Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9840
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. Elinaa, jak już Państwo zabiorą Amorka ze schronu to daj znać, unieważnię ogłoszenia psiaka, zeby Cię nie bombardowano telefonami :-).
  2. [quote name='elinaa']U nas też w ostatnich miesiącach pojawiło sporo bezdomnych psów.A nie mieszkały tu wcześniej,bo znam okoliczne psy.I najczęściej są "przelotem",rzadko zatrzymują się na dłużej.Tylko,ja nie znam nikogo,kto by psa przygarnął.Wśród znajomych nikt nie ma psa i jestem uznana za "chorą" , że się nimi przejmuję.Nie jestem z Łomży,rodzinę mam w lubuskim,a tam trochę daleko podrzucić.Na miejscu jest tylko mama i brat,oczywiście już zapsieni.[/QUOTE] Elinaa, ja czesem jeżdzę w okolice Siedlec do rodziców a potem wracam do lubuskiego (Gorzów). Jak trzeba podrzucić pieska w lubuskie to wal do mnie jak w dym:-). Mogę pieska przewieźć w te strony:-).
  3. [quote name='elinaa']Cioteczki, właśnie zostałam poinformowana,że państwo sami przyjadą po Amorka :multi: Nie ma już potrzeby szukania transportu.[/QUOTE] Rewelacja. Lepszej wersji wydarzeń nie mogłyśmy sobie wymarzyć.
  4. To zdjęcie z Bastusiem na fotelu -wzruszające. Śliczna psinka.
  5. Cioteczki z Łomży, nie znacie kogoś z Waszej okolicy, kto za zwrot kosztów zgodziłby się zawieźć psa do W-wy? Dobrze byłoby znać koszt transportu i rozpocząć akcję zbierania pieniązków (oczywiście po pozytywnej wizycie PA). I ktoś musiałby być skarbnikiem i udostępnić konto na które mozna by było dokonywać wpłat.
  6. [quote name='elinaa']Nie przeczytałam jeszcze ostatnich postów - za chwilę to zrobię. Właśnie rozmawiałam z panią chcącą adoptować Amorka.Bardzo miło się rozmawia.Państwo na niego bardzo czekają.Pani zaproponowała zapłacić za fryzjera,ewentualnie hotel.Jednak doszłyśmy do wniosku,że Amorek pojedzie do państwa taki jaki jest :) w Łomży byłby problem z kąpielą,a strzyc go jak on tą sierść ma nie za gęstą to też nie sensu,bo biedaczek będzie marzł.Dla państwa będzie to chrzest bojowy :) Wydaje mi się,że będzie "ten" domek :) . Sama trochę namieszałam,bo spytałam,czy psa doprowadzać do porządku.[/QUOTE] No i super. Sprawa z fryzjerem i kąpielą się rozwiązała:-).
  7. Ja osobiście chciałabym sama wykąpać swojego psa i zabrać go do fryzjera i zaufanego weta. Nie wiem natomiast w jakim wieku są Państwo, którzy są chca adoptować psiaka. Jeśli to Państwo w wieku moich rodziców lub nawet nieco młodsi, to inaczej patrzą na takie sprawy jak psi fryzjer. Już sobie wyobrażam moją mamę jak biegnie z psem do takiego fryzjera. Dla niej to fanaberie. Myślę, ze gro ludzi w wieku 45-50+ inaczej podchodzi do takich tematów. A na zdjęciach które otrzymała Pani jest Amorek jeszcze przed schronem, teraz wygląda jak kudłaty miś, całkiem inaczej niż przed schronem. Muszę przyznać, ze ja się zastanawiałam patrząc na zdjęcia Amorka przed schronem i w schronie, czy aby przedstawiają tego samego psa.
