Jump to content
Dogomania

ilmina

Members
  • Posts

    882
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilmina

  1. Przeczytajcie, czy takie opis może być w wydarzeniu Rastiego na FB? Wy Go znacie najlepiej, może należałoby coś istotnego dodać? [B]"Pierwszy raz spotkałam go chyba dwa miesiące temu, zwróciłam uwagę na mixa bo jest nietypowy, bardzo piękny i trudno go nie zauważyć. Kilka dni później znów go zobaczyłam w dość dużej odległości od miejsca pierwszego spotkania. I zapaliła mi się czerwona lampka![/B] [B]Kolejne spotkanie na granicy Dzierżoniowa i Piławy Dln - szedł sobie poboczem, byłam już pewna, że pies jest bezdomny i się tuła..."[/B] [B]Tak zaczęła się historia Rastiego. Pies-cudak. Pies wyjątkowy. Pies jedyny w swoim rodzaju.[/B] [B]Rasty to mix sharpeya z czymś szorstkowłosym.:) Piękny.[/B] [B]Ma około 1,5 roku. Przybłąkał się na osiedle w Dzierżoniowie. Nikt Go nie chciał, nikt się nim nie interesował. Spał na dworze lub, jak się ktoś nad Nim zlitował na klatce schodowej. Jadł to, co znalazł. [/B] [B]Gdy dwie Dobre Dusze zaczęły się psem interesować, jeden z mieszkańców kamienicy, pod którą Rasty koczował, stwierdził, że to jego pies. Oczywiście była to nieprawda. Pan chciał użyć Rastiego, jako maszynkę do robienia szczeniaków, na których chciał zarobić. Nie było na co czekać, psa trzeba było jak najszybciej zabrać. [/B] [B]Teraz Rasty jest w płatnym domu tymczasowym, na krechę, bo nie ma stałych deklaracji. Do tego, żeby mógł tam zostać na brakuje 140zł. Bardzo prosimy o pomoc. Rasty zasługuje na to, żeby w DT poczekać na swój jedyny kochający dom.[/B] [B]Rasty jest świetnym psem. Bardzo towarzyski, toleruje inne psy i suczki, może nawet jeść z nimi wspólne posiłki. Cierpliwie znosi wszelkie zabiegi typu kąpiele, przemywanie oczu. Nie ucieka, pilnuje się swojego miejsc. Uwielbia towarzystwo człowieka. Pilnie uczy się chodzić na smyczy. Niedawno został zaszczepiony. Można powiedzieć psi ideał. Do tego Jego oryginalny wygląd.[/B] [B]Czego chcemy dla Rastiego? Na chwilę obecną stałych deklaracji, żeby mógł chwilę pomieszkać w DT. Trochę pieniążków na kastrację. No i najważniejsze DOMU! Domu, który Go pokocha. [COLOR=#ff0000]Aaaa i ukradłam Wasze zdjęcia z wątku ;) Mam nadzieję, że nie będziecie mnie ścigać za prawa autorskie? [/COLOR][/B]:evil_lol:
  2. [quote name='necianeta89']oj, a ja w weekend byłam na weselu (jako fotograf) i siedziałam przy stole z dwójką miłych ludzi, wegetarianie, mieli dla siebie osobne dania, normalnie aż reszcie ślinka leciała :)[/QUOTE] Dopiero na jednym weselu, mojej bardzo bliskiej koleżanki, była uwzględniona moja bezmięsna dieta. Jednak pani kucharka ewidentnie nie miała pojęcie jak ugotować coś bezmięsnego, bo podstawą wszystkich moich dań, były kotlety sojowe, których nie lubię. Ale oczywiście liczy się, fakt, że koleżanka uwzględniła moją "inność" :)
  3. Wstyd mi:oops:, ale FB jeszcze nie zrobiłam, po prostu mam urwanie głowy i kompletny brak czasu. Ale dzisiaj wieczorem obiecuję, zrobię na 100%. Mogę zbierać na swoje, nie ma problemu. Wiecie co, zazdroszczę Wam, że możecie miziać Rastiego, ja też chcę!!:placz: Wrzucajcie chociaż Jego zdjęcia, przynajmniej sobie pooglądam Chłopaka. A co do wesela, to ja zawsze głodna, bo rzadko kiedy ktoś uwzględnia moją wegetariańską dietę, na takich imprezach. A na ziemniakach i surówkach ciężko...
