterynarii kompletnie nie znam, ale z tego co wiem, co wyczytałam, to gdyby któraś z tych suk cierpiała na parwo albo nosówkę, to chyba byloby widać jakieś objawy? A wg osoby, która je widziała dzień przed śmiercią, wyglądały na zdrowe. Co do wyników sekcji, to z tego co mi mówiła kiedyś przez telefon Irena wynikało, że były odwodnione- ale na to się raczej nie umiera. Ja nie dostałam żadnej informacji o gronkowcu, parwo czy nosówce. Powinny się tutaj wypowiedzieć osoby, który podobno czytały wyniki tej sekcji i napisać dokładnie co tam w niej lekarze napisali. Nie wiem jak to jest u zwierząt, ale jak moja córka miała w nosku gronkowca, to miała robiony wymaz i na podstawie wyniku z wymazu dobrali jej odpowiedni antybiotyk- ale Wy to na pewno wiecie. A i sekcję podobno miały obie sunie...
  20. [quote name='fiorsteinbock']Stan Filipka sie pogarsza, w tej chwili może jedynie siedziec - nie jest w stanie stać. Noc była bardzo trudna, duszności go atakowały, piszczał, nie mógł zasnąc. Około 5.30 dostał ataku padaczki silniejszego niż wczesniej. O 6. dostał biotrakson. Jesc nie chce, pochlipal troszke mleka dla kocią, wody nie chce.[/QUOTE] Cholera... Maluszki musicie dać radę!! Ściskamy za Was kciuki najmocniej, jak tylko się da!
  21. _Ogonek_ dziękuję za stworzenie tego bazarku, tak jak Ci pisalam, ja nie ogarniam. Mam nadzieję, że chociaż tak pomogę. [B]I jeszcze jedno: moja mama jest pielęgniarką, ma znajomości w aptekach, jeśli będziecie potrzebowały jakiegoś trudno dostępnego leku, to mi napiszcie, może Ona jakoś pomoże. A i jeśli się zgadzacie, to mogę udostępnić swoje konto na wydarzeniu na FB i zbierać dla Was pieniążki. Tylko będziecie musiały zdecydować komu mam je potem przelewać.[/B] Ukradłam Wasze zdjęcia psiaczkow i zaraz wrzucę do wydarzenia na FB. I my też wszyscy mocno trzymamy kciuki za Wasze Maleństwa. Chciałam jeszcze potwierdzić, czy Seven jest gotowy do adopcji? Można go ogłaszać??
  22. Dziewczyny, uaktualniłam wątek szczeniaków na FB. [URL]http://www.facebook.com/events/144687605631464/[/URL] Tylko czy mogę skopiować Wasze zdjęcia i dodać do galerii?? Przeczytajcie i sprawdźcie, czy wszystko dobrze jest i czy nic nie pomieszałam... Teraz jestem już w domu i mam neta, więc będę tam wszystko na bieżąco pisała, więc chyba nie ma potrzeby robić im nowego wydarzenia. [U][B]Giselle- Seven wygląda identycznie jak mój Frodo!! :))[/B][/U]
  23. Nie było mnie dłuższy czas, ale siostra informowała mnie na bieżąco co u szczeniaczków, byłam też w kontakcie z Ola.Po prostu nie wierzę w to, co się dzieje!! Co to za parszywa choroba??!! Przecież takie maleństwa ledwo co się urodziły, a już muszą kończyć swoje życia, to niesprawiedliwe!! A u Mari23 jeszcze Jej Kiler...wszystko naraz... Oby tylko bazarki pomogły w spłacie tych długów.
  24. Witam Was. To znowu ja Magda. Dziewczyny, ja ponawiam swoją propozycję odnośnie książek na bazarek. Ale ja naprawdę nie potrafię tego zrobić, ledwo tutaj się ogarniam. Wiem, że macie urwanie głowy z Maleństwami, ale może ktoś inny by się tym zajął. Tyle pieniędzy leci na wetów... te psiaki takie biedactwa...:( Ola, jak przeczytałam o tych drgawkach, to od razu pomyślałam o tej strasznej nosówce. Trzymam za Was i za psiaki kciuki!!
×
×
  • Create New...