Czakuś ma bardzo złe wyniki krwi i serce w bardzo bardzo złym stanie..., nie ma pewności czy przeżyłby zabieg :(
Do wycięcia śledziona i jeden płat wątroby (pierwszy zabieg)..., drugi zabieg - prostata.
Dziękuję.
Dużo tych chorób jak na małego starszego pieska :(
Na RTG (dziś robione) widać było powiększone serce..., na szczęście płuca czyste - nie ma przerzutów.
Sympatyczny, pogodny malec..., bardzo trudna decyzja...
USG jamy brzusznej - niestety jest źle :(
Leczenie paliatywne..., biedny Czako
Czako został zapisany na mnie w lecznicy (ułatwiony dostęp do historii choroby), faktury wystawiane na TOZ Białystok
Chyba nie :)
W nocy śpi jak "zabity" z kołami do góry..., czuje się bezpiecznie.
Wstaję, sprawdzam co u Misia...zapalam światło/ chodzę a Czaki ma to pod ogonkiem..., On śpi a pańcia pilnuje ,)
Miś po kontrolnej wizycie. Jest dobrze..., rana sucha bez odczynu zapalnego.
Dziadunio dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu.
Wyniku histopatologicznego jeszcze nie ma.
Zdjęcie szwów - dwadzieścia dni po zabiegu - 27 / 28.09
Dziś w lecznicy już warczał ,) nie podobało się podłączenie kroplówki...
Misiek warczy a doktor Jaroszewicz cieszy się, że pies zachowuje się "normalnie" ..., wracamy do zdrowia :)
Trzymałam za nochal bo chciał gryźć...skarbuś jedyny :)