Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Everything posted by Moli@
-
[quote name='zachary']Uuuu, wybredna panna....i taką niezbyt zdrową dietę preferuje:cool3::evil_lol:...Pewnie tak była karmiona:eviltong:...[/QUOTE] Może "wyniosła" z domu ulica też ją tego uczyła.....potrzeba czasu Sierść ma kolor jakby wypłowiały....konieczna jest zmiana diety, potrzeba witamin
-
[quote name='zachary']I co z tym jedzeniem?...Może ona ma jakis problem z przewodem pokarmowym?...[/QUOTE] Preferencje kulinarne Figuni :angryy: Kiełbasa, parówki, mięso pieczone, gotowane, kotlety, wafelki, pączki. Nie jada karmy suchej, puszek.....Tyle już wiem zobaczymy co dalej...... Ok., 22 w końcu zjadła trochę ryżu gotowanego z kurczakiem i obowiązkowo dodatkiem kiełbachy :razz: Wodę pije :evil_lol: W domu bardzo grzeczna, posłuszna ładnie prosi wyjść, śusianko, kupka tylko na spacerkach. Na smyczy umie chodzić. To domowy psiak, komuś się znudziła, może ktoś zmarł czy wyjechał i trafiła na ulicę.
-
Czaruś - pies z przejścia granicznego w Kuźnicy
Moli@ replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='doris66']Wieści od Czarka/Cezarka. "A cezar, myślę ze mu u nas dobrze, w tamten weekend odbył 1 większa podróż do mojej babci tam mógł polatac po łące i poszaleć ,w domu juz nie niszczy tak mocno, zostawiam mu jakis gryzak i cierpliwie czeka na nasz powrót, do psów ma bardzo pozytywne nastawienie, ze wszystkimi bawic by się chciał." Pani Sylwia napisała też, ze Cezarek ma problemy z zatykaniem sie gruczołów okołoodbytowych. Z tego tez powodu nagryzał sobie krocze i okolice odbytu. Jeśli samo regularne oczyszczanie nie pomoze bedzie miał chłopak operacje usunięcia gruczołów. Biedny Cezarek, ale jest pod dobrą opieką i wszystko będzie dobrze.[/QUOTE] O proszę....a okolicą odbytu nie interesował się, była czysta nie było zapachu, " nie saneczkował",.....ważna jest dieta tak aby stolec był stały, uformowany.....luźny przyczyni się do tych problemów Nic tylko kastracja..... -
[quote name='zachary']I będzie miała idealny domek,prawda?.[/QUOTE] Oczywiście że idealny! To wspaniała inteligentna, opanowana, wesoła amstafka i taki powinien być jej opiekun.....który doceni jej zalety, który pokocha od pierwszego wejrzenia, który chce mieć w domu wspaniałego, oddanego, wiernego psiego przyjaciela... Poprzeczka przy wyborze odpowiedniego domku/właściciela została bardzo wysoko ustawiona [I]Nie oddamy Vivy/amstafki dla kogoś kto potrzebuje psa tej rasy aby się dowartościować [/I]
-
[quote name='zachary']Moli@, ona jest szczęśliwa i dlatego tak się rozkosznie zachowuje:eviltong::loveu:...[/QUOTE] Jest [B]znudzona[/B]....przed chwilą przyszłyśmy ze spacerku....biegła wesoło merdając ogonem, podskakuje:diabloti:..... Viva czuje się bardzo dobrze i trzeba stopować bo rana przecież się jeszcze nie zrosła
-
Kora rekonwalescentka,ale już we własnym domku :)
Moli@ replied to takasobieagatka's topic in Już w nowym domu
Jaka śliczna.....a ten zawadiacki błysk w oku...jak u Stefanii.......piękna :lol: -
husky-W końcu i do Soni uśmiechnął się los, już w swoim domu :-)
Moli@ replied to Maia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']super -to czekamy na zdjęcia[/QUOTE] Ja też jestem bardzo ciekawa jak dziewczynka wygląda, jak zareaguje na mnie, na nasze psiaki......liczę że nic się nie zmieni i szał przedświąteczny/nawał pracy zawodowej nie pokrzyżuje planów i będzie czas na odsapnięcie na łonie natury.... -
husky-W końcu i do Soni uśmiechnął się los, już w swoim domu :-)
Moli@ replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od Soni :lol:... zobaczę małą w sobotę :multi:.....zadomowiła się..... ukradła kg pieczonego schabu....nawet nie spróbowali:evil_lol:...odpukać nic nie zniszczyła :multi:.....dziewczynką zachwyceni.....ma gówniara szczęście w życiu Porobimy zdjęcia..... -
Dziękuję....teraz już wiem czemu nigdy nie widziałam w sprzedaży..., specjalne zamówienie....:lol: Napisałam zapytanie
-
Fajne sunie....Sweetie umaszczenie ma bardzo ładne.... A nie ma wszywki z nazwą producenta (legowiska)?
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Moli@ replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Brałam udział w kilku bazarkach i chyba coś "namodziłam" jeżeli do kogoś nie dotarły wpłaty to proszę o wiadomość na pw -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Kerusek ma jakiegoś Anioła....nie jednego![/QUOTE] Wiem, wiem....są deklaracje stałe..... Bardzo dziękujemy joi musi tu zamieścić, aby było jasne....aby wszyscy wiedzieli kto od samego początku dba/troszczy się/utrzymuje Keruska -
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
Moli@ replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Kerusek dziękuje bardzo za worek pysznego jedzonka który przysłała anonimowa dogomaniaczka :lol: -
[quote name='doris66']Za kilka dni będzie już biegac.....Dziekuje Moli@ za transport Vivy dzis na sterylkę. Wiesz ze gdybym tylko mogła pomogłąbym Ci przy Vivie...ale praca, praca....A Vivunia to nie kurczaczek, ponoć lekarze kazali niunie odchudzać.[/QUOTE] Noc minęła spokojnie/spała, rano do ogrodu na siusianko. Śniadania nie dostała mimo że miała już na nie ochotę, poczekam do kolacji...... Co do wagi, waży nadal 33 kg z tym że straciła dużo tkanki tłuszczowej, nie jest już nalana,jej sylwetka nie jest ciężka, klocowata. Ma ładnie rozbudowaną/zaznaczoną klatkę piersiową i wcięcie poniżej.....kręgosłupa/żeber nie wyczujesz;-) i tak powinno pozostać. To że chudnie widać też po obrożach/zaciskamy bo zmniejsza się obwód. Vivunia potrzebuje dużo ruchu aby budować mięśnie a nie odkładać sadełko a tak było kiedyś....Podczas zabiegu widać było że sunia miała bardzo rozbudowaną tkankę tłuszczową, nadal trzeba ją zbijać....Viva powinna być w dotyku twarda/zbita a nie mięciutka jak bułeczka, jak kiedyś ;-) Ważyć muszą mięśnie a nie tłuszczyk.....Taka zgrabniutka wygląda pięknie i bardzo się podoba...:lol:
-
[quote name='zachary']Ufff, trzymałam za nią kciuki! Moli@, a czy w lecznicy byłaś z nią sama?...[/QUOTE] Tak....? Tak się utarło że sterylki sama oblatuję.....odpukać nigdy nie miałam problemu, staramy się aby sunie były dobrze przygotowane Przygotowałam jej posłanie na parterze.....leżała ok., godziny i poszła na górę na swój fotel ;) Zawsze czekamy, po każdym zabiegu, aż pies się wybudżi... w myśl zasady strzeżonego strzegą