  8. [quote name='DZIR']Czytam o tych fryzjerach , zabiegach ,hotelach i krew się we mnie burzy. Jesli Ci państwo życzą sobie psa po zabiegach to w Warszawie jest dużo SPA dla psów niech zamówią i zapłacą. Obawa ,że się rozmyślą i wezmą psa ze schroniska w Warszawie paraliżuje wszystkich. Sądzicie ,żę psy ze schroniska w Warszawie mniej śmierdzą? Jeśli Ci ludzie o tym nie wiedzą to trzeba im to powiedzieć . . Im więcej będą wiedzieć tym lepiej dla psa.[/QUOTE] DZIR, nie rozumiem dlaczego tak Cię oburzają zabiegi SPA.Cytuję Twoje słowa z tego wątku, post 72 chyba " --więcej zdziałamy Dom czasowy i jednak dobra fryzura. to gwarancja sukcesu. Najlepszy przykład RUfi. Gdyby Kora nie wzięła go ze schronu ,doczyściła, ostrzygła zrobiła super zdjęcia.to gnił by w schronie. mimo wysiłków licznych ciotek, że nie wspomnę o Denisku. "
  9. Dziewczyny, czy do strzyzenia pies musi być wykąpany? Pytam, bo ja nigdy mojego psiaka nie strzygłam więc nie wiem jaka jest "procedura". Bo jeśli kąpiel nie jest wymagana do strzyżenia, to moze niech fryzjer go ostrzyze na miejscu w Lomzy a Państwo sami wykąpią psiaka juz w domku?
  10. Elinaa, czy juz wiadomo kiedy mogłaby sie odbyć wizyta P/A ?
  11. [quote name='holmina']po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku! fajnie by było ,bo jest śliczny ale,,,,,,,, może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,, idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku! niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport[/QUOTE] Jestem tego samego zdania co holmina. Tym bardziej, ze dwa główne zdjęcia w ogłoszeniach przedstawiają pięknego, nie zarośniętego psiaka. Teraz wygląda jak kudłacz. Żeby zarośnięty, brudny pies nie zniechęcił Państwa, bo co innego widzieli na zdjęciu a co innego dostaną w realu.
  12. Elinaa, a jeśli domek okaże się tym właściwym, to co dalej? Kto Amorka będzie wyciągał ze schronu? Może powinniśmy zaprowadzić go do psiego fryzjera, bo w schronie pewnie zarósł i wygląda nieciekawie. Ile w Łomże kosztuje psi fryzjer i czy ktos mógłby go tam zaprowadzić przed oddaniem do adopcji? Czy znalazły się jakiś chętny za dowóz psa do W-wy za zwrot kosztów paliwa?
  13. Elinaa, nie wiem czy widziałaś mój post nr 250. Awaryjnie Mazowszanka może zrobić wizytę PA.
  14. Zapisuję się na wątku. Gdzie sunia jest w tej chwili? Czy sunia wcześniej mieszkała w domu i czy zachowuje czystość? Czy jest duża? Jak się odnosi do innych psów? Do kiedy sunia może zostać w miejscu, w którym teraz przebywa?
  15. Hej. napisała do mnie Mazowszanka na PW: " [INDENT]Witaj, dopiero teraz znalazłam Pw i od razu odpisuję. Bemowo to kawał ode mnie, ja mieszkam na samym dole( południu) Warszawy. A Połczyńska to wylotówka na Poznań czyli daleki zachód. Trzeba się przedzierać przez całą Warszawę co w tygodniu jest trudne. Jeśli nie znajdziecie kogoś mieszkającego bliżej ( Bemowo, Sródmieście, Bielany) to się podejmę, bo trzeba psu pomóc. Napisz dokładnie jaka to ulica. Pozdrawiam, Małgorzata :smile: " Czy Państwo mieszkają dokładnie na Połczyńskiej? [/INDENT]
  16. Mam nadzieję,ze ktoś będzie w stanie przeprowadzić wcześniej wizytę. Powody są dwa-żeby pumiś nie marzł w budzie i żeby czasem potencjalny domek się nie rozmyślił (lepiej iść za ciosem). No chyba że to nie jest dobry domek dla Amorka, ale to musimy sprawdzić.
  17. [quote name='olga7'][B]Napisalam teraz prośbę do cioteczek : Ewa i flatki - GrybbaRybba- morisowa - _Goldenek2 - magdyska25 - orpha [/B]do cioteczki : inga.mm i Ellig - nie napisalam jeszcze , ale i tak dostaną ciotki chyba 2-3 takie same pw w spr. Amorka wizyty ..pisalaś chyba już elinaa -do Ellig i inga.mm ?? koosiek nie bylo na dogo od 12.XII.2011[/QUOTE] To ciotki dostaną po kilka PW w tej samej sprawie:-). Ja napisalam do inga.mm, Ewa Marta, Mazowszanka, pucka69, _Goldenek2.