  4. Jak się wszystkie 3 Dziewczyny miewają? Napiszcie co u nich, wiem, że macie dużo pracy, ale taka jestem ciekawa, jak Im sie wiedzie w nowych domach.
  5. Ja się chętnie na taka komunę piszę, byle blisko Rastiego :) Ja z Nim nawet w tym kojcu mogę zamieszkać ;) Psiak skradł mi serce bezwzględnie i zrobię wszystko, żeby mu najwspanialszy dom na świecie znaleźć. Oczywiście, bardzo mi pasuje taki duet :) FB mu zrobię, może nawet dzisiaj, jak się wyrobię. (ale mi się rymuje od rana) Na weselu, jak to zwykle bywa: tańce hulanki, swawole, obcasy całe na szczęści, gorzej z moimi stopami. Jak zawsze z wesela wróciłam głodna.:) W ten weekend mamy kolejne, zbankrutujemy, po prostu za chwilę zbankrutujemy przez te wesela :(
  6. Jaki On jest piękny!!!:iloveyou: Jakbym Go dopadła, to bym go chyba zamiziała na śmierć :evil_lol:
  7. Wróciłam i jestem w totalnym szoku!:crazyeye: [SIZE=4][B]Rasty w DT, Lala w domku, no jesteście NIESAMOWITE DZIEWCZYNY!!!![/B][/SIZE]:loveu: A ja takie piękne plakaty dla Laleczki wydrukowałam, ale wcale się nie martwię, że ich nie rozwieszę, wręcz przeciwnie :) Nie było mnie, bo byłam na weselu w weekend a wczoraj cały dzień na nogach i wieczorem padłam. Oczywiście moja i mojej siostry deklaracja aktualna. Teraz myślę, że należy Rastiemu FB zrobić, żeby deklaracje zebrać. Oczywiście mogę zrobić, jeśli chcecie ;) Ahhhh, ależ jestem szczęśliwa, że Lala w domu, no normalnie nie mogę uwierzyć :) :) :)
  8. Ale Lali pan nie chce, to może faktycznie dać ją do Wrocławia, Ola będzie Ją miała na oku. I może ten DT wypali... A schron jest w Dzierżoniowie? Wiecie coś o nim?
  9. Wiecie co ja myślę, że o Rastiego i Czekladkę się nie boję, bo pan ich nie skrzywdzi, bo widzi w nic interes. najbardziej się boją o Laleczkę, szczególnie, po tym co pan ostatnio Edycie zasugerował...:shake: Może faktycznie schron na 2 tygodnie, a potem to DT od Oli, jeśli będzie się dało? szczególnie, że znalezienie bezpłatnego DT graniczy z cudem. Ja mogę dostarczać część karmy, zrzucę się z siostrą. Tylko jak goście przekonać, żeby wykastrował i wysterylizował Rastiego i Czekoladkę?:confused:
  10. [quote name='fiorsteinbock']aaa, Pan Czekoladki nie odda :) Oj, Jej to nie ;) Ona już stara jest i dla niej jeszcze ma serce ;) Banerek: jaką masz przegladarke Explorera czy inna?[/QUOTE] Myślisz, że Ona tam jest bezpieczna? Bierze ją do domu czy śpi tam na dworze? Mam Google Chrom. Na pociechę mogę Wam napisać, że moja wczorajsza, mała kocia znajda znalazła dzisiaj domek u mojej sąsiadki:multi: Oj, nigdzie Jej lepiej nie będzie :)