  18. ja jeszcze znalazłam z W-wy cioteczki: -inga.mm -sleepingbyday -Ewa Marta -Mazowszanka -pucka69 - _Goldenek2 - Elinaa, jeśli chcesz to mogę napisać do tych osób prośbę o przeprowadzenie wizyty PA. Co Ty na to?
  19. Elinaa, czy ktoś z W-wy zgłosił się do przeprowadzenia wizyty PA?
  20. [quote name='ovathena']A co do wyprowadzania - z tego co wiem, to wcale nie był wyprowadzany na dwór. Miał postawione coś w rodzaju kuwety. A i tak sikał w dywany, za co oczywiście krzyczano na niego. Psa nigdy nie widziałam, ale ponoć jest bardzo przyjacielski i przytulaśny (tak mi powiedziała osoba, która ma kontakt z tamtą rodziną). Ta rodzina chce się go pozbyć dlatego że: "gryzie kapcie oraz chce jeść, a jedzenie kosztuje". Oczywiście dorośli mają dużą winę, ale dziewczynka (dziewczyna w sumie, bo ma 16 lat) także nie jest bez winy, bo zawsze się upiera na kolejnego słodziusiego zwieczaczka, a po paru tygodniach ma go gdzieś. Rybek zapomniała karmić i zdechły. Kot był trzymany w piwnicy, a gdy go w końcu wypuszczono - uciekł i wpadł pod samochód. Na szczęście jeden pies i królik trafiły do dobrych domów. Jestem jednak pewna na 100% że za jakiś czas pojawi się u nich kolejny pies albo kot.[/QUOTE] No teraz to dopiero jestem porażona. Myślałam że chodzi o jakąś 7 czy 6 letnią dziewczynkę a tu chodzi o 16-letnią pannę. W głowie mi sie to wszystko nie mieści, gdzie sięgają granice ludzkiej głupoty. Szok!!!!!
  21. [quote name='ovathena']Masz rację. Niestety nie jest to pierwsze zwierzę tej dziewczynki. Miała już kota, 2 psy, królika i rybki. Wszystkie jej się znudziły. Jestem pewna, że za kilka miesięcy będzie miała kolejnego zwierzaka....[/QUOTE] Tym bardziej jestem porażona nieodpowiedzialnością rodziców. Najgorzej, ze to dziecko w przyszłości będzie tak samo traktowało zwierzęta, pozbywało się "starego" zwiarzaka bo się znudził albo nie jest juz "na topie" i inna rasa jest w modzie. I będzie to dla tej dziewczynki naturalne, nie będzie widziała nic złego w takim postępowaniu, bo takie wzorce wyniosło z domu. Bo jak się u dziecka nie zaszczepi szacunku dla zwierząt za młodu, to najczęściej nie będzie go miało także jak będzie dorosłe.
  22. Głupota niektórych dorosłych poraża. Myśleli że szczeniak będzie wołał że chce na dwór i to nie częściej niż 3 razy dziennie.
  23. [quote name='elinaa']Zapomniałam,ale się zapytam.[/QUOTE] Dzięki, to będzie cenna informacja dla mnie. Wiadomo będzie, które portale ogłoszeniowe mają większą "poczytność" i następnym razem mozna będzie wyrózniać ogłoszenia na takich portalach (wszystkich niestety się nie da wyróżniać/promować bo można by z torbami pójść) :-)
  24. Elinaa, pytałaś moze Pani z jakiego ogłoszenia wypatrzyla Pani Amorka ?
  25. [quote name='elinaa']Cioteczki,pojawił się domek dla Amorka.Pani mieszka w Warszawie i zgadza się na wizytę przed adopcyjną.[/QUOTE] Baaardzo się cieszę, oby to był ten wymarzony domek!!! Kto w takim razie będzie przeprowadzał wizytę p/a ? Czy mamy już chętnego?
×
×
  • Create New...