  11. Matko...;( A Panu, to ja bym...:mad: Cholerka, trzeba niebo i ziemię ruszyć i zabrać całą trójkę...tylko więcej niż pewne, że na ich miejsce pojawią się kolejne i tak w kółko. Ja plakaty porobię, rozwieszę, ale do mnie kawał drogi. Ja bym nawet pojechała, zawiozła, odwiozła ale jak mamy kasę to nie ma problemu, tylko ostatnio u nas od pierwszego do pierwszego :shake: Będziemy myślały, jak trzeba będzie. Zaraz napiszę jeszcze do koleżanki, która studiuje we Wrocławiu, może coś pomoże. Napiszcie mi, jak mam sobie dodać banerek do sygnatury, bo ja niekumata jestem:oops:
  12. [quote name='fiorsteinbock']Dzieki za Fb. Ja od rana siedze w pracy i nie mam jak sie wyrwac, ale znając Grazynke juz tam byla. Odnosnie kociąt, to jeden jedzie jutro ze mna do Wrocławia. Adoptuje go kolega Gosi (fochu) :) Rozmawiałam wczoraj dłuższa chwile z włascicielką. Koteczka została przygarnięta z "dzikiego" miotu, mamusia nie dawała sie nawet pogłaskać ale na szczescie wszystkie kocieta znalazły domy. A mama nadal żyje dziko. Co do "naszej" kotki to na pewno bedzie sterylizowana, tak sugerował wet, gdyz mogłaby nie przezyc kolejnego miotu :/ Zawioze jutro reszte RC.[/QUOTE] Oooo no to jeszcze dwa zostaną :) Edyta, a którego zabierasz? I jakiej one są w ogóle płci, wiecie? To czekamy na relację Grażyny odnośnie psiaków.
  13. Byłyście dzisiaj u psiaków? Co u nich słychać?
  14. [quote name='DORA1020']Moze wysle Ci mailem,tak bedzie mi wygodniej. Jak dojda p[ieniazki potwierdze:) No i na koniec.....UWAGA Boryskowe cioteczki...zadzwonila dziewczyna z Lublina...chce Boryska. Ale niestety do bloku.Ale jak wszystko bedzie ok. to pojedzie tam,mowila,ze ma taka prace,ze bedzie mogla poswiecic psiakowi duzo czasu,kilka wyjsc dziennie.Troche jest tu niejasnosci,ale to juz na wizycie PA.Dziewczyna wraca do Lubilna za tydzien i wtedy ma zadzwonic.[/QUOTE] No to ja trzymam kciuki najmocniej, jak się da.
  15. [quote name='olalolaa']Nie ma problemu, jestem w domu :) dzwon jak coś -502780120.[/QUOTE] Ola, może jutro się uda. Może nie będzie tak padać.
  16. [URL]http://www.facebook.com/events/314373075313826/?context=create[/URL] Bardzo proszę, wydarzenie Laleczki. Jeśli macie jakieś sugestie, piszcie. I trzeba by jakiś kontakt do kogoś podać. Jak nakarmię Rodzinkę, to powrzucam Lalę na grupy.
  17. Nie ma problemu. Wyślij mi na mejla zdjęcia i wszystkie info, jakie o niej masz, a ja Laleczce zrobię wydarzenie i poogłaszam na grupach. :)
  18. Koteczki cudne :iloveyou: i już takie odrośnięte :) Ile mają mniej więcej? To ja ukradnę zdjęcie kociaków do siebie na FB i zdjęcie Rastiego też, poproszę o deklaracje stałe, a nóż ktoś jeszcze będzie miał wolne parę złotych dla Cudaka, co miesiąc. A co do Lali, to może ją pierwszą warto by gdzieś ulokować. Z takim podejściem tego faceta, obawiam się, że mała nie jest tam bezpieczna.
  19. [quote name='olalolaa']Tak w Częstochowie :) Odwiedzisz Nas? :)[/QUOTE] Bardzo chętnie:razz:, tylko mogę dopiero dzisiaj po 17.
  20. [quote name='fiorsteinbock']Byłam dzisiaj u maluchów, zrobiłam zdjęcia i wstawię na lokalne forum. Rozmawiałam ponownie nt. stanu zdrowia mamusi i wydaje się, że mowią prawdę o wecie. Dostała 3 zastrzyki wzmacniające a stan jej wynika z trudów macierzyństwa. Zostawiłam karmę Royala dla karmiącej i będziemy z Grażynką zaglądać. A Rasty spacerował ze swoim "Panem" i szczególnie na mnie uwagi nie zwracał... ;) Inaczej jego koleżanki. Niunie są niesamowite, pędzą do człowieka dawać buziaki i czekają na głaski :) Miski z jedzeniem pełne, zawartość coś na kształt barszczu czerwonego rozcieńczonego padającym w nocy deszczem.[/QUOTE] No to oby się Mamusia poprawiła trochę. Oj, myślę, że z Rastym może być ciężko...a może warto by wbić "właścicielowi" do głowy:wallbash:, że psa trzeba wykastrować. fiorsteinbock, a możesz wrzucić zdjęcia maleństw tutaj, wrzucę je na FB, skoro są do oddania, to może ktoś będzie chciał adoptować maleństwo. A i czy nadal zbierasz deklaracje na Rastiego?
  21. [quote name='olalolaa']No profesjonalna to nie będzie na pewno hehe ale zrobie co w mojej mocy. Diego już u mnie, trochę zdziwiony chłopak i niespokojny, ale jest ok.. strasznie chce się przytulać :)[/QUOTE] Jak będą fotki i tekst, to mogę wykupić dla Diega pakiecik ogłoszeń na jakimś bazarku. Czy On jest u Ciebie w Częstochowie?
  22. [quote name='fiorsteinbock']Ilmina, dobrze pamietasz - Seven byl u Giselli a u mnie Filipek. Rozmawiałam z siostra włascicielki koteczki i widziałam małe. Sa juz samodzielne i do oddania, koteczka jest wyczerpana porodem i odchowaniem 5! maluchow a sama zaledwie nie ma roku. Chodzą z nią do weta (wg. słow siostry) bo wychudła (widzialam...) Planuja sterylizacje koteczki. Tymczasowo jest z maluchami w altance, wczesniej byly w domu ale ze zaczeły juz dokazywać to poscielono im w duzym kartonie w altance. Maluchy sa grube, karton czysty. Bedziemy mialy na oku tą małą, zobaczymy za jakis czas bedzie wygladala. A Rasty tak sie obzarl przy Giselle, ze ode mnie juz nie chcial :)[/QUOTE] Oby to była prawda, co mówią ci ludzie. Ale co teraz z maluchami?:shake: Dobrze, że Rasty ma chociaż pełny brzuszek, a Dziewczynki? U mojej siostry na podwórku też okociła się koteczka, ale nie mogą zlokalizować gdzie są. Też dokarmiają mamusię, ale nie wiem co dalej z kociakami. Najgorsze, że ta koteczka totalnie dzika była, nie dała się złapać nikomu, ani nawet do klatki łapki, nic. Teraz ma małe i nie wiemy co dalej :placz: A no tak, u Ciebie był Filipek, faktycznie. Ale jeśli dobrze pamiętam, to tylko Sevenkowi udało się wygrać walkę o życie.
  23. Myślicie, że to o małe jej koteczki chodzi? Jeśli tak, to wstyd, żeby mamusia taka chudzinka biegała dojadać po krzakach :shake: Pamiętajcie, że jak coś, to ja nadal chętnie na FB wrzucę psiaka. Tylko jak On niby ma "właścicieli", to lipa... Ale smutną ma mordeczkę ten Rasty:placz: Zobaczcie na jakim my podłym świecie żyjemy: zaczyna nas cieszyć fakt, że ktoś nie utopił albo nie wyrzucił kociaków...straszne to, ale niestety tak jest, a będzie pewnie jeszcze gorzej.:bigcry: [B]Giselle4[/B], troszkę prywaty: czy to u Ciebie był kiedyś mały Seven? :hmmmm:
  24. Ola, masz jakieś wieści o Rexie? Jak się chłopak zaaklimatyzował w nowym domu? Może masz jakieś fotki? Ciekawa jestem bardzo :)
×
×
  • Create New...